Jump to content
Rikki

Let's Talk Tech

Recommended Posts

Jak ktoś planuje otworzyć sklep z komputerami, to niech sobie daruje. PC (poza grami) może niedługo przestać istnieć: KLIK

Mając taki procek, tryb zasilania jak w laptopach, HDMI, USB z trybem host, można się poważnie zastanowić nad sensem zakupu skrzynki czy nawet laptopa do Netu... :]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś w stylu Motki Atrix?

 

Dokładnie. Atrix jest zapowiedzią tego trendu, ale parametry jeszcze trochę słabe jak na funkcjonalną stacjonarkę. Za rok (góra dwa) takie rozwiązanie stanie się oczywiste. Wzrost popularności i produkcja na szeroką skalę obniży ceny, a bardzo szybki postęp technologiczny wymiecie z domów stacjonarki i laptopy do netu, a w przyszłości być może te do CAD i gier.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko ładnie pięknie, ale dla mnie to wcale nie wygląda jakoś super. Po pierwsze sama moc tych procków. 1.2GHz w komórce to nie to samo co 1.2GHz w stacjonarce. Widziałem jakieś demo Atrixa i mówiąc wprost rozczarowałem się, bo wydajność była zdecydowanie niewystarczająca. Mówię oczywiście w tym momencie jak o zastępstwie notebooka/netbooka. Druga sprawa to czas pracy na bateriach. Dwurdzeniowy, 2GHz procesor będzie ssał sporo co oznacza mocne (duże) ogniwo zasilające. A to prowadzi do konkluzji takiej: na telefon będzie za duże, za ciężkie i zbyt krótko będzie ciągnąć na baterii, a na laptopa będzie zdecydowanie za słabe. Wydaje mi się zatem, że prędzej obawiałbym się o los netbooków (i to też raczej tych z Atomami, a nie tandemami jak Ion czy Brazos) niż laptopów czy DTR-ów. Poza tym tutaj bierzemy pod uwagę wykorzystanie komputera tylko do lekkich zadań typu net/mail/komunikatory/audio-video-foto. Zostaje sporo zadań z którymi tak słabe jednostki sobie nie poradzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobno Samsung ma w tym roku wydać telefon z dwurdzeniowym dwugigowcem. Nie zmienia to jednak faktu, że na porządną wydajność będziemy czekać do czasu, kiedy powstanie nowa technologia dla baterii bo to one są ograniczeniem dzisiejszych urządzeń mobilnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A rzeczywiście, linkowałeś ;) Ja uważam, że jesteśmy na etapie, w którym technologia na prawdę musi się zmienić żeby widzieć postęp. Te najmocniejsze telefony mają żałosny czas pracy na baterii (szczególnie 4G) a nie da się tego wystarczająco załatać optymalizacjami softu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Rikki:

  • Ogniwa etanolowe
  • Nanorurki
  • Prąd z dźwięku (znalazłem link, ale strona mi nie działa i nie mogę sprawdzić co tam właściwie jest)
  • Prąd z drgań (np. przy noszeniu w kieszeni) - niektórzy producenci zegarków od lat to stosują
  • Prąd z energii fal radiowych (których jest wszędzie bardzo dużo), czyli... pwrót do korzeni. Jeżel ktoś nie ogarnia - pierwsze radioodbiorniki nie miały wzmacniacza, a dźwięk w słuchawkach był generowany przez same fale (odbiorniki kryształkowe).
Wybierz sobie :D

 

Druga propozycja wydaje się być idealna, więc tylko czekać na odpowiednią technologię na linie produkcyjne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie bardzo wiem, gdzie tak gonicie z tymi bateriami. Do normalnego użytkowania (jako telefon) bateria 2000mAh spokojnie starczy. Gdy podłączamy pod stację dokującą (monitor+klawiaturę+mysz), to ekran się wygasza, zasilanie idzie ze stacji, a bateria się ładuje.

Wiem, że ogniwa i lepsza technologia znacznie wydłużą czas pracy na baterii, ale nie popadajmy w paranoję. Przypomina mi to zrzędzenia w stylu "auto elektryczne ma zasięg tylko 200km" lub, że na netbooku za 899PLN nie chodzi Crisis. ;]

Jak ktoś będzie chciał telefon do dzwonienia, to kupi sobie kolejnego Desire czy inna zabawke na Andku. Gdy ktoś jednak będzie chciał mieć przenośny komp ze stacją dokującą, to kupi sobie wynalazek w stylu Atrix.

Share this post


Link to post
Share on other sites

m4r wybierać to ja sobie mogę, co dalej? ;)

 

ULLISSES (Średnio) intensywnie używany smartphone z 4G to kwestia 8 godzin zanim padnie. Nie zapominaj, że w tej chwili 'telefon' to komunikator, aparat, nawigacja, wyszukiwarka restauracji, gazeta, porównywarka cen, odtwarzacz muzyki, notatnik, organizer, konsola do gier itd. Osoba, która żyje aktywnie może mieć ogromny problem z dotrwaniem do wieczora.

 

Sam się wypowiadałem nie tak dawno, że nie ma problemu, jeżeli cały jeden dzień można intensywnie używać urządzenie - nadal tak uważam. Jesteśmy jednak na etapie, w którym i to jest luksusem a to już jest przesada.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz sobie poczekać, aż technologie się upowszechnią. Ewentualnie - jak sprzedadzą patenty, zrobią linie produkcyjne, itepe.

 

ULLISSES:

 

Pierwsze prawo przenosizmu według me:

Komputer ze stacją dokującą jest na tyle przenośny, na ile pozwala mu stacja.

 

Drugie prawo przenosizmu według też me:

Stopień mobilności przenośnego urządzenia jest odwrotnie proporcjonalny do ilości podłączonych do niego urządzeń peryferyjnych.

 

Trzecie prawo przenosizmu według, oczywiście, me:

Przenośne urządzenie przestaje być przenośne, jeżeli zaczyna denerwować czasem działania na wbudowanej baterii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rikki: Tylko że te smartfony mają żrące prąd procki, małe baterie (np. Desire HD ma tylko 1230mAh), a zarządzanie energią leży i kwiczy. WiFi, BT, zegar procesora, jasność ekranu mogły by być w sposób płynny i w pełni konfigurowalny kontrolowane przez zarządzanie energią.

 

m4r:

1. Ale kto mówi o przenoszeniu stacji? Stacja jest do używania sprzętu w domu. Sam telefon jest bardzo przenośny. Wyobraź sobie, że potrzebujesz klepnąć dłuższego maila lub coś w ten deseń. Podpinasz kompa do stacji dokującej w kawiarni lub samochodzie i masz swoje biuro pod ręką. Do prostych zadań starczy około 4 cale (+/-1) i ekran dotykowy. Sama stacja nie musi być plątaniną kabli itp. Wystarczy aby była monitorem z wejściem na telefony i 3x USB (klawiatura, mysz, pendrive).

2. Gdy wychodzisz z domu masz w ręce tylko telefon, bo możesz go zadokować w samochodzie, w pracy lub w restauracji.

3. 2 lata temu miałem KU990, który nie powalał baterią. Minęło 2 lata i telefony z takim ekranem trzymają zasilanie dłużej, a nadal mają prądożerne procki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, wiem. Z drugiej strony większa bateria to większe urządzenie (zazwyczaj idzie w grubość) a lepsza optymalizacja zapewni ze dwie, trzy godziny więcej. Oczywiście można poprawić obecną sytuację ale to jest działanie doraźne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bateria BP-4L (by Nokia) ma 1500mAh i nie jest przy tym jakoś specjalnie wielka. Sięgając pamięcią wstecz (np. do czasów Nokii 3310), to nawet dwukrotne zwiększenie rozmiaru tej baterii nie było by czymś strasznym dla urządzenia, które ma być przenośnym biurem z 4-calowym ekranem i dwurdzeniowym prockiem 2GHz.

Obecne telefony robią się bardzo cienkie, co czasami stwarza dla nich zagrożenie przy noszeniu w kieszeni, bo telefon najzwyczajniej w świecie wygina się przy siadaniu. Niektóre są tak cienkie, że z powodzeniem można pod całość upchać 3 sztuki takiej bateri, co daje co najmniej 4500mAh.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rikki: Tylko że te smartfony mają żrące prąd procki, małe baterie (np. Desire HD ma tylko 1230mAh), a zarządzanie energią leży i kwiczy. WiFi, BT, zegar procesora, jasność ekranu mogły by być w sposób płynny i w pełni konfigurowalny kontrolowane przez zarządzanie energią.

 

m4r:

1. Ale kto mówi o przenoszeniu stacji? Stacja jest do używania sprzętu w domu. Sam telefon jest bardzo przenośny. Wyobraź sobie, że potrzebujesz klepnąć dłuższego maila lub coś w ten deseń. Podpinasz kompa do stacji dokującej w kawiarni lub samochodzie i masz swoje biuro pod ręką. Do prostych zadań starczy około 4 cale (+/-1) i ekran dotykowy. Sama stacja nie musi być plątaniną kabli itp. Wystarczy aby była monitorem z wejściem na telefony i 3x USB (klawiatura, mysz, pendrive).

2. Gdy wychodzisz z domu masz w ręce tylko telefon, bo możesz go zadokować w samochodzie, w pracy lub w restauracji.

3. 2 lata temu miałem KU990, który nie powalał baterią. Minęło 2 lata i telefony z takim ekranem trzymają zasilanie dłużej, a nadal mają prądożerne procki

 

Optymistycznie zakładasz, że stacje dokujące byłyby uniwersalne. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

m4r:

1. Ale kto mówi o przenoszeniu stacji? Stacja jest do używania sprzętu w domu. Sam telefon jest bardzo przenośny. Wyobraź sobie, że potrzebujesz klepnąć dłuższego maila lub coś w ten deseń. Podpinasz kompa do stacji dokującej w kawiarni lub samochodzie i masz swoje biuro pod ręką. Do prostych zadań starczy około 4 cale (+/-1) i ekran dotykowy. Sama stacja nie musi być plątaniną kabli itp. Wystarczy aby była monitorem z wejściem na telefony i 3x USB (klawiatura, mysz, pendrive).

2. Gdy wychodzisz z domu masz w ręce tylko telefon, bo możesz go zadokować w samochodzie, w pracy lub w restauracji.

3. 2 lata temu miałem KU990, który nie powalał baterią. Minęło 2 lata i telefony z takim ekranem trzymają zasilanie dłużej, a nadal mają prądożerne procki

 

1. Właśnie o to mi chodzi - z góry zakładasz, że wszędzie będą do niego stacje dokujące. A teraz pokaż mi, proszę, chociaż jeden hotel, który ma stacje dokujące do ipada/iphone. O co mi chodzi - będziesz zmuszony albo nosić dok ze sobą (i gdzie ta mobilność?), albo wymusić na producentach (dziękujemy Ci Unio za wspólny port do ładowarki w każdym urządzeniu) wspólny standard.

2. No to zabieram telefon, czy przenośny komputer? Mówisz o przenośnym komputerze, ale okazuje się, że komputerem staje się to coś dopiero po podłączeniu do doka i dodatkowych urządzeń. Więc mamy duży, ciężki, nieporęczny telefon z możliwością pracy jako stacjonarny komputer.

3. Zmieniam właśnie telefon, padło na Desire. Jak mnie wkurzy baterią, to go opchnę na Allegro i wrócę do SE.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Optymistycznie zakładasz, że stacje dokujące byłyby uniwersalne. ;)

 

Jak dało się z USB i ładowarkami, to da się ze stacjami. Na dobrą sprawę transfer USB 2.0 już starcza.

Z drugiej strony stacja to na dobrą sprawę HDMI + USB z trybem host, czyli to co mają bardziej wypasione zabawki już dzisiaj.

 

Edit:

1. Nie bardzo wiem, czemu służy stacja dokująca dla iP, bo zupełnie nie jestem w temacie. Nie wydaje mi się jednak, aby z niej jakiś pożytek dla biznesmena czy programisty.

2. Tak, czyli coś rozmiarów innych 4-calówek obecnie. Przy czym grubość trochę większa (niech stracę: +5mm) i bebechy, które naprawdę coś potrafią. Całość na pewno będzie lepszym rozwiązaniem, niż sterty dokumentów i laptop 15 cali.

3. Zwykły Desire ma 1400mAh, więc nie ma źle. Zawsze możesz skręcić procka ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Motorola Xoom, 6500mAh, 8 godzin pracy. Wiem, duży ekran ale i baterię trzeba było gdzieś zmieścić.

HTC Thunderbolt, 1400mAh, ledwo dzień pracy. Urządzenie jak na te czasy grube (bo 13 mm) i duże (4.3"). Noś takiego molocha w spodniach.

 

Uniwersalne stacje dokujące nie mają racji bytu bo 'dock' to nie tylko dopasowanie do złącza ale i kształtu urządzenia. No, chyba, że mamy na myśli takie rozwiązanie jak w przypadku Pal... HP Touchstone.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy nie rozumiałem sensu konstrukcji tradycyjnych stacji dokujących. Bezsensowne dopasowanie stacji do urządzenia blokuje właśnie ich uniwersalność. Stacja ma obsługiwać obraz, dźwięk urządzenia we/wy oraz zasilanie. Zupełnie więc nie widzę przeszkód, aby zrobić to czymś kablem z wtyczką o rozmiarach USB, HDMI czy SATA, a nie jakimś archaicznym złączem na pół długości urządzenia z 40-toma stykami 5mm szerokości każdy. Sama zaś stacja może być wbudowana w ekran lub zamocowana z tyłu/przy podstawce tego ekranu.

 

Idąc dalej z tymi hotelami, to niedługo standardem stanie się LCD w każdym pokoju (te droższe hotele już to mają), więc do pracy brakuje nam klawiatury i myszki. Samą stację można upchać w pudełku z papierosów.

Poza tym są jeszcze klawiatury i myszy bezprzewodowe/BT, więc zostaje tylko label HDMI łączący telewizor z telefonem.

 

Na dobrą sprawę cała potrzebna technologia jest gotowa, tylko nikt jeszcze nie połączył tego z głową.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprofilowany dock ma zapewnić wygodę przy wsuwaniu urządzenia, bez konieczności celowania w złącze czy obawy o nieodpowiednie wpięcie. Apple uniwersalność rozwiązało w ten sposób, że ma zaślepki na top które są wymienne. Pytaleś o sens... w 90% przypadków chodzi o wygodę.

 

@down

Odnosiłem się do:

Edit:

1. Nie bardzo wiem, czemu służy stacja dokująca dla iP, bo zupełnie nie jestem w temacie. Nie wydaje mi się jednak, aby z niej jakiś pożytek dla biznesmena czy programisty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie do końca o to pytałem. W omawianym przeze mnie urządzeniu stacja dokująca umożliwia używanie swojego telefonu jako jednostki centralnej komputera. W przypadku iP stacja umożliwia używanie go jako mini wieży (gdy stacja podpięta jest do głośników), tak? Myślę, że różnice w przeznaczeniu są na tyle znaczące, iż nie trzeba tłumaczyć, dlaczego stacje dokujące dla smartfonów mają szansę pojawić się w restauracjach czy hotelach - w przeciwieństwie do tych dla iP. ;]

 

Edit:

@up: Wiem. Chodziło mi o to, iż nie bardzo wiedziałem do czego potrzebna jest stacja dla iP. Po sprawdzeniu potwierdziły się moje przypuszczenia, że nie jest tak bardzo ważnym narzędziem, jakim może się okazać stacja dokująca dla telefonu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Apple pozywa Samsunga - TELEPOLIS.PL

Firma Apple pozwała Samsunga o naruszenie patentów i znaku towarowego. Chodzi i linię produktów Samsunga, serię Galaxy. Według Apple Galaxy Tab to klon iPada, podobnie jak smartfon Galaxy S jest wzorowany na urządzeniu iPhone.

 

To nie przypadek, że ostatnie produkty Samsunga przypominają iPhone'a, czy iPada - od kształtu obudowy, poprzez interfejs użytkownika, aż po opakowanie. Taki rażące kopiowanie jest złe. Musimy chronić własność intelektualną firmy Apple, kiedy konkurencja kradnie nasze pomysły - powiedział przedstawiciel Apple.

 

We wniesionym pozwie przeciwko Samsungowi, Apple oskarża o kopiowanie zarówno sprzętu jak i oprogramowania. Produkty Galaxy czerpią od iPada i iPhone'a m.in. prostokątny kształt z zaokrąglonymi rogami, czarne obramowanie, a także elementy interfejsu użytkownika.

I jeszcze Wired:

http://www.wired.com/gadgetlab/2011/04/samsung-apple-patent/

 

Śmiech na sali i puste krzesła. O ile jeszcze kwestię wyglądu rozumiem, o tyle w kwestii menu mogą im skoczyć. Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale:

1. Czarne tło wymusza kwestia oszczędzania energii oraz użytkowania telefonu nocą. Już KU990 miał ciemne tło w menu.

2. Rozmiar i kształt ikon wymuszają rozmiary ekranu. 3 ikony w rzędzie było by marnotrawstwem, 5 ikon w rzędzie było by upierdliwe.

3. Wzór ikon wymuszają przyjęte normy. Trudno, aby notes, kontakty czy ekran wybierania numerów kojarzyć z innymi ikonami. Ikonki z kołem zębatym (jako ustawienia) używały inne firmy na długo przed pierwszym iP. Ikona płyty CD z nutą była w Windows 98 (a w późniejszych 95 też pewnie bym ją znalazł). Większość ikon można także odnaleźć w różnych dystrybucjach Linuxa (nawet tych starszych). Ręki sobie uciąć nie dam, ale koła zębate widziałem chyba w RH6.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.