Jump to content
KrOOliK89

Samochód do 10 000zł

Recommended Posts

Ostatnio myslalem nad honda Civic 1,5vtec, ale kumpel ma do sprzedania swiezo sprowadzonego Seata Cordobe 1,9 diesel, pali z 5 l /100. Elektryka, bardzo zadbany, czarny 96r. za okolo 8 k zł, myslicie ze warto ?

Dis go ogladalem i zrobil na mnie wrazenie, jechalem tez i calkiem przyjemnie sie jezdzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mieliśmy Cordobe z 98r przez 8 lat z tym ,że silnik był 1,4. Samochód dosyć prosty w budowie nie ma za bardzo co się popsuć. W środku jest całkiem znośnie i co najwązniejsze przez 8 lat i 150k przebiegu po naszych dziurawych plastiki nie ważyły się zatrzeszczeć.Części też tanie wkońcu seat jest robiony na podzespołach VW. Dla młodej osoby bardzo fajny wózek. Aha no i rdza go nie rusza to też duża zaleta.

 

No a teraz konkrety,co ma w wyposażeniu ten samochód no i ile przebiegu? Bo cena wydaje się być korzystna jeśli jest w dobrym stanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przebiegu nie pamietam, ale sie dowiem to napisze :), z tego co pamietam to elektryczne szyby, lusterka, regulacja fotela :P I co taki samochod jeszcze moze miec ? aaaa autoalarm, centralny zamek. Nie ma airbagow. wnetrze bardzo zadbane jak i z zewnatrz. Malutkie 2 wgniecenie na dachu jakby ktos kciukiem nacisnal za mocno ;) (ktos o wielkiej sile ;) ). Na samochodach sie nie znam, bylem z kumplem co ogladal go i mowi ze jest niezly.

Share this post


Link to post
Share on other sites

powiem krótko

decydujac się na auto do 10 koła (z dodatkowymi opłatami czy bez) trzeba się liczyć z tym aby części były w miarę dostępne i nie kosmicznie drogie co jak dla większości forumowiczy, zapewnie młodych jest nadrzędną sprawą

nikt z was nie chciałby aby jego wozidło stało więcej w warsztacie/garażu więc lepiej szukać aut mniej awaryjnych

wtrącając się w rozmowę odnośnie volvo - dobre egzemplarze już dawno odeszły w zapomnienie, jako marka - trudno powiedzieć, nadal trzyma prestiż ale modele 40 czy nowe 50 to już nie to samo co kiedyś choć nowsza epoka, współpraca z renault i mitsubishi nie wyszła im na dobre

patrząc na audi b4 80 tdi, ceny za zadbane egzemplarze nadal oscylują w granicach 12k za 15 letnie auto, ich wytrzymałość też się kiedyś po prostu skończy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze patrzałem w stronę Alfy Romeo 156.

Oczywiście koszt powyżej 10k ale mnie bardziej zależy na opinii co do awaryjności 8-10 letniego samochodu.

Z tego co wiem Alfy generalnie są awaryjne ale może akurat ta seria wyszła dobrze ?

Ew. jak z cenami części jeżeli już będzie się sypać.

Wiecie może coś na ten temat ? (proszę tylko bez mitomani).

Share this post


Link to post
Share on other sites

to, że w w alfach sypie się zawieszenie i osprzęt silnika nie jest mitem ani nieprawdą 156 są nad wyraz wrażliwe na polskie drogi, co do silników to tak jak pisałem częste awarie alternatora i w silnikach benzynowych wariatorów co wiąże się z wymianą całego rozrządu... samochód owszem ładny i z duszą - jak jeździsz mało to możesz kupić, ale jak walisz wysokie przebiegi to po czasie może Cię to dokładanie do 156 troszkę zacząć irytować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co tam może być wypasionego ?

Klima ?

Patrząc na allegro to jak ma to drukowanymi literami w nagłówku od razu jest wyśwetlane. Podczas gdy oskarżanego tutaj S40 ciężko bez klimy trafić.

Kokpit i w ogóle wnętrze wygląda jak u Japończyka w 70/80 latach.

Samochód musi też jakoś wyglądać abyśmy się też dobrze w nim czuli.

No i ceny z kosmosu jak to w VAG (10-15k za 13-15 letnie samochody).

Edited by Kaeres

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś tam wyskoczył z Toledo. Niestety to jedne z najbardziej awaryjnych samochodów tamtych lat. Nie dawno dorwałem test Auto Świata i były pod koniec listy. Jako że koleżanka miała, to miałem naoczny dowód potwierdzenia tego. Cordoba, Ibiza już prędzej, ale nie Toledo. No chyba że jakiś zadbany egzemplarz, ale i tak może coś się posypać prędzej niż w innych modelach.

 

Nissan 200sx :)

Taa. Kumpel kupił 1.8T. Wydał 7K, dołożył 5K i teraz będzie szukał kupca.

Poza tym jak coś proponujesz, to opatrz to jakimś komentarzem, bo inaczej następny taki post skończy się procentami.

 

BMW fajne (szczególnie E34), ale młody człowiek w kilkunastoletniej beemce wiadomo z czym się kojarzy :P

Z czym? Tak się składa, że mam E34. :D

 

Generalnie jest to moje drugi BMW i jakoś nie widzę tego rozwinięcia "Będziesz Miał Wydatki".

 

Owszem, do E30 dorzuciłem przez rok trochę, ale tylko dlatego że prawdę mówiąc oglądanie przed zakupem sprowadziło się do powiedzenia kumplowi "bez tego auta stąd nie pojadę". Wymieniłem przewody hamulcowe, paliwowe, wspomaganie, łożysko (z piastą), termostat i akumulator. Przy czym łożysko słyszałem już przy zakupie, a wspomaganie rozciekło się na wiosnę. Przewody bo się facet na przeglądzie uczepił tak samo jak ciemnych szyb. Generalnie jednak, jak na przebieg który zrobiło przez rok, to auto marzenie. 2.0 na 6 cylindrach w benzynie z gazem. Spalanie w okolicach 10-11l/100km z 2-3 osobami na pokładzie. Przypominam, że auto waży swoje i miało ponad 300K przebiegu.

 

Obecnie od 28 lutego jeżdżę E34 '92 (2.0 R6 24V bez VANOS) benzyna z gazem. Autem już zrobiłem prawie 3000km i poza dolaniem płynu do spryskiwaczy, to jeszcze go nie dotykałem. Na dole drzwi trzeba trochę z rudą powalczyć, ale to nie wpływa w żaden sposób na komfort i bezpieczeństwo jazdy. W najbliższym czasie planuję wymianę sprzęgła, bo po 3 latach spędzonych w mieście z kobietą za kółkiem chyba zaczyna odmawiać współpracy. Nówka w okolicach 430PLN. Do tego klocki i chyba tyle. Innych wydatków nie planuję.

 

Jeśli zaś chodzi o Cordobę z TDI, to wg mnie brać w ciemno (tzn po sprawdzeniu stanu). TDI to jeden z najlepszych silników Diesla (obok tych z Merca). Ma go większość samochodów i nie sprawa on żadnych problemów w większości z nich. Jeśli zaś chodzi o samą Cordobę, to jest to nic innego jak Polo Classic - podobne jak dwie krople wody. Od strony mechanicznej to chyba te same samochody, więc z dostępem do części i ich cenami nie powinno być problemu.

 

I jeszcze o BMW:

1.8TDS może rakietą nie jest, ale spalanie ma znośne. 2.5TDS ma kopa, ale z ekonomią ma niewiele wspólnego - finansowo podobnie jak 2.5 na gazie.

316 to tylko w ostateczności i jak już to w kompakcie. Ten silnik jest po prostu za słaby, by sprawnie ciągnąć budę E36. Gdy zaczniemy deptać z ludźmi na pokładzie, to na trasie spali więcej niż wersje 6-cylindrowe. 1.8 nie jest o wiele mocniejszy, ale to jedyne słuszne rozwiązanie na 4 cylindrach. Jest jeszcze IS, ale znaleźć takiego w dobrym stanie to jak szukać wody na pustyni. Jednak od strony finansowej jak i osiągów stanowi poważną konkurencję dla 320 (2.0 6 cylindrów).

Wprawdzie nie jeździłem E36, ale na podstawie tego co czytam na forum BMW oraz opinii kilku znajomych twierdzę, iż E34 jest lepszym rozwiązaniem. Może wygląda jak staruszek, ale lepiej się prowadzi, ma lepsze zawieszenie, jest wygodniejsza, lepiej wykonana i ogólnie lepsza. W końcu to klasa wyżej. Na korzyść E36 może przemawiać jedynie mniejsze spalanie (w przypadku identycznych silników) i bardziej atrakcyjna/nowoczesna stylistyka - bardziej podoba się kobietom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kaeres a czemu nie Gala:P? Zostawisz japońską technologie dla jakiś europejczyków:P

Myślisz, że o nim nie myślałem ? :)

Musiałbym poszukać jakiegoś dobrego egz. ale wtedy koszty kupna takiego samochodu są ... hmm wysokie.

Spalanie 2,5 V6 na gazie to z 15l jak nic.

Cenki 97-98r 15-17k zł - w tej cenie mam na pełnym wypasie Leganze ze skórką w roczniku 99-00

Edited by Kaeres

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak ale to jego spojrzenie mnie zawsze sponiewiera:P Na forum co jakiś czas potrafi się pokazać dobry ezemplarz w umiarkowanej cenie:P

No ale ta Leganza patrząc z pkt uzytkownika napewno wyjdzie taniej. Ale odrazu Ci mówie że jak się z Mitus do niej przesiądziesz to zoabczysz jakie to miękie jest :D Musze przyznać że mają one nawet cłakiem całkiem zabezpieczenie anty korozyjne patrząc na markę i jej niektróe samochody. Znajomi mają taką. Auto ma 9 latek, z czego dwa lata u nich pod chmurką i nic jej nie bierze więc nie jest źle.

ULLISSES Nie wiem jak w TDI ale Cordoby z silnikami beznyznowymi mają np trochę inaczej skrzynię zbudowaną i ta od VW nie pasuje. Ale tak to reszta części chyba ta sama jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

...

No ale ta Leganza patrząc z pkt uzytkownika napewno wyjdzie taniej. Ale odrazu Ci mówie że jak się z Mitus do niej przesiądziesz to zoabczysz jakie to miękie jest :D Musze przyznać że mają one nawet cłakiem całkiem zabezpieczenie anty korozyjne patrząc na markę i jej niektróe samochody. Znajomi mają taką. Auto ma 9 latek, z czego dwa lata u nich pod chmurką i nic jej nie bierze więc nie jest źle.

..

Jeździłem dłużej co prawda nie Leganzą, a Nubirą I i mogę powiedzieć to samo. Auto ma dobre zabezpieczenie antykorozyjne, jest bardzo miękka- w zakręty z większą prędkością strach wchodzić, za to komfort wysoki- jedyne auto, w którym nie czułem łączenia na płytach betonowych na pewnej trasie. Silnik 2.0 całkiem całkiem do czasu przejechania 200 tys. km, po czym zaczął się sypać, był zagazowany od początku. Wspomaganie kierownicy za miękkie również, bez czucia. Siedzenia przednie nadzwyczaj wygodne były. Edited by pomiar

Share this post


Link to post
Share on other sites

mlun

Mówiąc o częściach, chodziło mi o te co normalnie się wymienia - klocki, tarcze i inne drobiazgi.

Swoją drogą stopniowanie skrzyni w Cordoba 1.4 to bajka. Na 3 wbija w fotel. Tylko nie wiem jak przy większych prędkościach - czy nie brakuje biegu. Jechałem tylko jako pasażer.

 

pomiar Opisujesz rzeczy, które dla mnie nie są wadą. Podobne miękkie zawieszenie i mocne wspomaganie ma seria 5 w BMW. Na początku (po przesiadce z 3) byłem lekko zniesmaczony. Jednak po tygodniu czy dwóch zrozumiałem, że tak ma być. To jest zupełnie inna klasa samochodu zbudowana do zupełnie innych rzeczy. Podobnie jest z Nubirą. To nie jest mały hatchback do śmigania po mieście, ale słusznych rozmiarów auto rodzinne. Osobiście Nubira Igen bardzo mi się podoba i gdyby tylko oferowali coś mocniejszego niż 2.0 (z ok. 136KM) pod maską, to kto wie czy bym teraz taką nie śmigał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobne miękkie zawieszenie i mocne wspomaganie ma seria 5 w BMW. Na początku (po przesiadce z 3) byłem lekko zniesmaczony. Jednak po tygodniu czy dwóch zrozumiałem, że tak ma być.

Nie wiem, czy jeździłeś Nubirą I, opiszę dokładniej. Wspomaganie nie tyle jest za mocne, co powoduje brak czucia drogi i samochód reaguje z opóźnieniem. Skręcasz gwałtownie, a samochód dopiero po czasie reaguje. Najbardziej to jest uciążliwe przy omijaniu przeszkód. Miękkość zawieszenia jest dobra na proste drogi, na autostrady, są jednak samochody dające prawie taki sam komfort i zarazem bezpieczne na zakrętach, np. ford focus. Edited by pomiar

Share this post


Link to post
Share on other sites

pomiar

Niestety nie miałem okazji pojeździć, ale z tego co piszesz, to rzeczywiście trochę źle to wygląda.

Z drugiej strony zastanawia mnie, czy nówka fabryka też tak ma. Amortyzatory nie są wieczne. Ostatecznie zawsze można założyć twardsze - broń Boże krótkie sprężyny itp wynalazki.

 

A jeśli chodzi o reakcję na skręcanie, to jakie tam są opony w standardzie? Śmiem bowiem twierdzić, że po części jest to wina opon i na szerszych/niższych oponach może być trochę lepiej.

 

Są to jednak tylko teorie, bo za kółkiem nie siedziałem i pewności mieć nie mogę. Postaram się w najbliższym czasie sprawdzić to na własnej skórze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ULLISSES

Samochód był użytkowany około 2 lata: najpierw ojciec, potem ja przez pół roku. Na bieżąco co trzeba było wymieniać, to się wymieniało. Jeśli chodzi o zmianę amortyzatorów,sprężyn i kół, to czytałem na forum o tych autach, że to pomaga istotnie. Standardowo są koła o szerokości 185 na felgach 14".

Jeszcze dodam, że miałem kombi, ponoć w sedanie chociaż tył się mniej buja na pofałdowaniach.

Wspomaganie jest "gumowate" i wątpię, że zwiększysz jakoś tutaj czułość.

Na spokojną jazdę po prostej albo chociaż drogach krajowych auto ok, nigdy nie czułem zmęczenia po kilkuset kilometrach.

Zwróć uwagę na bardzo krótki piąty bieg (silnik 2.0), na polskie warunki pasuje, za to powyżej 120km/h wysokie spalanie i wysoki hałas, ja i tak nie jeżdżę szybciej, chociaż do 170km/h auto przyspieszało sprawnie, obecny golf tdi przy nim odpada w przedbiegach, ale jak mówię, powyżej 120 u nas nie ma znaczenia.

Edited by pomiar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak ktoś chce więcej mocy w nubirze to niech sobie uturbi autko. Silnik jest dosłowną kopią jednostki oplowskiej stosowanej m.in. w modelu vectra i znosi naprawdę dużo. Nawet powyżej 300 KM (ale to już z kutymi bebechami). za to turbinka na małym doładowaniu 0,6-08 bara powinna dać około 180KM i jazdę jak z 6-cylindrówką.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, czy jeździłeś Nubirą I, opiszę dokładniej. Wspomaganie nie tyle jest za mocne, co powoduje brak czucia drogi i samochód reaguje z opóźnieniem. Skręcasz gwałtownie, a samochód dopiero po czasie reaguje. Najbardziej to jest uciążliwe przy omijaniu przeszkód. Miękkość zawieszenia jest dobra na proste drogi, na autostrady, są jednak samochody dające prawie taki sam komfort i zarazem bezpieczne na zakrętach, np. ford focus.

ja mam nubire 1 i uwazam ze jest wlasnie inaczej, bardzo czule wspomaganie, lekki ruch kierownica i juz zmiana toru jazdy. Mam jeszcze escorta i tam nie jest wspomaganie takie czule, jest twardsze zawieszenie i lepiej sie jezdzi.

 

mimo to w tej cenie nubira to bardzo dobre auto. Zadbrany egzemplarz dlugo posluzy. a silnik 2.0 potrafi dac radosc z jazdy.

 

a wlasnie, a moze escort z konca produkcji z pelnym wyposazeniem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie porównujmy Nubiry bo wnętrza z Leganzą nie ma co porównywać:P Ten 2-wu litrowy motro musze przyznać że całkiem elastyczny jest.

 

Wracając do Cordoby to klocki itp to już wcześniej pisałem że to samo co VW:P My akurat mieliśmy z silniczkiem 1.4 i ze 160 pamiętam leciała czy może nawet więcej troche. Samochód idalny do miasta według mnie,zwrtony ekonomiczny cąłkiem ładny no i spory bagażnik.

 

Nie porównujmy Nubiry bo wnętrza z Leganzą nie ma co porównywać:P Ten 2-wu litrowy motro musze przyznać że całkiem elastyczny jest.

 

Wracając do Cordoby to klocki itp to już wcześniej pisałem że to samo co VW:P My akurat mieliśmy z silniczkiem 1.4 i ze 160 pamiętam leciała czy może nawet więcej troche. Samochód idalny do miasta według mnie,zwrtony ekonomiczny cąłkiem ładny no i spory bagażnik.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a wlasnie, a moze escort z konca produkcji z pelnym wyposazeniem?

Ekhmm jak najdalej ze względu na bardzo słabiutkie blachy (z autopsji), choćbyś dmuchał i chuchał rdza zacznie wychodzić nawet jeśli jej jeszcze nie było, a w modelach z końca produkcji to także norma, nie daj boże jeszcze nasza polska produkcja z Płońska.

nNa plus można tylko zaliczyć dobry komfort jazdy i tanie naprawy, dobre wyposażenie w porównaniu do VAG-a (oczywiście równej sobie generacji i klasy auta) ale jeśli już miałbym kupować autko sprzed 2000 roku to jednak bym dołożył te parę groszy więcej i kupił focusa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam escorta rocznik 97 1.6 zetec. Ruda powolutku go wcina (nadkola i tylna klapa), ale wedlug mnie autko naprawde fajne. Mam go od nowosci, model produkowany w u nas w kraju (za jakie grzechy...!) i gdy tylko nic sie nie psuje jestem z niego bardzo zadowolony :). Fotele bardzo wygodne. O ile silniczkowi nie moge nic zarzucic (dynamiczny, 138kkm i jeszcze nic sie -tfu- nie sypnelo) to uklad jezdny tragedia. Taczka niestety:). Lozyska wymieniane byly pare razy, tarcze i klocki zeszly za pierwszym razem tak szybko ze az nie dowierzalem, jaki czas temu caly tyl poszedl. Na szczescie pare miechow temu escortowi przeszczepiono cale zawieszenie przod i tyl chyba z jakiegos brytyjczyka i od tamtej pory miodzio.

 

Musisz trafic na dobry egzemplarz i bedziesz naprawde zadowolony :D... Tyle ze w takiej cenie chyba mozna miec cos innego z troszke lepsza opinia ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wracajac do cordoby z mojego posta na samej gorze tej strony, to jest to jak pisalem rocznik 96, przebieg 188k km, czarny, wspomaganie, elektr szyby i lusterka, alarm, immobil. ma hak i radio cd :)

Oczywscie do rejestracji, stan z zewnatrz jak i wewnatrz idealny. Cena okolo 8k zł, pali okolo 5l/100. o o nim myslicie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

8 tysięcy to trochu drogo jak za cordobę. Mój sąsiad kupiłtolego GT 2.0 z 96 za połowę tej kwoty i jest zadowolony.

 

Ceny części prawie jak w golfie 2, czyli groszowe sprawy. Z resztą 50% części jest takich samych. Na przykład cały zawias.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za diesla zawsze się wiecej płaci. Poazatym sory ale nie wierze że za 4K kupił samochód w którym nic nie musiał poprawiać. A skoro kolega pisze że stan idealny to sądzę że te 500zł w dół na rejestracje i brać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Utargowalem wstepnie 600pln i jutro jade na stacje kontroli pojazdow z nim sprawdzic go dokladnie, jak bedzie cacy to od razu biore.

 

Poza tym takie 2.0 benzynka siorbie gdzies z 10l jak nic, gdzie ten diesel 5 :)

Edited by Kinslayer

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szybkie pytanko dla szanownych forumowiczów

Czy warto się pchać w to E36? :rolleyes:

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C5260011

Jutro jadę go obejżeć, jeśli wybijecie mi go z głowy to się nie zdecyduje, w przeciwnym przypadku to nawet kupie. Gdyby jeszcze ktoś podpowiedział na co zwrócić szczególną uwagę przy kupnie E36 to będe cholernie wdzięczny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szybkie pytanko dla szanownych forumowiczów

Czy warto się pchać w to E36? :rolleyes:

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C5260011

Jutro jadę go obejżeć, jeśli wybijecie mi go z głowy to się nie zdecyduje, w przeciwnym przypadku to nawet kupie. Gdyby jeszcze ktoś podpowiedział na co zwrócić szczególną uwagę przy kupnie E36 to będe cholernie wdzięczny.

Jesli chodzi ogolnie o E36 to bleeee... najbrzydsze bmw jakie istnieje no i ta 1 gwiazdka w testach Euro NCAP - sie wykazali chlopaki z bmw :P . Jesli chodzi o ta sztuke to wsumie trudno cokolwiek powiedziec. Z zewnatrz wyglada ok. Wnetrze kolo sprytnie sfotografowal i nie widac nawet w jakim stanie sa siedziska.

 

typowe usterki e36:

- przegrzewajace sie silniki, najczesciej przez awarie tzw. visco

- drgania przy hamowaniu (tarcze do wymiany)

- wycieki ze skrzyni i silnika, pocenie

- dyfer pada przy ekstremalnym użytkowaniu samochodu

- awarie instalacji elektrycznej

 

A tak wogole to poczytaj to:

 

http://bmw-sport.pl/viewtopic.php?t=1114&a...4b76124dd0b7251

Edited by martian1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szybkie pytanko dla szanownych forumowiczów

Czy warto się pchać w to E36? :rolleyes:

http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C5260011

Jutro jadę go obejżeć, jeśli wybijecie mi go z głowy to się nie zdecyduje, w przeciwnym przypadku to nawet kupie. Gdyby jeszcze ktoś podpowiedział na co zwrócić szczególną uwagę przy kupnie E36 to będe cholernie wdzięczny.

Odpuść sobie. Wygląda jak model z 92r. Szare zderzaki + brak poduszek. W 96 roku wszystkie miały poduchy i zderzaki pod kolor. Przedni zderzak starego typu. Nie wiem co tu jest grane ale coś mi śmierdzi przekrętem.

Jak kupujesz E36 - patrz na to czy nie ma majonezu pod deklem/na korku/bagnecie, o tej porze nie powinno tego być. Jeśli jest i dodatkowo kopci na biało, oraz płyn chłodniczy jest tłusty - uciekaj. Prawie na pewno poszła uszczelka lub co gorsza głowica. Poskręcaj sterem na włączonym silniku. Jeśli wyje, może to oznaczać, że pompa wspomagania kończy swój żywot (czeka ją wymiana regeneracja, podobno dość droga zabawa), chociaż czasami wystarczy wymienić lub dolać płyn od wspomagania (zużyty jest czarny) lub wymieić pasek/napinacz. Zobacz czy nie cieknie olej ze skrzyni, dyfra. Zdarzają się awarie silniczka krokowego (szarpie na jałowym), przepływki, ale to są groszowe sprawy. E36 zazwyczaj zaczynają gnić od tyłu, powodem jest źle skonstruowana uszczelka tylnej klapy. Kuknij czy nie były robione podłużnice. Jeśli były robione, to autko niestety było po dzwonie, a jak na dodatek było zrobione niefachowo, wtedy zazwyczaj tańczy po drodze. Po za tym standard w BMW - elektryka np. pad centranego, el szyb, dachu, klimy, licznika km itp. Sprawdź nr VIN. Jest pod maską na tabliczce, na podszybiu (widoczny po otworzeniu maski) oraz w zegarach (6 ostatnich cyferek kodu VIN po uruchomieniu testu zegarów - wciśnięty guzik od kasowania przebiegu dziennego i przekręcamy kluczyk w poz 1, niestety nie pamiętam która w kolejności jest to wyświetlana pozycja. Wszystko jest w necie.) i wielu innych miejscach - ja sam nie wiem. Jeśli ma być silnik 1,6 lub 1,8 - to najlepiej po 94r czyli m43 (na łańcuchu, wyeliminowano też charakterystyczny dla silników m40 klekot spowodowany przez wycieranie się wałka/popychaczy/dźwigienek). Łańcuch nie powinien hałasować, wytrzymuje co najmniej 500tys km.

I na koniec:

Nie słuhaj ludzi, którzy mówią, że z testu zegarów da się odczytać prawdziwy przebieg BMW. Stary mit.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.