slavok Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 Ja nie pojmuję tej dziwnej rozmowy :blink: silniki pokroju 1.1 to silniki do samochodów małych którymi poruszamy się w mieście czy tam dojeżdżamy do pracy 5km, ew. raz na miesiąc jakieś zakupy 40-50km trasa, i w takich warunkach bardzo dobrze się spisują, jak ktoś chce walić trasy Gdańsk - Kraków i później wylewa żale, że ma mało mocy i dynamiki to chyba się z ciach!em na łeb pozamieniał, adekwatnie kupowanie 2 litrowych potworów po to by się turlać w korkach również nie jest zbyt rozsądne, więc o czym ta jałowa dyskusja, wynalazki pokroju 1.4 w skodzie superb to zagrywka marketingowa by zwiększyć sprzedaż bo a nóż znajdzie się taki jełop co to kupi. Jest jeszcze jedna kwestia którą jak widzę mało kto tu bierze pod uwagę, pewnie na forum sami dziani ludzie siedzą ewentualnie mądrale co mają porejestrowane samochody na tatę/mamę, kwestia ta zwie się ubezpieczenie, które w przypadku braku zniżek od takiego 2 litrowego samochodu jest dosyć sporym wydatkiem nie raz dochodzącym do 2-3 tyś zł za 10 letni samochód. Spalanie - no cóż stare jednostki 1.4 itd rzeczywiście paliły 7-8 litrów, nowe małe silniki np. fiata czy forda naprawdę potrafią zejść do tych 5l/100 przy normalnej jeździe. co to tej naklejki to równie dobrze mogę to podsumować takim hasłem: życie jest zbyt krótkie by jeździć starym bravo. 5 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
maSTHa212 Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 (edytowane) za dużo mniejsze pieniądze można znaleźć kupę ciekawszych aut a różnice w cenie włożyć w ewentualne poprawki i naprawy. Z czystej ciekawości chętnie poznam tą "kupę" alternatyw. edit. Ani to ładne, ani szybkieO gustach się nie dyskutuje, a co do prędkości to podaj jeśli możesz też przykład auta w tym segmencie NIE w wersji sportowej (GTI/OPC/FR/Cupra czy co tam jeszcze jest), które zejdzie do poziomu 8s przy 0-100. Edytowane 24 Września 2011 przez maSTHa212 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kacimiierz Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 (edytowane) Właśnie chodzi o to, że golf wcale nie jest szybki, ani ładny a jego cena jest nieraz o połowę wyższa od innych aut z jego segmentu. A sensu podawania aut tutaj nie widzę bo zaraz ty albo ktoś inny naskoczy, że opel to złom, renault i peugeot ciągle w serwisie stoją, że ford dużo pali. Już nie wspomnę, że większość tych odpicowanych pasków i golfów jest w stanie agonalnym ale nikt tutaj nikogo do swoich racji nie przekona. :) Szkoda tylko, że niektórzy strasznie biorą do siebie dyskusję na temat silników; bo mam diesla i wszyscy się ciach!o znacie albo vice versa z benzyną. Edytowane 24 Września 2011 przez Kacimiierz Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Klaus Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 (edytowane) slavOK, właśnie z tego względu męczyliśmy się przez 6 lat clio 1,2 ;) 2 litrowych potworów po to by się turlać w korkach również nie jest zbyt rozsądneAuta z motorem 1,1 ok 10 letnie to najczęściej golasy pozbawione klimatyzacji. Zdecydowanie lepiej turlać się w korku autem z klimatyzacją niż bez. Jeszcze ja mogę to znieść, jazda z małymi dziećmi w korkach w upalny dzień to masakra. maSTHa212, Ty piszesz o autach nowych, przemn2 mówi o golfie 4, to już leciwe auto, w tym segmencie golfy mają często wygórowaną cenę jak na stan aut i wyposażenie. Rozpatrywanie szybkości w takich autach które mają być do codziennej jazdy? W 10+ lat auto potrafi jechać dużo szybciej niż powinno ze względu na stan hamulców (klocki tarcze jeszcze wymieniamy, przewody? dopiero jak pęknie), amortyzatorów czy innych elementów zawieszenia. Są jednostki pakujące kasę w takie auta aby były w jak najlepszym stanie, większość - byle przegląd zaliczyć. Edytowane 24 Września 2011 przez Klaus Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Twój Pan Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 Wczoraj wreszcie doczekałem się tego długo wyczekiwanego dnia. Już praktycznie zapomniałem, ze taki samochód istnieje :D . Mowa o Focusie RS. Jak na 300 koni przyśpiesza poprawnie, cycków nie urywa. Prowadzi się dokładnie tak jak się tego spodziewałem, bardzo precyzyjnie, choć są lepsze przednionapędówki, np JCW. Wydech jest świetny, przy toczeniu sie cichy jak w cywilnym samochodzie, a po mocniejszym dodaniu gazu zaczyna pięknie grzmieć, a jednocześnie nie słychać go trzy ulice dalej - loffciam go ;) . Tutaj jedna zalety się kończą. Samochód trzeba przyznac prezentuje sie swietnie mijajac go na ulicy, jednak te wszystkie spojlery i dodatki maja jakosc rodem z allegro->tuning. Ogromny spoiler (co mozna zobaczyc i uslyszeć przy zamykaniu bagaznika) wydaje sie byc zamocowany na dwa blachowkrety. Dodatki w przednim zderzaku sa bardzo delikatne i luźno zamocowane. Wyloty powietrza na błotnikach czy dyfuzor to fejki - tandetny plastik nie slużący niczemu :blink: . Fotele recaro w srodku sa bardzo fajne, ale zeby dostac sie na tylnią kanape (ciekawostka - samochod jest 4 osobowy!) trzeba je złozyć i dźwignią pod fotelem odsunac - nie odjezdzaja same jak w kazdym innym 3 drzwiowym aucie. Wiele takich drobnych szczegółów wpływa bardzo negatywnie na całokształt. Spodziewałem się świetnie jezdzacego i dobrze wyglądającego, ściśle limitowanego samochodu, ktory stał sie legenda jeszcze przed premierą, a mam wrażenie ze jest to zwykły focus z chipem i spoilerami z allegro. Jakbym go kupił, to czułbym się oszukany. Nie tego się spodziewałem po samochodzie ze znaczkiem RS. Dla mnie fail. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mib Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 Ja mam Meganke I FL z 1,4 aż 75KM ani to nie ma dynamiki ani nie spala kropelki. Średnia to okolo 8-8,5/100km. Za cholere nie da rady mniej..... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piotreek Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 No to spore spalanie, w mondeo mk3 z silnikiem 2.0 145 koni spalanie jest dość podobne a nawet niższe. Zdarzyło się raz, że komputer pokazał ŚREDNIE spalanie 5,7 l. Moim zdaniem małe silniki sprawdzają się tylko do miasta, bo tam nie musimy ich aż tak kręcić wysoko, bo i tak średnia w korku jest 5 km/h, natomiast w trasie nie dość, że większy silnik da nam lepsze osiągi, to jeszcze przy wprawnej jeździe możemy osiągnąć spalanie na podobnym poziomie co w mniejszym silniku nie mówiąc już o komforcie jazdy i bezproblemowym wyprzedzaniu ciężarówek i innych zawalidróg. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rafa Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 No to spore spalanie, w mondeo mk3 z silnikiem 2.0 145 koni spalanie jest dość podobne a nawet niższe. Zdarzyło się raz, że komputer pokazał ŚREDNIE spalanie 5,7 lŚrednia chyba na trasie :D Średnie spalanie to inaczej w cyklu mieszanym - razem z miastem - to co podałeś na pewno nie jest realne w tym aucie z tym silnikiem. Moje Mk3 1.8 125KM żarło 12l/100km (kolegi 110KM 13l) po mieście i 8-9 na trasie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
m4r Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 Ja chyba nigdy nie zrozumiem tego fenomenu golfów i innych passatów. Golfów też nie rozumiem, bo mało się turla po ulicach sławnych GTI, a reszta jest strasznie bezpłciowa. Wygląda czasem tak, jakby szczytem marzeń golfiarzy było zrobienie z tego auta czegoś indywidualnego, co kończy się lexus lookiem i innymi cudami. A paski... są wygodne. Bardzo wygodne. Tak, jeździłem. Ale nie kupię, bo mi się nie podobają (pomijając CC, na który mnie nie stać). ciekawostka - samochod jest 4 osobowy! Astra II coupe (a.k.a. Bertone) też jest na 4 osoby. Tak samo BMW X6, co dla mnie jest już totalnym failem przy aucie takich gabarytów, no ale rozumiem, wał musi się gdzieś zmieścić, może był tak wielki, jak w Hummvee. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 (edytowane) Tak samo BMW X6, co dla mnie jest już totalnym failem przy aucie takich gabarytów, no ale rozumiem, wał musi się gdzieś zmieścić, może był tak wielki, jak w Hummvee. bo chyba nie do końca rozumiesz do jakiej grupy jest kierowany ten samochód. co do RSa, no cóż nie ma być praktyczny tylko szybki i dobrze prowadzący się samochód, wykonanie na poziomie forda, czego się spodziewałeś ? Edytowane 24 Września 2011 przez slavOK 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piotreek Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 Średnia chyba na trasie :D Średnie spalanie to inaczej w cyklu mieszanym - razem z miastem - to co podałeś na pewno nie jest realne w tym aucie z tym silnikiem. Moje Mk3 1.8 125KM żarło 12l/100km (kolegi 110KM 13l) po mieście i 8-9 na trasie. Ten najmniejszy wynik to oczywiście, że na trasie. Te 8 - 9 pali w trybie mieszanym, czyli miasto i poza miastem. Tylko teraz sprawa rozbija się o to miasto, bo mieszkam w małym mieście (Kluczbork) i pewnie nie odnosi się to do np, takiego Wrocławia, Poznania, czy Opola, fakt 50/50 miasto trasa to nie jest, ale też nie jest to 10% miasta. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
papillon86 Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 (edytowane) No to spore spalanie, w mondeo mk3 z silnikiem 2.0 145 koni spalanie jest dość podobne a nawet niższe. To ciekawe bo mój ojciec ma Focusa 1.6 16v i nie da się zejść poniżej 10.5 w mieście (Łódź) więc nie wiem jak mondeo z większym silnikiem może palić mniej. Sam jeżdżę Megane I FL 1.4 16v i pali około 7.5-8 l. Zdarzyło się raz, że komputer pokazał ŚREDNIE spalanie 5,7 l. Zdarzyło mi się że komputer pokazał 3 l, Jazda po mieście nocą ze stałą prędkością 70-80km/h Edytowane 24 Września 2011 przez papillon86 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Twój Pan Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 co do RSa, no cóż nie ma być praktyczny tylko szybki i dobrze prowadzący się samochód, wykonanie na poziomie forda, czego się spodziewałeś ? Wykonania na poziomie ST czy cywilnej wersji, nie wieś-tuningu. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jonas Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 nie wiem jak mondeo z większym silnikiem może palić mniej.Większy silnik nie musi się tak męczyć jak mniejszy, targając budę i siebie samego. Funny fact - E46 z 1.8 115 KM benzyną pali niemal tyle samo, co 2.0 143 KM, przy czym ten pierwszy odpycha się nadzwyczaj mizernie. Nie dziwota, obie wersje ważą niemal półtorej tony. W Seicento nie ma komputera wyświetlającego różnorakie cyferki, ale kiedyś z obliczeń wyszło mi średnie spalanie 10l/100km, jazda w stylu przedstawiciela handlowego, bo spieszyliśmy się na egzamin. Co się nie da :> Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
reaktiv Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 Moje 1.0 45 konne wg. najnowszych danych pali 8L, z czego jest to raczej tryb mieszany - trasa 25km do pracy, pozniej z pracy i jazda po miescie. Niestety, osiagow to nie ma w ogole :D 140km/h to katorga dla tego auta Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rafa Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 Większy silnik nie musi się tak męczyć jak mniejszy, targając budę i siebie samego.Tak ale to się sprawdza na trasie, po mieście mniejszy silnik przeważnie mniej spali. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Niemiec Opublikowano 24 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2011 (edytowane) w domu mam 1.2 80KM i 1.6 100KM i o ile w trasie duzych roznic nie ma ok 5-6 vs 6-7 to w miescie mniejszy motorek pali ok 7-8l a wiekszy juz potrzebuje 9-11l. mniejszy silnik napedza ok 1000kg a wiekszy 1200kg. na papierze przyspieszenie i vmax podobne, ale empirycznie 1.6 jakos tak zwawiej sie zbiera. Edytowane 24 Września 2011 przez Niemiec Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kojeczny Opublikowano 25 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2011 Wtrącę trzy grosze do tematu. Powiedzmy że chce zrobić 20000km. Cena ON 5,09 PB95 5,24 (Petrokrak) Peugeot 407 1,6 Hdi średnie spalanie 6,1 l/100km. Za paliwo przy tym spalaniu 6209,8 zł. regeneracja dwumasu 500 zł, sprzęgło pomijam, bo ono przy 200 tyś km i w benzynie paść może, robociznę też, bo cena podobna. Turbo? 850 zł- można taniej, z wymianą. FAP przegonić od czasu do czasu- daje radę, po przejechaniu 200 tysięcy km. jeszcze (odpukać) nie potrzebował żadnych interwecji. Bmw e34 316i, śr. spalanie 8,2 litra. 8593,6 zł. Koszty ew. napraw związanych z obsługą osprzętu silnika, nie wiem nie mam. Dlaczego BMW i Peugeot. Chciałem tak kontrastowo. Po co mi auto które ma tylny napęd, skoro nie mam go jak wykorzystać? Podobne przyspieszenie z Peugeotem, radość z jazdy większa może w BMW, ale nie oszukujmy się - za ten 1000 zł można sobie kupić całkiem fajny telefon. Peugeoty są śmiesznie tanie w porównaniu do niemieckich aut - niewiele dokładając do Passata z początku wieku można kupić sobie auto o 5 lat młodsze i wiele lepiej wyposażone. Nie psują się tak często jak się wydaje niektórym. Wracałem ostatnio z Krakowa do domu, trasa dokładnie 187 km. Spaliłem 4,7/100 km, jechałem 2h 40min, budowa obwodnicy Kielc po drodze, zżarło trochę czasu. Nawet nie starałem się jechać jakoś specjalnie ekonomicznie. I tak mnie zastanawia, czy te parę minut jest mi potrzebne? Chyba nie potrzeba mi tych paru sekund na setkę mniej. Także jeśli jeździmy te kilkanaście tysięcy km. rocznie, bardziej opłacalny jest diesel. Benzyniaki kupuje się chyba trochę bardziej sercem. Komfort jazdy, brak klekotu (chociaż w nowych konstrukcjach w zasadzie możemy czasem zapomnieć że mamy ropniaka pod maską). Do miasta spoko, ale tylko jeśli ktoś jeździ tylko w mieście. Także, dlaczego nie diesel? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
HeatheN Opublikowano 25 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2011 I się zaczyna, diesel ma prawo bytu! Odpowiednie warunki, przebiegi i zakup diesla to oczywistość! Ale kupowanie 12 letniego, 2 litrowego diesla, który 10x okrążył Ziemię do miasta.....by się przebic przez centrum 10km do pracy to imho nieporozumienie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Klaus Opublikowano 25 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2011 (edytowane) Uważam, że diesel - Pb > kwestia gustu, upodobań. Ale kupowanie 12 letniego, 2 litrowego diesla, który 10x okrążył Ziemię do miasta.....by się przebic przez centrum 10km do pracy to imho nieporozumienie. Tak napisałeś jakby w cenie 12 letniego,2 litrowego diesla, który 10x okrążył ziemię można było kupić w benzynie auto to samo auto. z tym samym wypozażeniem max 6-cio letnie, przebiegiem <100kkm i książką serwisową do końca. Prawda jest taka, że przy autach ok 10 lat cena czy to diesle czy Pb jest taka sama i bardziej zależy od stanu auta. Jak coś nie padło przez 400kkm to szansa, że padnie przez kolejne 50kkm jest taka, że albo padnie albo nie. No chyba, że ktoś bardziej przy zakupie zwraca uwagę na kolor, alumy, stan licznika czy zestaw audio niż stan auta to wtedy wszystko może się zdarzyć i to zarówno w benzynie jaki dieslu. Jak się uda wyrwać w miarę dobrą sztukę (rozsądek i trochę szczęścia) to auto da satysfakcję bez względu na rodzaj paliwa. Nieporozumieniem natomiast jest zakup nowego diesla po to aby kulać się 10km do pracy. W takim przypadku różnica w cenie to +30% i może się nigdy nie zwrócić. Edytowane 25 Września 2011 przez Klaus Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
przemn2 Opublikowano 25 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2011 W sumie mi to nawet jest obojętne co kupię PB czy ON ale żeby chociaż taka prosta sprawa jak stan licznika był prawdziwy.Mieszkam blisko granicy z Niemcami i często tam jestem.Jak widzę jakieś auta na sprzedaż to czasami oglądam je.Czesto są nawet zadbane 3-5 letnie auta z przebiegiem 200-400tyś km z kompletem papierów z przeglądów i historią napraw. Jak to kupuje handlarz z Polski to papierami pali w piecu cofa licznik i mamy ładne auto z małym przebiegiem.Potem nie kupuj Peugeota bo po 190tyś się rozsypał. Ja sam kiedyś tak myślałem.Moje obecne auto kupiłem od Helmuta z przebiegiem 250tyś i nie załuję. Zdaję sobie sprawę,ze będzie mi je trudno sprzedac bo najlepiej aby miało w dniu sprzedaży 185tyś.Ale są też ludzie,którzy nie kupują stanu licznika i rocznika. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jonas Opublikowano 25 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2011 Żadne trudno. Jedziesz na "korektę licznika", za kilkadziesiąt (kilkaset, jak auto nietypowe/trudne) złotych uprzejmi faceci ustawią ci ile chcesz. Przed zabiegiem wypada przestudiować giełdowe ogłoszenia, by być na bieżąco z najnowszymi trendami - w tym sezonie w dobrym tonie było 165k km. Polak się przecież zna i nigdy nie kupi dziesięcioletniego klekota z 200k, bo to jakiś strucel przecie. 2 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
HeatheN Opublikowano 25 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2011 Tak napisałeś jakby w cenie 12 letniego,2 litrowego diesla, który 10x okrążył ziemię można było kupić w benzynie auto to samo auto. z tym samym wypozażeniem max 6-cio letnie, przebiegiem <100kkm i książką serwisową do końca. Prawda jest taka, że przy autach ok 10 lat cena czy to diesle czy Pb jest taka sama i bardziej zależy od stanu auta. Jak coś nie padło przez 400kkm to szansa, że padnie przez kolejne 50kkm jest taka, że albo padnie albo nie. No chyba, że ktoś bardziej przy zakupie zwraca uwagę na kolor, alumy, stan licznika czy zestaw audio niż stan auta to wtedy wszystko może się zdarzyć i to zarówno w benzynie jaki dieslu. Jak się uda wyrwać w miarę dobrą sztukę (rozsądek i trochę szczęścia) to auto da satysfakcję bez względu na rodzaj paliwa. Nieporozumieniem natomiast jest zakup nowego diesla po to aby kulać się 10km do pracy. W takim przypadku różnica w cenie to +30% i może się nigdy nie zwrócić. Zgadzam się że w przypadku starych aut, różnica w cenie diesla i pb się zaciera. Pb ma jedną przewagę. Mianowicie diesel na zachodzie, kupowany do trzaskania przebiegów. Benzyna juz nie koniecznie Dlatego realnie w przypadku tego samego rocznika w dieslu będzie większy przebieg, niż w benzynie. Oczywiście mówimy o prawdziwym, nie 160.000 km:) Poza tym mi bardziej chodziło o kwestie użytkowania diesla w mieście.... mam znajomego z 1,7 d isuzu czy jakoś tak, w oplu to siedzi...jak moje auto stao u mechanika, on mnie podwiózł kilka razy zimą....jego diesel w połowie trasy ledwo się nagrzewał, u mnie było już w tym momencie cieplutko:), więc jeżdżenie wiecznie niedogrzanym dieslem na krótkich odcinkach, na pewno dla takiego silnika zdrowe nie jest. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piotreek Opublikowano 25 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2011 (edytowane) Przed chwilą rodzice wrócili Mondeo mk3 2.0 l 145 hp z nad morza i jest tak: Wynik z trasy, wiadomo, że w mieście będzie inaczej, ale w trybie mieszanym, może nie idealnie pół na pół jest możliwe spalanie na poziomie 8 - 8,5 - 9 l/100 i tego jestem pewien, bo sam śmigam również tym autem i widzę co pokazuje komputer. Zaraz ktoś mi zarzuci, że wskazania są nie dokładne z komputera, zawsze po tankowaniu, zawsze do pełna liczę średnią i wychodzi mniej więcej na to samo, max odchyłka jaką zanotowałem, to 0,2 l i to chyba raz czy dwa się przytrafiło, zazwyczaj różnica była pomijalna. Edytowane 25 Września 2011 przez piotreek Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
siwy05 Opublikowano 25 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2011 Przed chwilą rodzice wrócili Mondeo mk3 2.0 l 145 hp z nad morza i jest tak: Wynik z trasy, wiadomo, że w mieście będzie inaczej, ale w trybie mieszanym, może nie idealnie pół na pół jest możliwe spalanie na poziomie 8 - 8,5 - 9 l/100 i tego jestem pewien, bo sam śmigam również tym autem i widzę co pokazuje komputer. Zaraz ktoś mi zarzuci, że wskazania są nie dokładne z komputera, zawsze po tankowaniu, zawsze do pełna liczę średnią i wychodzi mniej więcej na to samo, max odchyłka jaką zanotowałem, to 0,2 l i to chyba raz czy dwa się przytrafiło, zazwyczaj różnica była pomijalna. Pewnie, że można, ale wystarczy pojechać trochę bardziej dynamicznie i już bez problemu można dodać 2 litry, ja w dieslu tą samą trasę potrafie pokonać ze spalaniem 5.0 lub 7.5. W benzynie zraża mnie to, że jadąc dynamicznie, a ja generalnie nie rozpędzam się do 50km/h w 30s spalanie szybko szybuje w górę... Podobnie diesel na krótkich dystansach z niedogrzanym silnikiem. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piotreek Opublikowano 25 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2011 (edytowane) Była to jazda z normalną prędkością tak jak większość użytkowników drogi. Wiem, że diesel spali mniej, ale mówimy tutaj o benzynie. Jeśli nie chce mi ktoś wierzyć, to nie, bo nie mam w tym żadnego interesu. Tylko chcę pokazać, że nie koniecznie duży silnik benzynowy musi łykać o wiele więcej niż silnik o połowę mniejszy. Myślę, że matiz przy jeździe z taką samą prędkością spaliłby niewiele mniej, albo i tyle samo. Edytowane 25 Września 2011 przez piotreek Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
maSTHa212 Opublikowano 25 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2011 1.4 TSI 160hp: 7,6l/100. Średnia z ostatnich 13.000km w cyklu mieszanym 50/50. Wynik wiarygodny, bo kilka razy byłem nad morzem + wyjątkowo obfity sezon weselny (każda wyprawa przynajmniej 150km w jedną stronę). Druga połowa to bujanie się po mieście o różnych porach dnia i na różnych dystansach. Jazda zdecydowanie dynamiczna, ale bez palenia gum na każdych światłach i piłowania do 6k rpm do następnego skrzyżowania. Gdyby brać pod uwagę samo miasto to będzie w przedziale 7,5-11 w zależności od warunków na ulicach. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 25 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2011 porównywanie nowoczesnych silników do starych benzynowych konstrukcji jest trochę z [gluteus maximus] :P Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
siwy05 Opublikowano 26 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2011 Była to jazda z normalną prędkością tak jak większość użytkowników drogi. Wiem, że diesel spali mniej, ale mówimy tutaj o benzynie. Jeśli nie chce mi ktoś wierzyć, to nie, bo nie mam w tym żadnego interesu. Tylko chcę pokazać, że nie koniecznie duży silnik benzynowy musi łykać o wiele więcej niż silnik o połowę mniejszy. Myślę, że matiz przy jeździe z taką samą prędkością spaliłby niewiele mniej, albo i tyle samo. Ja nie miałem na myśli udowodnienie, że diesel spali mniej, bo to wiadome, a jedynie to, że beznyna jest bardziej wrażliwa na dynamiczną jazdę, spalanie wtedy leci do góry, jazda tak jak większość użytkowników drogi w naszym kraju, oznacza leniwe rozpędzanie się i wykorzystywanie połowy dostępnej mocy, która i tak już jest raczej niewielka w grubej większości przypadków. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
maSTHa212 Opublikowano 26 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2011 porównywanie nowoczesnych silników do starych benzynowych konstrukcji jest trochę z [gluteus maximus] :P Kolega podał przykład Mondeo 3, który wszedł w 2000, a 1.4 TSI jest raptem od 2003 więc nie taka chyba znowu przepaść. Chciałem tylko pokazać, że naprawdę dynamiczna jazda silnikiem benzynowym wcale nie musi oznaczać spalania na niewiadomo jakim poziomie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...