Jump to content
ath

The Witcher 2: Assassins Of Kings (Wiedźmin 2)

Recommended Posts

No to teraz ja wtrące swoje trzy grosze na temat gry bo jestem już pod koniec aktu drugiego i mogę coś powiedzieć. ZAWIODŁEM SIĘ. Napisze dlaczego:

Liczyłem na długiego RPGa z krwi i kości z masą pobocznych zadań - a dostalem krotką grę z III aktami i paroma pobocznymi misjami.

 

ROZWÓJ POSTACI - czyli coś co w RPGu jest bardzo ważne - w Wiedzminie dostalem 35 poziomow i po jednym punkcie na rozdanie w umiejętności (parodia-dlaczego zaraz napisze)

Umiejętności - w 1 części bardzo ważnym aspektem gry byla alchemia - a co za tym idzie zbieranie roślin i zdobywanie składników z potworów o których w cześniej musieliśmy przeczytać książkę aby wogole moć te składniki pozyskać - a co dostalem w 2 części - nie korzystam w ogóle z alchemi i nie dałemn awet 1 punktu w jej rozwój a gram na poziomie trudnym więc tym bardziej mnie dziwi że nie muszę korzystać z tej dziedziny. Niedlugo koniec gry a ja w zasadzie rozwijam tylko magię i troche szermierki bo przecież 1 punktem za poziom to zbytnio nie nawojuje. Samo picie elixirów tylko podczas medytacji i to przed walką tylko zniechęca do ich stosowania. Pozatym w tej grze nie spotkalem wymagającego przeciwnika żebym musial używać elixirów czy oleji na broń.

 

 

POZIOM TRUDNOŚCI - jest fatalnie wyważony bo jak zaczynalem grę to musialem go zmienić na łatwy co dziwne bo przecież prologue powinien być takim samouczkiem a nie najtrudniejszym etapem w grze - tak dobrze czytacie Prologue był najtrudniejszy. Poprostu gdy zdobyłem w I akcie Dobry pancerz (z kejrana) i wyśmienity wiedzmiński miecz i używając czaru aard grało mi się już łatwo, a takie harpie czy upiory w II akcie pokonuje bez problemu na trudym poziomie.

 

A Teraz coś o grafice. Mnie nie powalila - dlatego że nie mamy otwartej mapy jak w Ghoticu, brakuje mi ładnych widoków, ciekawych miejsc, jaskiń, krypt, no i zrónicowanych potworów. No sorry ale w takim II akcie oprocz harpii znajdujemy tylko gadającego trolla (zresztą ten motyw z trollem i Morrigan to dla mnie jakaś kpina , a nie poważna i brutalna gra jak Wiedźmin). Do tego dochodzi rozmazany horyzont i ta nieszczęsna gamma (raz ciemno i nic nie widać raz jasno i kolorowo).

 

Gry jeszcze nie przeszedłem , ale już wiem że na ocene 9 to tej grze wiele brakuje. Ta gra to zmarnowany potencjał tak samo jak MAFIA 2. Pozstaje miec wiarę że wyjdą jakieś porządne rozszerzenia do tej gry żeby chociaż trochę zbliżyła się do takiego kolosa jakim jes DRAGON AGE. Sponsorowane recenzje nabierają sporo graczy. Moja ocena gry 7/10. Ocena pewnie spadnie bo jak czytam recenzje to piszą o kiepskim zakończeniu i uczuciu niedosytu czyli coś co mnie bardzo w ciach!i.... gdy przeszedłem Mafię2.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie potrzebuje recenzji sponsorowanych żeby mi się gra podobała a tak jest z Wieśkiem. Pewnie że Wiesiek nie jest idealny tylko pokażcie mi gre w której wszystko jest idealne.

Nie zrozumiałem argumentu o braku ładnych widoków bo mnie się podoba każda lokacja w tej grze i z tego co czytam nie tylko ja się zachwycam.

Maczbi zawiodłeś się i ok. Nikt nie mówił że ta grą będzie lekiem na całe zło i musi się podobać wszystkim. Tak ja tobie ludziom z BioWare też sie wiesiek nie spodobał ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

ROZWÓJ POSTACI - czyli coś co w RPGu jest bardzo ważne - w Wiedzminie dostalem 35 poziomow i po jednym punkcie na rozdanie w umiejętności (parodia-dlaczego zaraz napisze)

Umiejętności - w 1 części bardzo ważnym aspektem gry byla alchemia - a co za tym idzie zbieranie roślin i zdobywanie składników z potworów o których w cześniej musieliśmy przeczytać książkę aby wogole moć te składniki pozyskać - a co dostalem w 2 części - nie korzystam w ogóle z alchemi i nie dałemn awet 1 punktu w jej rozwój a gram na poziomie trudnym więc tym bardziej mnie dziwi że nie muszę korzystać z tej dziedziny. Niedlugo koniec gry a ja w zasadzie rozwijam tylko magię i troche szermierki bo przecież 1 punktem za poziom to zbytnio nie nawojuje. Samo picie elixirów tylko podczas medytacji i to przed walką tylko zniechęca do ich stosowania. Pozatym w tej grze nie spotkalem wymagającego przeciwnika żebym musial używać elixirów czy oleji na broń.

 

Rozumiem ze mozna czuc niedosyt ale narzekanie na alchemie i sposob zdobywania skladnikow raczej nie powinien miec miejsca. W pierwszej czesci wiedzmina czytanie ksiazek bylo nieodzownym punktem gry czy po to by zebrac ziolka czy zdobyc skladniki eliksirow z potworow. Bylo to jednak wytlumaczone utrata pamieci czyli dobra wymowka by moc zdobywac nowe umiejetnosci i levele.

 

W drugiej czesci jednak nasz Geralt nie utracil wspomnien zas sama historia jest kontynuacja z jedynki a tym samym wiedzmin posiada juz wiedze alchemiczna/zna potwory/swiat itp (wydarzenia dzieje sie miesiac po tych z pierwszej czesci). Jak chcialbys teraz wytlumaczyc koniecznosc ponownego czytania ksiag by moc zbierac ziola/ekstrakty z potworow? By od nowa uczyc sie znakow itp? System alchemi nie jest idealny jednak wg mnie CDPR nie mialo duzego wyboru w sposobach jego zaimplementowania bez burzenia logicznej ciaglosci histori.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie intryguje mnie pewne miejsce w I akcie, chodzi o ta lokacje:

 

Dołączona grafika

 

Za krzakami jest pewne zejscie w dol (taki tunel) ale po kilku krokach stoi mur charakterystycznie wygladajacy dla obiektow ktore mozna rozwalic znakiem. Jednak znak nie daje rady a widac ze dalej za nim cos jest. Umknal mi jakis quest?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzie w okolicy Flotsam można pozyskać aether? Jest potrzebny do wielu eliksirów, a ja nie mogę go nigdzie znaleźć, raz na jakiś czas mi się trafiał, ale może ktoś wie, gdzie można go pozyskać w większych ilościach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze sterowaniem to porażka jest. To że pada (Logitech) nie widzi - trudno, Micro$oft posmarował znów za kontroler od X360.

 

EDIT - pada udało mi się wykryć za pomocą emulatora, teraz szukam gdzie czułość analogów zmienić...

Edited by Aquarium

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie pytanie trochę z tyłka. Co warto, a czego nie warto rozwijać? Niektórzy piszą, że kompletnie nie przydaje się alchemia. Prawda to? A magia, jak w poprzednim wiedzminie jest taka imba? Nie chcę sobie popsuć gry przez bezsensownie wydane punkty, których nie użyję. Póki co lecę w magię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy tez mieliscie klopoty z Kejranem , 4 podejscia uciolem mu max 3 macki

jako ze brak czasu na granie to moze ktos cos podpowie jakies usprawnienie ?

 

to picie eliksirow przed akcja to lekko zalatuje glupota nie mogli dac mozliwosci przypisania skrutow do drinkow

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładuj punkty w magie i na początku toche w szermierkę. W magi rozwijaj tylko AArd i ten znak co łapie i unieruchamia przeciwnika(niepamiętam teraz nazwy). Alchemie możesz odpuścić bo niestety brakuje na nią punktów, a mało sie przydaje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak z nim walczyć:

 

Nie każde macki da się złapać w Yrden - jedynie te, które mają nowotwór (Triss o tym wspomniała). Kiedy Kejran leży przywalony mostem i rzuca kamieniami, rusz lewą stroną po moście w stronę potwora, unikając macek. Kiedy podejdziesz blisko, Geralt wskoczy na niego i rozwali go Kartaczem. Po walce nie zapomnij wziąć resztki - z pancerza da się zrobić bardzo przyjemny pancerz. (masło maślane)

 

Zanim do tego doszedłem, zajęło mi to ponad 5 podejść. Najwięcej czasu zmarnowałem, kryjąc się za fragmentem mostu.

 

A co do eliksirów - w większości RPG-ów miksturki ograniczają się do regenerujących HP i manę - tu jest inaczej. Każda z nich jest toksyczna, a część z nich ma skutki uboczne, więc nie może być wypijana "ot tak", w biegu.

Edited by zzizzy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zanim do tego doszedłem, zajęło mi to ponad 5 podejść. Najwięcej czasu zmarnowałem, kryjąc się za fragmentem mostu.

 

 

:) no właśnie.

 

Ja juz nawet po poradnik sięgnąłem w którym niestety nie ma pełnej informacji jak sie z nim rozprawić. Jest to jeden z trudniejszych momentów w grze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Próbowałem iść w prawo, gdzie były

 

jego jądra? :lol: Miały taki sam kolor jak nowotwory na mackach, więc pomyślałem, że to kolejny etap walki, ale kiedy podszedłem zbyt blisko, to jedna macka zablokowała mi drogę i czar, który czarodziejka użyła do zablokowania Kejrana mnie zabił :( Później próbowałem rzucać tam Kartaczami, bezskutecznie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnośnie kejrana to nie było takiej tragedii, ale trzeba się uzbroić rzeczywiście w cierpliwość bo za pierwszym podejściem go raczej nikt nie pokona

 

 

Jest trudny ze względu na potrzebę pierońskiego skupienia i nie dania się pacnąć macką. Jeśli chodzi o mechanikę to proszę was. Przecież ta czarodziejka nam cały czas drze paszczę "złap go w Yrden, złap go w Yrden" ;-)

 

Potem zostaje wskoczenie na mackę w odpowiednim momencie. 2 podejścia zajęło mi zauważenie tej lecącej macki i ikony "press PPM"

 

Edited by Havoc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bardzo proszę posiadaczy i7 2600K o teścik z HT ON/OFF. Czy gra rzeczywiście korzysta z 8 wątków? Jak się to skaluje z wydajnością?

 

 

Gra nie kozysta z HT , w moim wypadku max wykozystanie 4 rdzeni to 55% :/

czyli w cholere mocy lezy odlogiem

 

b.t.w

 

Co do Kejrana to ile mu trzeba odrabac macek zeby w koncu na niego wskoczyc i zadac smiertelny cios ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

dobra przeszedłem właśnie tego wieśka (troche sie zasiedziałem ;p )

co do ustawień - na moim kompie szło pograc na średnich/wysokich ustawieniach, czasem troche spadały FPSy ale szło pograc ;)

Już w prologu byłem zmuszony do wyłączenia rozmycia obrazu przy obracaniu kamerą oraz Bloomu - moze nie jestem na czasie ale te efekty są tragiczne ... co to za sztuka zawalić wszystko światłem i zamazać ... wyłączyłbym też HDR ale sie chyba nie dało :(

Pozytywnie zaskoczyła mnie za to jakość tekstur - nie przypominam sobie innej gry z takowymi (ale ja raczej rzadko sięgam po gry )

czasami sie wszystko ze sobą gra jak należy i ma sie wrażenie że cała okolica to statyczny obrazek ala FF ;p

 

co do samej rozgrywki -

Rozwój postaci - mutageny ... po co toto powstało w ogole ;p zbierać ich mozna na pęczki a wykożystac w porywach 3-4 i to w końcowych skillach dopiero...

co do gałęzi - ja wszystko dałem w szermierke - znakow nie używałem niemal wcale, alchemii też nie za bardzo (picie ich tylko podczas medytacji to marny pomysł - zabiera za duzo czasu zeby robic to przed kazda potyczką (nawet po krypcie leciełem po omacku bo szlag mnie trafiał od tej medytacji co 5min dla KOTa) - co zmniejsza dyrastycznie zapotrzebowanie na eliksiry i sens inwestowania w alchemie.

Rzucanie nożami czy innym sprzętem nie ma zastosowania w ferworze walki - zanim on sie do tego przyszykuje, zanim sie namierzy to juz z 5x nas zaszlachtują ;/

z drobniejszych spraw

- gdzie sie podział alkohol w inv !! niby całkiem cenzure już znieśli a sie napić nawet nie można kiedy sie chce !!! baa nawet w karczmie nie da rady zamówić .. tylko jakieś śliwki rupiecie ;/

- strasznie irytują w kółko powtarzane dialogi na mieście ... aż unikałem co bardziej zaludnionych uliczek żeby po raz 666x nie usłyszeć tej samej kwestii .. już mogli dograc ich z 10x tyle - albo nie zmuszać ich do gadania za każdym razem kiedy obok nich przejdziemy :(

- pojedynki na pięści nie przypadły mi do gustu - widać rozwiązanie przyszykowane typowo pod konsolowców - nigdy nie lubiłem gier w klikanie na czas.

- poker też przycięli tylko do 1 rundy, bez sensu troche

- mało urozmaicone towarzyszki - a przeca "wiedźmiak hutliwy jest. Ponad miarę wszelką", tylko z kim nie ma :) karty z pierwszej części były też lepszym rozwiązaniem :)

+ walka wyszła dynamicznie i całkiem sensownie, nie jest już "im więcej przeciwników tym latwiej" jak w jedynce (byłem full w stylu grupowym - szło nawet oddział ciężkozbrojnych zasiec bijąc tylko jednego nieopancerzonego wśród nich ;p

 

pomijam fakt że lubiło mnie wywalać na pulpit, skrypty pozacinać w niektórych miejscach a mapa nie załadować obiektów, o fatalnej decyzji ograniczenia rozdziałki do 16:9 to już szkoda gadać (mialem "przyjemność: grać na 1280x1024 ... równie dobrze mogłem mieć ~13" monitor)

 

oczywiście Dragon Age II nie zagraża wieśkowi w żadnej kategorii xD takiej nędznej kontynuacji jak tamta dawno nie widziałem, questy robiłem jak automat, za strzałką, ciągle z nadzieją ze wyrwe się z tej lokacji ... a tu ooo - koniec gry !? xD

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patrząc na opinie/reakcje graczy (nie tylko naszych, ale i na zagranicznych forach) oraz na recenzje, to śmiało można powiedzieć, że to gra z najwyższej półki. Ja co do tego nie mam wątpliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skończyłem Wieśka, zrobiłem chyba wszystkie zadania, które napotkałem. Grę starałem się przejść wzdłuż i wszerz. Jestem zachwycony, po paru dniach przerwy wrócę do niej i przejdę jeszcze raz wybierając inną ścieżkę fabularną ;) Trochę maniaczyłem przez ostatnie dni (przydało się zwolnienie chorobowe ;) ) i żałuję, że gra nie była jeszcze dłuższa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...