Jump to content
Sign in to follow this  
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

Co za idioci na motorach. Jak się zapier*** po mieście 120 pomiędzy samochodami to niech się liczą też z tym, że nie zawsze można ich w lusterku dostrzec.

  • Upvote 3
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co za debile w samochodach, nie patrzą w lusterka, zajeżdżają drogę, wyzywają, mają kompleks małego wacka, że ich motocykl wyprzedzi. 

 

Wiesz co, jeździłem motocyklem i wiele widziałem, ba, nawet gdy jechałem 30 km/h to wyjechał mi facet autem przed samym kołem i przydzwoniłem w niego, przeleciałem przez maskę - nie zauważył mnie, a mam 196 cm wzrostu i jechałem dość dużym motocyklem.

 

 

To jest taka jazda po stereotypach, pewnie nie masz prawa jazdy na motocykl i nigdy nie widziałeś tego od drugiej strony. 

 

Debile są wszędzie, tyle samo jest ich na motocyklach, jak i w samochodach, ale jakoś ci na motocyklach są bardziej dostrzegani przez społeczeństwo. 

Edited by piotreek
  • Upvote 2
  • Downvote 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Naprawdę musimy przez to znowu przechodzić? Jak co roku z zakładaniem starych i nowych opon na krzyż.

  • Upvote 7
  • Downvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co za debile w samochodach, nie patrzą w lusterka, zajeżdżają drogę, wyzywają, mają kompleks małego wacka, że ich motocykl wyprzedzi. 

 

Wiesz co, jeździłem motocyklem i wiele widziałem, ba, nawet gdy jechałem 30 km/h to wyjechał mi facet autem przed samym kołem i przydzwoniłem w niego, przeleciałem przez maskę - nie zauważył mnie, a mam 196 cm wzrostu i jechałem dość dużym motocyklem.

 

 

To jest taka jazda po stereotypach, pewnie nie masz prawa jazdy na motocykl i nigdy nie widziałeś tego od drugiej strony. 

 

Debile są wszędzie, tyle samo jest ich na motocyklach, jak i w samochodach, ale jakoś ci na motocyklach są bardziej dostrzegani przez społeczeństwo. 

 

A Ty się unosisz jakby Ci matkę uraził... Zauważ, że wyraźnie napisał, że idiota na motorze zasuwa 120km/h przez miasto a potem ma pretensje. Ty oczywiście widzisz w tym atak na motory, a fakt jest taki, że każdy kto jedzie 120km/h przez miasto (tam gdzie 50km/h) to idiota, bez względu na to, czy samochodem, czy motorem, czy rowerem, czy na wrotkach... 

 

jonas +1.

  • Upvote 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem po co takie oburzenie. Rzadko widzę w samochodzie kogoś kto zmienia pasy jak samobójca, w motorze za to często się to zdarza. Jedni i drudzy to dla mnie idioci. Z tym, że motocyklista skoro jest taki świadomy to niech ma świadomość, że go w lusterku jeszcze trudniej jest dostrzec, zwłaszcza gdy manewruje pomiędzy samochodami. Dodatkowo jak do czegoś dojdzie to mu się stanie większa krzywda niż komuś w samochodzie. No i podczas takiej jazdy trzeba jeszcze wziąć poprawkę na innych debili którzy nie używają kierunkowskazów podczas zmiany pasów. 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeciez z tego filmu wyciete jest 5sec jak motocyklista upierdala mu lusterko. Zobaczcie ze cofa juz bez lusterka.

 

Zasluzenie. I jeszcze idiota wstawia na YT :D

  • Upvote 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Motocyklista z filmu cwaniak bo z kolegami. Gdyby był sam to dostał by w ten pusty kask i wstyd by było wystawić na widok publiczny.

Dlatego własnie lubię zimę, nie trzeba się przejmować motorami i skuterami. Osobiście w samochodzie nigdy nie miałem z żadnym problemu. Raz jak szedłem chodnikiem to prawie rozjechał mnie idiota na motorze, który wyprzedzał samochód skrecający w lewo na skrzyżowaniu i po odbiciu się od jego boku przejechał kilkadziesiąt metrów po chodniku i uciekł. Motor oczywiście bez tablic rejestracyjnych więc pewnie i kierowca bez prawa jazdy.

 

Niestety jak widzę hordy pewnych siebie pseudo motorynkarzy w internecie to mnie krew zalewa. Zawsze kierowcy osobówek są winni. Niemniej jednak ja siedzę w środku względnie bezpiecznej puszki, skoro takiemu jednośladowcowi nie zależy na życiu to niech wyprzedza, wymusza, zapierdala. Mnie najwyżej będzie to kosztowało malowanie samochodu. 

Edited by Kacimiierz
  • Upvote 3
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny z ZSRR

 

 

Każdy z moich kumpli co mają motory przynajmniej raz się na nim wywalił lub miał wypadek. Wiem jak jeździli, no ale oczywiście wina zawsze spadała na innych uczestników ruchu. Brak wyobraźni. Droga to nie tor wyścigowy i trzeba się liczyć z tym, że nie każdy ma ochotę jechać 120 po mieście gapiąc się czy ktoś ich w lusterku dogania, część uczestników ruchu to kobiety gadające przez telefon lub prezesi nie używający kierunkowskazów. Dlatego ja staram się po mieście trzymać przepisowych prędkości przynajmniej tam gdzie są ludzie - pomijam obwodnice i estakady. 

  • Upvote 3
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedawno stojąc w mieście na światłach, na prawym pasie stała ciężarówka z podnośnikiem a z rury wydechowej wydobywała się masa niebieskiego dymu, który walił prosto na stojacego obok "cienkiego", kierowca musiał się czuć jak w komorze gazowej. Gzy zaświeciło się zielone, wszyscy ruszyli, gdy go wyprzedzałem zatrąbiłem parę sekund ... mam nadzieję, że zrozumiał o co chodzi ... takie trupy to na złom tylko.

 

Co do jazdy po mieście, to u mnie nie da się jeździć 50-60 bo zawsze ktoś wyprzedza albo wisi na zderzaku, jedynie przy fotoradarach zwalniają, nie używaja kierunkowskazów i kompletnie nie wiedzą jak sygnalizować manerwy na rondach co jest już przegięciem, bo nie jest to przecież nowość.

Edited by .PaVLo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do jazdy po mieście, to u mnie nie da się jeździć 50-60 bo zawsze ktoś wyprzedza albo wisi na zderzaku, jedynie przy fotoradarach zwalniają, nie używaja kierunkowskazów i kompletnie nie wiedzą jak sygnalizować manerwy na rondach co jest już przegięciem, bo nie jest to przecież nowość.

 

Jeżdżę po mieście minimum 70-100 km/h*. Bawcie się, w bluzganie małpyry. :plom:

 

 

* Nie więcej niż 120 na przelotówkach, nie bawi mnie szybkość na prostej. Kierunkowskazów używam, a na zderzaku siedzę jedynie kiedy dwie cipy jadą równolegle do siebie 50kmh na jednej z ram komunikacyjnych, ale grzecznie: bez mrugania i trąbienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poznań to nie miasto, tylko największa wieś w regionie, jak się uwzględni ilość dorodnych buraków. Myślałem, że ugram jakiś szacun, wszak też jestem ze wsi, mam buracki samochód i w ogóle - ale gdzie mi tam do mistrzów buractwa drogowego.

  • Upvote 4
  • Downvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżdżę po mieście minimum 70-100 km/h*. Bawcie się, w bluzganie małpyry. :plom:

 

 

* Nie więcej niż 120 na przelotówkach, nie bawi mnie szybkość na prostej. Kierunkowskazów używam, a na zderzaku siedzę jedynie kiedy dwie cipy jadą równolegle do siebie 50kmh na jednej z ram komunikacyjnych, ale grzecznie: bez mrugania i trąbienia.

Ale my już od dawna wiemy, że jesteś po[ciach!]y, więc to nic nowego :biggrin:

 

A tak w temacie to IMO trzeba rozgraniczyć miasto, gdzie jest jednopasmowa droga z przejściami i licznymi bocznymi uliczkami a "miasto", czyli dwupasmówkę, wszystkie skrzyżowania i pasy ze światłami.

Edited by Puma

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zasada dotycząca miast i kierowców jest praktycznie jedna:

Im większe miasto, tym większa partyzantka na ulicach.

 

 

Po długiej nieobecności byłem niedawno w Krakowie (na szczęście jako pieszy) i bardzo szybko przypomniałem sobie, dlaczego nie lubię tamtejszych kierowców. W ciągu jednego cyklu świateł, na jednym tylko skrzyżowaniu, zatrąbiło więcej klaksonów, niż gdziekolwiek indziej przez miesiąc (a może i rok). Dżizas... w moich okolicach się nie trąbi, jak ktoś rusza na zielonym, zamiast poprzedzającym je pomarańczowym :blink:

Znajomi nie mogli wyjść z podziwu, bo na każdym skrzyżowaniu powtarzało się to samo :lol:

 

 

Tym się różni właśnie ulica od drogi

Ulica:

 

Dołączona grafika

 

 

Ulica:

 

Dołączona grafika

 

 

 

 

Droga:

 

Dołączona grafika

 

 

Droga:

 

Dołączona grafika

 

 

Nie rozumiem :blink:

  • Upvote 1
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do jazdy po mieście, to u mnie nie da się jeździć 50-60 bo zawsze ktoś wyprzedza albo wisi na zderzaku, jedynie przy fotoradarach zwalniają, nie używaja kierunkowskazów i kompletnie nie wiedzą jak sygnalizować manerwy na rondach co jest już przegięciem, bo nie jest to przecież nowość.

 

Mnie krew zalewa jak stoi fotoradar, ograniczenie jest do 60, fotki cyka od 70, a ludzie zwalniają do 40... Wspaniale to działa na płynność ruchu.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabawne jest jak na drodze, gdzie na 50 wszyscy jadą 100, pojawi się radiowóz. Prawie nikt nie odważy się wyprzedzić i jadą jak te ciołki 50 km/h. Jeszcze mogę zrozumieć jak to jest nowa Alfa z kamerami, ale za zwykłym patrolowym też tak jadą ;)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Większość niestety nie wie jakie jest faktyczne ograniczenie prędkości obowiązujące przed fotą, nie wie również o tolerancji fotoradaru na prędkość.

Niektóre oznakowane radiowozy mają wideo rejestratory, ale rozumiem, że chodzi o zwykłe "kijanki" ;) 

Zdarza mi się jechać w trasę po Polsce, i według mnie im dalej na zachód tym lepsza kultura jazdy.

Nie mam zwyczaju trąbić ale w takim Lublinie bez użycia klaksona się nie obędzie :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj pojechałem na myjkę ciśnieniowa i o mało nie wygonił mnie z niej jakiś koleś w garniturku bo sobie myłem gąbką zamiast ich szczotką, pokazuje mi jakąś tabliczką na ścianie i tłumaczy a ja mu tłumaczę, że nie ufam tym szczotką bo dbam o lakier a ten mi z hasłem, że go okradam, to ja mu, że odbijam sobie 2zł jakie mi wcięło ostatnio i obrócił się na pięcie i odszedł.  :damage_wall:

  • Upvote 3
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo z własną chemią się na myjkę jeździ wieczorem kiedy prawie nie ma aut i jest zapas wolnych boksów. A podobno to ja jestem buracka małpyra. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Następnym razem sprawdzę tą szczotkę i jak długo da się nią myć auto, może wystarczy aby oblecieć całe i będe tam dalej jeździł bo mają dobrze filtrowaną wodę nie zostawiającą białych plam i płyn do mycia dobrze czyszczący ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja za 2 złote myję ciśnieniowo newralgiczne punkty a później na myjkę automatyczną.

Cenowo wychodzi na to samo i nie trzeba się męczyć z tą ciężką szczotką wokół auta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obejrzyj sobie lakier po takiej myjce mechanicznej ... ja tam wolę bezdotykową, chwile się pomęczyć, ale lakier nieruszony.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obejrzyj sobie lakier po takiej myjce mechanicznej ... ja tam wolę bezdotykową, chwile się pomęczyć, ale lakier nieruszony.

 

Zawsze możesz na dzień dobry okleić auto przezroczystą folią ;]

  • Upvote 1
  • Downvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Litości, to jest tylko samochód, narzędzie jak każde inne. Najlepsze jest to, że najczęściej nad lakierem spuszczają się ci, którzy mają 10-letnie samochody i są którymś właścicielem z kolei ;) IMO bardziej szkodliwy dla lakieru jest ten cały syf na drodze, który się wzbija w powietrze za każdym TIRem niż myjnia.

  • Upvote 4
  • Downvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Litości, to jest tylko samochód, narzędzie jak każde inne. Najlepsze jest to, że najczęściej nad lakierem spuszczają się ci, którzy mają 10-letnie samochody i są którymś właścicielem z kolei ;) IMO bardziej szkodliwy dla lakieru jest ten cały syf na drodze, który się wzbija w powietrze za każdym TIRem niż myjnia.

 

Widzisz, jedni na forum spuszczają się nad kolorowymi wężykami od chłodzenia procesora i nad fajowską obudową komputera kiedy większość użytkowników nawet nie otwarła w życiu bocznej blachy zaś inni wkładają trochę więcej serca w dbanie o swój samochód niż tylko tankowanie i oddawanie do serwisu. Jest też jakaś tam część ludzi, którzy dbają o swój samochód będąc pierwszymi właścicielami. To, że ty nie to nie znaczy, że każdy. Nie wiem też czy wiesz ale średni wiek auta w Polsce to jakieś 12 lat, więc chyba nic dziwnego, że najwięcej osób dbających o auto jeżdża 10cio latkami - w końcu stanowią największą grupę.

Swoją drogą kolega parę miesięcy temu kupił nową kie, na drugi dzień po odbiorze auta pooglądałem je w słońcu i już było widać koliste rysy na lakierze. Widocznie panowie w serwisie też lubią myjki za 2zł. :]

Ja osobiście się nie spuszczam nad lakierem i nie kupuję kosmetyków za 500zł bo lakier i tak ma swoje lata i uszkodzenia po poprzednich właścicielach. Natomiast mimo wszystko auta szczotką z kibla i mydłem nie myję, porządną gąbka i szampon samochodowy wystarczą. Na myjni za 2zeta bym nie umył auta bo ludzie mają w dupalu to gdzie kładą szczotkę i często ląduje na ziemi zbierając przy okazji cały piasek. 

  • Upvote 1
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.