Jump to content
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

Żaba jest teraz zalana 10W40, bodajże półsyntetykiem. Przechodzić na syntetyk 5W30 wedle zaleceń producenta? Tak/Nei, odpowiedź uzasadnij.

 

Nie, powstaje ryzyko rozszczelnienia silnika. Małe, ale przy Twoich przebiegach po co ryzykować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja. Silnika japończyka kochajo syntetyka.


Nie, powstaje ryzyko rozszczelnienia silnika. Małe, ale przy Twoich przebiegach po co ryzykować.

 

To nie Syrenka, czy Fiat 125p. Nie ma takiego ryzyka. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie Syrenka, czy Fiat 125p. Nie ma takiego ryzyka.

Spoko, zadeklaruj sie ze zwalisz mu skrzynie jak simmering na wale zacznie cieknac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żaba jest teraz zalana 10W40, bodajże półsyntetykiem. Przechodzić na syntetyk 5W30 wedle zaleceń producenta? Tak/Nei, odpowiedź uzasadnij.

Idąc na kompromis możesz zalać dobre 5W40. Przechodziłem w dwóch autach o klasę oleju wyżej zero negatywnych efektów w dodatku w jednym przed zmianą z 10W40 na jakim jeździł od nowości na 5W40 używałem płukanki do silnika.

Edited by KAX_
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak kiedyś czytałem o olejach przy okazji szukania dla swojego auta i faktycznie czytałem o przypadkach, gdzie po zalaniu syntetykiem (kiedy wcześniej był pół-syntetyk) nic się złego nie stało.

 

Jak po wypłukaniu brudów coś zaczyna cieknąć, to chyba remont silnika przydało by się robić, zamiast ganić na nowy, lepszy olej. Po prostu mój wniosek taki, że winny nie jest lepszy olej, tylko po prostu zamaskowany kiepski stan starym olejem.

 

Analogicznie olej w manualnych skrzyniach biegów. Z tego co czytałem też należy go zmieniać (tam do 10 lat lub 150 tys km, albo do 100 tys bo przy 150 już jest za późno - nie pamiętam dokładnie). Po prostu nie ma olejów które się nie zużywają i lepiej nie patrzyć na to co pisze producent, a mam na myśli zdania typu "olej w skrzyni się nie wymienia", albo "olej silnikowy wymienia się co 30 tys kilometrów" - bo w interesie producenta jest, by po gwarancji kupić nowe auto, a nie żeby staruszek służył latami. Jak po wymianie przepracowanego oleju coś złego zaczyna się dziać, to znaczy, że ten zużyty olej załatwił nam skrzynię, której kiepski stan był "ukryty". Po prostu nie ma takiej siły, by fatalny olej był dobry dla czegokolwiek mechanicznego.

 

... w sumie to trochę poleciałem OT x-P

Edited by Kyle
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żaba jest teraz zalana 10W40, bodajże półsyntetykiem. Przechodzić na syntetyk 5W30 wedle zaleceń producenta? Tak/Nei, odpowiedź uzasadnij.

Pieddol zalecenia producenta. Pieddol fakt, że ten silnik jest konstruowany pod konkretną lepkość oleju. Posłuchaj panelu espertuf i jakbyś nawet zalał dedykowany i zaczęło cieknąć, to nie rób uszczelnienia, tylko zalej jakimś lepkim kilślem. Tak to się robi w bolandii.

Bo przecież od zawsze tak się robiło. Stan silnika nie jest ważny, im większy przebieg tyl większą lepkość lejesz i jest git.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pieddol zalecenia producenta. Pieddol fakt, że ten silnik jest konstruowany pod konkretną lepkość oleju. Posłuchaj panelu espertuf i jakbyś nawet zalał dedykowany i zaczęło cieknąć, to nie rób uszczelnienia, tylko zalej jakimś lepkim kilślem. Tak to się robi w bolandii.

Bo przecież od zawsze tak się robiło. Stan silnika nie jest ważny, im większy przebieg tyl większą lepkość lejesz i jest git.

 

Tylko Mixol kurvva!

  • Upvote 1
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet gdyby to miało sens to nie 10W40 tylko 10W50 lub 5W50 albo 10W60 i na giełdę . Na UJ inaczej cały czas zimę macie, że uszczelnianie lekkością zimową ?

 

Oj te stare mechaniki swoim podejściem zapiernicza każdy silnik.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkop wlewał wcześniej 10W40, ale jako żywo nie wiem z jakiego powodu. Zastanawiam się nad powrotem do 5W30 lub 5W40 teraz, choć nie wiem czy nie za późno po 11 latach, z czego bliżej nie znaną ich liczbę na 10W40. Nie rzyga nigdzie tym olejem, nie poci się, w zimie odpala nawet po trzech tygodniach postoju, ale to nie diesel więc nic dziwnego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi wydaje się tylko że silnik konstruowany na początku wieku raczej nie odczuje tego ze wklejesz mu lepszy olej. Nawet ten 10w40 przeszedł długa drogę przez te parę lat i silnikowi raczej dużo nie pomożesz lejac coś o niższej lepkości.

 

Wysłane z mojego LG-D802 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poza tym chyba nie zmieniasz non stop biegów tam gdzie zaczyna się zabawa w VVTi, prawda? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi wydaje się tylko że silnik konstruowany na początku wieku raczej nie odczuje tego ze wklejesz mu lepszy olej. Nawet ten 10w40 przeszedł długa drogę przez te parę lat i silnikowi raczej dużo nie pomożesz lejac coś o niższej lepkości.

 

Wysłane z mojego LG-D802 przy użyciu Tapatalka

Raczej chodzi mi o to, żeby nie zaszkodzić tym 5W30. Silnik sprawny, trochę się obawiam "naprawiać" skoro działa.

 

Poza tym chyba nie zmieniasz non stop biegów tam gdzie zaczyna się zabawa w VVTi, prawda? ;)

No jak nie jak tak. Trzeba kręcić żeby to się odpychało choć trochę adekwatnie do wyglądu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawny silnik powinien śmigać na oleju o zalecanej lepkości, wiec obawiać się możesz jedynie w momencie kiedy nie jesteś pewien czy jest sprawny i nie wiesz czym kierował się tura... tfu niemiec zalewając do niego 10W40.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kuwa, pies z kulawą nogą przyszedł olać kolesia, to go wystraszyli :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkop wlewał wcześniej 10W40, ale jako żywo nie wiem z jakiego powodu. Zastanawiam się nad powrotem do 5W30 lub 5W40 teraz, choć nie wiem czy nie za późno po 11 latach, z czego bliżej nie znaną ich liczbę na 10W40. Nie rzyga nigdzie tym olejem, nie poci się, w zimie odpala nawet po trzech tygodniach postoju, ale to nie diesel więc nic dziwnego.

 

Lanos zrobione 160 tys. na 5W30 - Motul

A3 jeździł 10 lat na 10W40, obecnie od 3 lat na 5W30. Zrobione 114 tys. - Motul

Focus TDCI od nowości na 5W30. Dobija 300 tys. - Ford

 

Silniki zdrowe. W żadnych nie mam rozszczelnień.

 

Czy warto zmienić? Twoje pieniądze. U mnie nie zaszkodziły, czy polepszyły - nie wiem. Dalej kulam się i awarii około silnikowych brak, palą na dotyk, silniki chodzą gładko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie no, jak olej może zaszkodzić silnikowi? Tzn dedykowany olej. Może jedynie wyciągnąć na jaw to co już jest nie tak, wymyć syf i "rozszczelnić" ale czy to szkodzenie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może jedynie wyciągnąć na jaw to co już jest nie tak, wymyć syf i "rozszczelnić" ale czy to szkodzenie?

Tak, szkodzi budżetowi użytkownika. Nie dość, że droższy olej to jeszcze koszty naprawy :)

 

Silnik to tylko kupa żelastwa i alu. Pali, ciągnie, nie kaszle i nie kopci nadto - jest sprawny. 

 

Nie każdy jest / musi być wyznawcą motoryzacji. Większość to użytkownicy tworów motoryzacyjnych. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie no, jak olej może zaszkodzić silnikowi? Tzn dedykowany olej. Może jedynie wyciągnąć na jaw to co już jest nie tak, wymyć syf i "rozszczelnić" ale czy to szkodzenie?

 

Po internetach różne opinie chodzą. Może zaszkodzić..np jego rzadkie wymienianie. :P, acz i tu różnie internety piszą. Ja już widziałem ładny kisiel w zatartym silniku, toteż wymieniam co 15-25 tys. lub co 1-2 lata.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja już widziałem ładny kisiel w zatartym silniku, toteż wymieniam co 15-25 tys. lub co 1-2 lata.

 

Tak się zastanawiałem jak oszacować optymalną częstotliwość wymiany oleju silnikowego. Tak bezpiecznie jest, mówią w internetach: "do roku lub 10 tys kilometrów". A co jeśli ktoś zrobi tylko 2 tys kilometrów po roku? Przecież stan takiego oleju, będzie lepszy od rocznego z przebiegiem 10 tys. ... a liczy się w końcu stan oleju, czyli jego właściwości smarujące. Także co byście powiedzieli na zmianę co rok i 10 tys, albo co 2lata i 5tys całkowitego przebiegu? Czyli 2x dłuższy czas, ale całkowity przebieg 2x mniejszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A olej się aby nie starzeje nawet w kocykowanym samochodzie? Tak tylko pytam, zmieniałem i zmieniam co rok lub 10k km, choć to pierwsze zdarza się dużo częściej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze to ma być olej, nie wyrób olejopodobny.

Po drugie, zależy od stylu jazdy, im bardziej na sportowo, tym szybciej wymieniasz (5-10 tys.)

Po trzecie. Czym innym jest zrobić 10 tys. podczas 100 przejazdów, a czym innym podczas 1000 przejazdów. Ważne są też warunki drogowe i wymiana filtrów

Po czwarte. W benzynie wymieniałbym co 10-15 tys, w dieslu co 20-25 tys lub nie później niż co dwa lata.

 

Ojciec kolegi wymienił olej po 6 latach! Fakt zrobił w tym czasie 13 tys. , a olej po spuszczeniu był w porządku. Marki oleju nie znam, ale na pewno 5W30. Fakt śmiechu trochę było.

 

Kolega miał Astrę F z LPG i przez 5 lat nie robił nic w silniku, ani nie wymieniał oleju, ani filtrów, po 5 latach zezłomował. Fakt z pieniędzmi u niego krucho było.

 

Inną sprawą jest dolewanie oleju i dbanie o jego poziom. Mój diesel np jeździ od wymiany do wymiany na tym samym bez dolewki, ale już benzyny piją.. Lanos np. ok 1l/20 000km, Audi nie wiem, bo ma bardzo niskie przebiegi roczne rzędu 3-4 tys, ale te 0,5l wlałem przez 3 lata.

 

Na koniec, nie dajmy się zwariować. Są pieniądze, to dbaj. Nie ma... licz, że nic nie pieprznie.

 

Na koniec, zawsze lepiej jest lać pełnego syntetyka. Nie "zakleisz" i nie "uzdrowisz" go przechodząc na gęściejszy.

Edited by NostradamuSek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na koniec, zawsze lepiej jest lać pełnego syntetyka. Nie "zakleisz" i nie "uzdrowisz" go przechodząc na gęściejszy.

 

Z tym, że pełnych syntetyków jak na lekarstwo ;] Motulowi juz chyba tylko 300V zostało z syntetyków, niemniej do żaby zwykłe HC starczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ojciec kolegi wymienił olej po 6 latach! Fakt zrobił w tym czasie 13 tys. , a olej po spuszczeniu był w porządku.

 

Co znaczy w porządku? Bo jak pisałem kiedyś po wykładzie od faceta inżyniera z bzikiem na tym punkcie, to raczej im brudniejszy olej przy zlewaniu tym lepiej o nim świadczy. Taka właśnie jego rola, smarować i zbierać syf, więc jak zlewasz to ma wylecieć czarny wraz z nagarem a nie złocisty zostawiając nagar w środku.

 

A z innej beczki. Znacie taki dźwięk piszczącego hamulca zatrzymującej się już przy prędkości blisko 0km/h ciężarówki? Pojawiło się takie piszczenie w trasie po 100km (ciężko ocenić ale chyba lewe tylne koło) kiedy wiozłem dwoje pasażerów na przednim i tylnym fotelu po lewej stronie (UK). Przy małej prędkości dało się zauważyć że piszczy w pewnym punkcie obrotu koła no ale im szybciej tym wiadomo, zamieniało się w ciągły pisk/huk (czy bardziej coś co można nazwać huuuum). Kiedy na prostej przestało po czasie, to w czasie przechyłów na rondach znowu zaczynało na kilkanaście minut. 

Ograniczniki klocków? W/g mechanika starczą na rok jeszcze spokojnie. 

Łożysko?

Po powrocie z trasy auto zaparkowałem na noc, odpoczęło i na drugi dzień małe skrzaty naprawiały. Do dziś od tygodnia już cisza i spokój, zero objawów. Szlag mnie przez to trafi bo cholera wie kiedy coś się sypnie a nawet nie wiadomo co. ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tym, że pełnych syntetyków jak na lekarstwo ;] Motulowi juz chyba tylko 300V zostało z syntetyków, niemniej do żaby zwykłe HC starczy.

 

 A motul nie ma czasem również miksa  HC+ PAO + Estry + low saps? Zresztą temat szeroki.

Co znaczy w porządku? Bo jak pisałem kiedyś po wykładzie od faceta inżyniera z bzikiem na tym punkcie, to raczej im brudniejszy olej przy zlewaniu tym lepiej o nim świadczy. Taka właśnie jego rola, smarować i zbierać syf, więc jak zlewasz to ma wylecieć czarny wraz z nagarem a nie złocisty zostawiając nagar w środku.

 

Spytaj jeszcze tego inżyniera skąd ten syf, nagar bierze się i dlaczego.

 

Co do tego przypadku... silnik miał fabrycznie najechane 13 tys. km. Widziałeś silnik w środku po takim przebiegu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A w życiu i jeszcze długo pewnie nie zobaczę ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eee... co?

 

Ech te moje skróty.. od wyjazdu z salonu zrobił 13 tys. km. przez 6 lat.

 

PS. Mam dla Ciebie dodatkowe info... w 15 letnim samochodzie nadal są fabryczne opony.

Edited by NostradamuSek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do tego przypadku... silnik miał fabrycznie najechane 13 tys. km. Widziałeś silnik w środku po takim przebiegu?

No pewnie, wszyscy wiedzieli, przecież każdy rozbiera przy takim przebiegu silnik i ogląda, jak w środku wygląda.

 

 

w 15 letnim samochodzie nadal są fabryczne opony.

Dla twojej informacji, w piętnastoletnim samochodzie spróchniał wentyl z koła zapasowego. Życzę ci więc szerokiej drogi ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.