Jump to content
Sid

Codzienność za kierownicą

Recommended Posts

Bo dźwignię ręcami przecie.

Twoje stwory złoszczą się. Trzy dni sztormowej pogody przytrzymały anglosaskich dzikusów oraz plastikowych Niemców na dziurze aż do dziś, kiedy po południu przyleciały dwa czopery w odstępie godziny, zabrały tych zezłoszczonych i przywiozły świeżą dostawę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ty warjacie.
No nie przesadzajmy. Szeroko, pusto, kaganiec trzyma a krzywdę tylko sobie. Gdzie problem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W eksplodujących oponach ;) Ja nie mam zamiaru nikogo krytykować, bo sam jechałem najwięcej 301...  a 250-260 nie robi na mnie już żadnego wrażenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale ty masz zajebiście silną psychikę. 

  • Like 3
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, jonas napisał:

Ale ty masz zajebiście mały rozum. 

Zrobiłeś literówkę, ale już poprawiłem.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Imperator Kret napisał:

W eksplodujących oponach ;) Ja nie mam zamiaru nikogo krytykować, bo sam jechałem najwięcej 301...  a 250-260 nie robi na mnie już żadnego wrażenia.

Widzisz trafiłem wadliwą Pirellke. Jak nie uznają reklamacji 200e w gumę tfu!

Dlatego kupiłem kiosk na kołach i do tego z kagańcem na 180km/h oraz spalaniem na takim poziomie że zbiornik 67L gazu netto ledwo starcza na 300km. A owe 300km zasięgu to u mnie taka psychiczna granica minimalnego zasięgu dzięki której trochę delikatniej obchodzę się z "dźwignią akceleratora".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pirelli strzeliło? 
Kurde, moja ulubiona marka opon, nawet od nich wezmę do motocykla na wiosnę. 

W aucie ojciec ma pirelli p7 cinturato i są to świetne oponki, przetrwały niemieckie poginanie po autostradach, alpejskie serpentyny typu Stelvio, Rumuńskie serpentyny typu Transfogaraska i Transalpina, no i ichnie dziury i drogi szutrowe. 

Spoiler

Też tak macie, że z jakichś niewyjaśnionych powodów lubicie daną markę? Np. z branży moto to lubię pirelli właśnie, valvoline, brembo, z innych canon, sony, seiko. Nie mam pojęcia czym to jest powodowane, ale przecież w takich konsumenckich zastosowaniach konkurencja robi produkty takiej samej jakości.

 

Edited by piotreek

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, piotreek napisał:

 przecież w takich konsumenckich zastosowaniach konkurencja robi produkty lepszej jakości.

Naprawiłem, szczególnie jeśli chodzi o Pirelli i Valvoline :D

Edited by KAX_

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, piotreek napisał:

Pirelli strzeliło? 
Kurde, moja ulubiona marka opon, nawet od nich wezmę do motocykla na wiosnę. 

W aucie ojciec ma pirelli p7 cinturato i są to świetne oponki, przetrwały niemieckie poginanie po autostradach, alpejskie serpentyny typu Stelvio, Rumuńskie serpentyny typu Transfogaraska i Transalpina, no i ichnie dziury i drogi szutrowe.

No ja wybrałem Pirellki z dwóch powodów: tylko one były na stanie jako nie chińczyki i nie kosztowały za komplet 1200e +. Dodam że chodziło mi o wielosezon w nietypowym rozmiarze 265/50/20 więc wyboru za bardzo nie miałem. Ogólnie zadowolony z nich jestem. Na mokrym super, w śniegu/ ubitym śniegu też (choć na to może też mieć wpływ masa auta), dosyć ciche jak na rozmiar, tylko ta wybuchowa akcja okrutnie mnie zniesmaczyła.

No nic czekamy na opinię rzeczoznawcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, KAX_ napisał:

Naprawiłem, szczególnie jeśli chodzi o Pirelli i Valvoline :D

Dobra dobra :D

No co ja mogę, że jakoś te firmy lubię bez żadnych racjonalnych powodów, a znów takie najgorsze to nie są. 

Edited by piotreek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja sympatia do danej marki kończy się z chwilą, kiedy zaczynają oferować jakiś wątły szajs niewart splunięcia. Ale jakoś mocno się do znaczka nie przywiązuję, niech to oni się starają.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, jonas napisał:

Moja sympatia do danej marki kończy się z chwilą, kiedy zaczynają oferować jakiś wątły szajs niewart splunięcia. Ale jakoś mocno się do znaczka nie przywiązuję, niech to oni się starają.

Ja się zgadzam w 100% z tym. 

 

Lubiłem VW do roku 1998, od tego czasu go znienawidziłem i tak trwa to do dzisiaj i odbija się w sumie na wszystkie auta niemieckie, nawet lambordżini :D

Ta moja sympatia do znaczka nie jest ślepa, zawsze szukam jakichś innych opcji, bo wiadomo jakość i cena to najważniejsze parametry, ale jeśli mam firmę A i firmę B której produkty kosztują podobnie i zadowolenie z danego produktu będzie podobne, to wybiorę markę którą lubię, bo znaczek to +1 do zadowolenia. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 22.01.2019 o 20:26, bamboocha napisał:

W poprzedni poniedziałek podczas cruising z PL do DE jakieś 5km za granicą przy około 150km/h strzeliła mi opona. 

Miałem podobną sytuację kilka lat temu w prawie nowych (2-3 miesięcznych) Dunlopach SP Sport, przy 140km/h na autostradzie strzeliła przednia prawa opona, jakoś wyciągnąłem tak że się doturlałem do najbliższego MOPu w jednym kawałku. Zbroja do prania była. Od tamtego czasu nie kupuję Dunlopów.

Dzisiaj za to inny przypadek, też nieprzyjemny. Zacznę od początku. W środę 23.01 odebrałem samochód od mechanika po wymianie rozrusznika. Przez tydzień było wszystko w porządku, aż tu w czwartek zaraz po odpaleniu pojawił się nowy dźwięk z okolicy sprzęgła/skrzyni biegów. Taki jak na tym filmiku w okolicach 2:00 

Nie wiedząc wtedy co to jest podjechałem w piątek do mechanika, wjazd na kanał, sprawdzenie - skrzynia. Przy okazji sprawdzili olej w skrzyni. Brak. Jakoś gdzieś uciekł olej ze skrzyni. Obudowa skrzyni sucha, samochód nigdy terenu nie znaczył a mimo to oleju w skrzyni brak. No nic, uzupełnili ten olej i pojechałem, ale nic się  nie poprawiło. Odstawiłem samochód pod domem, przez weekend nie jeździłem, dopiero dzisiaj musiałem. Przez te dwa dni tak sobie myślałem, że czeka mnie wymiana skrzyni, tylko jak tu nie kupić kota w worku, ale gdzieś tam z tyłu głowy wciąż miałem nadzieję, że to jednak sprzęgło, ale z drugiej strony chwytało cały ten czas normalnie, więc może jednak nie. Pomyślałem, że druga opinia będzie wskazana i chciałem pojechać do innego mechanika po pracy, niestety zaraz po wyjeździe z roboty pedał sprzęgła został w podłodze. Wysprzęglik rozpadł się na kawałki, sprzęgło cały czas zapięte i w ten oto piękny sposób musiałem dotoczyć się do domu. Na szczęście kiedyś na najszybszym samochodzie świata, czyli służbowym, trenowałem zmiany biegów bez użycia sprzęgła, tylko ruszanie było troszkę powolne. Z dobrych stron tej sytuacji - dźwięki zniknęły i wiem, że skrzynia jest ok. 

 

Podsumowując ten referat, ma ktoś może zniżki w iParts?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.