Skocz do zawartości
Włodi

Zawilgocona Nokia N95 8GB

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Mam problem z moją n95 8gb. Wczoraj przy kąpieli musiałem szybko napisać sms-a. Wziąłem więc telefon mokrą ręką, wystukałem esa i odłożyłem go z powrotem na ręcznik. Cały czas grała muzyczka z głośniczków i to jeszcze dosyć długo przed tym jak coś zaczęło się dziać. Wyszedłem z wanny i po kilku minutach usłyszałem piknięcie (takie jak przy komunikatach) i muza przestala grac. W łazience było bardzo wilgotno, całe lustro zaparowane itd.

Później zacząłem się nią bawić i zaczęły sie zwiechy. Kilka razy bylem zmuszony wyjac i wlozyc baterie. Później zrobiłem jedno zdjęcie i chyba przy zapisywaniu go wyswietlil sie komunikat:"Błąd pamieci, wcisnij 'ponow probę' inaczej utracisz dane". Tak zrobiłem i telefon się oczywiście zawiesił. Znów myk z baterią był konieczny. I po właczeniu okazało się że nie mam zdjęć, muzy itd. Wszystko co było na karcie poszło. Podłączyłem później ją do kompa ale niestety.. wykrył pamięć masową, ale jako nie sformatowaną (system sie pytał czy ma sformatować).

Nastepnie jakoś pare min. później zaczął się jakby sam wciskać lewy górny klawisz (ten niebieski) i otworzyło sie pisanie sms-a.

No nic, wyłaczyłem koma i poszedłem spać z nadzieją, że rano wstane, wyschnie i wszystko będzie ok.

Niestety okazało się, że prawie wszystko wróciło do normy, ale niestety nie działa ten lewy górny klawisz (niebieski pod wyświetlaczem).

 

I pytanie do Was, co sie mogło stać i czy dałoby się to jakoś naprawić? Mógłbym ewentualnie przejść się do jakiegoś serwisu. Tylko pytanie czy jest sens.

 

Druga sprawa to ta pamięć masowa. Czy jest jakaś możliwość odzyskania z niej danych skoro system widzi ją jako nie sformatowaną?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Diamenty przeciw orzechom, że za jakiś czas znów zaczną się jazdy z twoim telefonem, korozja tak łatwo nie odpuszcza. Jak masz znajomego w serwisie nieautoryzowanym (! w autoryzowanym z miejsca unieważnią gwarancję), zanieś do wyczyszczenia od wewnątrz, choć ryzyko jest już spore, że coś przestanie fungować po rozebraniu i złożeniu. I nigdy więcej nie zabieraj telefonu do łazienki, pralni czy na tor motocrossowy, jeśli chcesz by działał potem poprawnie.

Chyba, że masz Sonima XP3 na przykład, jemu jest wszystko jedno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jonas, nie wierzę w to, że tak sam od siebie telefon zacznie mi znów świrować. Nie wierzę też w to że jakakolwiek korozja mogła powstać po tak delikatnym zawilgoceniu. Rozkręcałem swoją nokie bo myślałem, że uda mi się jakoś wyczyścić ten klawisz. Nie udało mi się to oczywiście, zauważyłem że klawiatura to jedna całość szczelnie zamknięta, nie chciałem na siłe zdzierać tego białego plastiku, który wydawał mi się nie do oderwania. Poza tym mój telefonik na samym początku przeżył o wiele więcej niż zawilgocenie w łazience ;) Sterczałem z nim całymi godzinami na padającym śniegu i mrozie korzystająć że sasiad którego nie znałem miał w domu internet wifi, który 'promieniował' wokół jego chaupy (to było na wsi gdzie psy [gluteus maximus]mi szczekają i o internet było ciężko). Przychodziłem do domu i suszyłem koma. Wtedy było z nim o wiele gorzej bo nawet się włączyć nie chciał. Ale po wyschnięciu na następny dzień był w pełni gotowy do działania i kolejną akcję ze śniegiem ;) To było w zimie 2008-2009 i od tej pory nigdy nie narażałem tela na takie extremalne warunki. Wszystko przez ten czas działało elegancko bez zająknięcia. Tak więc Jonas, widzisz chyba nie tak łatwo o korozję w przypadku mojej N 95-2;) Nokia jednak nadal robi bardzo wytrzmałe telefony i niekoniecznie jest to tak że czym nowsze tym gorsze. Dla przykładu mojej matce kiedyś wpadła nokia do studni. Leżała na dnie dosyć długo bo trzeba było wypompować całą wodę. Co zabawne telefon cały czas 'się świecił' jedynie nie wszystkie klawisze działały. Oczywiście po wysuszeniu suszarką na następny dzień wszystko w nim działało. Troszkę jeszcze głośniczek musiał się dosuszyć zanim było z niego słychać dostatecznie głośno, ale i on się naprawił w 100%. Innym razem mój brat dał do zabawy swojej małej córeczce jedną z tych troszke starszych nokii. Raz nam się nudziło to zrobiliśmy jej crash testy. Napieprzaliśmy nią z całej siły o stół itp. - nic jej nie ruszyło. Tel. działa do dziś mimo że dziecko sie nim bawi , rzuca itp.

 

Słowem Nokia rules! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nokia jednak nadal robi bardzo wytrzmałe telefony....

 

Tia...tak wytrzymałe że nie dają rady w temperaturze 30st i wilgotności powietrza 80%....

Co ty porównujesz stare nokie? Ja sam mam kilka starych fonów które pomimo tragicznego traktowania działają...a nowe? Więcej bajerów, więcej elektroniki i coraz wrażliwsze... (mówie to o dwóch stwarzających problemy ostatnio siostry Nokia N96 i mój samsung Avila...)

Dlatego twój może mieć jazdy:) mimo iż nie ma w nim 2ml wody

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jonas, nie wierzę w to, że tak sam od siebie telefon zacznie mi znów świrować. Nie wierzę też w to że jakakolwiek korozja mogła powstać po tak delikatnym zawilgoceniu.

Twoje wierzenia nie mają tu nic do rzeczy, tak po prostu będzie, prędzej czy później. Zbyt wiele widziałem telefonów, które przynosili ludzie tacy jak ty, przekonani o niezniszczalności swojej zabawki. A potem płacz, bo sciach!iele w serwisie wbili brzydką pieczątkę w karcie gwarancyjnej.

Słowem Nokia rules! ;)

 

Kiedyś tak było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twoje wierzenia nie mają tu nic do rzeczy, tak po prostu będzie, prędzej czy później. Zbyt wiele widziałem telefonów, które przynosili ludzie tacy jak ty, przekonani o niezniszczalności swojej zabawki. A potem płacz, bo s<span style='color: red;'>[ciach!]</span>iele w serwisie wbili brzydką pieczątkę w karcie gwarancyjnej.

 

Nie wiem nie jestem jasnowidzem, dlatego nie będe się tu kłucił. Ale myśle, że zanim to się stanie będę miał już nowy telefon.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja swój LG utopiłem i zaniosłem do nieautoryzowanego serwisu i działa już prawie rok bez zająknięcia. A LG to chyba gorsza konstrukcja od Nokii w kwestii wodoszczelności. Po za tym znajomy utopił Nokie E52 i po własnoręcznym wysuszeniu do dziś mu działa. Nawet jej do serwisu nie zanosił. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie


×
×
  • Dodaj nową pozycję...