Jump to content
AdamBe

Wyraź Swój Sprzeciw Przeciwko Biernemu Paleniu

Recommended Posts

A ilu palaczy wchodzi na ta strone, aby po raz kolejny byc szykanowanym za swoj nalog od ktorego nie moga/nie chca sie uwolnic? Nie pale, i mi tez to dokucza, ale zebranie sie jak owieczki, aby poplakac nad tym jak to nam niepalacym ciezko, nic nie da. Palenie zostanie zastapione wkrotce zalegalizowanymi narkotykami i odejdzie w niepamiec. Tak jak wszystkie poprzednio-istniejace religie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zakaz palenia w miejscach publicznych to jest kpina i zamach na wolność człowieka (chociaż sam nie palę). Tak samo zakaz picia w miejscach publicznych jest delikatnie mówiąc nietrafionym pomysłem. Co do lokali, gdzie nie można palić, to po prostu wiadomo, jakie należy omijać, raczej klientów im od tego nie przybędzie ;]

Edited by Kaaban

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zakaz palenia w miejscach publicznych to jest kpina i zamach na wolność człowieka (chociaż sam nie palę). Tak samo zakaz picia w miejscach publicznych jest delikatnie mówiąc nietrafionym pomysłem. Co do lokali, gdzie nie można palić, to po prostu wiadomo, jakie należy omijać, raczej klientów im od tego nie przybędzie ;]

Nie zgodzę się. Choć jestem liberałem i każdy ma prawo robić SAMEMU SOBIE wszystko to jednak są granice. Granicą jest wolność drugiego człowieka. Jeśli dwie osoby stoją na przystanku i czekają na autobus to niestety palacz musi się podporządkować. Natomiast jestem przeciwnikiem robienia nagonki na palaczy. Chce? Niech pali. Jego życie, jego zdrowie. Ale w miejscach gdzie siłą rzeczy muszą się stykać palacze i niepalący, zakazy palenia muszą zostać.

Co do lokali. Tu sprawa jest banalna- decyduje właściciel lokalu. Jedyne o co można ew. ZAAPELOWAĆ do tychże, to by zamieszczali info przed wejściem. Czy w lokalu się pali, czy nie pali, czy może jest osobna sala dla tych i dla tych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyobraź sobie...

... Polskę bez korków

Wyobraź sobie...

... Polskę bez polityków

Wyobraź sobie...

... Polskę bez biurokracji

Wyobraź sobie...

... Polskę bez ofiar wypadków drogowych

 

Polska bez samochodów! :lol2:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyobraź sobie...

... Polskę bez korków

Wyobraź sobie...

... Polskę bez polityków

Wyobraź sobie...

... Polskę bez biurokracji

Wyobraź sobie...

... Polskę bez ofiar wypadków drogowych

 

Polska bez samochodów! :lol2:

Byłoby strasznie nudno :wink:

 

 

A propo palenia. Narazie palę. Miałem epizod że rzuciłem na pare miesięcy. Bardzo mi wtedy przeszkadzał dym, ten specyficzny zapaszek nikotyny, skręcało niemiłosiernie i dlatego rozumiem palących i niepalących.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, ja chamówy nie robię i nikomu w twarz nie dmucham, jak stoję na przystanku to palę gdzieś obok (kosza najczęściej). Inni palacze zresztą podobnie, starają się nie przeszkadzać dymem, z tego co obserwuję. Mam wrażenie, że to jakaś paranoja trochę. Jakieś akcje jakby o życie noworodków chodziło. ;)

 

Byle nie dochodziło do absurdalnych sytuacji typu stoję sobie sam jeden na przystanku i palę, a i tak mnie może Straż Miejska zahaczyć. A znając polskie prawodawstwo... wiadomo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zakaz palenia w miejscach publicznych to jest kpina i zamach na wolność człowieka

tak samo jak mandat za nie zapiete pasy. i jakos nikt, nie ma nic przeciwko poza faktem, ze trzeba placic. robi sie halo w sprawie czipow pod skorą, bo niewola bo tamto sramto. JUZ jestesmy niewolnikami. ;] 

 

 

palacze powinni miec wydzielone miejsca na palenie w budynkach uzytku publicznego, jesli juz musza w nim palic. bo z drugiej strony zawsze moga wyjsc zapalic i wrocic. ale do tego trzeba miec troche oleju w glowie i kultury.

 

bo zabranianie palenia ludziom na otwartym powietrzu to paranoja. co, postawic dla nich nowe przystanki? lolex

Edited by Sarkazm

Share this post


Link to post
Share on other sites

palacze powinni miec wydzielone miejsca na palenie w budynkach uzytku publicznego,

Również się nie zgodzę ze słowem powinni. Co uważasz za budynki użytku publicznego? Jeśli urzędy państwowe to jestem przeciw. Inaczej doszłoby do paranoi, gdyby spełniać zachcianki każdej grupy społecznej.

Jeśli chodzi o budynki prywatne, to sprawa jest prosta. Już napisałem wyżej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak mam na mysli urzedy panstwowe. choc to nie ma sensu bo w nich i tak nie mozna palic. wiec zgodze sie z toba, ze to nie ma sensu :)

:lol2: :rolleyes:

 

Z urzędami to jest w ogóle tak że... albo nie zaczynam bo wpadnie costi i znowu będzie krzyczał :lol: :wink:

 

Jestem za tym, żeby się kierować zasadą iż chcącemu nie dzieje się krzywda. To raz. A dwa, że mam mieć tyle wolności by nie naruszać wolności innego. I to się tyczy palenia, pasów w aucie, "narkotyków", i wszelkich innych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

palacze powinni miec wydzielone miejsca na palenie w budynkach uzytku publicznego, jesli juz musza w nim palic. bo z drugiej strony zawsze moga wyjsc zapalic i wrocic. ale do tego trzeba miec troche oleju w glowie i kultury.

Nikt niczego nie musi więc ja nie mam zamiaru wdychać w miejscach publicznych smrodów od jakiś popków czy innych mocnych. Co do picia zagrożenia jakoś to nie tworzy a jednak zakaz :mur:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest równouprawnienie - każdy może palić, a jak ktoś nie chcę to nie pali.Takie samo prawo ma palący jak i nie palący - zakaz to ograniczenie praw wolności ;)

Pomyliłeś pojęcia. Piszesz o równouprawnienie, a wyjaśniasz czym jest anarchia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt niczego nie musi  [...]

to tylko teoria. wyobraz sobie co by bylo gdyby kazdy podszedl w ten sposob do kazdego aspektu swojego zycia. jak cie kloc cisnie, to tez nie musisz isc do kibla. masz wybor.jednak idziesz bo tak trzeba/wypada

Edited by Sarkazm

Share this post


Link to post
Share on other sites

to tylko teoria. wyobraz sobie co by bylo gdyby kazdy podszedl w ten sposob do kazdego aspektu swojego zycia. jak cie kloc cisnie, to tez nie musisz isc do kibla. masz wybor.jednak idziesz bo tak trzeba/wypada

 

Ja za kloca nie płace [no może czasami :P] , nie wpływa on negatywnie na wąchających [chyba :lol:], nikt nikogo nie zmusza do uzależnienia się od jarania ale nie rozumiem dlaczego ja mam się truć z czyjeś głupoty/kaprysu/nałogu/słabości ?

Edited by Arni

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak sie spinacie tym dymem z papierosow, ze sie trujecie itd a prawda jest taka, ze bedac w centrum miasta wdychacie te wszystkie spaliny, ktore sa duzo grozniejsze. to jakos wam nie przeszkadza? a nawet jak szkodzi to walic to. na cos trzeba umrzec ;]

 

ps. jestem niepalacy

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak sie spinacie tym dymem z papierosow, ze sie trujecie itd a prawda jest taka, ze bedac w centrum miasta wdychacie te wszystkie spaliny, ktore sa duzo grozniejsze. to jakos wam nie przeszkadza? a nawet jak szkodzi to walic to. na cos trzeba umrzec ;]

 

ps. jestem niepalacy

Tylko liczba ludzi chorych na astmę czy alergików których dym podrażnia nie maleję. U astmatyków dym papierosowy może spowodować nawet atak. Wolność jednych nie może być kosztem drugich. Porównanie dymu papierosowego do zanieczyszczeń atmosfery też mało trafne.

 

@Pigmej fajnie się czyta twoje posty, ludzi racjonalnie podchodzących do wszystkiego nie jest wielu.

Edited by chronicsmoke

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem totalnie przeciw paleniu papierosów ale takie akcje mnie po prostu śmieszą.

Rękami i nogami podpisałbym się pod "Dniem bez samochodu" ale tutaj zlewam sprawę po całości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

takie akcje nic nie dadzą - to kwestia mentalności

jak narazie wygląda to tak"pale bo mam takie prawo a że ten co idzie za mną dostaje dymem w twarz to juz jego problem..."

 

idąc do pracy widze czasami jak matka prowadzi dziecko za ręke a w drugiej ma papierosa - chce sie truc - jej sprawa ale mogła by dziecku odpuścić

 

Jestem za wolnością osób palących ale tylko przy założeniu że swoim zachowaniem nie naruszają wolności ( w tym wypadku prawa do niewąchania czyjegoś dymu) innych ludzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

idąc do pracy widze czasami jak matka prowadzi dziecko za ręke a w drugiej ma papierosa - chce sie truc - jej sprawa ale mogła by dziecku odpuścić

Ale co? Dziecko też miało w drugiej ręce papierosa, czy jak? Bo nie rozumiem? Szkodliwość biernego palenie w otwartej przestrzeni (jeśli można w ogóle o takim czymś mówić) to sobie można między bajki włożyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale co? Dziecko też miało w drugiej ręce papierosa, czy jak? Bo nie rozumiem? Szkodliwość biernego palenie w otwartej przestrzeni (jeśli można w ogóle o takim czymś mówić) to sobie można między bajki włożyć.

Generalnie chodzi o to, żeby palacze nie byli uciążliwi dla niepalących, np. na zatłoczonych przystankach mogli by sobie darować, rozumiem ktoś idzie po dworze, przejdzie obok mnie to jeszcze przeżyje. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale ja to doskonale rozumiem ath, sam nie pale na przystanku tylko jak chce sobie zapalić to stanę 5 metrów za przystankiem, ale wyolbrzymianie smrodu dymu papierosowego na ulicy, do wielkiej szkodliwości biernego palenia jest trochę śmieszne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale ja to doskonale rozumiem ath, sam nie pale na przystanku tylko jak chce sobie zapalić to stanę 5 metrów za przystankiem, ale wyolbrzymianie smrodu dymu papierosowego na ulicy, do wielkiej szkodliwości biernego palenia jest trochę śmieszne.

Smród nie smród....a co z kiepami dookoła? Jakby zamienić każego kiepa na łuske po naboju, to teren wyglądałby jak po 5minutowym strzelaniu z miniguna...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale ja to doskonale rozumiem ath, sam nie pale na przystanku tylko jak chce sobie zapalić to stanę 5 metrów za przystankiem, ale wyolbrzymianie smrodu dymu papierosowego na ulicy, do wielkiej szkodliwości biernego palenia jest trochę śmieszne.

10/10

a we wszelakich restauracjach, barach klubach itp to sa lokale, w ktorych mozna palic i sa lokale, w ktorych palic nie mozna. szukacie problemu na sile.

Smród nie smród....a co z kiepami dookoła? Jakby zamienić każego kiepa na łuske po naboju, to teren wyglądałby jak po 5minutowym strzelaniu z miniguna...

to nie jest problem dotyczacy palenia. to problem wyrzucania smieci na ulice, a nie do koszow i oprocz kiepow obejmuje gumy do zucia, psie odchody na trawnikach itd Edited by dzej

Share this post


Link to post
Share on other sites

to nie jest problem dotyczacy palenia. to problem wyrzucania smieci na ulice, a nie do koszow i oprocz kiepow obejmuje gumy do zucia, psie odchody na trawnikach itd

Stary...co ty bredzisz

Nie moznabyloby palic w poblizu przystankow= nie byloby kiepow proste?

Co do smieci, gum i psich odchodow na trawnikach.. doj***ac mandaty to sie wkoncu motłoch nauczy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie moznabyloby palic w poblizu przystankow= nie byloby kiepow proste?

To były by 5 kroków dalej, co za różnica? Jak ktoś jest kulturalny to podejdzie i wyrzuci do śmietnika kiepa, to nie jest problem, zazwyczaj w pobliżu każdego przystanku śmietnik stoi (przynajmniej w Gdańsku tak to wygląda).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.


×
×
  • Create New...