Jump to content
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

30000km rocznie = 2500km miesięcznie = 83km dziennie. Robisz tyle ? Handlowiec, firmówka czy coś, spoko, ale prywatny właściciel ? Bez opcji. Pesymistyczna wersja to 15kkm / rok , co i tak jest spore imho.

 

Żeby nie było, sam w tym roku machnąłem 30kkm, ale mniej więcej co 2 tygodnie robiąc trasę 750km.

 

Sorry,ale ja uważasz 15kkm za pesymistyczną wersję,to albo masz na myśli ludzi z małych mieścin,albo niedzielnych kierowców. Dla mnie 15kkm to jest norma w porywach do 20kkm,dla normalnego użytkownika jeżdżącego benzyniakiem,bo traktorzyści więcej kręcą.

Co do aut z zachodu,to podam Wam jeden przykład: BMW E60 3.0D 2006r w 2008r przebieg 190kkm i takich przykładów mogę napisać sporo, bo prawie każdy jeden tarktor z zachodu będzie miał duży przelot,no nie liczę naiwniaków co kupili tdi z kręconą szafą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja moim autem na LPG robię średnio 35-40tyś rocznie.

Co do przebiegów to brat miał w warsztacie VW Tourana z 2004r z przebiegiem (mogę się mylić) 780 lub 870tyś.

Auto sprowadzone z Niemiec bardzo zadbane chyba latało po trasach głównie.

Auto handlarza stało potem z przebiegiem tradycyjnym na sprzedaż i się sprzedało oczywiście.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorry,ale ja uważasz 15kkm za pesymistyczną wersję,to albo masz na myśli ludzi z małych mieścin,albo niedzielnych kierowców. Dla mnie 15kkm to jest norma w porywach do 20kkm,dla normalnego użytkownika jeżdżącego benzyniakiem,bo traktorzyści więcej kręcą.

Co do aut z zachodu,to podam Wam jeden przykład: BMW E60 3.0D 2006r w 2008r przebieg 190kkm i takich przykładów mogę napisać sporo, bo prawie każdy jeden tarktor z zachodu będzie miał duży przelot,no nie liczę naiwniaków co kupili tdi z kręconą szafą.

 

mamy w domu 3 samochody od nowości jeden z 2003 1.9dci aktualnie ma 82 tyś km, druga benzyna 1.3 z 2002 roku aktualnie 90 tyś, 3ci 2.0DiD 2010 rok jakieś 3 miesiące 2400km, jeździ się różnie raz dużo raz mało ale jak widać przebiegi średnie nie są 30tyś km, wiadome, że jak ktoś ma do pracy 50km w jedną strone to nawali tych km, jak jeździ bez sensu w kółko to też nawali, ale nie wszyscy tyrają 100km dziennie a za niedzielnego kierowce też się raczej nie uważam. Edited by slavOK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja moim autem na LPG robię średnio 35-40tyś rocznie.

Co do przebiegów to brat miał w warsztacie VW Tourana z 2004r z przebiegiem (mogę się mylić) 780 lub 870tyś.

Auto sprowadzone z Niemiec bardzo zadbane chyba latało po trasach głównie.

Auto handlarza stało potem z przebiegiem tradycyjnym na sprzedaż i się sprzedało oczywiście.

 

400km dziennie - możliwe ale wyjątkowe.

I wolałbym być oszukany niż mieć w świadomości, że milion km pęknie podczas mojego używania :)

Co do 25-30 tysi rocznie i ani metra mniej to oczywiście zależy od miejsca w którym samochód się poruszał.

Abstraciach!ąc od Niemieckich autostrad to powiedzmy, że większe metropolie w Polsce potrafią zmusić do takich przebiegów bo tam nawet po bułkę ludzie jeżdżą do galerii z 10km.

Ja robie dieslem 12-15 rocznie.

Ojciec Lancerka ma od marca 2008 i nastukane ma 7,5tysi.

Za 10 lat kto mu uwierzy ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

mamy w domu 3 samochody od nowości jeden z 2003 1.9dci aktualnie ma 82 tyś km, druga benzyna 1.3 z 2002 roku aktualnie 90 tyś, 3ci 2.0DiD 2010 rok jakieś 3 miesiące 2400km, jeździ się różnie raz dużo raz mało ale jak widać przebiegi średnie nie są 30tyś km, wiadome, że jak ktoś ma do pracy 50km w jedną strone to nawali tych km, jak jeździ bez sensu w kółko to też nawali, ale nie wszyscy tyrają 100km dziennie a za niedzielnego kierowce też się raczej nie uważam.

 

No tak,ale dla osób takich jak ja,to norma.Wystarczy,że raz dziennie przejadę się z woli na ursynów,później skoczę na targówek i już 80km pęka.

A co do Twoich niskich przebiegów,to spoko...dlatego kupując auto wybieram Polaka;)

Edited by Gr3gory

Share this post


Link to post
Share on other sites

dlatego piszę, że nie można z góry zakładać, że ktoś wali po 40kkm rocznie jak ma diesla pod maską, bo różnie to bywa.

Wiadome, że przypadek typu 10 letni passat kombi 1.9tdi z Niemiec z przebiegiem 120kkm to sobie można między bajki włożyć, ale to są takie samochody gdzie z założenia przebiegi będą kosmiczne, najgorsze jest to, że tam walą te kilometry na autostradach i praktycznie nie widać zużycia wnętrza, ale wystarczy, że taki 800tysięcznik wjedzie na polskie drogi i zaczyna się sypać wszytko co miało się sypnąć przez te kilkaset tyś km...

Edited by slavOK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorry,ale ja uważasz 15kkm za pesymistyczną wersję,to albo masz na myśli ludzi z małych mieścin,albo niedzielnych kierowców.

Moja siostra ze szwagrem razem tyle rocznie nie robią a mieszkają w Warszawie. ;) Codziennie jeżdżą samochodem do pracy. Ja po Gdańsku, odliczając moją trasę co te 2 tyg zrobiłbym ~ 11000km. Przy czym jeżdżę 3 razy w tygodniu do Gdyni.   :ph34r:  Jak ktoś mieszka w Markach a pracuje na Ursynowie to może i naklepie te 15kkm. :) Chyba, że jest to młoda osoba, która lubi się "pobujać" nocą po mieście, wtedy i owszem, sam którejś nocy po mieście nastukałem 300km :lol: ale od takich młodych nie kupuje się aut. :P 

 

EDIT : Od pon-pt po Gdańsku w "najdłuższym przypadku"(załóżmy, że codziennie zajeżdżam do hipermarketów ;) ) robię 20km , w weekendy przeważnie nic. Ale, przemnóżmy też te weekendy "awaryjnie" (bo może czasem trzeba gdzieś nietypowo podjechać).  20km * 365 = 7300km rocznie. :)

Edited by MaciekCi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez dwa lata jeżdżąc po mieście nastukałem cirka 15000 km, co jak najbardziej dalej te niskie przebiegi. Ale i tak nikt nie uwierzy, że 16 latek może mieć przebieg na poziomie 75000 (pewnie tyle będzie jak będę się rozstawał z moim Kropinskim). W chwili obecnej z mojej matmy wynika, że poprzedni właściciel robił zawrotne 4250 rocznie i raz jednak jestem w stanie w to uwierzyć. Nie robi się takiej konserwacji blach na ocynku jakie ja mam, toż to nie polonez.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorry,ale ja uważasz 15kkm za pesymistyczną wersję,to albo masz na myśli ludzi z małych mieścin,albo niedzielnych kierowców. Dla mnie 15kkm to jest norma w porywach do 20kkm,dla normalnego użytkownika jeżdżącego benzyniakiem,bo traktorzyści więcej kręcą.

(...)

Może chcesz niekręconego poloneza '97 z przebiegiem 115 k od mojego ojca? Pierwszy właściciel, oryginalny dyferencjał, skrzynia i sprzęgło, bla bla... Jedyny minus- od jakiegoś czasu już nie łatamy dziur :lol:

 

A tak jeżeli już jesteśmy przy statystykach - w ub. roku zrobiłem swoim autem 27 tysięcy, dwa lata temu coś koło trzydziestu. Głównie droga do/z pracy, czasem do jakichś sklepów i znajomych.

 


Odrobina rozrywki z okolicy:

http-~~-//www.youtube.com/watch?v=IS3iHAD83KE

Share this post


Link to post
Share on other sites

Karnego K*tasa mu na wszystkie szyby. Ale wiecie, uważam się za osobę zrównoważoną i spokojną w miarę, dlatego też pewnie więcej bym gadał niż zrobił na miejscu innych kierowców. Ale nie sądzicie że gościowi należało się obicie tego autka kluczem do kół? Można się sprzeczać na parkingach pod "tesco", bo tam leci reakcja łańcuchowa i nie wiadomo kto zawinił. Ale tu mamy do czynienia z perfidnym kretynizmem i chamstwem które dobrze by było zacząć tępić. Uważa że skoro go stać na mandat i AC to sobie może wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak,ale dla osób takich jak ja,to norma.Wystarczy,że raz dziennie przejadę się z woli na ursynów,później skoczę na targówek i już 80km pęka.

A co do Twoich niskich przebiegów,to spoko...dlatego kupując auto wybieram Polaka;)

 

Ja w wiele mniejszym Krakowie nim się obejrzę i mi dziennie 40-50 stuka. I to jeszcze głównie w korkach :mur:

 

Karnego K*tasa mu na wszystkie szyby. Ale wiecie, uważam się za osobę zrównoważoną i spokojną w miarę, dlatego też pewnie więcej bym gadał niż zrobił na miejscu innych kierowców. Ale nie sądzicie że gościowi należało się obicie tego autka kluczem do kół? Można się sprzeczać na parkingach pod "tesco", bo tam leci reakcja łańcuchowa i nie wiadomo kto zawinił. Ale tu mamy do czynienia z perfidnym kretynizmem i chamstwem które dobrze by było zacząć tępić. Uważa że skoro go stać na mandat i AC to sobie może wszystko.

 

Mandat może i go wali, punkty pewnie też, ale jakby mu odholowali auto i stracił sporo czasu to może by pomyślał. Ostatnio w Kraku się wzięli w taki sposób za blokujących torowiska (gdzie korki się robiły monstrualne) i naprawdę się sporo widzi lawet. Podobno firmy które podpisały z UM umowy mają obowiązek w 10min przyjechać na miejsce. Nie cyndolą się, pakują furę i bujaj się na parking jak nie umiesz stawać frajerze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

BMW 335d

3.0L, 285KM , 580Nm, 1650kg.

0-100 : 6,0s 

 

BMW M3

4.0L, 420KM , 400Nm, 1700kg.

0-100 : 4,7s 

 

Pozwolę sobie zauważyć pewne drobiazgi:

Rozmiar opon: 225/45 R 17 WCylindry / zawory	6/4Pojemność w cm	2,993Skok tłoka / średnica tłoka	90.0/84.0Moc maks. w kW przy obr/min	210 (286)/4,400Maks. moment obrotowy w Nm (obr/min)	580/1,750-2,250Power-to-weight ratio (EU) in kg/bhp	5.8
Rozmiar przednich opon	245/40 ZR 18Rozmiar tylnych opon	265/40 ZR 18Rozmiar przednich obręczy	8.5 J x 18 light alloyRozmiar tylnych obręczy	9.5 J x 18 light alloyCylindry / zawory	8/4Pojemność w cm	3,999Skok tłoka / średnica tłoka	75.2/92.0Moc maks. w kW przy obr/min	309 (420)/8,300Maks. moment obrotowy w Nm (obr/min)	400/3,900Power-to-weight ratio (EU) in kg/hp	3.8 (3.8)
A tu 650i:

Przyspieszenie 0-100 km/h w s.: 5.1Masa: 1725kgRozmiar opon: 245/45 R 18 WCylindry / zawory	8/4Pojemność w cm	4,799Skok tłoka / średnica tłoka	88.3/93.0Moc maks. w kW przy obr/min	270 (367)/6,300Maks. moment obrotowy w Nm (obr/min)	490/3,400
Że o innych przełożeniach przeniesienia napędu nie wspomnę.

Do czego zmierzam? Do bezsensowności porównywania mocy i momentu (a zatem osiągów), gdy mamy do czynienia z 2 zupełnie odmiennymi konstrukcjami. Gdyby ten Diesel kręcił się do 6000rpm, to podejrzewam że M5 nie miało by startu do niego.

 

Kto na co dzień korzysta z tego zakresu? Przeciętny kowalski nawet przy wyprzedzaniu nie pociągnie więcej niż 5K "bo mu spali za dużo"... Zakres i owszem fajny jak ktoś lubi sobie wysoko pociągnąć i spalanie ma w d@#ie dlatego do codziennej jazdy imo lepsze jest auto które zapewni wyższa moc w niższym zakresie obrotów: mała turbo benzyna lub klekot. Co do laga zgadza się klekot ma laga do momentu wstania turbo czyli przy VGT ok 1,5K i teraz sobie można porównać wykres klekota poniżej tej wartości i wykres wolnossącej benzyny poniżej tej wartości. Na co dzień śmigam benzyną 1.6 16V oraz klekotem o podobnej mocy i dla mnie ta benzyna ma laga do 4K, poniżej tej wartości po prostu nie jedzie. Przy podobnej masie gorzej przyspiesza no i jeśli chcemy wyprzedzać przy powiedzmy 2,5Kobr to niestety wajcha i bieg w dół, klekot za to ~4,3K i koniec zabawy ale mimo wszystko jeździ mi się nim zdecydowanie lepiej no ale jak pisałem gdyby było nie stać na dobrą turbo benzynę już dawno bym zamienił :D

 

Problem polega na tym, że obydwa rozwiązania są dupne. Benzyna z małej pojemności ma te 100KM, które sobie można w tyłek włożyć, gdy trzeba podjeżdżać na krzyżówce operując tylko sprzęgłem. Dławi się na wolnych obrotach (np. 40km/h na 4 biegu), a jak trzeba depnąć, to też nie ma za bardzo czym. Diesel może nie dławi się tak i radzi sobie z niskimi obrotami, ale jak trzeba depnąć to jest jeszcze większa tragedia - nagle się okazuje, że trzeba mieć te 110KM, aby jakoś przyspieszać. Do tego delikatność i awaryjność obecnych TD nie zachwycają. Tutaj z pomocą przychodzi wolnossąca benzyna z dużą pojemnością, która przy odpowiedniej konstrukcji (niezbyt wysilonej) daje konkretny moment do wolnej jazdy, daje konkretną moc do wyścigów i nie zatrzymuje się przy 4000rpm. Spalanie? No cóż - nie można mieć wszystkiego.

 

U Was też powywalało metrowe dziury w drogach ? bo w Małopolsce masakra :/ nie chce wiedzieć co będzie po 2gim ataku zimy jak to co teraz jest wodą zamarznie w porach, dziurach i po rozmraża resztki asfaltu.

 

Nie wiem, jak to się stało ale dosłownie w miesiąc wypadło więcej dziur, niż przez ostatnie 6-9 miesięcy. I nie są to jakieś tam dziurki, tylko takie o średnicy 40-60cm i głębokości od 10 do nawet 20cm! W niektórych można by koło zostawić - szczególnie, gdy koło ma 12-13 cali.

 

u mnie na osiedlu stoja tak zakopane: jag xj, dwa golfy - ale one to od roku stoja i straz miejska nie chce ich ruszyc,

 

Jak nie mają lokalnych blach, to możesz zgłosić na policję "porzucony samochód". Oczywiście nic właścicielowi złego nie zrobią, ale przynajmniej wyjaśni się sprawa, czy powinny tam stać, czy nie.

 

30000km rocznie = 2500km miesięcznie = 83km dziennie. Robisz tyle ? Handlowiec, firmówka czy coś, spoko, ale prywatny właściciel ? Bez opcji. Pesymistyczna wersja to 15kkm / rok , co i tak jest spore imho.

 

Jak jeszcze pracowałem, to jeździłem do pracy 70km dziennie (średnio 21 dni w roku) + 50km do dziewczyny 3 razy w tygodniu. Doliczmy do tego odwiedziny znajomych raz w tygodniu (25km tygodniowo) i mamy już całkiem spory przebieg. A pracowali tam ludzie, którzy mieli nawet więcej km do pracy ode mnie i też śmigali samochodami.

 

Może chcesz niekręconego poloneza '97 z przebiegiem 115 k od mojego ojca? Pierwszy właściciel, oryginalny dyferencjał, skrzynia i sprzęgło, bla bla... Jedyny minus- od jakiegoś czasu już nie łatamy dziur :lol:

 

Ja proponuję Uno '98 z 130K km i jak wyżej: pierwszy właściciel, do lekkich poprawek ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnosnie przebiegow powiem tak mieszkam b. blisko katowic, auto mam ponad dwa lata, codziennie dojezdzam nim do pracy, w weekend uczelnia lub objazd po galeriach handlowych i nie ma bata dwa razy w miesiacu musze lac pod korek (2*50l=1600km miesiecznie) przy spalaniu 6,5l/100km i sredniej predkosci 40km/h (wg kompa).

I wcale nie mam daleko do roboty ani nie smigam nim nad morze raz na miesiac. Chcac nie chcac Francuz natrzaskal juz 50tys km co daje troche ponad 20tys na rok.

I dla mnie to jest normalny przebieg samochodu i takie srednie przebiegi wg. mnie maja samochody z rynku wtornego. Bo ilez osob robi mniej niz 15tys na rok? 20-30% z czego 90% z nich to albo gospodynie domowe albo osoby majace 5km do pracy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

2 ostatnie posty o Nm i KM przeniosłem tutaj:

motoryzacja po inżyniersku - PurePC.pl - Forum Dyskusyjne

Ewentualne dalsze rozmowy proszę kontynuować we wskazanym wyżej wątku.

 

BTW:

Macie jakieś sprawdzone domowe sposoby walki z parującymi szybami. Przez domowe mam na myśli inne niż zakup pochłaniacza wilgoci.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

BTW:

Macie jakieś sprawdzone domowe sposoby walki z parującymi szybami. Przez domowe mam na myśli inne niż zakup pochłaniacza wilgoci.

 

Nawiew z grzaniem ustawiony na same szyby...

 

Też miałem o to pytać. A sam w sumie zastanawiam się nad jakimś środkiem antyroszeniowym w sprayu, ale nie wiem na ile to jest warte.. Chyba, że jakiś Clin Antypara?

 

Nic nie daje, jedynie przyspiesza zejscie pary po puszczeniu ogrzewania szyby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To zaparowanych szyb spróbuj jakiegoś płynu typu Anti-fog do masek/okularów. Przy dodatnich temperaturach można próbować domowe sposoby w stylu kropelka płynu do mycia naczyń wcierana bez wody w szybę. Przy ujemnych temperaturach od razu mówię że odpada :wink:

Edited by Puma

Share this post


Link to post
Share on other sites

To zaparowanych szyb spróbuj jakiegoś płynu typu Anti-fog do masek/okularów.

Znajomy jak chodził na ustawki ASG (może tu zajrzy -> pozdro :D), to używał właśnie takiego antyroszeniowego do szyb samochodowych ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam maskę do paintballa z dwiema szybkami jedna pojedyncza druga podwójna. Ta pojedyncze ma tą wadę, ze lubi parować i niestety te preparaty niewiele pomagają coś tam niby mniej paruje ale i tak po pewnym czasie kiepsko było z widocznością więc używam przeważnie tej z podwójną szybką, która nie paruje w ogóle. Na necie można przeczytać sporo róznych poradników jak uniknąc parowania od przetarcia szyb szamponem do włosów po jakieś bardziej wymyślne metody osobiście nie narzekam odparowanie szyb u mnie trwa dosłownie chwilkę...

Tak BTW jak już jesteśmy w temacie ma ktoś może czujnik zaparowania szyby? Mam takie coś u siebie i jak szyba paruje automatycznie włączy klimę z nawiewem na szybę tylko kurde jak już odparuje to nie bardzo chce tą kilmę wyłączyć :blink:

Edited by KAX_

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też miałem o to pytać. A sam w sumie zastanawiam się nad jakimś środkiem antyroszeniowym w sprayu, ale nie wiem na ile to jest warte.. Chyba, że jakiś Clin Antypara?

 

jutro dam znac ;)

po dzisiejszych jajach z zamerznietymi szybami od srodka, kupilem anti-fog w spray.

mam nadzieje ze nie bede musial znowu czekac 15minut, az mi sie szyba odmrozi.

 

najlepsza na parujace szyby jest klima, ma szcescie wlacza mi sie do -5 ;)

Edited by greg505

Share this post


Link to post
Share on other sites

To zaparowanych szyb spróbuj jakiegoś płynu typu Anti-fog do masek/okularów. Przy dodatnich temperaturach można próbować domowe sposoby w stylu kropelka płynu do mycia naczyń wcierana bez wody w szybę. Przy ujemnych temperaturach od razu mówię że odpada :wink:

 

Te preparaty generalnie są do niczego, przerabiałem już to... Tak jak ZlyUser napisał - nawiew na maksa i po chwili szyby czyściutkie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na zaparowane szyby to już wyżej wspomniana klima. Nie znam się na tym wynalazku ale kolega z którym jeżdżę do pracy włącza klimę razem z ogrzewaniem i para schodzi szybko.

Inny sposób, przy temperaturze około, poniżej O st. C gdy wracamy nagrzanym autem otworzyć na całego wszystkie drzwi auta na 2 minuty. Troszkę przewieje auto, przestudzi się stopione błotko na dywanikach i nie będzie tak intensywnie parować.

Czasami problemem może być włączony obieg wewnętrzny powietrza. Astra II np. miewa taki feler, że klapa przełączająca obieg wewnętrzny/zewnętrzny potrafi się zawiesić w pozycji obiegu wewnętrznego. Zabawa przyciskiem włączania obiegu wewnętrznego nie pomaga. Szyby parują tak, że włączone ogrzewanie na max & uchylone szyby nie wiele pomagają jak jest duża wilgotność powietrza. Szwagier jechał 200km w trzy osoby i całą drogę mieli zaparowane szyby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie przez jakieś 2 tygle parowały szyby, klima pomagała. Właściwie nie było ważne, czy na szyby czy nie i jak mocno. Po tych dwóch tygodniach przesunąłem dźwigienkę obieg zamknięty na bierze powietrze z zewnątrz i już nie paruje w ogóle. Musiałem zamknąć obieg jadąc za jakimś śmierdzielem, żeby się nie potruć, potem nie wróciłem do stanu początkowego i dziwiłem się - czemu paruje? Ale jest już git :damage_wall:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.