Skocz do zawartości
Wajcha

Co się stało, czy to jest mozliwe ??

Rekomendowane odpowiedzi

witam!

Moj qmpel ma seagate barracuda 13,6 7200obr/min. Mial na nim 8 giga danych i dwie partycje. Wczoraj dzwoni do mnie i prosi o pomoc (on sie nie zna na komputerach - uzywa kompa do sluchania muzy) bo jak twierdzil ze nie uruchamia mu sie komp. Kiedy przyszedlem okazalo sie ze na jego kompie nie ma nic. Mowiac nie ma nic mam na mysli absolutny brak wszystkiego łacznie z partychajami. Jak włożyełem dyskietkę instalacyjną windowsa to powiedział mi, że mam uruchomic fdiska i stworzyc pratycję. Moze mi to ktos wytłumaczyć. On twierdzi, ze to sie stało po tym jak włożył dyskietkę do stacji. Uruchomił plik i nie mógł wydrukować dokumentu, wiec wyciagnął dyskietkę i wyłączył kompa. pozniej winda juz sie nie uruchamiała. Sprawdziłem dyskietkę. Jest dobra. Moze mi ktos powidziec co sie stało. Czy dysk mógł sam cos takiego zrobic????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej!

Cos mu skasowalo tablice partycji. Tez mialem taki przypadek - wirus rzecz jasna. Mozliwe, ze po prostu szlag mu trafil tablice partycji, spontanicznie. Znacznie bardziej prawdopodobny wirus. Dane sa jak najbardziej do odzyskania, trzeba tylko odtworzyc tablice jakims programem - np. diskedit z NU. Mi wirus nie usunal ich calkowicie tylko cos tam pozmienial. Oczywiscie po odzyskaniu, dlugo szczescia nie zazna, bo wirus dalej tam siedzi. Moze jednak odzyskac jakies wazne dane. Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli nie zakładałeś jeszcze nowych partycji to wszystko możesz odzyskać. Potrzebe Ci jest coś w stylu Easy Data Recovery lub inny soft w tym stylu. A wirus napewno siedzi w MBR, więc po odzysku wszystko musisz przeskanować antywirem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fdisk /mbr nie wystarczy, bo mbr znaczy Master Boot Record, a tu uszkodzona jest prawdopodobnie tablica partycji.

Jeszcze jedna uwaga - jesli to wirus, to siedzi nie tylko w tablicy partycji, na 100% w jakims pliku!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja miałem tak po wirusie wcieło mi wszystkie partycje orcz systemowej

odzyskałem prawie wszystkie dane bo poszłem do takiego speca

wtedyn ie wiedziałem że da sie to odzyskać w domowym zapleczu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mialem kiedys cos podobnego, ale przyczyna nie byl wirus. Mianowicie robilem sobie samodzielnie okragle kabelki do dyskow :) No i zrobilem, pochodzily przez tydzien a potem cosik sie zwarlo i mi sie wszystkie dane poszly kochac :D Radze sprawdzic tez przewody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To mogl byc wirus :( lecz nie koniecznie.

Kiedys na niezainfekowanym komputerze (100%) u znajomka

wystapilo cos takiego po resecie. Gosc wlacza komputer i

"INVALID BOOT DISK..." - 0 partycji (byla 1).

Wydaje sie ze to nie moglo miec nic wspolnego z cala sytuacja ale troche wczesniej byl robiony format w trybie /q...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...