Skocz do zawartości
Damundo

Dyskusja Na Temat Microlab Solo 5c/6c/7c

Rekomendowane odpowiedzi

szybka piłka: głośniki grają, ale za przeproszeniem dupska nie urywa, wyraźnie czuć ograniczenia wynikające z integry (realtec 888)

potrzebna więc na szybko jakaś karta i to niedroga. czy Creative X-Fi mX Xtreme Audio Oem ( 160zł ) to dobry wybór? co oznacza skrót mx? ze specyfikacji widać, że nie różni się od Creative X-Fi Xtreme Audio.

Edytowane przez dukee

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Xtreme Audio to to samo co Audigy SE tylko że ze sterownikami do X-Fi. Więc bardziej opłaca się kupić Audigy SE (lub jeszcze lepiej Live! 24-bit - to samo co Audigy SE ale z lepszymi przetwornikami) i zainstalować do niej nieoficjalne modowane sterowniki i będziesz mieć to samo co Xtreme Audio za 3x taniej.

Edytowane przez kamail86
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Posiadam Solo 7C, karty na jakich je kolejno testowałem:

- Realtek ALC888

- Creative Audigy SE (SB0570)

- Creative X-Fi Xtreme Music (SB0460)

- Asus Xonar D1

- Creative Audigy 2 ZS (SB0350)

 

Siódemki w moim mniemaniu najlepiej grają na Audigy 2 ZS, ponieważ wszystkie pasma są dobrze słyszalne: soprany grają zadziwiająco dobrze, średnica rewelacyjna pod każdym względem, basu nie brakuje. Xonar tutaj cofał tony średnie na dalszy plan, wyszczególnione były: bas oraz soprany, cholernie mi się to nie podobało. Poluj na Audigy, Audigy 2 OEM lub Audigy 2 ZS. Aha, Audigy SE oraz X-Fi Xtreme Audio nie posiada własnego DSP, więc wszystkie obliczenia i efekty będą obciążać procesor.

Edytowane przez blackedeyed

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- Realtek ALC888

- Creative Audigy SE (SB0570)

- Creative X-Fi Xtreme Music (SB0460)

- Asus Xonar D1

- Creative Audigy 2 ZS (SB0350)

 

 

czy będzie jakaś różnica pomiędzy integrą Realtek ALC888 a X-Fi Xtreme Audio?

w sumie już zamówiłem live! 24bit ( będzie chodzić na modowanych driverach )

Edytowane przez dukee

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę o pomoc.

Czy istnieje alternatywa dla pilota dołączonego do tych głośników?

Mówię o modelu 5c, ale to chyba bez różnicy.

 

Opcja z wlutowaniem pokrętła z tyłu odpada bo się na tym nie znam.

 

Programowanie pilotów, jakieś inne alternatywy/pomysły?

 

Co oznacza kod naklejony na żółtej naklejce z drugiej strony pilota? Jest to kod pilota?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Posiadam Solo 7C, karty na jakich je kolejno testowałem:

- Realtek ALC888

- Creative Audigy SE (SB0570)

- Creative X-Fi Xtreme Music (SB0460)

- Asus Xonar D1

- Creative Audigy 2 ZS (SB0350)

 

Siódemki w moim mniemaniu najlepiej grają na Audigy 2 ZS, ponieważ wszystkie pasma są dobrze słyszalne: soprany grają zadziwiająco dobrze, średnica rewelacyjna pod każdym względem, basu nie brakuje. Xonar tutaj cofał tony średnie na dalszy plan, wyszczególnione były: bas oraz soprany, cholernie mi się to nie podobało. Poluj na Audigy, Audigy 2 OEM lub Audigy 2 ZS. Aha, Audigy SE oraz X-Fi Xtreme Audio nie posiada własnego DSP, więc wszystkie obliczenia i efekty będą obciążać procesor.

 

A czy Xtreme Music nie gra bardzo podobnie do tego Audigy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tutaj jest pewna zależność: mianowicie system. Co mam na myśli? Otóż istnieje wiele sterowników do kart Creativa, czy będą to Support Pack`i od Daniela Kawakami, Pax Drivers oraz oryginalne za strony producenta układu. Można stwierdzić, że dźwięk na wyjściu Analogowym będzie rewelacyjnie odtwarzany na Microlab Solo 7C (posiadam je od ponad roku) ze wszystkimi powyższymi drierami, ale tylko w eXPerience. Różnica na tym systemie między Audigy 2 ZS a X-Fi Xtreme Music jest znikoma. Schody zaczynają się w Siódemce. Tutaj co karta to inna bajka. Po przesiadce z XP na nowy system Microsoftu karta Xtreme Music była kompletnie pozbawiona basu, dźwięk nie powala na kolana. Wszystkie sterowniki, a jednakowy efekt. Początkowo myślałem, że to "koniec" karty, ale po dłuższej chwili przeszukiwania sieci mogę stwierdzić, że ta przypadłość nie dotyczy tylko mnie. Audigy 2 ZS przy sterownikach KX to jest to co mogę polecić. X-Fi Music pomimo tego, że jest młodszym bratem, potrafi być upierdliwa: trzaski przy wysokim próbkowaniu, przerzucanie trybów pracy (są 3) i samoistna zamiana kanałów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

Szykuję się do zakupu głośniczków 2.0. Akutalnie w grę wchodzą Solo6C i Edifier R1600T-Plus.

Chciałem już brać te pierwsze ale w jednej recenzji przeczytałem coś takiego:

Zaraz po odpaleniu (włącznik jest umiejscowiony z tyłu jednej z kolumn) głośniki są wyciszone i należy nacisnąć przycisk regulacji głośności lub "mute".

[...]

Gdy głośniki są włączone, z kolumny z wbudowanym wzmacniaczem wydobywa się z ciche buczenie.

I szczerze mówiąc wydaje się to mało praktyczne. Dodatkowo świecący wyświetlacz (nie cierpię diod!)...

Sam już nie wiem.

 

Generalnie potrzebuję głośniki które będą miały dwa wejścia stereo RCA. Do jednego podłącze dekoder TV a do drugiego odtwarzacz HD (Xtreamer SideWinder). Muszę pomijać telewizor bo wtedy występują małe opóźnienia w dźwięku, których nie potrafię wyregulować.

 

Edifier można dostać tutaj - Głośniki Edifier R1600T-Plus Studio 2.0 - czarne :: Yooki.pl

32W RMS to trochę mało w porównaniu do Solówek, ale myślę że do mojego małego pokoju wystarczy (raptem 10m2). W tej chwili korzystam z wysłużonych Creative P380.

Zaraz napiszę do sklepu i producenta, aby dowiedzieć się jak funkcjonuje zmiana sygnału w R1600T. Ideałem by było, aby automatycznie wybierał źródło.

 

Do was mam pytanie - ktoś porównywał te zestawy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam i polecam Behringer M40. Dwa źródła mogą pracować jednocześnie. Poza tym posiadają wbudowanego DACa.

 

Czytałem o nich. Tylko, że to są głośniki monitorowe (takich niby używa się do słuchania z bliska), czy będą miały wystarczającą moc przy podłączaniu z TV?

Na szybko narysowałem schemat swojego pokoju:

Dołączona grafika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko tak jak napisałem - Microlaby mają kilka dziwacznych rzeczy. Jak się wyłączy je na przycisku to przy ponownym włączeniu tracą ustawienia, trzeba je 'unmute', ostry wyświetlacz, marny pilot...

 

Chyba wezmę Edifire

 

A standów nie da rady.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich użytkowników forum :) Mam nadzieje ze już jutro dołączę do grona posiadaczy solo 7 (Jeśli kurier jutro do mnie zajrzy :D) Większość opinii jakie przeczytałem była pochlebna (duża część pochodziła z czasów gdy jeszcze były tańsze...) Mam nadzieje ze się nie rozczaruje po przesiadce z logitechów x540 jakie posiadam teraz (wcześniej logitech z5500) w końcu nie sam bas się liczy :D Mam jeszcze parę pytań do posiadaczy solówek czy może da rade podłączyć je jakoś z subem od x540 aby było trochę więcej basów. Czy głośniki są wystarczająco głośne ? Chwilowo karta muzyczna to integra :/ wiec planuje zakup ?Audigy 2 ZS? Mysle ze chyba przyda sie inny kabel nie tylko ze względu na jakość lecz także na długość :]

No i jeszcze to wygrzewanie gdzies było napisane ze trzeba to robic na połowie skali (trochę lipa)

Co o tym sądzicie ?

Edytowane przez JJohny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z niecierpliwością czekam na głośniczki ;] Własnie kupiłem kabelek 4mm - 5m i chinch na mini jack - 2.5m Czy microlabom coś się stanie jeśli będę je wygrzewał na wyższym poziomie głośności tj. 40-45 ?

 

Własnie dostałem głośniki pierwsze wrażenia... hmmm strasznie cicho grają na volume 35 :/ mam nadzieje ze to wina integry oraz niewygrzanych głośników..

 

Ponad 10 h pograły i powiem ze grają bardzo ładnie i głośniej :) własnie idzie do mnie audigy 2 zs :) powinno byc jeszcze lepiej :D

Edytowane przez JJohny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakie wygrzewanie kolego? już bez tych audiofilskich bredni....chcesz lepiej?to powymieniaj w tych kolumnach wszystkie kable chocby na normalna miedź beztlenową bo to co w nich siedzi to ciężko kablem nazwać

pod wzgledem jakosciowym to microlab jak i reszta chińczyków jest kompletnym dnem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakie wygrzewanie kolego? już bez tych audiofilskich bredni....chcesz lepiej?to powymieniaj w tych kolumnach wszystkie kable chocby na normalna miedź beztlenową bo to co w nich siedzi to ciężko kablem nazwać

pod wzgledem jakosciowym to microlab jak i reszta chińczyków jest kompletnym dnem

 

No wlasnie wygrzewanie kolego, fakt stwierdzony i udowodniony. Nie ma co sie klocic. Z kablami sie zgodze, warto wymienic chociazby ze wzgledow estetycznych i praktycznych.

A co do tego jak np. moje 7c są wykonane to nie mam najmniejszych zastrzezen.. kolumny maja juz poltora roku, pilocik dziala, nic nie harczy, gra b. dobrze. Jak sie dba to wyglądaja jak prosto z pudła. Chcialem przypomniec ze kosztowalo mnie to 325zl... znajdz mi innne glosniki o takim brzmieniu za ta cene. (A to ze teraz kosztuja 2 razy wiecej to nic nie poradze)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość <account_deleted>

Ciekawe który z audiofilów słyszy różnicę pomiędzy temp otoczenia 20stC a 30...

...no bo dźwięk się inaczej rozchodzi, dochodzą efekty termoparowe na wszystkich możliwych połączeniach a wzmacniacz, przynajmniej na początku ma odrobinę inne punkty pracy...

Zamiast miedzi beztlenowej proponuję złoto - od razu wszystkie parametry się poprawią - od charakterystyki fazowej wzmacniacza i głośników po pasmo przenoszenia i akustykę pomieszczenia :lol:

 

taa...

 

chociaż, jak wzmacniacz poleży 5 lat w zawilgotniałej piwnicy to wygrzewanie jest nawet wskazane...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozgrzane głośniki/słuchawki (w sensie takie które sobie już trochę pograły, trochę się "poruszały") grają lepiej;

Niezależnie czy to 2.1 za 50zł, wieża za 500zł czy sprzęt za 5000zł; I więcej;

 

Zmiana kabli nic nie daje, bardziej wzgląd estetyczny; (ew lepsze ekranowanie);

 

Moje Solówki wciąż grają, wciąż pilot działa, wciąż jestem szczęśliwy z wyboru bo kosztowały tylko te 325zł;

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie głosniki musza sie troche rozruszać... cos jak dotarcie samochodu. a kabel kupiłem przed tym jak dostałem głośniki gdybyś czytał dokładniej a nie pierdzielił od rzeczy to byś to wiedział kolego. Teraz czekan na karte dzwiękowa :) Głośniki moze dla ciebie to dno lecz za te pieniądze wole to dno które mnie zadowala niz jakies plastikowe pierdziawki... Na kolumny i wzmacniacz szkoda mi kasy ;] kolego...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe który z audiofilów słyszy różnicę pomiędzy temp otoczenia 20stC a 30...

...no bo dźwięk się inaczej rozchodzi, dochodzą efekty termoparowe na wszystkich możliwych połączeniach a wzmacniacz, przynajmniej na początku ma odrobinę inne punkty pracy...

Zamiast miedzi beztlenowej proponuję złoto - od razu wszystkie parametry się poprawią - od charakterystyki fazowej wzmacniacza i głośników po pasmo przenoszenia i akustykę pomieszczenia :lol:

 

taa...

 

chociaż, jak wzmacniacz poleży 5 lat w zawilgotniałej piwnicy to wygrzewanie jest nawet wskazane...

 

a kto mowi o temp. otoczenia, złotych kablach i piwnicach ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość <account_deleted>

a kto mowi o temp. otoczenia, złotych kablach i piwnicach ?

... no właśnie... ale jak widać, podobno nawet głośnik jak się "rozrusza" to brzmi inaczej (bo pewnie zmienia się szczelina pomiędzy cewką a magnesem, papier mięknie / guma stawia mniejsze opory aerodynamiczne... itd ) :lol:

...posłuchajcie siebie o czym gadacie.

 

-1? ...za nie klepanie po pleckach i nie przytakiwanie idiotycznym teoriom? Fajna piaskownica...

 

edit: Ale nie przyszło Wam do głowy najbardziej proste i oczywiste wyjaśnienie, że najbardziej zmienia się percepcja słuchającego? (np. z powodu autosugestii i/lub stanu psychofizycznego) ?

 

Ja np. jak mam katar to potrzebuję kilka dni wygrzewania ... żeby zacząć normalnie słyszeć ;)

Edytowane przez tomazzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no widze ze lekko zawrzalo na forum dot. Microlabufff ;]

Moze lepiej juz nie kontynuowac tego tematu. W sieci to az sie roi od opinii laikow, ekspertow dot. "wgrzewnia" i uwierzcie mi te dyskusje do niczego nie prowadza. Ja osobiscie uwazam ze sa to subtelne roznice ... no ale jak ktos sie uprze to da sie udowodnic racje wgrzewnia.

Wielu zawodowych muzykow wychwytuje te lekkie wzrostu elastycznosci, glosnosci, danego glosnika. Ale to naprawde trzeba byc ekspertem zeby wychwycic te niuanse. Trzeba zaznaczyc ze im starszy instrument muzyczny i zadabny tym lepiej bedzie gral niz zaraz po wyjsciu od lutnika wiec i z glosbnikami tez tak moze byc. A to zawieszenie membrany nie bedzie takie sztywne a to przetwornik wysokotonowy sie bardziej ustabilizuje itp itd.

Napewno naklad sie na to efekt psychologiczny.

Nabywca nowych glosnikow bedzie udoskonal swoje studio. A to zakupi nowa karte muzyczna a to zacznie sluchac muzy z lepszego odtwarzacza juz nie mowiac o tym ze wrzuci sie do playlisty plik nie z bitrate 64-kbps a 320 kbps albo flac. I co roznica bedzie? na pewno i to kolosalna. Wiec czemu nie podciagnac tych wszystkich czynnikow pod wygrzewnie?

Ale tak jak wspomnailem na wstepie proponuje zakonczyc ten temat B-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe który z audiofilów słyszy różnicę pomiędzy temp otoczenia 20stC a 30...

...no bo dźwięk się inaczej rozchodzi, dochodzą efekty termoparowe na wszystkich możliwych połączeniach a wzmacniacz, przynajmniej na początku ma odrobinę inne punkty pracy...

Zamiast miedzi beztlenowej proponuję złoto - od razu wszystkie parametry się poprawią - od charakterystyki fazowej wzmacniacza i głośników po pasmo przenoszenia i akustykę pomieszczenia :lol:

 

taa...

 

chociaż, jak wzmacniacz poleży 5 lat w zawilgotniałej piwnicy to wygrzewanie jest nawet wskazane...

 

Jeżeli miałeś na celu swoim postem sprowokować/zdenerwować, to Ci się udało. Zanim zaczniesz pisać głupoty na temat dźwięku, wygrzewania i komponentów stosowanych w audio dowiedz się o czym piszesz, bo brakuje Ci elementarnej wiedzy. I choć Twój post miał mieć zapewne wydźwięk pseudoironiczny to i tak się nóż w kieszeni otwiera.

 

Co do twoich wypocin na temat wygrzewania, jest to fakt i nic tego nie zmieni choćbyś się za przeproszeniem skichał. AKG K701 dajmy na to, zmieniają swoją charakterystykę na tyle, że można to miarodajnie zmierzyć. I nie jest to odosobniony przypadek, niedotyczący percepcji, a własnie zmian jakie dokonują się w przetworniku.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość <account_deleted>

Jeżeli miałeś na celu swoim postem sprowokować/zdenerwować, to Ci się udało. Zanim zaczniesz pisać głupoty na temat dźwięku, wygrzewania i komponentów stosowanych w audio dowiedz się o czym piszesz, bo brakuje Ci elementarnej wiedzy. I choć Twój post miał mieć zapewne wydźwięk pseudoironiczny to i tak się nóż w kieszeni otwiera.

 

Co do twoich wypocin na temat wygrzewania, jest to fakt i nic tego nie zmieni choćbyś się za przeproszeniem skichał. AKG K701 dajmy na to, zmieniają swoją charakterystykę na tyle, że można to miarodajnie zmierzyć. I nie jest to odosobniony przypadek, niedotyczący percepcji, a własnie zmian jakie dokonują się w przetworniku.

Tak, czasami próbuję sprowokować ... ludzi do używania mózgu...

W każdym urządzeniu w miarę upływu czasu coś się zmienia (entropia), jednak w okresie czasu normalnego użytkowania (powiedzmy do 5 lat od wyprodukowania) zmiany są niemierzalne albo niesłyszalne. Później zaczynają chociażby padać kondensatory, "rozjeżdżają się źródła napięć odniesienia itd.

W dzisiejszych czasach powtarzalność parametrów produkowanych urządzeń jest bliska 100% - jaki więc problem pomierzyć charakteryctyki i pokazać rezultaty dla 2 różnych urządzeń?

Problem jest, bo wyniki nic nie pokazują - a to jest bardzo niewygodne.

 

Dlatego zamiast wyników czy rzeczowych wyjaśnień można spotkać jedynie opinie "profesjonalnych" audiofilów. ONI słyszą, że bas jest cieplejszy, "środek" bardziej wyrazisty itd. Oczywiście zmiany następują po zakupie niezwykle drogiego okablowania, zmian zakrawajacych na voodoo w konfiguracji sprzętu. Żaden nie potrafi powiedzieć co na prawdę się zmieniło - tak jak i Ty.

 

edit: tak jak myślałem: -1 ... to akurat bardzo proste: brak kontrargumentów można zastąpić jednym kliknięciem...

Edytowane przez tomazzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie


×
×
  • Dodaj nową pozycję...