Jump to content
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

Wywazanie byloby malo istotne przy zachowaniu niewielkich predkosci, pytanie kto ile ma dyscypliny ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Opony mam przystosowane, z oryginalnymi gniazdami pod kolce. Potrzebuje to do auta dostawczego które jeździ w 90% po drogach gruntowych gdzie nie rzadko zalega 30cm i więcej śniegu. Zwykła zimówka nie daje rady w takich warunkach tym bardzie przy załadowanej pace i przednim napędzie. Stąd moje pytanie o kolce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wystarczyły by- ale bodajże do prędkości 30km/h- a czasami jednak można pojechać szybciej. ;)

 

Jedynym minusem kolców w takich warunkacj jest możliwość utraty dowodu rejestracyjnego i dostania mandatu.

 

Poszukaj po prostu na allegro- być może ktoś ma- a jak nie, to ze skandynawskich sklepów online...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamiast opon kolcowanych polecam zwykłe skandynawskie zimówki, np: Goodyear Ultra Grip Ice +

Na lodzie i w śniegu nieporównywalnie lepsze od europejskich zimówek, ale niestety na suchym i mokrym asfalcie dają pupy w porównaniu do europejskich odpowiedników. Wykonane są z miększej mieszanki przez co idealnie sprawdzają się w niskich temperaturach ale też szybciej się ścierają. Jeżdzę już na takich drugą zimę w Norwegii i jakichś większych niespodzianek nie miałem.

Opony kolcowane w Polsce nie zdają egzaminu, bo nadają się głównie na lód którego w Polsce zbyt wiele w ciągu zimy nie ma. Na asfalcie są niesamowicie głośne, mają duże opory toczenia no i metalowe kolce ścierają się w mgnieniu oka ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak już ktoś wspomniał o łańcuchach warte są coś te tanie za 60-70zł? Wybieram się na sylwestra w góry i jak to mówią przezrony zawsze ubezpieczony i pomyślałem, ze profilaktycznie można by sie zaopatrzyć w jakieś niedrogie tylko pytanie czy te tanie są coś warte?

 

I pytanko numer dwa. Mam fmica jak niektórzy widzieli i tak się zastanawiam czym go zabezpieczyć aby nie porobiły się wżery od soli bo mam go na wierzchu i będzie na wiosnę starszył. Nie chce go malować raczej myślę o jakiś specyfiku w sprayu typu "smar" który chociaż przez jakiś czas go zabezpieczy. Jest coś takiego?

Share this post


Link to post
Share on other sites

co do łańcuchów - mam, kupiłem też na sylwestra kiedyś, ale nie używałem. Z tego co sie orientowałem, tanie łańcuchy potrafią pęknąć i uszkodzić całe nadkole - wolałbym nie ryzykować. Polecałbym raczej tanią linię Pewag-a - np. Brenta C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

sprawdzą się. może nie wytrzymają za długo ale na kilka razy starczą. Pewnie i tak ich nie użyjesz a zawsze jest się spokojniejszym wiedząc, że są w bagażniku. no dobra, może te z chin to nie jest najlepszy wybór, ale znowu 300 zł wydać i ich nie używać. To może takie http://www.bagazniki.org/product-pol-5379-Lancuchy-sniegowe-ICE-FOXX-80.html Atesty : TUV GS, ÖAMTC

Edited by KiMR

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobre łańcuchy sobie kup, a nie kolce. I łańcuchy, a nie dojazdówki za 200zł. Nawet w Norwegii odchodzi się od kolców. Kiedyś to było popularne, teraz już coraz mniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki panowie za odpowiedz :D Porzadnych na pewno nie kupie bo nie wydam na lancuchy polowy tego co na caly wyjazd. Kupowanie hi ednu to tak jak bym kupil kompa za 6K zl do ogladania filmow i neta. Wydam kupe kasy, a i tak pewnie nie skorzystam. Zimowki mam dobre Fuldy, a i auto to nie jakis stary pazdzierz wiec nie powinno byc tragedi. Lancuchy chce miec dla swietego spokoju gdyby jednak warunki byly tragiczne. To nie jest wyjazd w alpy na dwa tygodnie tylko do Karpacza na kilka dni. Widzialem na allegro lancuchy firmu Thule w interesujacym mnie rozmiarze sa po 159zl i pewnie takie sobie sprawie.

Edited by KAX_

Share this post


Link to post
Share on other sites

KAX_, jeśli nie będziesz jeździł jakimiś mocno bocznymi drogami to spokojnie sobie bez łańcuchów poradzisz(jak masz TC to już w ogóle bezstresowo). Właściciele sobie dbają o dojazdy do pensjonatów/hoteli/wyciągów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pare lat temu wjazd na wierchomle od podstawy gory to byla masakra...

 

Przez zaspy 1.5 pasa w dwie strony, 3 koleiny do jazdy i teraz jak trzeba bylo zmienic koleine czy wyjechac z niej bez auta 4x4 to panie zapomnij. Trzeba bylo podkladac dywaniki pod tylnie kola przy FWD zeby wytoczyc je lub zalozyc łancuchy na stronie nie napedowa wlasnie. Ruszenie nie bylo problemem, tylko wyskoczenie tylu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

KAX_, jeśli nie będziesz jeździł jakimiś mocno bocznymi drogami to spokojnie sobie bez łańcuchów poradzisz(jak masz TC to już w ogóle bezstresowo). Właściciele sobie dbają o dojazdy do pensjonatów/hoteli/wyciągów.

 

ABS, ASR, EBD i inne 3 literowe akronimy są ;) Do wyjazdu jeszcze chwila jest więc przemyśle albo kupie jakieś tanie albo nie kupie wcale bo szkoda wywalic kase na coś co będzie bezużytecznie leżało. Gdybym często śmigał w góry albo mieszkał na jakimś wypiździajewie to inna sprawa ale w tym przypadku wydawanie 300-400zł żeby kupić na ten konkretny wyjazd to imho bezsens.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poznań dzisiaj to takie jedno wielkie WTF. Od 11 jak wyjechałem z domu, do 13.30 jak wróciłem, nie widziałem w centrum żadnej pługopiaskarki. Więc sobie jade z pełnym spokojem, 25km/h (zaznaczam, że mam zimówiki, facet przedemną sie wlókł niemiłosiernie a wyprzedzić nie było jak) i chce sobie skręcić w prawo. Hamulców nawet nie dotknąłem, pozwoliłem wyhamować silnikiem, skręcam kierownice i samochód dalej do przodu jedzie. Świetnie po prostu. Ale najgorsi to i tak są piesi. Nie spojrzą tylko ładują sie prawie pod koła, do ludzi nie dociera że samochód nie zatrzyma sie w miejscu, szczególnie w taką pogode jak mamy za oknem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie będę więcej szydził pod nosem z grzybków i ich niezbornych i niebezpiecznych poczynań na drodze (bohaterem dnia został pełnokrwisty bamber PZL, skręcający w lewo z prawego pasa - opa opa Irkuck stajl!), bo oni mają jakieś układy z buddystami w kwestiach karmy i potem spotyka mnie buba. Albo może mój anioł stróż uznał, że skoro cały dzień podsypuje mi piasek pod opony, to na koniec może zrobić figielek. Figielek kosztował 100 zł i jeden punkt za postawienie jaszczomba na zakazie, choć klnę się na mą kuśkę starą, tydzień temu nie było tam tego znaku, znam swoją wieś dość dobrze. I jeszcze to sprawdzanie, czy aby pojazd nie jest skradziony. Dawg please, kto by to ukradł i woził się po dzielni?

  • Upvote 1
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak czytam o tej zimie to, aż zazdroszczę Wam zmagania się z zimowym syfem w Bolandii :( Brakuje mi fury, poza tym w Walencji najzimniej w tej chwili to jakieś 7 stopni, więc z czym do ludzi. Według prawideł śnieg tu nie pada, chyba, że koniec świata to zweryfikuje.

 

Natomiast z innej mańki, wypożyczam furę tutaj i wybieram się z Walencji albo do Barcelony albo do Alicante i tu w sumie pytanie, jak to jest z opłatami w przypadku wypożyczenia fury? Bo gdzieś jakiś serwis polski wskazał, że jakieś tam € trzeba będzie w to zainwestować, ale jak to ma się przy wypożyczeniu samochodu? Ktoś się orientuje w tej kwestii?

Share this post


Link to post
Share on other sites

ABS, ASR, EBD i inne 3 literowe akronimy są Dołączona grafika Do wyjazdu jeszcze chwila jest więc przemyśle albo kupie jakieś tanie albo nie kupie wcale bo szkoda wywalic kase na coś co będzie bezużytecznie leżało. Gdybym często śmigał w góry albo mieszkał na jakimś wypiździajewie to inna sprawa ale w tym przypadku wydawanie 300-400zł żeby kupić na ten konkretny wyjazd to imho bezsens.

 

wiesz co? - obejrzyj sobie jeszcze raz filmik "ale urwał", przypomnij czy aby na pewno nie MUSISZ być w pracy po sylwestrze. Jeśli MUSISZ, - to kup łańcuchy, bo w górach może być naprawdę śnieżyca i gołoledź jak na koniec świata. Jeśli nie musisz, to na luzie jedź bez łańcuchów - najwysej zostaniesz na dzień- dwa dłużej w pensjonacie.

Góry to są góry i zimówki zapewniają przyczepność w 99% warunków pogodowych, ale czasami naprawdę jest beznadziejnie i walczy się o każdy metr.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mieszkam w górach, łańcuchów nie mam, kontroli trakcji też nie. I Dębice Frigo 2 w Vectrze B. Ojciec się buja firmowym Roomsterem w mega dziwne miejsca i daje rade. Octavia II dawała sobie też nieźle rade, Passka szkoda targać. Jak będzie przypałowy dojazd do pensjonatu to będzie na pewno kupka szlaki czy innego piasku w pobliżu(warto mieć ze sobą jakąś łopatkę) i uczynny właściciel. Albo sensowne miejsce do zaparkowania i podwózka za friko. Ewentualnie ciągnik/terenówka i kawałek liny. Zjechać na dół to Ty zjedziesz bez większych problemów zazwyczaj(jak wolno jedziesz to nawet przytulenie się do zaspy Ci nie zaszkodzi), wyjechanie może być trudniejsze. Ja naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć paniki łańcuchowej u niektórych.

 

A co do wspominanej Wierchomli, to szefostwo chyba zauważyło problem i w zeszłym sezonie było całkiem nieźle ogarnięte(nawet podczas opadów), owszem koleiny były ale pokonanie ich nie sprawiało mi większych problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj ślicznego bałwanka znalazłem w miejscu mojej belli.

Z 10cm świeżutkiego puchu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktos moze jest z okolic Szczyrku i moze powiedziec jakie tam warunki na drodze bo dzis sie tam wybieram.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczyrk powinien byc ok bez wiekszego wplywu przez pogode. To nie wierchomla Dołączona grafika

 

Szczyrk to chyba najbardziej dojazdowo friendly miejscowosc z tych co mialem okazje byc.

Edited by Aurora001

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest problem!

 

FC stoi sobie na zewnątrz, bo garażu brak, a zeszłoroczny plan z kocykiem w tym roku nie miał racji bytu...

 

Stoi tak sobie od poniedziałku, więc cały zasypany. Odkopałem go i poskrobałem szyby i wszystko jak należy. Otwieram drzwi pasażera, a one później nie chcą się zamknąć, bo zaczep nie odbił na właściwą pozycję. To samo z centralnym, bo skoro nie odbija zamek, to centralny myśli, że drzwi są otwarte i otwiera drzwi kierowcy, a na dodatek alarm sobie zawyje Dołączona grafika

 

Zamknąłem jakoś drzwi pasażera kluczykiem, lekko nie było, ale poszło jakoś.

 

Moje pytanie brzmi, czym można nasmarować ten cały mechanizm zamka, żeby działał jak powinien? Czy olej silnikowy się nada, czy będzie zbyt gęsty?

 

Chodzi mi o ten mechanizm, co zaciska się na bolcu we "framudze" drzwi.

Edited by piotreek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepłukać obficie benzyną, czy innym WD które wymyje syf, użyć pędzelka jeśli potrzeba. Potem dopiero nasmarować dobrą oliwką, smarem silikonowym, itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

Moje pytanie brzmi, czym można nasmarować ten cały mechanizm zamka, żeby działał jak powinien? Czy olej silnikowy się nada, czy będzie zbyt gęsty?

 

Chodzi mi o ten mechanizm, co zaciska się na bolcu we "framudze" drzwi.

 

Miałem podobny problem w aucie na FDołączona grafika Po nasmarowaniu drzwi się same otwierały i pomogła tylko wymiana mechanizmuDołączona grafika

 

@Konar ale co masz na myśli przez opłaty? Tam płacisz za wypożyczenie i tyle (czasami masz jakiś depozyt zależnie jakiego rodzaju to ubezpieczenie bierzesz), oczywiście opłaty za autostrady również gdzieniegdzie są, ale to normalka :) pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecam Rohloffa do smarowania, tylko ciezko dostac niewielka ilosc. Szukaj moze gdzies na forum rowerowym gdzie beda rozlewac 3/5litrow do butelek po 100/200ml bo inaczej wychodzi zaporowa cena.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje pytanie brzmi, czym można nasmarować ten cały mechanizm zamka, żeby działał jak powinien? Czy olej silnikowy się nada, czy będzie zbyt gęsty?

 

Chodzi mi o ten mechanizm, co zaciska się na bolcu we "framudze" drzwi.

 

Smar silikonowy w sprayu na mechanizmy okołozamkowe i do wnętrza samego zamka, smar silikonowy w żelu lub wazelina techniczna na uszczelki drzwi, klapy bagażnika i tak dalej. Trzecią zimę tak robię, polecam, Piotr Fronczewski.
  • Upvote 4
  • Downvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

na gumę TYLKO gliceryna, wszelkie tłuszcze niszczą gumę.

Kiedyś nie wierzyłem, ale potwierdziło się... (na szczęście przy oringach do filtrów wodnych, choć samochód też smarowałem RAZ sztyftem - niby przeznaczonym do tego)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Guma gumie nie równa, tak jak tłuszcz tłuszczowi.

Sądzę że przy kilkuletnim aucie, te 4 lata stosowania tłuszczu jakość drastycznie gumie nie zaszkodzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.