Skocz do zawartości
Sid

Codzienność za kierownicą

Rekomendowane odpowiedzi

Jak ktoś ma opony na innych felgach to wymiana zajmuje tyle samo teraz i za miesiąc. Nie wiem jak ty ale ja mam w domu internet a nawet telewizor, w którym podają prognozę pogody. Jak będą zapowiadać śnieg to się zastanowię. 

Do tego nie każdy jest takim rozrzutnym burżujem jak ty. Ja osobiście nie upalam zimówek przy 16-18 stopniach na dworze. A jazda na zimówce w deszczu czy przy tak wysokiej temperaturze wcale nie jest o wiele bardziej bezpieczna niż jazda na letniej i 1mm opadu śniegu, więc nie popadajmy w paranoje.

O, to ja też nie jestem rozrzutny i to wszystko plugawe kalumnie i złośliwe pomówienia, bo mam komplet 215/70 R16 z czarnymi jak sumienie lewaka felgami, kupione w zeszłym roku do mamuta. Teraz będzie na nich śmigał dinozaur, wsteczna ewolucja normalnie.

 

Ja w zeszłym roku nawet nie założyłem zimówek :biggrin: Leżały w szopie i czekały na śnieg i się nie doczekały, może ten sezon będzie łaskawszy. Jazda przy 10* w deszczu na zimówkach to niezła komedia, oczywiście dopóki w nic nie przy[ciach!]lisz, bo wtenczas mamy dramat :) pzdr

Tylko niektóre dzikusy z północnych górzystych regionów wyspy, tam gdzie nadal się rzadko myją, śpią na drzewach i jedzą surowe owcze żołądki (hagis czy jak tam), używają opon zimowych. Dzikusy nizinne owszem, słyszały o czymś takim, ale nie stosują, bo przy brytyjskiej zimie w stylu +8 stopni i mżawka nie widzą sensu. Kto by pomyślał, niby dzikus a wie.
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

(...)

Tylko niektóre dzikusy z północnych górzystych regionów wyspy, tam gdzie nadal się rzadko myją, śpią na drzewach i jedzą surowe owcze żołądki (hagis czy jak tam), używają opon zimowych. Dzikusy nizinne owszem, słyszały o czymś takim, ale nie stosują, bo przy brytyjskiej zimie w stylu +8 stopni i mżawka nie widzą sensu. Kto by pomyślał, niby dzikus a wie.

Noooo wie :> Jak trzy czy cztery lata temu sypnęło to przez dwa dni koczowali w samochodach, bo jeden z drugim debilem na letnich zablokowali autostradę hłe hłe :grin:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eee tam problemy 3ciego swiata.

U nas czekamy 3 rok na deszcz, a jak popada to ludzie pozabijaja sie na ulicy jadac 10km/h na mokrym przy 25oC+ ;D
Hint: ostatnio wywinalem orla na asfalcie bo ktos zwilzyl go woda ~~

Edytowane przez Aurora001

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Noooo wie :> Jak trzy czy cztery lata temu sypnęło to przez dwa dni koczowali w samochodach, bo jeden z drugim debilem na letnich zablokowali autostradę hłe hłe :grin:

Nie wyśmiewaj się z ludzi dotkniętych straszliwą klęską żywiołową w postaci -3 stopni i opadów rzędu 20 mm śniegu. Toż to zgroza, szok i niedowierzanie.
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie zwykłe trójki z dołożonymi elementami M. Jak nie ma potrzeby to nikt nie będzie wyrzucał dodatkowych pieniędzy na kompletne M3. Tak samo jak w F&F 6 było kilkanaście E90 stylizowanych na M5.

 

IMO bardziej smutnym widokiem były rozwalone repliki Koenigsegga czy Bugatti w Need for Speed ;)

 

Swoją drogą - tak zrobili podrzucenie Agery w powietrze w NFS:

 

Edytowane przez Puma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przyjechałem do kraju w sobotę, na zimowych. I żałuję, trzeba było jechać na letnich. Pogoda taka, że jazda na zimowych to tragedia.

 

A przygód co niemiara po drodze. Zgubiona tylna tablica. Na miejscu odkryłem też, że luz w przednim zawieszeniu to nie tylko wybita końcówka drążka, ale też końcówka drążka o zbyt małej średnicy sworznia.

Szybka wymiana pompy hamulcowej a teraz auto do blacharza. A po tym co widziałem u blacharza jestem pewien, że nie kupię używanego auta w tym kraju.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli jednak nie masz na tego Mustanga?

A ty myślisz że Mustanga to byle zasrańcowi sprzedadzą? Trzeba mieć udokumentowane, że się jest elitą, rzutkim biznesmenem albo chociaż prezesem prężnie działającej firmy, a nie byle chmyzem. Ja jestem tylko gastarbeiterem z mordą nie w tamburyn, nie chcieli w ogóle ze mną gadać i nie mam Mustanga teraz. Płakłę.
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednak niemiec nie byl glupi jak mi powiedzial "Panda es nicht ein auto"

No wiec tak. 20 sztuk nowej pandy, resurs od 12 do 37k km przez 2miesiace.

- 100% napierd*** puzonem miedzy 2700-3000 obrotow jakby ktos schowal orkiestre pod maska bo cholera wie, czy to cala deska wpada w taki rezonans przy tych obrotach czy uklad wylotowy :D

drobiazgow nawet nie wymieniam bo smieje sie za kazdym razem jak szef szuka winnych kto wymyslil pandy (on sam)

 

Jonas, jeszcze Ci vitara nie polamala kregoslupa na tych "/zajebiscie wygodnych/" przednich siedzeniach?
 

Edytowane przez Aurora001

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie


×
×
  • Dodaj nową pozycję...