Jump to content
phranzee

Anime

Recommended Posts

Właśnie widzę :D

9 epek zaczynam zaraz i muszę odwołać moje wcześniejsze słowa.

Tylko cycki i zombie, nic więcej tu nie ma... no i kwitnąca sakura, ale o tym już pisałem [;

___________________________

 

 

Zakończenie... to nie jest zakończenie, ale przynajmniej można zrozumieć że oglądało się poczynania niezłych nak%%wiaczy :lol:

Jako anime typowo rozrywkowe, z mózgiem odłożonym daleko w przedpokoju jestem skłonny ocenić na 8 :D

Edited by JROX

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko 8? Słabo coś...

 

Hmm ostatnie "normalne" anime jakie oglądałem to Eve no Jikan, od tego czasu psuje sobie psychikę i tak na dzisiaj trafiło się Nyan Koi!

Gość zastraszany przez koty, w dodatku mający na nie alergię :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Umiejętnie = omijanie fillerów i przewijanie między walkami :lol2:

Dlatego szybko to idzie ;)

 

 

 

Sengoku Basara, całkiem fajne ;) Jak ktoś lubi na przykład... mechasamuraia. :D

 

"Oyakata-sama, Yukimura. Oyakata-sama!, Yukimura! OYAKATA-SAMA!, YUKIMURA!" :lol2:

Edited by JROX

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wciąż nie potrafię się zmusić do Erin.

 

Kannagi - generic, jak to zwykli mawiać Anglosasi. Szablonowe postaci uwikłane w pospolitą fabułę. Bohater-niezguła, check. Wstydliwe dziewczę, check. Odważne dziewczę, check. Pochopnie wyciągane wnioski, check. Pantsu, check. Pettanko, check... I tak dalej. Można obejrzeć, mając na uwadze, że nie należy spodziewać się niczego rewelacyjnego. Itsa Sony!

 

Kara no Kyoukai - Uhu, wieje nudą. Odstawiłem po dwóch filmach. Nie linczujcie mnie. :P

 

Swoją drogą, może nieco poniewczasie o tym wspominam, ale wiecie, że Satoshi Kon zmarł?

 

 

 

coraz
. Który to już raz? Edited by Vennor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi natomiast została ostatnia część Kara no Kyoukai, ale coś nie mogę znaleźć tych dwóch wolnych godzin. O Satoshim Konie wiemy od dawna, nawet sam to chciałem napisać, ale uważałem, że uznacie to za beton i powiecie 'staaaaaare'.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z ostatnio obejrzanych:

"Giant Killing" - 8.5 - realistyczne anime piłkarskie - młody trener z pomysłami ma za zadanie wyciągnąć drużynę z ostatniego miejsca tabeli, temat oklepany, ale całkiem strawnie podany. Anime skończyło się w połowie sezonu, tak więc można przewidywać kontynuację. Anime ma tylko trochę dziwne tempo - raz mamy upchane 2 - 3 mecze w jednym odcinku, innym razem jeden mecz na 4 odcinki (akurat ten najważniejszy).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obejrzałem Witchblade. Ograniczę się jedynie do komentarza aby Japończycy trzymali się z dala od ekranizacji amerykańskich komiksów. Papka straszna gdy czegoś wymaga się od anime.

Są na horyzoncie jakieś inne porażki tych dwóch narodów?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Logana widziałem dawno temu jako ciekawostkę ale patrząc po ostatnich doświadczeniach z MadCow+GONZO szczerze boję się efektów prac Marvel+MAD House. Pewnie gdyby nie musieli się trzymać czegoś na kształt PEGI 11 to mogłaby to być genialna fuzja amerykańskiej historii i japońskiego wykonania. Coś jak komiks WeaponX bez cenzury. :cry:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda że ominę ten tytuł ze względu na miażdżące wrażenie jakie wywarła na mnie manga. Może gdy cała historia się zamknie... Do tego czasu - oglądam Kurau na przemian z czytaniem Shin Angyo Onshi ;]]]

 

Czyzby po screenach patrzac mieli jechac 100% wedlug mangi?

 

Szczerze wątpię dlatego wolę nie psuć sobie smaka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja mam nadzieję, że zaadaptują twórczość Susumu Hirasawy - jego muzyka sprawia, że produkcje mają to "coś". Nie trzeba nowych kawałków komponować, wystarczy, że wykorzystają OST z anime i gier. ]:->

 

 

Logana widziałem dawno temu jako ciekawostkę ale patrząc po ostatnich doświadczeniach z MadCow+GONZO szczerze boję się efektów prac Marvel+MAD House. Pewnie gdyby nie musieli się trzymać czegoś na kształt PEGI 11 to mogłaby to być genialna fuzja amerykańskiej historii i japońskiego wykonania. Coś jak komiks WeaponX bez cenzury. :cry:

 

GONZO to, wg mnie, słabe studio. Inwestują kupę pieniędzy w animację, a nie skupiają się na fabule. Przykładem niech będzie Gin'iro no Kami no Agito. Przepiękna kreska, świetny (wybitny wręcz) opening z akompaniamentem Kokii i jej Cyouwa oto, a jednocześnie kulawa kreacja postaci i brak głębi. O Madhouse się nie boję - doświadczenia umocniły mnie w przekonaniu, że to kapitalne studio. Ale to hamerykańce stoją za tym wszystkim - oby nie spartolili po całości.

Edited by zzizzy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ech, czyli widocznie miałem pecha co do wyboru produkcji w ich wykonaniu. Ze szkodą dla nich, widząc nazwę studio przy kiepskim anime, w dużej ilości przypadków obrywa właśnie studio. ;)

 

Dobra, GONZO - przepraszam, że was obraziłem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.