Skocz do zawartości
Sid

Codzienność za kierownicą

Rekomendowane odpowiedzi

Co to za potwór, że ma prędkościomierz wyskalowany aż do 180?

Dostawczy ;) Ducato Maxi 2.3/130KM

I taka ciekawostka - na A1/A2 przy 135-140km/h średnie spalanie równo 15l/100km. Natomiast normalnie w tygodniu (drogi lokalne/wojewódzkie) to tankuję co piątek 105-110 litrów (1350-1400 km).

 

Odkąd zacząłem jeździć większymi, to zacząłem doceniać wyraźnie wyższą pozycję za kierownicą - widać i dalej, i znacznie więcej.

Dużo bardziej komfortowo jeździ mi się takim vanem/busem, niż znacznie mocniejszą osobówką.

Edytowane przez rzymo
  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nikt normalny nie wyskakuje wielkiej białej budzie na solo. Żodyn. Też lubiłem takimi cisnąć jak miałem okazję.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Robiliście już przegląd według nowych zasad?

W tygodniu byłem w kilku miejscach i kolejki, bo "panie, system się wiesza, czasem nie działa" :)

 

 

Przegląd to uj nie szło nawet auta zarejestrować. Pół biedy jak auto krajowe i było w systemie tych importowanych nawet nie mogli w system wprowadzić :D Widać zrobili taka aktualizacje jak ja 3 dni temu w reno. Kilka rzeczy przestało działać :lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nikt normalny nie wyskakuje wielkiej białej budzie na solo. Żodyn. Też lubiłem takimi cisnąć jak miałem okazję.

Potwierdzam, nawet twardziele w niemieckich suvach czują respekt, coby im białego lakieru na prestiżu nie pozostawic

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tia - już widzę typowego polskiego seniora który wykłada sporo kasy na kupno takiego auta i sprowadzenie go do Polski / Europy .

 

O innych wydatkach jak np. paliwo już nie mówiąc .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie mówię, że hellcatem, ale ogólnie w swoich wozidełkach mogliby używać więcej gazu i jeździć dynamiczniej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Fakt, między paleniem gumy Piekłokotem na każdych światłach a rozpędzaniem się z dynamiką lodowca Toyotą Corollą sedan jest bardzo dużo miejsca.

  • Upvote 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Najgorsze jest jak dojeżdża się do zapalających się zielonych świateł i trzeba zatrzymać się, bo jakiś kloc (nie tylko dziadki) rusza z opóźnieniem.

  • Upvote 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niemal zawsze jak stoję za kimś (jako drugi) od świateł, zapalają się zielone, to ruszam ... i puszczam gaz, bo miszczkierownicy przede mną łapie laga. Nie ważne młody, stary.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

U nas co najwyższej emeryci to albo Tico albo stary Mercedes diesel bez turbo żeby olej opałowy można było lać. To auto jakoś strasznie drogie nie jest. 230 000 zł bez podatków. Tylko UE już Ci wskaże jedyną właściwą drogę podatkami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tia - już widzę typowego polskiego seniora który wykłada sporo kasy na kupno takiego auta i sprowadzenie go do Polski / Europy .

 

O innych wydatkach jak np. paliwo już nie mówiąc .

 

U nas co najwyższej emeryci to albo Tico albo stary Mercedes diesel bez turbo żeby olej opałowy można było lać. To auto jakoś strasznie drogie nie jest. 230 000 zł bez podatków. Tylko UE już Ci wskaże jedyną właściwą drogę podatkami.

A babka z Kato w Subaru Imprezie? A dziadek 90+ lat, co to ostatnio dwie babki przejechał na chodniki/trawniku?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Fajnie jakby u nas tak dziadki jeździły:

 

Napisane tak jak by w ameryce to było standardem, u nas taki dziewulski lat 73 jezdzi po warszawie Ultimą GTR

 

 

 

U nas co najwyższej emeryci to albo Tico albo stary Mercedes diesel bez turbo żeby olej opałowy można było lać. To auto jakoś strasznie drogie nie jest. 230 000 zł bez podatków. Tylko UE już Ci wskaże jedyną właściwą drogę podatkami.

 

Tak i właśnie przez podatek u nas jeżdżą Tico. Gdyby nie on wszyscy by śmigali dodzami :D

Edytowane przez KAX_

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobry ten olej wlałem do silnika? Przed wymianą zrobiłem płukanie przy użyciu Liqui Moly Engine Flush (2662). Potem nowy filtr OEM Honda i zalany olej Liqui Moly Synthoil High Tech 5W40. Filtr paliwa Knecht, filtr powietrza Knecht, filtr kabinowy Corteco. Przy tankowaniu do pełna do baku dolany dodatek Liqui Moly Pro-Line regenerator wtrysków benzyna (5153). Nie wybuchnie silnik od tego? 

2spS12T.jpg

FlQNa1Q.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pełen syntetyk przy takim starym aucie? Powinien być minerał w dodatku po płukance na bank wypłucze ci uszczelnienia w silniku i wszędzie będzie ciekło, a dodatek do paliwa rozpuści syf w baku i zapcha najpierw filtr, a później wtryskiwacze.

  • Downvote 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobry olej. Sam go wlałem po wcześniejszym 10w40 też LM i płukaniu do 900ng z 95 roku. Żadnych uszczelek nie rozpuścił czy też syfu po zmianie nie było.

Teraz jeżdżę na 5w50 VR1 ale już inne auto ale i tak stary kapeć z 03 i >260kkm przebiegu.

Edytowane przez bamboocha

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O kurde. To na złom będę musiał oddać. A miało być tak pięknie.

No niestety ale nie martw się to tylko honda.

 

Dobry olej. Sam go wlałem po wcześniejszym 10w40 też LM

10W40 do 5W40 Synthoil ma się mniej więcej tak jak olej rzepakowy do oliwy z oliwek :D 10W40 to minerał, a synthoil to PAO. Dwa różne światy :D

Edytowane przez KAX_

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niby tak. Ale miałem zalanego jakiegoś castrola 10w40 i wymieniłem na : http://tnij.at/208429 8kkm potem dolałem płukankę: http://tnij.at/208431 , postąpiłem wg instrukcji i zalałem http://tnij.at/208432 (5w40). 0 problemów przez następne 3lata do sprzedaży samochodu czyli jakieś 40kkm. Wszystko zależy od stanu silnika.

Edytowane przez bamboocha

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wszystkim jeżdżę na Valvoline MST 5w40 lub 5w30 i gitara , do tego od czasu do czasu LM i z żadnym autem nie mam silnikowo problemów.

Teraz testuje jakiś Millers bo mi polecono i chyba przy nim już zostanę bo cicho spokojnie i zaworów na starcie tak nie słychać jak na Szaystrolu.

 

f969bec37bbdcc5a8dcca7f52814c59a.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Olej w normie low saps... wyczuwam nowiuśkiego ekologicznego deaselka :lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Szlag mnie zaraz trafi. W czwartek oddałem samochód na wymianę łożysk przednich (jedno huczało, drugie skrzypiało przy skręcaniu). W piątek i sobotę było ok, dzisiaj pojechałem w miasto, a wracając zaczęło skrzypieć jakby metal tarł o metal przy skręcaniu. Piasty nowe, tarcze i klocki nie nowe (wymieniane w maju), osłony tarcz nie pokrzywione, przeguby wymieniane w zeszłym roku, ale sprawdzone i są w porządku. Łożyska SKF, montowane prasą. Furmanka stoi właśnie u mechanika i czekam na wyrok, obawiam się wadliwych łożysk, ale z drugiej strony - oba na raz?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sworznie wahaczy, poduszki amortyzatora lub po prostu coś chujowo poskładane :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O, Millers ma napisane "premium", to mogę śmiało kupować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sworznie wahaczy, poduszki amortyzatora lub po prostu coś chujowo poskładane :)

Bramka numer 3. Odebrałem już furmankę, jakiś świeżak dostał ją do poskładania w czwartek i założył odwrotnie metalowe blaszki na jarzmach przez co zaczęły trzeć o tarcze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kierowcy mercedesów to jednak niedoscignieni debile. Typ nadwozia SUV to jeszcze mocniejsze kombo. 1 km drogi a trafiłem na dwóch mega idiotow. Tłoczna droga dojazdowa do miasta. Najpierw jakieś G coś tam. Taka podróbka BMW x6.Najpierw jedzie mi na [gluteus maximus] przez 2 km żeby W końcu mnie wyprzedzić, za chwilę tira przede mną no i 100 metrów po tym walnąć po hamulcach i zablokować ruch bo skręca w lewo. Za kilkaset metrów jakiś SUV mercedesa Z lat 200x. Jadę W korku nagle z wjazdu na osiedle wytacza się Merc. Staję poprzek drogi i wypycha się na pas. Ale to nic. Za 50 m skręca w lewo i blokuje pas.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


Aktualności

Artykuły



×