Jump to content
Sign in to follow this  
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

No bez przesady, ludzie aż tacy debilni chyba nie są, żeby nie potrafić zatrzymać auta z zablokowanym gazem, bo w manualu sprzęgło/luz i nie ma sprawy, nie wiem jak w automacie, ale też pewnie hamulec w podłogę i silnik by zdusiło. A statystyki powiększyły by się o 3, bo jechałem akurat z rodzicami i oczywiście matka miała lekkie oznaki paniki jak zakomunikowałem, że gaz się zaciął.Dołączona grafika

 

 

http-~~-//www.youtube.com/watch?v=3eGTqKn_ihc

 

Właśnie że są

Share this post


Link to post
Share on other sites

Normalnie, system myśli że koło się zablokowało i nie kręci, więc obniża ciśnienie.

 

W sumie, to racja

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat był już wałkowany- zbyt mały stopień sprężania zazwyczaj uniemożliwia samozapłon oleju. Przynajmniej w teorii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie rozumiem jak padnięty czujnik od abs może powodować nie działania hamulców?

 

Nie padnięty. W przypadku Vectry B jest to fotokomórka+ koronka. Jak koronka zardzewieje to odczyt jest niepoprawny. W skrajnym przypadku wykrywa że koło zablokowane i włącza cały czas ABS bo system głupnie(dość podobny efekt daje mocno nierówna droga w przypadku starszych systemów). O tak to wygląda:

http://forum.vectraklub.pl/index.php/topic/96087-wymiana-zebatki-abs/

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tam zaklinowany gaz Dołączona grafikaZawsze można zgasić silnik.

 

piotreek to właśnie zrobił. Zatrzymał auto, zjechał, mam nadzieję w bezpieczne miejsce, zgasił silnik.

 

Nie miałeś na myśli chyba tego, aby zgasić silnik mając ponad 100km/h na budziku (po wyprzedzeniu innego auta) i pozostawienie auta bez wspomagania hamulców?

Może jeszcze po zgaszeniu silnika wyjąć kluczyk, aby kierownicę zablokować?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrobiłem tak:

 

1. 120 km/h - skapowałem się, że się zablokował,

2. wcisnąłem sprzęgło - obroty poszybowały jeszcze wyżej, jednocześnie wcisnąłem awaryjne

3. wrzuciłem luz

4. zjechałem na pobocze

5. zatrzymałem się

6. zgasiłem silnik

7. otwarłem maskę i zlikwidowałem problem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi sie kiedys zablokowal pedal przy wyprzedzaniu, a wlasciwie linka gazu w otulinie. Na szczescie wystarczylo szybkie wlozenie nogi pod niego i podciagniecie do gory. To bylo w automacie i zdlawic silnika by sie nie dalo, poniewaz sprzeglo hydrokinetyczne jest praktycznie jednokierunkowe. Da sie zwolnic a i pewnie nawet zatrzymac, ale silnik nie zgasnie i dostanie w dupe lacznie z hamulcami. Jedyna opcja(jezeli nie da sie podciagnac pedalu) to wyrzucic na N, co nie powinno spowodowac zadnych uszkodzen - tylko pamietac zeby w czasie kiedy samochod jedzie awaryjnie na N nie wrzucac D.

Edited by Cebix

Share this post


Link to post
Share on other sites

piotreek to właśnie zrobił. Zatrzymał auto, zjechał, mam nadzieję w bezpieczne miejsce, zgasił silnik.

Nie miałeś na myśli chyba tego, aby zgasić silnik mając ponad 100km/h na budziku (po wyprzedzeniu innego auta) i pozostawienie auta bez wspomagania hamulców?

Może jeszcze po zgaszeniu silnika wyjąć kluczyk, aby kierownicę zablokować?

 

To było takie małe odniesienie do hameryki i problemów z Toyotami Dołączona grafika I wersja dla panikarzy(owszem ryzykowna ale silnik wyhamuje auto powoli) Edited by Mac'

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi sie kiedys zablokowal pedal przy wyprzedzaniu, a wlasciwie linka gazu w otulinie. Na szczescie wystarczylo szybkie wlozenie nogi pod niego i podciagniecie do gory. To bylo w automacie i zdlawic silnika by sie nie dalo, poniewaz sprzeglo hydrokinetyczne jest praktycznie jednokierunkowe. Da sie zwolnic a i pewnie nawet zatrzymac, ale silnik nie zgasnie i dostanie w dupe lacznie z hamulcami. Jedyna opcja(jezeli nie da sie podciagnac pedalu) to wyrzucic na N, co nie powinno spowodowac zadnych uszkodzen - tylko pamietac zeby w czasie kiedy samochod jedzie awaryjnie na N nie wrzucac D.

 

w sensie nigdy nie wrzucać z n na d podczas jazdy czy tylko w takiej sytuacji awaryjnej, kiedy silnik wyje w niebogłosy? ja czasem przeturlam się z jakiejś górki na N i potem normalnie wrzucam D, co nie spotyka się z żadnym widocznym protestem skrzyni. Ot obroty skaczą w górę i auto łagodnie bez żadnego szarpnięcia zaczyna zwalniać. Poza tym nowe automaty mają funkcję automatyczngo przełączania na luz kiedy noga nie jest na gazie żeby "oszczędzać paliwo" nowy 8-biegowy automat ZF który do wszystkich nowych aut teraz ładują tak robi, ale jakbym miał skrzynie rozwalić taką zabawą to lepiej mnie ostrzeż. ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To było takie małe odniesienie do hameryki i problemów z Toyotami Dołączona grafikaI wersja dla panikarzy(owszem ryzykowna ale silnik wyhamuje auto powoli)

 

Ja powiedziałbym raczej, że to nie opcja dla panikarzy a raczej dla ludzi o silnych nerwach i opanowanych w trudnych sytuacjach.

Wszystko będzie ok, do puku coś kierowcy nie podpowie, aby wcisnąć sprzęgło, wdusić hamulec. Po wciśnięciu sprzęgła silnik się zatrzyma, nie będzie podciśnienia na serwo, hamulce będą, takie jakby ich nie było.

Co się stanie jeśli przy 100km/h na kołach i 0rpm na wale silnika puści sprzęgło, nie wiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba tak samo bym zrobił. Swoją drogą, tak samo bym chyba w Polsce zrobił, bo idiotyzmem jest zostawianie mandatu za wycieraczką: Podejdzie byle dzieciak, wyciągnie świstek i wyrzuci, a zamiast tego wpakuje ulotkę jakiejś siłowni, klubu, albo księgarni... I pozamiatane.

 

 

u nas tak robia z oplata specjalna (bo mandatem to nie jest) za parowanie w strefie platnego parkowania, zeby bylo fajniej to robia foto przed "swistkiem", potem go pisza i wtykaja za wycieraczke i foca, jak pogoda jest wilgotna to dodatkowo "swistek" laduje w dilerce. na dobra sprawe mozna sie tlumaczyc, ze nie bylo kwita za wycieraczka, ale oni pokaza fotke i powiedza, ze nie bylo kwitka na desce ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

w sensie nigdy nie wrzucać z n na d podczas jazdy czy tylko w takiej sytuacji awaryjnej, kiedy silnik wyje w niebogłosy? ja czasem przeturlam się z jakiejś górki na N i potem normalnie wrzucam D, co nie spotyka się z żadnym widocznym protestem skrzyni. Ot obroty skaczą w górę i auto łagodnie bez żadnego szarpnięcia zaczyna zwalniać. Poza tym nowe automaty mają funkcję automatyczngo przełączania na luz kiedy noga nie jest na gazie żeby "oszczędzać paliwo" nowy 8-biegowy automat ZF który do wszystkich nowych aut teraz ładują tak robi, ale jakbym miał skrzynie rozwalić taką zabawą to lepiej mnie ostrzeż. Dołączona grafika

 

Ja mowie o klasycznym automacie z konwerterem. Tam praktycznie zawsze jestes "na luzie", to jest cala idea konwertera. D powinno sie wrzucac tylko i wylacznie podczas calkowitego zatrzymania, tak samo jak R, to wynika z konstrukcji i zalezne jest od typu skrzyni. Pewnie, ze stare 3-biegowe amerykanskie kloce z lat 60 czy 70 palily gume w ten sposob i nic im sie nie dzialo(troche do tylu, dac gazu na N i wrzucic jednoczesnie D). Wyrzucenie natomiast z D czy R na N natomiast nie powinno zrobic zadnej krzywdy, ale nie nalezy tak jezdzic. Po pierwsze nie zaoszczedzimy wcale paliwa(i tak mieszamy olej), a po drugie wlasnie wrzucanie D podczas jazdy bedzie nam robic zamieszanie. Podkreslam mowie caly czas o klasycznych automatach z konwerterami czy to sterowane hydraulicznie czy elektronicznie.

 

To, o czym mowisz w nowszych skrzyniach to nie jest wcale "luz"(chyba ze mowisz o zautomatyzowanych manualach czy dwusprzeglowcach, ale ZF8 to akurat klasyczny automat), tylko po prostu mamy dzisiaj efektywniej sterowane blokady konwertera, ktore wlasnie sluza oszczedzaniu paliwa i hamuja silnik. W starszych skrzyniach(lata 80 i wczesniej) blokady dzialaly tylko na wysokich biegach i w okreslonych warunkach, co dawalo czasem zludzenie jednego biegu wiecej. W nowszych skrzyniach(koniec lat 90 i nowsze) uklady te sa bardziej zaawansowane i blokada zalaczana jest czesciej i na roznych biegach i obciazeniach, dlatego duzo czesciej hamuja silnikiem i jazda "nowym" automatem jest zupelnie inna jak "starym".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czasem wrzucałem z lenistwa jak z górki było, bo bym musiał jeszcze gazem mieszać a na luzie się przeturlałem bez, tak ot, sam niewiedząc czy jakaś oszczędność z tego jest. Ale dzięki za info. Co do mandatów za wycieraczką to właśnie dzisiaj dostałem jeden jak byłem na kontroli w szpitalu w Zurychu i się opóźniła a prawie godzinę a parking był max 2h. 40CHF baj baj!

Edited by Sysak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie mam do was, żeby nie odświeżać innych tematów napiszę w tym.

Myślę nad zakupem zestawu CB, czyli jakieś radio i antena do tego. Nie chciał bym jednak wydawać na to wszystko zbyt dużych pieniędzy ale też dobrze by było, żeby to nie był najgorszy chiński syf.

Ktoś może coś rozeznawał w ostatnim czasie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam coś takiego: http://allegro.pl/yo...2598070395.html tyle, że zamiast anteny sirio mam jej odpowiednik tej firmy, co radio, czyli yosan

 

aukcja przypadkowa,

 

Zestaw ma już ponad rok, działa bardzo dobrze, jestem zadowolony. Zasięgu nie mierzyłem, ale w zupełności wystarczy.

 

Czasem jak dobrze propagacja "zawieje", to i takie kwiatki można usłyszeć:P :

 

http-~~-//www.youtube.com/watch?v=gSWU55dxz5I

 

Taki zestaw mam i taki polecę, bo jestem zadowolony z zakupu. Pamiętaj, aby wystroić dobrze antenę.

Edited by piotreek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie mam do was, żeby nie odświeżać innych tematów napiszę w tym.

Myślę nad zakupem zestawu CB, czyli jakieś radio i antena do tego. Nie chciał bym jednak wydawać na to wszystko zbyt dużych pieniędzy ale też dobrze by było, żeby to nie był najgorszy chiński syf.

Ktoś może coś rozeznawał w ostatnim czasie?

 

Mało danych, muszisz odpowiedzieć na kilka pytań:

-jak często będziesz korzystał z CB.

-w jakich okolicznościach (trasa czy miasto)

-jakiej długości chcesz antene (od 60cm do 200cm)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie najwięcej jeżdżę na "trasie" z Bytomia do Gliwic i z powrotem (dojazd do pracy, ok. 25km w jedna stronę, powiedzmy, że połowa drogi to trasa, połowa miasto), po za tym dojazdy do dziewczyny z Bytomia do Czeladzi (17km, praktycznie cały czas miasto, po drodze bardzo często lubią stać w różnych, stałych miejscach), reszta wypadów wedle życzenia królewny. :)

Długość anteny nie ma dla mnie raczej znaczenia, wnet powiedział bym, że podoba mi się wygląd 'samochodziku na zdalne sterowanie' z 2m batem. Dołączona grafika

Jedyny warunek to taki, żeby antena była na tym łamanym mocowaniu (nie znam fachowej nazwy) przy tylnej klapie a nie na magnes.

Autem robię średnio jakieś 20tyś km rocznie.

Edited by Kacimiierz

Share this post


Link to post
Share on other sites

czyli potzebujesz antene montazowa i uchwyt klapowy.

Anteny jaki mozna polecic to sirio lub tansze lemm.

Wszelkie nie markowe szybko ulegaja korozji i uszkodzeniu.

Dlugosc to polecam conajmneij 130cm. Aczkolwiek 150cm jest w sam raz.

Z tanich radii polecic mozna yosan pro 120 lub lafayette atena (to to samo radio).Cena ok 300pln.

Ponizej tej kwoty nie ma nic co mozna komfortowo uzywac.

Pozniej dlugo nic i nastpne radio do polecenia to president walker. cena ok 650pln.

 

Generalnie przejzyj sklep internetowy "konektor5000" to ogarniesz oco chodzi.

 

Ps; sory za jakosc wypowiedzi -pisze z konsoli.

Edited by kilobajt

Share this post


Link to post
Share on other sites

kurcze chodziło mi o samo radio, mam takie w terenówce i daje radę spokojnie, w każdym razie nie zwróciłem uwagi, że to z anteną Dołączona grafika

Edited by slavOK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

 

Do licznej kolekcji bojowych blizn doszła jeszcze jedna, wyjątkowo bojowa. Nieznany sprawca vs jaszczomb - 1 : 0, klasa parch ma swoje zalety jeśli o parkowanie pod blokiem chodzi :>

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kumpel miał nieznany sprawca w postaci czegoś o prześwicie L200 na błotniku i drzwiach kierowcy. A że często z tamtej strony nie zaglądał skapnął się w dość brutalny sposób :twisted:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja sam ogarnąłem wgniecenie z prawej strony pod koniec zimy, jak wreszcie się udało auto umyć :lol:

 

Zderzak urwany, czy mi się wydaje?

Rysa na lakierze to nie problem, ten włoski ocynk wytrzyma w takim stanie jeszcze ze dwa-trzy lata (sprawdzone w praktyce).

Edited by m4r

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zderzak jest uśmiechnięty w górę po szturchnięciu dzika, pośrodku na dole ma też widowiskowe pęknięcie po poprzednich właścicielkach. Nie naprawiam tego, dopóki nie odpadnie wszystko jest w porządku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.