Jump to content
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

Tylko takie małe info jeśli ktoś w ogóle pamięta mój wcześniejszy post. Faktycznie, w moim twingo okazało się, że poszła cewka. Zakupiona nowa, koszt 170zł (za taka z boscha to wołali chyba 240zł, dla porównania znajomy za cewkę do polo 3 zapłacił chyba 70 czy 80zł za nówkę), zamontowana, akumulator naładowany bo od tego bezskutecznego kręcenia był już lekko zarżnięty i żaba śmiga aż miło. Jeszcze parę kilometrów razem zrobimy. :)

Dzięki za rady, zapewne robiąc to samemu zaoszczędziłem trochę szmalu.

Edited by Kacimiierz

Share this post


Link to post
Share on other sites

To te legendarne cewki zrobione przez Sagema, które zawsze padają. Mój kumpel ma Megankę 1 gen 1.6 i ma 3 Bosche i 1 Denso, bo wszystkie fabrycznie montowane przez Renault Sagemy po kolei mu popadały. Sam miałem okazję się przejechać na 3 cylindrach. Niezapomniane przeżycie :P

Edited by Sysak

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może silnik jednak z 4 cewkami, bo renault zmienił to w którejś wersji? Szukałem qmplowi ostatnio sprzęgła, to wymiękłem - 3 różne kombinacje tarcza/docisk dla tego samego silnika i skrzyni.

Do mojego też klocków po VINie szukałem, podobnie jak wtryskiwacza. Zresztą, od czasu jak pompę do wspomagania kupiłem, po czym się okazało że jest inna, mimo że opisana była jak byk "1.6 16V xx koni, rok xxx, bla bla...", kupuję tylko po upewnieniu się że mi coś przypasuje w 100%.

 

Btw, jak Wam się jeździ? U mnie białe drogi (śnieg spadł), do tego korki jak stont-dotont i jeszcze trochę, bo poniedziałek po długim weekendzie i wszyscy chyba zaspali do pracy :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie drogi czarne, przejezdne, w bdb stanie;

 

Wczoraj wracaliśmy z okolic Ustronia 'Wisło-stradą' i również bdb warunki drogowe;

 

A przy okazji miałem okazję być wożony 10-letnią Megane Classic (sedan mk1 po-lift) 1.4 16V 95km (w serii) z przebiegiem.... niecałe 420 tysięcy kilometrów;

Tylko że rodzice znajomej którzy nam je pożyczyli na sylwestra trzymają te auto z sentymentu więc te auto non-stop jest prze-zadbane;

Silnik po kapitalce, lany pełny syntetyk; Zero skrzypienia w środku (plastiki itd), zero stuków w zawieszeniu, zero wibracji;

Cisza kompletna;

A wnętrze gdyby nie kierownica i gałka na drążku skrzyni biegów...

 

Gdyby ktoś mi te auto pokazał z przebiegiem 100tys km... kupiłbym to odrazu;

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krk - tychy - chybie - 1:45h. Ruch kolo 6-7 dosyć spory, warunki niezaciekawe bo walilo śniegiem i mróz trzymał. Wczoraj odwrócona trasa poznym popoludniem, czas ten sam. Az sie wierzyc nie chce ze ludzie na zakopiance po kilka h stali.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W stolicy od paru dni śnieg tak pada że samochodu nie ruszam z garażu, odśnieżanie wyjazdu pod górkę jest zbyt upierdliwe przy posylwestrowym przeziębieniu. A przez zaspę grubości 1/3 koła się nie wespnie samo niestety.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może silnik jednak z 4 cewkami, bo renault zmienił to w którejś wersji?

 

Renault zmienił z dwóch cewek na cztery przy faceliftingu w 1999r. i wtedy faktycznie były 4 cewki. Więc może zwyczajnie między mną a Sysakiem nastąpiło nieporozumienie od strony silnikowej, bo ja pisałem o 1.6 8V a on o 1.6 16V ;) jeśli tak, to nie mamy o czym gadać i sprawa wyjaśniona :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oglądanie zmotoryzowanych z osiedla przez okno ostatnio pochłania mi sporo czasu, ale ta pasja, ta dramaturgia to lepsze niż polskie M jak mięso czy inne K®any.

 

Dzisiejsza akcja przypadła mi jednak do gustu wyjątkowo. Kobieta, 2 facetów i Grande Punto. Było sobie miejsce, które ze względu na obdarzonych niewielką wyobraźnią, nie było eksploatowane. Napadało trochę w ciągu kilku ostatnich dni/godzin (bez różnicy szczerze) i warstwa śniegu była całkiem konkretna. Oczywiście odważne babsko (jestem kulturalny, żeby nie było po mimo jej pewnych zagrań w stosunku do mnie, ale nie o tym) wbija się na wytrzeszcza do tyłu i samochód się chowa do polowy. Koniec, stoimy. Przednie koła w lodowej koleinie, podłoga na śniegu - game over. Znalazł się wybawca, młokos po chwili drugi dostojnik z jakiegoś pojazdu i zaczynają we dwóch kombinować. GP wjechało na 3/4 w miejsce i stanęło ponownie. Babiszcze wyciąga łopatkę i podkopuje koła, samochód wisi dalej na śniegu jeszcze bardziej. Właścicielka nie stosuje typowej metody na bujanego tylko jakieś dziwactwo jedynka pięć sekund do przodu i później wsteczny i to samo tak przez dwie minuty. Facet się wściekł, wsiadł za kółko i z pomocą młokosa wybujał auto, bo już pewnie mu się spieszyło. Zaparkował GP, zaciągnął ręczny, przestawił swój pojazd i zrobił miejsce babce, żeby mogła zjechać i zawrócić na takim placyku. Kobieta go mija, a tu tylne koła się nie kręcą i ryją w śniegu/lodzie - ERROR!:lol2: Dobra zjechała na placyk bo było z górki, ale akcja w drugą stronę zbytnio nie wychodziła. Dwa razy dokonywała inspekcji typu OCB i dwa razy przestrzeliła ewidentnie oczojebne złowrogie czerwone ślepie cyklopa. Wsteczny, zjechała i poddała się. Czas akcji delikatne 30 minut.

 

Złotą klamrę od pasów bezpieczeństwa w kategorii "wtf, it's winter?! OH NOES!!!!1!!", dostaje - właścicielka GP

Edited by Konar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj znowu na A4 przy Gliwicach karambol - 30parę aut. Teraz wracając do domu z Gliwic do Bytomia na DK88 mały wypadek, w rowie S-class z rozwalonym lewym bokiem, 30m dalej na środku drogi E-class bez lewego przodu, 50m dalej oparta na barierce mostu Navarra na dachu. Ogólnie dość ciekawie. ;)

A wczoraj kolo 21;30 wracałem do domu to jakaś taka nagła śnieżyca się narobiła, widoczność w porywach do może 100m. Dobrze, że na świeżym puchu to jako taka przyczepność jeszcze jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Great News!

-What?

-I've crashed into a Dacia Sandero!

;-)

 

Kolejna TFU! życiowa lekcja dla mnie. Podjeżdżam w kolejce aut do skrzyżowania typu T i mam ustąp pierwszeństwa. Wszystkie auta się zwinęły i zostałem ja i miła starsza pani Szwajcarka w Dacii Sandero przede mną. Byłem na maksa rozproszony, także przez to, że 3 sekundy wcześniej, przyzwyczajony do BMW rozkminiałem jak włączyć wycieraczki w Maździe, ale tak żeby nie latały na maksa, bo jechałem nią pierwszy raz od 5 miesięcy a właśnie zaczęło padać, do tego dochodzą lekarstwa które biorę, które też nie robią ze mnie mistrza sprytu i szybkiej reakcji, a na koniec jestem lekko odzwyczajony już od manualnej skrzyni. To by było na tyle wymówek, reszta to 100% mojej winy. Z prawej nadjeżdża BMW 5 i spokojnie jest tyle miejsca że wejdę ja i ona nie przeszkadzając temu BMW nawet troszkę. Lubię płynną jazdę a jeszcze się turlałem na 2. W tym momencie ona rusza i ja myślałem, że skręci, więc dodałem gazu, żeby polecieć za nią zostawiając miejsce temu w bmw, a ona tylko podjechała do skrzyżowania i stanęła. Pizd po hamplach i prawie wyhamowałem, ale jak wiadomo prawie robi różnicę, więc zaparkowałem jej w tyłku jak ostatni debil. Wyskakuje z fury i od razu zaczynam przepraszać i oglądać auta. Na szczęście u niej ucierpiała tylko ramka od tablicy + 1 mała ryska, która zeszłaby pastą polerską. Pani nie wyglądała na przejętą i tylko wzięła numer telefonu, bo było ciemno już "na wypadek jak rano w świetle zauważy coś jeszcze.", ale obejrzałem zderzak mega dokładnie z latarką i nic nie było. U mnie wyglądało to gorzej, ale okazało się że 90% czarnego na srebrnym zderzaku, to nie zdarty lakier tylko plastik z tejże ramki, który zszedł pastą polerską, do tego nieduże przytarcie i malutki odprysk lakieru, a i tak zderzak nie był już bez rysy. Szczęście w nieszczęściu, że ta życiowa lekcja jest darmowa i ucierpiała tylko moja duma...

Edited by Sysak
  • Upvote 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

zawsze spisuj oświadczenie!

Mój kumpel miał znajomą.... Ow znajoma miała wypadek nie z jej winy, a że jej się nic nie stało, aucie również. To dogadałem się z gościem i pojechała.

A gość zadzwonił na policję i powiedział, że to ona spowodowała i uciekła!!! Na szczęście miała światków i jak zrobili konfrontacje ona vs on, to się przyznał.

Więc oświadczenie trwa do 10 min, a masz spokój!

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://maps.google.pl/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=z%C4%85bki&sll=52.345408,20.86853&sspn=2.798903,8.267212&ie=UTF8&hq=&hnear=Z%C4%85bki,+wo%C5%82omi%C5%84ski,+Mazowieckie&ll=52.277775,21.115642&spn=0.002737,0.008073&t=h&z=18

 

To rondo, dzisiaj, godzina 16:00...

 

Subaru Impreza WRX STI, z wyglądu (cos takiego) wjechało na rondko, szarpnęło ręcznym i strzeliło ze sprzęgła.

Efekt?

 

Rondko zostało zrobione dwa razy bokiem dookoła, następnie jeden obrót 360* na pasie ronda (w zasadzie wokół własnej osi) i... dalej nie widziałem bo udało mi się przeskoczyć na szybko zaraz za nim.

Najlepsze jest to że o tej godzinie jest tam potężny korek. Koleś kręcąc się w kółko w zasadzie cały czas miał pierwszeństwo przejazdu więc zablokował cały ruch.

Edited by szpachla2
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://maps.google.p...008073&t=h&z=18

 

To rondo, dzisiaj, godzina 16:00...

 

Subaru Impreza WRX STI, z wyglądu (cos takiego) wjechało na rondko, szarpnęło ręcznym i strzeliło ze sprzęgła.

Efekt?

 

Rondko zostało zrobione dwa razy bokiem dookoła, następnie jeden obrót 360* na pasie ronda (w zasadzie wokół własnej osi) i... dalej nie widziałem bo udało mi się przeskoczyć na szybko zaraz za nim.

Najlepsze jest to że o tej godzinie jest tam potężny korek. Koleś kręcąc się w kółko w zasadzie cały czas miał pierwszeństwo przejazdu więc zablokował cały ruch.

 

Gratulacje dla nieznajomego drivera. :) Ładnie chociaż wyszło ? :)  B-)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładnie, ładnie... i głośno bo tłumik miał jakiś "dopasowany".

Przy obrocie 360* myślałem że przypier*oli w krawężnik. Już miałem rękę na klaksonie, mówię sobie jak zahaczy to strąbie frajera...ale przeszedł idealnie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poznań, godzina 18, ciemno jak w nocy... i dwóch geniuszy oszczędzających na światłach w niedługim odstępie czasu... wtf? :blink:

 

Bo temperatura jest już na plusie, wiosna panie sierżancie, a ja będę sprytny i oszczędzę promil żywotności chińskich żarówek z Lidla, a co. Tylko frajerzy dają się kroić z kasy przez żarówczane koncerny.

 

Dzisiejszy przejazd przed wioskę upewnił mnie, że testy psychologiczne na kategorię B powinny sprawdzać w jakiś sposób wyobraźnię, dla kobiet również przestrzenną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W temacie świateł;

 

Dzisiaj około 7 rano miałem przyjemność widzieć "Polo-widmo";

 

Szary lakier, szaro na dworze, szary asfalt...

Jakiś nowy sposób na oszczędzanie, otóż panu nie świeciło z tyłu... nic; Nawet oświetlenie tablicy rejestracyjnej;

 

O dziwo przednie światła mijania (choć na wycieńczonych żarówkach) świeciły...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.