Jump to content
Sign in to follow this  
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

a wiesz, że byłem pewien, że jest napisane w prawo? O_o

Starość nie radość.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

a wiesz, że byłem pewien, że jest napisane w prawo? O_o

Starość nie radość.

Dałeś się naciągnąć na tablet FullHD i teraz masz wszystko małe? :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

a wiesz, że byłem pewien, że jest napisane w prawo? O_o

Starość nie radość.

 

Hahaha. Widzę, że mózg Ci pracuje na za wysokich obrotach i dopowiada nieistniejące. Też tak czasem mam. Z tym kwadratem mnie z deczko zabiłeś. Już miałem narysować węża ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktos sie chwalil ze ma znizki w intercarsie albo czyms podobnym. Potrzebowalbym pare drobiazgow do seata dziewczyny...
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napisz na PW co potrzeba, najlepiej z nr katalogowymi, zobaczę co i w jakich cenach da się zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sysak poszlo PW. 

qfa mac. myslalem ze oddawanie drog do uzytku w PL to sa jaja. Nope mylilem sie.
Northy Sur zainstalowal na autostradzie bariery bez certyfikacji. Teraz staraja sie dostac certyfikat albo beda musieli to rozebrac. Yup jakies 20km barier na 3km odcinku :D I tak czekamy 3 miesiac na oddanie do uzytku.

3km autostrady w 5 lat. Yup.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja dzisiaj po drodze spotkałem wiele powolnych samochodów. Strasznie mnie to dziwiło, bo zwykle o tej porze nie stoją (wracają na kolację czy coś). Przestałem być zdziwiony, gdy w lusterku zauważyłem niebieskie błyskotki. Na szczęście było to jakieś dobre 300m za mną, więc to nie do mnie mieli sprawę. Zapewne w ciemną noc ciemna Insignia poluje na niedoszłych Hołowczyców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja codzienność za kierownicą :)

 

https://youtu.be/lxWQ_8piaFQ

 

Wszystko pięknie, dopóki ktoś Ci drzwi nie otworzy albo nie zacznie wyjeżdżać na sąsiedni pas - specjalnie, albo nie patrząc w lusterko. Jeszcze długa droga w tym kraju, zanim motocykliści i rowerzyści będą mieli równe prawa. 

Mnie się ostatnio niestety również zdarzyło zajechać drogę człowiekowi na motocyklu - zacząłem zawracać w korku i po prostu go nie zauważyłem, jak wyprzedzał przeciwległą stroną jezdni. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście wysłałbym rowerzystów na chodniki - dla ich własnego bezpieczeństwa. Jak było się młodym, to się jeździło rowerem bez oporów.

Teraz autentycznie bałbym się jeździć na rowerze na dłuższe trasy/większy ruch, bo debili w tuningowanym złomie nie brakuje, podobnie jak cwaniaków w mocnych autach lub tych najszybszych - VAGów z TDI.

A za brak oświetlenia, mrugające przednie lampy (czasami w kolorze niebieskim) i brak kamizelek, sypałbym mandaty aż by się nauczyli, że to nie jest jakaś fanaberia ustawodawcy, lecz bezpieczeństwo ich (oraz innych uczestników drogi).

  • Upvote 2
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja codzienność za kierownicą :)

 

https://youtu.be/lxWQ_8piaFQ

 

Jak mnie wk.... tacy ludzie tak się zachowujący - wjeżdżacie na światłach przed wszystkich -> Okej, taki macie przywilej, fajnie, tylko po kiego wała jeszcze wpierd*** się przed maskę?

 

T1FJ9mD.png

 

Sytuacja numer 1 : Dwa pasy, pełno, tłoczno, wszyscy stoją na czerwonym i tak, uważam, że motor ma prawo zrównać się z linią i być "pierwszy", ale nie, jeszcze musi zawinąć przed samą maskę. Prawo tak nakazuje? No to dziwne, że macie opory przed zatrzymaniem się na środku, ale jakoś tej linii z przodu już się tak nie trzymacie i w ten sposób ją przekraczacie. Jeszcze jak ktoś stoi czymś z dobrym przyspieszeniem i to robi to luz, z pewnością mi nie zaszkodzi w jeździe, ale najczęściej tak robią jakieś 50 / 125 ... Czy Ty uważasz, że jesteś na tyle szybki, zwinny i elo, że nie przeszkadzasz nikomu tą kosiarką? No to Cię uświadamiam, że tak, przeszkadzasz. Najgorsze jest to, że biedni motocykliści narzekają jacy to źli kierowcy, że im tarasują, itp. a sami w ten sposób pokazujecie buractwo. Nie wiem, wyjaśnij mi - czy to robisz specjalnie, czy co? Ja zawsze staram się stawać na tyle szeroko, żeby motor się zmieścił koło mnie - luzik, nie widzę problemu, ale niech się takie piździawki nie wwalają przed maskę bo mogą się ostro zdziwić. Ja tam szanuję wasze zasady, fajnie jest też widzieć jak motocyklista dziękuje za to, że go puszczam itd. - zawsze szanuję wasze prawa i przywileje, ale i wy uszanujcie samochody, zwłaszcza w takich pudełkach na baterie. 

 

Czemu nie jak sytuacja numer 2 ? Po prostu stanąć równo z dwoma samochodami i jeśli masz kosiarkę, to wiadomo, że samochód zaraz Cię wyprzedzi, a Ty sobie spokojnie środkiem pojedziesz i zawiniesz za samochód, a jeśli masz coś mocnego to po prostu wyprzedzisz - gdzie jest problem? W Gdańsku są światła na skrzyżowaniu, gdzie zaraz za tym dozwolone jest 100km/h i wpychają się przed maskę takie pokraki z 50/125ccm i co? No ja nie mogę go wyprzedzić, bo przecież jedzie "pasem"... Gratuluję wyobraźni. 

 

 

PS. Czemu przed maskę GTRowi nie wjechałeś ? Przecież "dałbyś radę", nie ? 

 

PS.2 Co by nie mówić, to film ładnie zmontowany, muzyka, przejścia, ogólnie zgrabnie w całość się składa. 

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wytłumaczcie mi czy ja coś źle robię, czy po prostu trafiam w weekendy masowo na "niedzielnych" kierowców i po***anych handlowców którym nie zależy na życiu. Lecimy "stadem" po E7 około +120 km/h (powiedzmy że tyle ile można, ale czasami jest to ciut wiecej), zawsze zachowuje odpowiedni dystans przed samochodem przede mną, jak na focie poniżej - ciężko oddać skalę, ale w rzeczywistości jest to nawet trochę bliżej jak na zdjęciu. Mimo wszystko jest to odległość, gdzie spokojnie mógłbym wyhamować przed autem które jedzie przede mną nawet gdyby jego szofer depnął ile ma sił w nogach. No i ciągle mi się trafiają idioci którzy siedzą mi na zderzaku tak, że w lusterku wstecznym mógłbym policzyć ile zmarszczek żony tych drajwerów mają na twarzy. Dla własnego bezpieczeństwa zapalę kilka razy światła hamowania (bez zwalniania) co z reguły działa bardzo edukacyjnie, chociaż czasami się trafiają zatwardziali co nie odpuszczają. Ba, mało tego, jak tylko znajdą kawałek wolnego prawego pasa (ofc lecimy cały czas lewym, szybszym pasem) to mnie wyprzedzają i wpieprzają mi się zaraz przed maskę, przez co muszę zdejmować nogę z gazu aby zachować bezpieczną wg mnie odległość. Macie podobne doświadczenie?

 

 

hAd6DBX.jpg

 

Edited by SEKS_INSTRUKTOR

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Polsce to lewy pas jest szybszy(a przynajmniej powinien być ;) ). Moim zdaniem niepotrzebne walisz STOPami. Jak mi się spieszy to też podjeżdżam prawie na zderzak, jeśli ktoś ma przed sobą wolne miejsce na lewym pasie. Pamiętaj, że według przepisów lewy pas służy tylko do wyprzedzania. Ja staram się zjeżdżać na prawy pas jak tylko jest miejsce.

  • Downvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorry, źle napisałem - już poprawiam :)

 

No i co Ci z wyprzedzenie jednego samochodu, jak przed nami dalej jest sznur kilkudziesięciu aut? Jak widzę że gość przede mną ma pusto a się wlecze, to też podjeżdżam i wrzucam lewy kierunek, ostatecznie używam prawego pasa i kickdowna w DSG do teleportacji :devil:

 

Dalej będę jeździł tak jak napisałem, bo nie chcę robić k. z logiki - a taki sposób jazdy uważam za bezpieczniejszy. Jeśli ktoś ma inne zdanie, to bardzo chętnie wysłucham.

Edited by SEKS_INSTRUKTOR

Share this post


Link to post
Share on other sites

7 to magiczna droga. Tak samo jak 8mka. Na 7 wszyscy zapieprzają w stylu który opisałeś, a na 8mce robią to samo cięzarówy z machniętymi limiterami [następnym razem jak będę jechał, nagram tak dla potomności tiry popylające 100km/h+] i siedzące na zderzaku bo utknęło się pomiędzy jednym a drugim.

 

A z perypetii przemieszczania się 7mką- pamiętam jedną sytuację w której to uczestniczyłem ja i pan z mercedesa klasy B na rejestracji bodajże GSP- za Ostródą w stronę Olsztynka jest seria kilku zakrętów z pasem do wyprzedzania- jechałem sobie na tempomacie 105km/h- czyli i tak szybciej niż większość ludu z tyłu i owy magik zaczął wyprzedzać na samym końcu pasa do wyprzedzania, lecąc na czołówę. Zachowałem się jak ostatni burak i dopiero w ostatnim momencie wyłączyłem tempomat, żeby najzwyczajniej w świecie we mnie nie przydupił. I co dalej? Po "manewrze" zwolnił do 80 i jechał tak dłuższy moment, tylko po to- żeby jak już się zabiorę do wyprzedzania, dać w palnik... Machnąłem ręką- i tak kilka kilometrów dalej skręcałem na Olsztyn.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie będę pisał publicznie która to trasa, ale nie skłamałbym mówiąc że połowa tirów nią jadących wali na magnesach nocą Polski odcinek, aby zdążyć do portu na prom "na strzała". Na legalu brakuje około 2-3 godzin czasu jazdy, a tak to wskakują na prom i są mocno do przodu czasowo. Leciałem nią kiedyś nocą osobówką wraz z kierowcą dla którego szukaliśmy "okazji" aby się z kimś zabrał i leciało tak 3 asów 110-120km/h. Przez CB się zgadaliśmy, że za 20km zjeżdżają na parking na chwilę i od razu po zatrzymaniu zaczęli grzebać coś koło skrzyni :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
No i co Ci z wyprzedzenie jednego samochodu, jak przed nami dalej jest sznur kilkudziesięciu aut? Jak widzę że gość przede mną ma pusto a się wlecze, to też podjeżdżam i wrzucam lewy kierunek, ostatecznie używam prawego pasa i kickdowna w DSG do teleportacji :devil:

Taka sytuacja jak na zdjęciu to żaden sznur. Dużo miejsca między samochodami a na prawy pas jest gdzie zjechać jak zbliża się szybszy zawodnik. Zjechanie na prawo to jakaś ujma na honorze? Jak jest miejsce to jadę prawym nawet jak zapierdalam. Trzymam się lewego tylko wtedy kiedy rzeczywiście musiałbym robić cały czas slalom.

 

Poza tym nigdy nie wiadomo, może ktoś spieszy się do szpitala. Ja wolę zawsze zjechać.

 

A tak poza tematem... jutro wyjazd do Niemiec i powrót w czwartek. >2200 km na autostradzie. Ale to będzie nudna jazda...

Edited by Gordon Ramsay
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gordon- nie jechałes chyba nigdy słabym dieslem w charakterze kierowcy z psem chorym na vertigo, osobą z tym samym i obrażoną narzeczoną. To dopiero nuda i wkurzenie jednocześnie.;)

 

Instruktor- a pozniej są takie magiczne rzeczy.

 

http://m.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20150405/REGION99/150409849

 

Z tym- ze na tym odcinku cisną ~95 w dzień i ~110 w nocy. Gdy "ścieżka czysta" od krokodylków, itd, nieoznakowanych i straży granicznej- cisną stówą w dzień. Gdy coś lata- nie przekraczają 85, pod warunkiem ze ruszają sie z parkingów.;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Macie podobne doświadczenie?

 

 

No niestety, takich pum na drogach to jest mnóstwo, zero logiki, tylko klakson, długie i jazda na zderzaku... Co prawda faktycznie to na fotce to jeszcze nic takiego, ale jeśli Ty jedziesz tutaj ~ 120km/h a ci na prawym ~ 100km/h to nie masz nawet jak zjechać. Tzn. możesz, ale będziesz musiał hamować, ale takie pumy tego nie rozumieją, bo przecież to oni są ważniejsi, co z tego, że będziesz musiał hamować, żeby nie wjechać tej skodzie (na fotce) w tyłek... Pan jedzie i Pan wymaga, żeby plebs mu zjechał - typowe polskie zachowanie. 

 

Ja generalnie trzymam się zasady, że jak jadę na limicie albo ciut powyżej, to niech ciągną pałę, bo nie będę zjeżdżał na prawy pas, żeby hamować, puścić buraka i znowu przyspieszać. Natomiast jeśli jadę poniżej limitu, to tak, jestem skłonny zjechać i nawet zahamować. No i oczywiście zjeżdżam zawsze (bez względu na to ile jadę) jeśli widzę, że ja jestem w stanie zmienić pas na prawy bez ingerencji w moją płynną jazdę.

 

Najlepsi są jeszcze magicy mrugający i trzymający się na zderzaku a jak zjadę na prawy pas to jadą o 5-10km/h więcej niż ja. :lol: 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gordon taka trasa ale z prędkościami >180kmph oczywiście gdzie można aż taka nudna nie jest. Chyba że tempomat na 130 i turlanie się. Ja już nie potrafię tak jeździć po autostradach. Ostatnio Piła -> Berlin chciałem na zbiorniku gazu zrobić, jakieś 305km to ostatnie 50km i tak >170 bo już za bardzo znudzony byłem. Z 40l lpg coś jeszcze zostało, 2,5h bez postojów. Tylko ciekawe czy wprowadza odcinkowy pomiar prędkości bo jak tak to będę zjeżdżał góra raz na 2mc.

 

Wysyłane z mojego ASUS_T00J za pomocą Tapatalk 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...)

Ja generalnie trzymam się zasady, że jak jadę na limicie albo ciut powyżej, to niech ciągną pałę, bo nie będę zjeżdżał na prawy pas, żeby hamować, puścić buraka i znowu przyspieszać. Natomiast jeśli jadę poniżej limitu, to tak, jestem skłonny zjechać i nawet zahamować. (...)

Łał dzięki, że jesteś skłonny zjechać. Imo jak jedziesz poniżej limitu na szybkim pasie to mandat i punkty :biggrin:

Share this post


Link to post
Share on other sites
za Ostródą w stronę Olsztynka jest seria kilku zakrętów z pasem do wyprzedzania

Wiem o którym fragmencie mówisz, tym przez las. Moim marzeniem jest ustawić na początku i końcu tego odcinka ludzi którzy przypilnują czy akurat nikt nie jedzie i przejechać to wszystko bokiem :wink:

Łał dzięki, że jesteś skłonny zjechać. Imo jak jedziesz poniżej limitu na szybkim pasie to mandat i punkty :biggrin:

 

Czasami i tak trzeba jechać, bo prawy pas jest tak rozjechany przez ciężarówki, że dla własnego bezpieczeństwa lepiej pojechać lewym. Patrz spory odcinek E7 pomiędzy łomiankami a NDM w kierunku północnym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No niestety, takich pum na drogach to jest mnóstwo, zero logiki, tylko klakson, długie i jazda na zderzaku... Co prawda faktycznie to na fotce to jeszcze nic takiego, ale jeśli Ty jedziesz tutaj ~ 120km/h a ci na prawym ~ 100km/h to nie masz nawet jak zjechać. Tzn. możesz, ale będziesz musiał hamować, ale takie pumy tego nie rozumieją, bo przecież to oni są ważniejsi, co z tego, że będziesz musiał hamować, żeby nie wjechać tej skodzie (na fotce) w tyłek... Pan jedzie i Pan wymaga, żeby plebs mu zjechał - typowe polskie zachowanie. 

Jak jedziesz 120 a prawy pas 100 to spokojnie możesz zjechać, przecież nie mówię o sytuacji typu sznurek aut na prawym pasie tylko taka sytuacja jak kret wrzucił. No chyba, że ktoś za Tobą jedzie 125 km/h to wtedy rzeczywiście musisz hamować zanim on wyprzedzi ;)

 

Ja zjeżdżam jeśli jest miejsce, korona mi z głowy nie spadnie jak zdejmę nogę z gazu na 3 sekundy i stracę 5 km/h prędkości. Co innego jak jadę 140 a samochody na prawym 90. Wtedy musi być trochę miejsca, żeby zjechać. Chociaż przy takiej prędkości rzadko kiedy trzeba zjeżdżać, zwłaszcza od czasu wejścia nowych przepisów :mrgreen:

 

Za to strasznie mnie w[ciach!]ia taki maciek, który jedzie lewym ledwo mijając samochody na prawym rozstawione co 100 metrów i nie zamierza zjeżdżać, bo Pan jedzie i plebs ma wlec się za nim - typowo polskie zachowanie.

Edited by Gordon Ramsay

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.