Jump to content
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

Diesel (bo z tego, to jeszcze byliby ludzie ;) ) czy benzyna?

 

A do nadużywania lewego pasa, to naturalnie masz rację. Lewy pas ma służyć do wyprzedzania, obojętnie czy są 2 czy 4 pasy w jedną stronę. Na niemieckich autostradach jest to dość rygorystycznie przestrzegane i nawet jeżdżąc 530d preferuję pas prawy (z częstymi wypadami na lewy ;) ).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drogi userze drog lokalnych. Sugeruje uwazac na takich delikwentow. Ostrzezenie swoje argumentuje cudownym faktem iz osobnik/osobniczka za kierownica nie jest przekonana kiedy i gdzie ma skrecic w lewo. Dlategoz nie popedzaj i ciesz sie z prawego pasa wzbogaconego o bezcenne doznanie kolein po TIRach.

 

Powazniej - wal to. Prawy, lewy - whatever. W najgorszym przypadku obudzi sie majac przod twojego samochodu po prawej. Juz nie chce mi sie wspominac o szybkich i debilnych ktorzy podjezdzaja pod dupska na lewym pasie a pozniej gwaltowny but na hamulec i wlacza skret w lewo...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie najbardziej w kwesti prawy/lewy pas denerwują ludzie którzy robią sobie slalom dosłowny pomiędzy dziurami na drodze ( z moich obserwacji wynika że są to zazwyczaj starsze osoby), ostatnio miałem taką sytuację z dziadziusiem w uno wyprzedzałem go gdy ten nagle odbił bez kierunkowskazu i dziurę zaczął omijać nie zwracając uwagi na mnie, kilka centymetrów dosłownie bliżej a miałbym zdarty bok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio miałem taką nieciekawą sytuację:

Jade sobię alejami Solidarności w lublinie gdzie limit jest podniesiony do 70 kmh. Trzy pasy ruchu, miejscami dwa. Jestem akurat w tym miejscu gdzie są dwa pasy ruchu. Lece prawym pasem i widze zblizające się autka (jakies stare uno, malczan i łada - taki sznureczek). Przyspieszyłem do 75 [one wlekły się ok 60] i biore ich lewym pasem, powolutku (aleje którymi jechałem są znane z tego że 24/h są patrolowane przez radiowozy).

I nagle jakis debil za mną ostro hamuje [uprzedzam wszystkie pytania, wyprzedzałem te autka dośc długo, nie zajechałem mu drogi] - mysle spoko- dobrze ze mnie zauwazył - no to raz, miga swiatłami, drugi, zaczyna trąbić... kwa, przyspieszyłem i szybko zjechałem na prawy pas ustępując mu miejsca, ten oczywiscie wyprzedził mnie i pojeeechał w miedzyczasie cos gestykulując. Pech chciał że spotkałem go na późniejszych światłach. Pozycja na lewym pasie, za cysterną, ja na prawym troche dalej swiateł. Pech chciał że cysterna się zbierała jak sto dwa, pojechałem.. jakies 300 metrów dalej tenże patafian dogania mnie i jako że lewy pas się kończy zjezdza na mój... TYLKO W TEN SPOSóB ZE TYł JEGO AUTA JEST NA WYSOKOSCI SRODKOWEGO SLUPKA MOJEGO FIATA PANDY!. Gdybym nie przychamował na bank trafiłby we mnie.

W tym momencie nerwy mi puściłu - redukcja i za nim - dojechałem do niego i nie kłamie - przez minutę (tak 60 sekund) dotrzymywałem mu kroku i trzymałem klakson. Spierdzielał aż sie kurzyło.

To jest niesamowite jak jeden debil może zepsuć człoiwiekowi humor przy powrocie od kolegi wieczorkiem...

Powinni takich zamykać i sadzać na elektryczne krzesło!

Musiałem się wyżalić :(

Ale jestem z siebie dumny - mimo narastającego debilizmu na drogach nie ulegam jego wpływowi...

Ja ostatnio miałem taką przygode:

Jak jechalem przez lublin ostatnio mialem taką sytuacje: jade sobie autem ojca, spieszyłem się wiec deptałem sporo gazu :). Wszystko ok, ale nagle niespodziewanie jakis debil zaczął wyprzedzać jakies graty, fiacikiem pandą, prawie w niego wjechałem gdyby nie gwałtowna reakcja pedału hamulca. mignąłem idiocie i pojechałem dalej. To nie koniec, spotkalismy sie na światłach, na zielonym normalnie jade ale zaczyna sie kończyć mój pas ( lewy ) więc rozsądnie postanowiłem wyprzecić kolesia, bo znowu będzie sie wlekł, a ten debil zamiast dać się wyprzedzić to ****** przyspieszył, tak że wprawie we mnie wdupił. Potem jeszcze koleś kurde, jechał za mną na zderzaku i trąbił przez minute... co za debilizm, ja nie moge...

Hehe, to sie chyba koledzy spotkaliscie

Share this post


Link to post
Share on other sites

nom, nieźle.

 

Ja ostatnio miałem taką przygode:

Jak jechalem przez lublin ostatnio mialem taką sytuacje: jade sobie autem ojca, spieszyłem się wiec deptałem sporo gazu :). Wszystko ok, ale nagle niespodziewanie jakis debil zaczął wyprzedzać jakies graty, fiacikiem pandą, prawie w niego wjechałem gdyby nie gwałtowna reakcja pedału hamulca. mignąłem idiocie i pojechałem dalej. To nie koniec, spotkalismy sie na światłach, na zielonym normalnie jade ale zaczyna sie kończyć mój pas ( lewy ) więc rozsądnie postanowiłem wyprzecić kolesia, bo znowu będzie sie wlekł, a ten debil zamiast dać się wyprzedzić to ****** przyspieszył, tak że wprawie we mnie wdupił. Potem jeszcze koleś kurde, jechał za mną na zderzaku i trąbił przez minute... co za debilizm, ja nie moge...

 

heheheheh, racja jest jak pupa kazdy ma swoja ;) Znalem cos takiego chyba tylko z JoeMonstera :D

To chyba małomożliwe :P

Popołudnie/Noc

Czerwony/Zielony? :>

Jaki kolor miala panda :P

Edited by victor89

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to dwóch wybitnych i jeżdżących "szybko, ale bezpiecznie" spotkało się

leżę i kwiczę :rolleyes:

nieee, no dawać więcej takich!

-ps. to powinno wylądować na bashu :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pojechalem sobie na koncert do sulejowka ze znajomymi... wszystko ladnie pieknie.

Odwiozlem panne kolegi do okuniewa.... 25 km od warszawy... zatrzymuje samochod i nagle wycieraczki przestaja dzialac... a deszcz nakur*ia jak glupi...

Dobra.. ruszylem... 5 metrow.. zaczely dzialac... u mnie usmiech na twarzy ze po problemie...

30 sekund pozniej wycieraczki przestaja dzialac....

Tak wiec daniel wracal dzisiaj od 24 do 1:30... 40 kilometrow (bo bylem z 2 kolezankami [gdzie jedna mieszkala po drugiej stronie warszawy niz my wiec musialem odwiesc do domu] i 2 kolegami) przez ponad poltorej godziny...

Na dodatek jak na zlosc lala cala droge.. a ja caly czas z lbem za oknem bo przez przednia szybe NIC nie bylo widac... ogrzewanie tylko zalaczylem na maxa bo pizgalo rowno... 12 stopni... a do tego deszcz i inne samochody chlapiace na moj ryj... predkosc przelotowa 20... w porywach 60km/h ale tu juz nie dalo sie za oknem wysiedziec...

Tak wiec cudnie zakonczylem piatek 13 i rozpoczalem sobote 14...

Mam tylko nadzieje ze to jakis kabel sie odlaczyl.. albo cos sie zalalo... Dziwi mnie tylko to ze nie raz zdarzalo mi sie zygzakiem jechac bo nie moglem pasa znalezc... i ani razu mnie policja nie zatrzymala... no ludzie to sie jak na idiote patrzyli :lol: Praktycznie lewym pasem tylko jechalem i na dodatek z takimi predkosciami... no nie dalo sie inaczej utrzymac prosto na drodze... nowe doswiadczenie ... i oby ostatni raz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ach ten wiatr we wlosach ;)

Ja godzine temu wlasnie jechalem po kobiete, i jak zawsze mi wycieraczki na maksymalnej predkosci nie dzialaly, to teraz o dziwo sie wlaczyly.. ja juz ucieszony ze dzialaja, a te stop :D U mnie chyba blaszka nie kontaktuje, takze podejrzewam ze i u ciebie to moze byc przyczyna.

Z innej beczki - chyba bedzie swap z 1.4 16V 103KM na 2.0 TURBO 200KM :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

Z innej beczki - chyba bedzie swap z 1.4 16V 103KM na 2.0 TURBO 200KM :)

Rozumiem ze masz ~5 tygodni wolnego od samochodu zeby wszystko chodzilo cacy? Pozatym przeraza mnie wizja gwaltownego wzrostu mocy na zakrecie w FWD... [;

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pamiętam czy to w tym temacie czy innym ktoś pokazywał oferte spinnerów z Tesco... Żart to to był do momentu jak nie zobaczyłem ich na własne oczy [;

 

Dołączona grafika

 

Panowie, świeci jak chrom, kręci się jak spinner. Czego chcieć więcej? [;

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pamiętam czy to w tym temacie czy innym ktoś pokazywał oferte spinnerów z Tesco... Żart to to był do momentu jak nie zobaczyłem ich na własne oczy [;

 

Dołączona grafika

 

Panowie, świeci jak chrom, kręci się jak spinner. Czego chcieć więcej? [;

Nie mów że kupiłeś :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites

No chyba widac ze foto z innego samochodu rozbione....

Co do moich wycieraczek... rozebralem to wszystko... sprawdzilem napiecie na kablach i okazalo sie ze prad do silnika wycieraczek dochodzi a kostka wyglada jak nowa... no to naszly mnie najgorsze mysli bo dzwoniac po sklepach dowiedzialem sie ze czekal by mnie wydatek nie mniejszy niz 800 zl za nowy silnik i 300-400 zl za uzywany. Pojechalem z tym na warsztat do znajomego... rozebral to wszystko.. posprawdzal... i po poltorej godziny kombinowania okazalo sie ze cos sie w silniku zablokowalo i wycieraczki stanely (pol dnia stracilem niestety).... naszczescie kosztowalo mnie to tylko 100 zeta ;)

 

EDIT:

a tu taka ciekawostka zrobiona dzisiaj jak stalem w korku ;) Spojrzcie na licznik kilometrow ;)

 

Dołączona grafika

Edited by Neo_x

Share this post


Link to post
Share on other sites

No chyba widac ze foto z innego samochodu rozbione....

Co do moich wycieraczek... rozebralem to wszystko... sprawdzilem napiecie na kablach i okazalo sie ze prad do silnika wycieraczek dochodzi a kostka wyglada jak nowa... no to naszly mnie najgorsze mysli bo dzwoniac po sklepach dowiedzialem sie ze czekal by mnie wydatek nie mniejszy niz 800 zl za nowy silnik i 300-400 zl za uzywany. Pojechalem z tym na warsztat do znajomego... rozebral to wszystko.. posprawdzal... i po poltorej godziny kombinowania okazalo sie ze cos sie w silniku zablokowalo i wycieraczki stanely (pol dnia stracilem niestety).... naszczescie kosztowalo mnie to tylko 100 zeta ;)

 

EDIT:

a tu taka ciekawostka zrobiona dzisiaj jak stalem w korku ;) Spojrzcie na licznik kilometrow ;)

 

http://img259.imageshack.us/img259/6220/dsc0003101ham1.jpg

Też mi się trafił taki widok licznika tylko że 66666 :]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pamiętam czy to w tym temacie czy innym ktoś pokazywał oferte spinnerów z Tesco... Żart to to był do momentu jak nie zobaczyłem ich na własne oczy [;

 

Panowie, świeci jak chrom, kręci się jak spinner. Czego chcieć więcej? [;

Żeby te wiejskie kołpaki płonęły a kierowca lanosa umierał w męczarniach za brak gustu. (No chyba, że ma takie poczucie humoru ;-) )

Edited by Sysak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie dni jak dzisiejszy powodują, że człowiek chce znów przesiąść się do autobusu.... (tak, będę się żalił ;P)

 

Jade sobie spokojnie na egzamin. 2pasmowa w miescie. Przed skrzyżowaniem na przystanku stoi ciężarówka. Stoje na prawym i oczywiście nasz pas dostał czerwone, bo system "wykrył tam autobus". Skrzyżowanie puste, ale trzeba stać. "Autobus" dostał poziome (stop), my zielone, a gościu tą ciężarówką zaczyna się gramolić na jezdnie. Trafił na jakiegoś spokojnego człowieka, który go puszcza - dalej stoje. Udało się przejechać kawałeczek, dalej 2 pasmowa i zwężenie regulowane światłami. Jakaś inna ciężarówka zajeżdza mi drogę, zeby się przepchać na pas, gdzie jest akurat zielone. Pobluzgałem pod nosem, ale nie trąbie. Miał żólwie tempo, więc nie zdążył (a ja bym zdążył, jakby się nie wtrynił, jadąc nawet 40km/h). Troche zwolnił przed tym czerwonym, ale że jest duży, to dla niego ani swiatla, ani ruch nie stanowią przeszkody i się władował (a ruch spory). Mam zielone, pas obok czerwone, jade a tu jeszcze przede mnie się pcha cudowny pojazd typu wieś-golf. Jade dalej ulicą z łamanym pierszeństwem (jestem na głownej), a tu "doświadczony kierowca" lat ok. 50 z rodziną leci na mnie na czołówkę z przeciwka. Byłem już tak poirytowany, że stwierdziłem - niech wali, przy 35km/h nic mi się nie stanie. Jakos wyhamował, ale oczywiście musiał mi pokazać, co mysli o ludziach, którzy go nie przepuszczają jak pan i władca jedzie. Ostatnie skrzyżowanie przed uczelnią, cykl zielonego trwa jakieś 20 sekund i 3 minuty czerwone. Oczywiście wszyscy stoją, bo ci jadący w poprzek ładują się na skrzyżowanie, mimo, że nie mogą z niego zjechać i blokują cały ruch.

 

I tak sobie myśle, ze mozna poswieci na dojazd autobusem 30 minut wiecej, a dojechac majac cały ten bajzel gdzieś :P

Edited by Ghazi

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jezdziles kiedys po warszawie? ^^

Ja sie juz przyzwyczailem ze jadac po pradze to nie ma dnia zeby kogos ze 3 razy nie obtrabic i z raz nie ominac kogos na milimetry zeby w niego nie trafic (oczywiscie nie z mojej winy)

Share this post


Link to post
Share on other sites

wczorajsza codzienność po pracy

a tak wogóle to ostatnio mam szczęście sprowadzać na siebie &*!!@#$@, już kilka razy musiałem w tym miesiacu unikać przetarć całej lewej albo prawej strony bo jakiś pajac nie raczy w spojrzeć w lusterko przy zmianie pasa :damage wall:

część nawet chyba nie wie do czego służy kierunkowskaz bo jak jadę za takim delikwentem kilka kilometrów po mieście to co sobie można o nim pomyśleć

Dołączona grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites

to i ja napiszę:

 

Zacznę od tego, że śmigam motocyklem. Sytuacja na obwodnicy mojego miasta: Przede mną 2 tiry, za mną opel astra. Ja spokojnie jade za tirami, bo zakręt itp. na prostej gosciu zaczał wyprzedzać, ten z opla, więc ok, widziałem w lusterku i jade dalej za tymi tirami. Ggościu dostał się pomiedzy tiry. Była prosta, nic z przeciwka, ja w lusterko, wolne kierunkowskaz i wyprzedzam (3 bieg, moto ma 750 ccm, więc powera ma, ale dla bezpieczenstwa wyprzedzam na 3 najczęsciej, zeby było to bardzo sprawne i szybkie wyprzedzanie). Jestem na wysokości tego opla i co robi pacjent? Włącza kierunek i ładuje mi się pod koła ku.tas złamany! Włączyłem klakson gosciu się schował, mysle spoko, nic się nie stało. Ale to jeszcze nie koniec. Gość poginał cały czas za mną, ja leciałem ok 100. Zjazd do miasta - osobny pas zjazdowy. Ja kierunek, zwalniam, z przeciwka nic nie jedzie, jade jakieś 20 km/h podczas zjazdu, co robi pacjent? Na łuku tego zjazdu mnie wyprzedza i macha wygraża rękoma.

 

a wystarczyło by, jak by popatrzał w lusterko....

 

pajaców nie brak

Share this post


Link to post
Share on other sites

wymuszanie pierwszeństwa, nie elastyczna powolna jazda po mieście.... BRAK KIERUNKOWSKAZU PRZY SKRĘCIE Z HAMOWANIEM W OST CHWILI, co za idioci !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! albo jak ktoś chce wjechać z podporządkowanej i by zobaczyć czy ktoś jedzie tak przodem z ulicy wyjedzie ze blokuje cały ruch na tej z pierwszeństwem i sie nie cofnie nawet ! albo debile co parkują na jezdni normalnego ruchu, 2 pasmowa !!!! bo ulice dalej musi truskawki kupić ale tam nie chce wjechać !!!!!!!!!!!!!!!!! albo ci co nie umieją jeździć dużymi autami a je kupują i jadą środkiem ulicy....

 

gdyby nie idiotyzm korki byłyby mniejsze, albo ci co na zielonym nie jadą lub w ruch boją się włączyć

 

PS: niestety większość wypadków które zaobserwowałem to kobiety tak z 70%

Edited by wirion

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabawne, 70%. Co zdarza mi się zobaczyć wypadek to albo dwa młode koguty stoją obok samochodów, albo facet który chciał tak zaprezentować swój driving skill że wyjeżdzając z podporządkowanej wjechał przed samą maskę Bogu ducha winnej kobiecie.

 

Ja wiem że to przyjemne wygłaszać krytyczne opinie na temat pań za kierownicami na męskim forum, ale ludzie, ile można tego czytać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wiem że to przyjemne wygłaszać krytyczne opinie na temat pań za kierownicami na męskim forum, ale ludzie, ile można tego czytać.

Ulica po jednym pasie w kazda strone, centrum miasta. Po obydwu stronach ulicy "parking", z jednej strony prostopadle do drogi, z drugiej po skosie. Zaparkowany samochod mialem na ukos, wyjezdzam tylem na ulice. Patrzylem przez prawe ramie, czy nic nie jedzie z tylu. Na wysokosci mojego samochodu, z drugiej strony pani wyjezdzala tylem swoim pojazdem. Wszystko by było ok, gdyby nie wjechala na moj pas, tylko odrazu skrecała. Gdyby pasazer nie krzyknal, to bym nawet nie wiedzial kiedy by mi przywaliła, zabrakło maksymalnie 15cm. Pani blondyneczka, <25lat oburzona jeszcze była, bo przeciez ona potrzebuje dwa pasy do tak prostego manewru swoim samochodem wielkosci malucha z silnikiem od kosiarki :blink:

 

http://i32.tinypic.com/kd0mzq.png

pani czerwony, ja niebieski, obydwa samochody ustawione tylem do osi jezdni

Share this post


Link to post
Share on other sites

gdyby nie idiotyzm korki byłyby mniejsze, albo ci co na zielonym nie jadą lub w ruch boją się włączyć

Niestety, ludzie nie potrafią jeździć. Takiej proste rzeczy jak kierunkowskaz przed hamulcem, patrzenie w lusterka, zjechanie na prawy pas, itd., niestety przerasta to wielu kierowców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@wirion, przecież komunikacja miejska jest w Warszawie bardzo tania, więc w czym problem? Gdybyś rzeczywiście był dobrym kierowcą, to m.in. potrafiłbyś się pochamować i nie wypłakiwać całemu światu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...