Jump to content
Sign in to follow this  
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

Dlatego ja wywazam tylko kola u nich (i tez trzeba pilnowac zeby nie probowali odwaznikow nabic na alufelge!) a kola zmieniam sobie sam (mam klucz dynamometryczny to co sie bede :P)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie to nie wiem czy to przytrafiło się, gdy auto było już u nasz, czy może makaroniarze to zrobili. 

Za mojego posiadania auto było dwa razy u wulkanizatora i parę razy w warsztacie. 

 

Na 100% było to zrobione przez "profesjonalistów", z lewarka spadło najpewniej, gdyby tam próbować podnosić. 

 

Co klucza dynamometrycznego, tylko raz widziałem go w dłoniach w warsztacie wulkanizacyjnym. Był to warsztat współpracujący z oponeo, pewnie oni wymusili takie "wysokie standardy". Wcześniej (nie współpracowali z oponeo) byłem też w tej samej wulkanizacji i wtedy klucza dynamometrycznego nie używali.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś ciąży nade mną jakieś fatum. Najpierw kompresor chociaż zapewne nie sam z ciebie a z drobną pomocą a teraz niutonometry zaczynają wygrywać ze sprzęgłem.

Na 4 biegu przy bucie zaczęło się już ślizgać więc wymiana mnie nie ominie. Z tego co się orientowałem to zakup samej tarczy, docisku i łożyska jest nieopłacalny bo wyjdzie niewiele mniej niż cały komplet razem z dwumasem.

Zdecydowałem się już na montaż jednomasu i sprzęgło z G60. Z tego co wyczytałem to może trochę głośniej pracować na biegu jałowym a po za tym chyba same plusy: sprzegło w końcu wytrzyma ilość NM, zdecydowanie mniejsze koszty wymiany, raczej bezproblemowa eksploatacja, podobno lepiej reaguje na gaz i szybciej wkręca się na obroty chociaż w kopciuchu dzieje się to już wystarczająco szybko no i mówią, że sprzęgło lżej chodzi chociaż nikt nie napisał dlaczego miało by tak być.

 

Istnieje jeszcze mała szansa, że poszedł uszczelniacz wału od strony sprzęgła i dostał się tam olej.

 

Niestety wymiana dopiero po długim weekendzie więc do tego czasu zostaje mi tzw PSJ żeby te parę dni przejeździć

Ale dizle mało palom.

 

//Sorry, nie mogłem się powstrzymać.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Yato YT-0760: http://www.ceneo.pl/1090633

Poczatkowo kupilem by po 50km od wymiany sprawdzac dokrecenie. Okazalo sie niepotrzebne bo "fachowcy" dokrecaja pneumatycznym. A potem dziwne ze trzeba skakac po kluczu by srube odkrecic.

 

Jaki specyfik polecacie do mycia plastikow wewnatrz auta? Chcialbym utrzymac jego matowosc bo nie lubie jak sie wszystko swieci jak wiadomo co.

Edited by Trawienny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do mycia jakis APC np. Nielsen natomiast do konserwacji polecam Poor Boys World Natural Look pozostawia fajny matowy efekt.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Yato YT-0760: http://www.ceneo.pl/1090633

Poczatkowo kupilem by po 50km od wymiany sprawdzac dokrecenie. Okazalo sie niepotrzebne bo "fachowcy" dokrecaja pneumatycznym. A potem dziwne ze trzeba skakac po kluczu by srube odkrecic.

Pneumatycznym udarowym z regulacją momentu, czy pneumatycznym dynamometrycznym? Dołączona grafika

 

Który z Was zwrócił uwagę, jakiego klucza użył mechanik (ważna marka i model klucza, bo niektóre udary prawie się nie różnią od dynamometrycznych), dostaje ode mnie kratę browara.

Edited by m4r

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak zapytalem z jakim momentem dokrecaja kola, stwierdzili ze klucz pneumatyczny jest fabrycznie ustawiony na poprawna wartosc.. Ta.. napewno 200+ Nm. A o smaru miedzianym to oni nawet nie slyszeli :) nie chce mi sie juz jezdzic i szukac, niech tylko wywaza a ja sobie sam zmienie, bez kolejek, bez nerwow :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Trawienny bo tak jest ;) klucze pneumatyczne stosowane w wulkanizacji są skalibrowane tak by dociągały tyle ile mają dociągać, oczywiście pod warunkiem, że ciśnienie podane do takiego klucza jest odpowiednie. Tyle w teorii, w praktyce to klucze są jakie są, dbają o to tylko w szanujących się serwisach gumiarskich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siedlce + padniete google maps = sprobuj k***** dojechac do łukowa z mazur.

 

Najpierw jest łuków na tablicach, a za chwile na kolejnych juz nie... Na trasie i w miescie same 'blondynki' i tak zrobilem przeszlo 40min w siedlcach. Powiescie sie drogowcy.

Edited by Aurora001

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego warto mieć też całkowicie analogowy atlas drogowy. Można dzięki temu dowiedzieć się np. że droga z X do Y prowadzi dalej Z i udaje się odszukać drogowskazy do Z.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wraz z popularyzacją tanich GPSów w narodzie zanikła umiejętność czytania map analogowych Dołączona grafika

Edited by slavOK
  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

No sorry, ale czy zawsze jade swoim samochodem? Moze powinienem nosic w gaciach analoga, tak zeby sie czasem miec czym podetrzec w trasie jak zabraknie.

 

Nie problem w tym ze znakow nie bylo, tylko jakis kretyn zamiast kontynuowac rozpiske z pierwszych znakow, z kazdym nastepnym obcinal kolejna miejscowosc, bo ja juz sie powinienem domyslec ze miejscowac Y jest po drodze do X.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na stacji paliw "analogowa nawigacja" kosztuje 5,99 pln ;) Ew telefon do przyjaciela która drogą jechać...

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pzreniosłem dyskusje tutaj bo tam zaraz i tak ktos porządek zrobi ;]

 

O bogowie, znowu to samo. Moja wina, mogłem siedzieć cicho i tylko minusikować Skodę z drugiego konta i nienacka.

I mysle, że o tym samym mysli wiekszośc wypowiadających sie tutaj Dołączona grafika

 

 

Zresztą oba moje samochody już na siebie zarobiły, jaszczomb to nawet kilka razy.

Sej to rozumiem smigasz na codzien ale E46? Wpuszczas sąsiadów do garażu za 5zł żeby sobie pooglądali i wten sposób na siebie zarabia? Dołączona grafika

 

Podstawowy błąd, który popełniasz snując swe arcyzabawne teorie, jest taki, że ja nie kupiłem BMW urzeczony wnętrzem

Właśnie snuje różne teorie bo nie moge pojąc jak ktoś kto, przez kupe czasu hejtował niemiecką morotyzacje nagle kupił BMW i uwaza się za cool gościa bo ma "baware w benie", a nie vagine w żałosnym dieslu.

 

Czerwony pasek w Skodzie Audi sprawia, że wnętrze przywodzi mi na myśl złote czasy Auto Tuning Show A.D. 2001, kiedy pacykowanie plastików w środku fury kontrastowymi kolorami uchodziło za szczyt dobrego smaku. I czy wreszcie dowiem się, czy takie zestawienia wyjeżdżały z fabryki?

Osobiście nie widze w pocowym Audi ani grama wiochy no ale co ja moge wiedzieć mam nudną Alfe i nie jestem tak jak ty znawcą modyfikacji i tego co jest teraz w tuningu modne.

 

Mocne słowa jak na kogoś, kto jeździ dieslem przed trzydziestką Dołączona grafika

Wole być 25 latkiem w Alfie Romeo niż 30 latkiem w seicento. Alfa nawet jak stoi to szybciej wygląda Dołączona grafika
  • Upvote 2
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj tak poleganie na gps to zło :)

 

Będąc w Holandii miałem jakąś starą automapę, która spisywała się super, ale gdy trafiliśmy na objazd, to była kaszana, usilnie kierowała nas w to samo miejsce, zamiast wytyczyć nową trasę. A objazdy też były fajne, tylko po Holendersku, u nas to przynajmniej pismem obrazkowym mniej więcej na znakach zaznaczają jak przebiega objazd. Wtedy analogowy gps byłby zbawieniem, a tak musiałem posiłkować się "wersją testową" najnowszej automapy, tak pewnie by nam jeszcze dłużej zeszło i nie tylko nam, bo w pewnej chwili za nami jechały trzy auta i błądziliśmy razem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poleci ktoś jakieś dobre wycieraczki w rozsądnej cenie? 

 

Moje valeo zaczynają już zostawiać drobne smugi i nie zbierają tak jak bym chciał. Nie zależy mi na jakimś mega wyglądzie, a na skuteczności i niskiej cenie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

pewnej chwili za nami jechały trzy auta i błądziliśmy razem.

To jest najzabawniejsze w takiej sytuacji. Stoi korek, wyrywa się jeden z nadzieją, że da się objechać. Za nim od razu paru, bo pewnie ten pierwszy wie jak jechać ;)

 

Bywaliśmy w jednej i drugiej roli ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest najzabawniejsze w takiej sytuacji. Stoi korek, wyrywa się jeden z nadzieją, że da się objechać. Za nim od razu paru, bo pewnie ten pierwszy wie jak jechać Dołączona grafika

 

Bywaliśmy w jednej i drugiej roli Dołączona grafika

 

 

No tak bywa, czasem się uda, a czasem błądzi się dalej, a czasem i się uda i nie ma to sensu.

 

Przed Wiedniem (patrząc od naszej strony) był mega długi objazd, korek itp, kilka kombinatorów było, co mijali bokiem, ja jechałem jak każdy i tak jak gps prowadził, tamci co jakiś czas znikali i pojawiali się praktycznie w tym samym miejscu, ze dwa lub trzy auta przede mną :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pzreniosłem dyskusje tutaj bo tam zaraz i tak ktos porządek zrobi ;]

To prawda, naśmiecilim i zachowalim się jak kufniasze.

 

I mysle, że o tym samym mysli wiekszośc wypowiadających sie tutaj Dołączona grafika

Od paru ładnych lat nieźle wychodzę na tym, że robię inaczej niż myśli większość.

 

Sej to rozumiem smigasz na codzien ale E46? Wpuszczas sąsiadów do garażu za 5zł żeby sobie pooglądali i wten sposób na siebie zarabia? Dołączona grafika

Mój nieszczęsny przyjacielu alfisti, jak tępe jest to, co uważasz za ostrze zjadliwej ironii.

Jeden samochód zawiózł i przywiózł mnie z kursu BOSIET w Holandii, w międzyczasie nawijając 250 km dziennie między Rotterdamem, gdzie kurs się odbywał, a miejscem zamieszkania kuzynostwa żony, u których się zatrzymaliśmy. Za pomocą drugiego śmigałem expić na dziurę w Bolandzie. Dzięki temu teraz mam pracę jaką mam i jeśli chodzi o paniczny lęk przed byciem "w plecy" z powodu starzejącej się na kocyku bumy albo rdzewiejącego jaszczomba, wartego obecnie nieco ponad najniższą krajową, to nie odczuwam. 

 

Właśnie snuje różne teorie bo nie moge pojąc jak ktoś kto, przez kupe czasu hejtował niemiecką morotyzacje nagle kupił BMW i uwaza się za cool gościa bo ma "baware w benie", a nie vagine w żałosnym dieslu.

Ale ja jestem cały czas cool gościem, czy jeździłem rowerem, jaszczombem czy teraz, kiedy hoduję bumę na kocyku, może za dwadzieścia lat wyrośnie z tego piękny youngtimer. Oczywiście wcześniej, kiedy narzekałem na nędzę klekotów i ciosany siekierką design VAGin, byłem zawistnym biedakiem, którego nie stać to hejtuje. Teraz jestem burolem z bumom, co prawda na kocyku, ale jednak. Co by to było, gdybym kupił 328i, do panelu ekspertów dołączyliby wszyscy posiadacze silników R4, opieprzający mnie za hejtowanie ludzi mających w samochodach dwa cylindry mniej Dołączona grafika

Jeśli naprawdę postrzegasz fajność ludzi przez pryzmat tego, co posiadają, to nie wiem jak mogę ci pomóc.  

 

Osobiście nie widze w pocowym Audi ani grama wiochy no ale co ja moge wiedzieć mam nudną Alfe i nie jestem tak jak ty znawcą modyfikacji i tego co jest teraz w tuningu modne.

Nie znam się na modzie, wiem tylko co mi się nie podoba - niemieckie samochody ze szczególnym uwzględnieniem VAGin i czerwony pasek w Skodzie, jako rzekłem przypominający mi ATS z dawnych lat. Zwracam uwagę na "mi", to osobista opinia, którą nie wiem czemu wydajesz się traktować jak dogmat i prawdę objawioną. Byłżebym krwawym dyktatorem dusz i umysłów? Dołączona grafika 

 

Wole być 25 latkiem w Alfie Romeo niż 30 latkiem w seicento. Alfa nawet jak stoi to szybciej wygląda Dołączona grafika

Ale seicento jest czerwone, więc szybsze. Wszystkie czerwone samochody są szybsze. Może dlatego ten nieszczęsny pasek, +10 KM.

 

Oj tak poleganie na gps to zło Dołączona grafika

Kiedyś chyba przytaczałem zabawną opowiastkę o wąsaczu, który wiedziony GPSem cisnął na wiertnię przez jakieś krzaczory i las, mimo że kilkanaście metrów za drzewami równolegle biegła normalna asfaltowa droga. Maszynka mu powiedziała nieco wcześniej "skręć w lewo", to skręcił, ale w gruntową drogę, a potem się dziwił jak toto prowadzi.

Sam zaś wiedziony namiętnym szeptem z Nokii omal nie zanieczyściłem zbroi, kiedy kierując się bladym świtem na Rotterdam wedle znaków na jakichś tajemniczych autobanowych rozjazdach w przebudowie usłyszałem "zawróć, jedziesz w złą stronę". Nie zawróciłem, przejechałem kilkaset metrów i nagle szept się ogarnął.

 

To chyba trochę jak z innymi trzyliterowymi systemami - im gęściej nadziane nimi auto, tym bardziej kierowca czuje się zwolniony z obowiązku myślenia na drodze.

  • Upvote 4
  • Downvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Naprawdę wierzysz w to że 318i z uj wie jakim przebiegiem i historią będzie kiedyś coś wartym youngtimerem ?

.......Chyba Cię cycki szczypią Dołączona grafika

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale dizle mało palom.

//Sorry, nie mogłem się powstrzymać.

 

 

 

 

Standardowo, pinć na sto.

Niestety ślizgające się sprzęgło to cena jaką trzeba prędzej czy później zapłacić za nieco lepsze osiągi. Fabryczny dwumas raczej nie jest przystosowany do momentów powyżej 300 NM.

Na dobrą sprawę wymiana sprzęgła nie wyniesie mnie o wiele więcej niż w każdym zwykłym aucie, dochodzi jedynie koszt zakupu koła zamachowego, czyli max 200zl. Tragedii nie ma. :]

Najgorsze w tym wszystkim jest tylko to, że stało się to w ten nieszczęsny długi weekend.

Edited by Kacimiierz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od paru ładnych lat nieźle wychodzę na tym, że robię inaczej niż myśli większość.

Skoro pozwala Ci to wyładować życiową frustracje możesz pisac dalej o vagianch, dizlach i innych rzeczach które śnią Ci sie po nocach. Ja tylko delikatnie chciałem zwrócić ci uwage, ze mnie osobiście (i pewnie nie tylko mnie) nudzi w kółko powtarzanie tych samych tekstów w nadzieji, ze zostanie sie uznanym za fajnego.

 

Mój nieszczęsny przyjacielu alfisti, jak tępe jest to, co uważasz za ostrze zjadliwej ironii.

Jeden samochód zawiózł i przywiózł mnie z kursu BOSIET w Holandii, w międzyczasie nawijając 250 km dziennie między Rotterdamem, gdzie kurs się odbywał, a miejscem zamieszkania kuzynostwa żony, u których się zatrzymaliśmy. Za pomocą drugiego śmigałem expić na dziurę w Bolandzie. Dzięki temu teraz mam pracę jaką mam i jeśli chodzi o paniczny lęk przed byciem "w plecy" z powodu starzejącej się na kocyku bumy albo rdzewiejącego jaszczomba, wartego obecnie nieco ponad najniższą krajową, to nie odczuwam.

Widzisz gdybys pojechał na kurs sejem to bys był koło 20K do przodu, a tak kupiłes auto na jedną wycieczke na zachód żeby rodzina widziała, ze sie powodzi w polsce też no ale kto bogatemu zabroni Dołączona grafika

 

Jeśli naprawdę postrzegasz fajność ludzi przez pryzmat tego, co posiadają, to nie wiem jak mogę ci pomóc.

Mysle, ze wystarczyło by mi gdybys w kółko nie pisał tych samych tekstów. Wierze, ze jesteś na tyle inteligentny żeby od czasu do czasu coś innego napisac niż w kółko o Skodzie lub dizlu ;]  

 

Nie znam się na modzie, wiem tylko co mi się nie podoba - niemieckie samochody ze szczególnym uwzględnieniem VAGin i czerwony pasek w Skodzie, jako rzekłem przypominający mi ATS z dawnych lat. Zwracam uwagę na "mi", to osobista opinia, którą nie wiem czemu wydajesz się traktować jak dogmat i prawdę objawioną. Byłżebym krwawym dyktatorem dusz i umysłów? Dołączona grafika

Pasek czerwony to zło ale za to podobają Ci sie czerwone bębny w sejczento. To jest dopiero krzyk mody i wyraz dobrego smaku i gustu motoryzacyjnego. Seryjnie takie będny w sejczento wychodziły?
  • Upvote 6
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie ale to jest temat "codzienność za kierownicą" a nie "zboczenia motoryzacyjne Jonasa kontra inni". Ma prawo do swojej opinii i myślę że nie musimy się nad tym rozwodzić przez wiele stron czy na co dzień jeździ seicento, beemą czy deskorolką. Mnie nic do tego i nie zamierzam tego komentować.

Nawet będąc miłośnikiem Skody ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem co macie do skody, jak jezdze gdzies sluzbowo to w octavii 2 na kanapie zasypiam zanim uda sie wyjechac z firmy do rogatek, w lybrze w sumie bylo podobnie, wygodnie, miejsca sporo i z przespaniem 120km po warminskich asfaltach nie bylo problemu a drogi byly klasy "premium". jedynie w traficu i liberty nie jestem w stanie usnac, ale to jest do wybaczenia ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No widzisz, taki nudny samochód ta skoda, że wystarczy wsiąść i się usypia Dołączona grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem co macie do skody...

Mamy tyle samo do Skody, TDI, dci, jtd co do blondynek, policjantów itd. Czyli dokładnie nic. Kpienie z Skody A4 ma ten sam wymiar co kawały o blondynkach. Różnica taka, że blondynki często nabrały już dystansu do kawałów o sobie, VAGiniarze, mazuciarze traktują wszystko śmiertelnie poważnie, spinając się przy tym nadmiernie.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Klaus tez nie mam nic do kawałów o blondynkach ale gdybyś w topicu smiechu co kilka stron walił na krzyż trzema tymi samymi kawałami o blondynkach mysle, ze prędzej czy poźniej tez by Ci ktos uwage zwrócił, że to już po prostu smieszne nie jest. Nie mam VW, Audi, Skody ani pochodnych ale naprawde czy ten temat musi sie ograniczać do płytkich żartów na temat VW czy dizla? Wkleja ktos fote bądź co bądz super utrzymanego auta to zaraz hejt bo to vag, a jak sie pojawi niczym nie zachwycający seryjny Fiat czy inny emerytowóz to podniecenie sięga zenitu. Chyba mam jakis wypaczony gust motoryzacyjny bo nie kieruje sie tylko znaczkiem na masce i po stokroc bardziej pdoba mi się vag w dizlu w dodatku kombi gdzie widac wkład właściciela, niż seryjne pospolite auto gdzie ktos przez pół strony opisał jak zmienił linke ręcznego albo nasmarował zawias w drzwiach...

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze powiedz, że liczyłeś na to, że przeniesienie tej twórczej dyskusji ze śmieciowego testowego tutaj sprawi, że jonas weźmie sobie to do serca i odpuści?

 

 

niż seryjne pospolite auto gdzie ktos przez pół strony opisał jak zmienił linke ręcznego albo nasmarował zawias w drzwiach...

Niektórzy są w tej materii utylitarystami, cenią sobie nieurwany zawias i sprawny ręczny. Bardzo podoba mi się np. historia lekko bitego obesranego kurnika, z którego ktoś zrobił całkiem sympatyczne, nie wyróżniające się Punto II, które niedawno pojawiło się w "pokaż swoją furmankę".

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.