Jump to content
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

Dziwni ci makaroniarze, ale autka robią piękne :)

 

Za każdym razem jak mam do swojego makarona zalać płyn do spryskiwaczy albo co gorsza wymienić filtr powietrza zastanawiam się co za idiota zaprojektował rozmieszczenie tych elementów pod maską ale całkiem możliwe, że po prostu zaprojektowali auto poszli na sjestę i po powrocie się zorientowali, że czegoś brakuje więc wcisnęli tam gdzie się dało :lol:

 

P.S Dzięki przypomniałeś mi, że od 1,5 roku śmigam bez tego wkręcanego ucha do holowania :D Jako posiadacz Alfy wykazałem się bezmyślnością jeżdżąc bez tego niezbędnego w tym aucie gadżetu ;)

 

Jak już jesteśmy przy temacie makaronów to mało tego, że mam makarona i to jeszcze tego najgorszego z możliwych bo AR do tego w dizlu czyli wg znawców motoryzacji nie ma prawa to działać nawet przy +20*C, a tu dziś -20*C i zero problemów ;)

Edited by KAX_
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dzis sobie zaspalem na Solarisa :D to musialem uzyc i20. Odpalilo bez jakniecia sie, ale cholera, jakie to auto ma beznadziejne nagrzewanie... zdazylem przejechac 20 pare kilometrow do pracy, a ono nawet sie dobrze nie zagrzalo. Moja Ibi jest juz mega goraca po 4km jazdy, a przednia szyba odmrozona jak juz z parkingu wyjezdzam, a w tym to myslalem ze zamarzne -.-

Edited by reaktiv

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za każdym razem jak mam do swojego makarona zalać płyn do spryskiwaczy albo co gorsza wymienić filtr powietrza zastanawiam się co za idiota zaprojektował rozmieszczenie tych elementów pod maską ale całkiem możliwe, że po prostu zaprojektowali auto poszli na sjestę i po powrocie się zorientowali, że czegoś brakuje więc wcisnęli tam gdzie się dało :lol:

Alternator w Seicento (1.1) wyciągałem już dwukrotnie na wymianę łożysk, za każdym razem klnąc w sposób, od którego zarumieniłby się nawet najbardziej plugawy marynarz. Polecam, Piotr Fronczewski.

 

Jak już jesteśmy przy temacie makaronów to mało tego, że mam makarona i to jeszcze tego najgorszego z możliwych bo AR do tego w dizlu czyli wg znawców motoryzacji nie ma prawa to działać nawet przy +20*C, a tu dziś -20*C i zero problemów ;)

 

Widzisz, kupiłbyś sobie pasacika w tedeiku z małym przebiegiem od dziadka, a nie jakiś włoski szajs dla zniewieścialuchów. Ja to w ogóle spieprzyłem sprawę, nie dość, że nie kupiłem klekota, tylko benzynę, to w dodatku trzymam ją w garażu i poleruję moszną nietoperza, żeby się nie podrapała od tego stania. Wziąłbym jak człowiek kombika z tedeikiem od lekarza z Niemiec, to miałbym teraz okazję do sprawdzenia swej męskości, wczołgując się na mrozie pod moją nieśmiganą prawienówkę celem rozmrożenia mieszanki opału i słonecznika w przewodach paliwowych, potem poćwiczyłbym bica i trica taszcząc do podładowania akumulator, na którym Helmut zrobił te 150k km w 10 lat, a po odpaleniu z niepokojem obserwowałbym gęsty czarny obłok z tyłu bolidu, szukając w nim oznak zdychającego turbo. Ech, przygoda.
  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

to auto ma beznadziejne nagrzewanie...

 

Pewnie uszkodzony termostat i wali od samego początku przez chłodnicę. Przerabialiśmy w clio kiedyś. Doraźnie karton na chłodnicę (tylko na litość, na chłodnicę a nie na atrapę, nie musi tego oglądać cały świat) a później wymiana termostatu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz w sumie nie wiem, auto siostry, wiec nie wnikam. Ale ile ono ma, z 1,5 roku i zeby juz sie mialo cos walic?

 

Tzn no, grzac grzeje, tylko ze duzo czasu mu to zajmuje. Jak dojechalem do pracy to imo powinno juz byc na 90*C, a bylo chyba na 60-70. Moze faktycznie cos walniete jest, a moze tak te auta maja ;p

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeb wymacać termostat i sprawdzić czy jednakowo nagrzewa się przewód do chłodnicy i nagrzewnicy (źle, uszkodzony termostat) czy najpierw nagrzewnicy a dopiero później chłodnicy.

 

Wszystko ma się prawo zepsuć, a jak auto ma 1,5roku to powinno być na gwarancji.

 

W clio jak padł termostat to po przejechaniu 50km nie robiło się za przyjemnie w aucie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hyundai i20, 1.2 DOHC, 24-25km - 4-5km miasto, 20km trasa.

 

Nie wiem, ale wydaje mi sie, ze moja Ibiza duzo mocniej grzeje, w sumie, to jest jedna z tych rzeczy ktora mi sie podoba w tym aucie :D Co prawda ostatni raz jechalem nia w piatek, ale juz wtedy bylo -10 i grzala ladnie. A ta i20 taka jakas niemrawa : d

Share this post


Link to post
Share on other sites

co to za samochód/silnik i jaka odległość to dej pracy ? przy takich mrozach to po 20km nawet ciężko silnikowi złapać to 90st

 

No nie wiem... moja Panda 1.1 po ok. 5km spokojnej jazdy przez miasto ma juz 85-90, wiem bo caly czas kontroluje by przed wyjazdem na ekspresowke miec juz rozgrzany silnik.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na bank padnięty termostat.

 

Nawet taki matiz się zagrzewał w miarę sprawnie podczas jazdy, pomimo tego, że stojąc na mrozie z odpalonym silnikiem temperatura tegoż spadała :)

 

Padnięty termostat miałem w moim FC, jadąc nim zagrzewał się max do 70 stopni, w mieście do 90, ale długo to trwało, ogrzewanie działało nawet ok. Po samodzielnej wymianie termostatu, w mieście moment i miał 90 stopni, na trasie to samo, a z racji, że jest tam dość czuły czujnik temperatury w trasie ładnie widać moment otwarcia termostatu :)

 

Myślę, że nie warto męczyć tak silnika i jak najszybciej to zrobić, tym bardziej teraz, kiedy silnik dostaje przez takie coś najbardziej po [gluteus maximus].

Edited by piotreek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chcesz trochę pomarznąć, to odpal auto, zlokalizuj termostat i organoleptycznie sprawdź, czy przewód, który idzie do chłodnicy jest twardy (przepływa płyn) i czy się nagrzewa tak jak silnik już od samego odpalenia tegoż. Najprostsza i najskuteczniejsza metoda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No wiec tak, auto w drodze powrotnej do domu osiagnelo gdzies 85*C, wskazowka zatrzymala sie troszke przed 90.

 

 

Jesli to cos na zdjeciu, ta rureczka, to to co mialem sprawdzic, to... nic przez nia nie przechodzilo. Byla caly czas zimna, czy to jak odpalilem auto, czy jak juz dojechalem. Zaden plyn przez nia nie przeszedl, byla miekka non stop.

 

 

Dołączona grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musiałbyś sprawdzić czy np przy 50st. C te grube rury są ciepłe czy całkowicie zimne. Ta żółta rurka to przewód do zbiornika wyrównawczego. Ma prawo być pusta jeśli to jakiś powrót, przelew.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Narzekacie na makarony Wać Panowie, gardzę Wami Dołączona grafika. Polecam jeździć tworem Fiata z roku 95 kiedy to cybant łączący filtr paliwa i przewód paliwowy przerdzewieje. Nie dość, że ryzyko zakończenia jako najjaśniejszy obiekt na niebie było całkiem realne, ale to nic. Wymiana tego uch och i uch jeszcze raz. Kilka litrów ruskiego PB95 uciekło - serce krwawiło, oczywiście pozdrowiłem Waszego ukochanego Premiera, którego tak wielbicie, stosownie w tej sytuacji. Ale umrzeć nie chce, pali na raz mimo przestawionego rozrządu o ząbek i oleju mineralnego, a akumulator marki jakieś [ciach!]o czy krzak z Foty - who da boss bitches?

Następne auto, ku uciesze ludków anonimków z internetu, będzie KLEKOCZĄCYM DIESLEM NA F i pomimo tego, że nie będzie to kombie, a jedynie nijakim sedanem i tak będzie palić zimą przy minus 25, przez co niestety niektórych będzie serce z tego powodu bardzo bolało. Mersedes? BeEmWie? Toyołta? BITCH PLEASE! Fiord!

 

Cóż lachę na to kładę, pozdrawiam serdecznie zza ścian mojego fortu na Costa De Troll, let the minusing begin.*

 

 

Umiejętność czytania ze zrozumieniem, postrzegania ironii i sarkazmu wskazana. Inaczej nie rozwijać B-)

Edited by Konar

Share this post


Link to post
Share on other sites

KLEKOCZĄCYM DIESLEM NA F

Fiord!

Nie wiem, jak można się śmiać, kiedy bliźniego dotyka takie nieszczęście. Przyjmij wyrazy ubolewania z powodu tej tragedii.

 

:>

 

Jaszczomb skitrany do garażu, skończyły się żarty, zaczęło -25 w nocy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy wy też macie wrażenie, że odkąd mamy mrozy jest jakoś mniej samochodów na ulichach? :D

 

Kiedy nie było takich mrozów miałem problem z zaparkowaniem wozu pod domem. Teraz ... jestem jedyną osoba która parkuje samochód pod chmurką ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie tam, po drodze do pracy :lol:

 

 

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Sorry za blur, był lekki półmrok i telefon się przestawiał w tryb nocny.

 

 

Napotkane 4 auta pomocy drogowej, kilka (naście?) samochodów zostawionych na poboczach, z czego znaczny odsetek to były furki nowsze niż 2-3 lata, do tego w większości kompakty. Stawiam na małolitrażowe diesle prowadzone przez kobiety, które nie wiedzą do czego służą dodatki do ropy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie tam, po drodze do pracy :lol:

 

 

hmm, czym wyższe obroty silnika, tym niższa temp :rolleyes:

Stawiam na małolitrażowe diesle prowadzone przez kobiety, które nie wiedzą do czego służą dodatki do ropy.

 

Jeśli powodem unieruchomienia aut było paliwo a dodatek rozwiązałby sprawę, znaczy to że żyjemy w kraju trzeciego świata. Tankując na cywilizowanej stacji nie powinno to kierowcy obchodzić.

 

Żona zalała wczoraj ON w trybie kupuj w Lidlu. Nie umiała odkręcić butelki z dodatkiem. Miły pan poczęstował Picasso swoim dodatkiem. Trzeba żonę samą wysyłać na stację :razz:

Edited by Klaus
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ile mija czasu między wypisaniem mandatu, a dodaniem punktów do jakiegoś centralnego rejestru? Chodzi mi o to, że kiedyś byłem w Wydziale Komunikacji sprawdzić stan punktów i babka w okienku podała mi liczbę, która jakby nie uwzględniała mandatu, który dostałem kilka dni wcześniej. Pytam, bo 2 dni temu wyłapałem dodatkowe 10pkt i niebezpiecznie zbliżyłem się do granicy dlatego chciałbym uzyskać aktualną informację łącznie z tymi ostatnimi punktami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli powodem unieruchomienia aut było paliwo a dodatek rozwiązałby sprawę, znaczy to że żyjemy w kraju trzeciego świata. Tankując na cywilizowanej stacji nie powinno to kierowcy obchodzić.

 

Tylko że są ludzie, którzy chcą oszczędzać na wszystkim. No i tankują na stacji "kszok", która ma paliwo nie wiadomo skąd i nie wiadomo jakie.

Szwagier zabił aku paliwem... dodatków żadnych nie dodawał... {facepalm}

 

A ja wczoraj odwiedziłem sklep motoryzacyjny (nowe żarówki) i stojąc w kolejce zrobiłem małe rozeznanie kto-co-kupuje:

  • kable do rozruchu
  • aku
  • dodatki do paliwa
  • linki do holowania
Byłem jedyną osobą, która kupowała "zwykły" element eksploatacyjny, a nie coś konkretnie związanego z aktualną aurą.

 

Btw...

Osram Night Breaker - 25zł/sztuka

Philips BlueVision - 44zł/sztuka :mur:

 

Zobaczymy jak z trwałością NB. Mam nadzieję, że lepiej, niż ostatnio.

Edited by m4r

Share this post


Link to post
Share on other sites

od momentu gdy u mnie na orlenie zamarzly dystrybutory z ON zastanawiam sie kto bardziej boi sie kontroli. duze sieci cpnów, czy pan waldek i jego "kszok", ktory tankuje u siebie ON i LPG.

 

co do kabli rozruchowych ze sklepow. wiecej tam izolacji niz pola przekroju przewodu. nie polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zobaczymy.

Ostatnie NB wytrzymały mi ~8 m-cy. BV- prawie dwa lata.

Teraz mam duet BV + NB (awaryjnie wyjęta z mijania, używana do tej pory sporadycznie). Spróbuję Wam zrobić zdjęcie aparatem, bo telefon nie dał rady złapać różnicy w świeceniu (ja ją widzę - światło na NB ma dziwną zielonkawą poświatę).

 

Btw. Przeraża mnie perspektywa dłubania w lampach bez rękawiczek na tym mrozie. Przełożenie żarówki trwało ~2-3 minuty, a i tak palce mi zsiniały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwoliłem sobie podkraść znajomemu fotkę przedstawiającą paliwa diesel premium.

 

Od lewej: Orlen Verva, Shell V-power diesel, Statoil Gold Arctic.

post-1470-0-05837300-1328271335_thumb.jpg

Zdjęcie przy -25*C. Wnioski nasuwają się same...

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.