Jump to content
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

No i marka premium, wszak robią Mustanga.

 

Za dinozaura zarejestrowanego we wsi obecnie jest 670 zł w Generali, było 423 w tymże, a wcześniej 300 w Auschwitz. Tfu, w Allianz. Zniżki 60%. W październiku się dowiem, o ile podskoczy, bo to więcej niż pewne, że podskoczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat jazda po "polskiemu" to tak jest. Jak kiedyś zaczynałem dopiero jeździć puszką to też się trzymałem stricte tych 50 km/h. Tylko w Polsce za bardzo przepisowo jeździć się nie da bo:

 

a) ktoś ci dosłownie wjedzie w dupę

b) ktoś będzie ci wiecznie wisiał na [gluteus maximus]

c) będą trąbić

d) będą wyprzedzać i tworzyć przy tym bardzo bezpieczne sytuacje

 

Ludzi, których na drodze nie lubię:

 

a) Zajadę ci pas, a potem zacznę parkować(mam ochotę po prostu skamieniować takich ludzi, nie dość że wciska się pod maskę i muszę hamować żeby w niego nie przydzwonić to jeszcze królewna będzie mnie spowalniać bo musi zaparkować, no jeszcze czego...)

b) jadę wolno bo tak mi się podoba gdzie reszta jedzie sporo szybciej(kolejni wirtuozi co spowalniają ruch i jeszcze notorycznie robią to wtedy kiedy ich wyprzedzić się nie da)

c) nie używam kierunkowskazów(nie dotyczy tylko i wyłącznie BMW)

d) startuję 50 lat spod świateł i mam wspaniałą dynamikę jazdy - żółw gdzie jest wielka kawałkada za sygnalizatorem i chce przejechać, a taka osoba utrudnia po prostu ruch...

e) zatrzymuję się do przejścia na pieszych tylko i wyłącznie na silniku bez światła stopu, czegokolwiek - totalny debil, zero hamowania jakiegokolwiek zachowania, jeszcze mi zasłonił przejście i skąd mam wiedzieć, że ktoś na nie włazi. Jadę lewym pasem, prawie przydzwoniłem w pieszego(jakby nie stanął na środku to na pewno), bo kierowca nawet nie użył stopu! Skąd mam wiedzieć, że on się zatrzymuje jak jadę 55, a ten zwalnia na trójce albo dwójce bez stopu.

 

Pewnie jeszcze wymyślę z cyklu - commuting adventures. Ostatnie przydarzyło się naprawdę i nawet nie wiem jak to ugryźć gdzie po prostu druga osoba zachowała się więcej niż nieodpowiedzialnie.

  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stary amerykański śrup stwarzający zagrożenie na drodze to podwyższona grupa ryzyka dla ubezpieczalni wiec i stawka wyższa...

 

Astra H 2008 1.3 CDTI - rok temu 290zl, dzisiaj 650zl...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie przesiadaj się, rowerem plebs i biedota jeździ, wiadomo. No i alkoholicy bez prawka.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Allianz po 1 szkodzie z AC wyskoczył w tym roku ze stawką za pakiet 4380 zł :lol: Rok temu było 2070 zł. W PZU pakiet za 2700 zł. Natomiast OC skoczyło z 575 na 800 zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale ma dwie turbiny, dwa razy więcej emocji przy ewentualnych naprawach. Chyba, że to układ turbin redundantnych - jedna padnie, to druga dmucha?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Astra H 2008 1.3 CDTI - rok temu 290zl, dzisiaj 650zl...

I gdzie sens lub logika w zakupie auta pojemności kartonu mleka? :D Alfa 2.4 200KM nieco ponad 7stówek :lol:

Allianz po 1 szkodzie z AC wyskoczył w tym roku ze stawką za pakiet 4380 zł :lol: Rok temu było 2070 zł. W PZU pakiet za 2700 zł. Natomiast OC skoczyło z 575 na 800 zł.

Mi AXA po szkodzie tez dowaliła składki ze 30% więcej za AC ale jako, że z procedury wypłaty odszkodowania jestem w pełni zadowolony bo bez przyjeżdżania rzeczoznawcy  w kilka dni po zgłoszeniu szkody otrzymałem telefon z wyceną i po jej akceptacji kasę miałem po 2h na koncie w kwocie lepiej niz zadowalającej to przedłużyłem ubezpieczenie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Niezła beka, a w zasadzie propaganda - Polacy są w stanie tanie brednie wypisywać?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wracam sobie dzisiaj spokojnie, aż tu jakiś SJ55431 (by nie było pomyłek, to czerwony sedan, chyba dacia) zaraz po tym jak mnie wyprzedził, zjeżdża na mój pas zaraz przed moją maską! Jak można być tak bezmyślnym?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat fotoradar zrobił zdjęcie tej astrze wyprzedzającej lewym pasem kilka sekund wcześniej i na oko facet raczej nie jechał zgodnie z ograniczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

pytanie

czy istnieje hak holowniczy (gałka) przykrecany ?

chodzi o to ze gwint mam na samym srodku z tyłu

i potrzebuje kupic bagaznik rowerowy (nie bedzie zadnych przyczepek) wiec max co bedzie miał utrzymax to jeden rower 20kg + bagaznik 5kg pewnie

cos jak
http://allegro.pl/new-cruising-bagaznik-2-rowery-na-hak-holowniczy-i5224297825.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kup pan opla, problem z głowy

843050569_24_1080x720_14-turbo-skora-pla

 

Szkoda, że to rozwiązanie jest tak mało popularne.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Baj de łej.

Rozmawiałem kiedyś z kierowcą tak zwanego TIRa, który chwalił się, że jadąc w trasie ciężarówką, znalazł na środku drogi leżący rower. Jak się okazało był w dobrym stanie, nie rozbity. Pewnie ktoś zgubił. Po sprawdzeniu wartości - nowy w sklepie ok 4 tysie. Tylko nie pamiętam czy to było w Polsce, czy za granicą. Ale jednak bez dobrego mocowania roweru nie ma co wyruszać w dalekie podróże. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Baj de łej.

Rozmawiałem kiedyś z kierowcą tak zwanego TIRa, który chwalił się, że jadąc w trasie ciężarówką, znalazł na środku drogi leżący rower. Jak się okazało był w dobrym stanie, nie rozbity. Pewnie ktoś zgubił. Po sprawdzeniu wartości - nowy w sklepie ok 4 tysie. Tylko nie pamiętam czy to było w Polsce, czy za granicą. Ale jednak bez dobrego mocowania roweru nie ma co wyruszać w dalekie podróże. 

 

Fakt - waga jedna sprawa ale mocowanie i opory powietrza? Sam muszę kupić taki na klapę ale przeraża mnie to że po demontażu wszystkiego co jest na ramie może mi zlecieć gdy przekroczę 100km/h.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z bagażnika na hak jest to mało prawdopodobne. Takiego jak parę postów wyżej. Mój ojciec takiego używał. Zrobił parę tysięcy przez parę lat, nawet z dwoma rowerami i nic się nie działo. Jakoś częściej lecą rowery z dachu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno takie tylne mocowanie jest dużo pewniejsze, bo brak oporów jakie są na dachu. Poza tym przy 100km/h rower na suficie robi spory hałas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od kilku lat jeżdżę z rowerami na dachu, mocowanie za widelec po zdemontowaniu koła i rozwiązanie sprawdza się bardzo dobrze. Hałas też jakiś za specjalny większy nie jest (bardziej drażni odgłos jak były same belki) i można jechać 120-130kph bez utraty komfortu i drastycznego wzrostu spalania (w benzynowej astrze 1.6 wzrost był ok 1-1,5l/100km do ok 8l/100km, w deaselkowej astrze 1.9 nie wiem).

 

 

w_zkm1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.