Jump to content
Sign in to follow this  
kucyk

Filmy - co warto obejrzeć?

Recommended Posts

Dzięki Kaeres, ale:

 

sądzę, że aborcja nie wiele miała tu do życzenia. Tym bardziej, że jak pamiętam zarodek obcego zawsze przyjmował cechy gospodarza (połączenie DNA hosta i larwy) i tu też ta zasada działa tylko Ridley chyba naciągnął to na potrzeby ostatniej sceny (zabicie Konstruktora).

Co do całkowitego rozwoju płodu to pamiętasz może 3 Obcego - wyszedł z psa i również nie był całkowicie wykształcony, ale charakterystyczne cechy posiadał.

 

Chyba, ze te pijawko/larwy z naczyń miały na to wpływ (Prometeusz)?

 

 

Niemniej film ciekawy, daje odpowiedzi jak i nowe pytania (co zmusza do dywagacji) i to jest fajne.

Zważywszy na to, iż S. Weaver powiedziała już nie raz, że temat Ripley to dla niej przeszłość (= brak kontynuacji sagi Obcego) to Prometeusz jest jakby drugim punktem wyjścia dla kontynuacji tego tematu.

Zobaczymy co przyszłość pokarze na tym polu i oby nie zjechało to na tory jakie prezentuje Alien vs. Predator.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz dla mnie film nie jest wart takich przemyśleń.

Riddley się zapętli i moje dobre zdanie o nim zniknie. Nie potrzebnie w to idzie.

Już oceniłem film w tym wątku więc znasz moje zdanie o nim.

Share this post


Link to post
Share on other sites

S. Weaver nawet jak by chciała zagrać w "następnym" obcym to by nie mogła, bo jej w książce nie było(chyba, że do filmu ją wcisną). Dopiero w 7 czy 8 coś tam o Ripley wspominają, więc akurat to że Weaver nie che grać to nie problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie do kontynuacji nic nie mam o ile zrobią to na poziomie. Prometeusz mimo różnych ocen wypadł IMO całiem nieźle. Aż sobie obejrze jeszcze raz w 3D tym razem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Enemy at gates - wreszcie sobie obejrzałem w spokoju. O czym jest wiadomo, świetną scenografię (zielona ściana czy nie, było to zwyczajnie smakowite) i wojenny klimat psuje mocno angielskie bałakanie po obu stronach, zwłaszcza propagandowe nawoływania przez megafony. Do tego odniesienia do Boga i modlitwy w stalinowskiej Rosji, otwarte wymyślanie Stalinowi przy świadkach - poważnie? Francuskie wyobrażenia o Sowietach jak zwykle wypaczają wiele (reżyser ma żabojadzkie nazwisko), choć całość ogólnie strawna. 6/10
  • Upvote 1
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

hobbit - nie idzcie na to w 3d - nie warto! co do filmu, kilka dłużyzn, trochę mniej poważny niż lotr, troche bardziej infantylny/dziecinny... ale pomimo obaw jest to po skyfall jedyny z ostatnich lat film, ktory ogladalem w kinie i spelnil moje oczekiwania (w przypadku hobbita mialem obawy)

 

8/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ujrzałem diabła (Akmareul boatda) - zachęcił mnie opis, zasłyszane opinie i wysoka ocena na filmwebie. Niestety bardzo się rozczarowałem. Film momentami jest uproszczony, momentami wręcz głupi, ma dziury w fabule a na domiar złego postacie zarówno mordercy jak i mściciela są totalnie jednowymiarowe. I pomyśleć, że tego złego grał "Oldboy"... Jedyny plus jest taki, że film w pewien sposób pokazuje bezsens zemsty. No, może nie jedyny - nakręcony też był przyzwoicie. 2/6

 

Pandorum - solidny SF. Mroczny i klaustrofobiczny. Nie przypadł mi do gustu motyw z "dostosowaniem się" niektórych z załogi do panujących warunków. 4/6

 

I trochę kina polskiego.

 

Wymyk - moim zdaniem przede wszystkim film psychologiczny. Zaczyna się mocno, później napięcie opada. Dobrze zagrany, choć Więckiewicz w paru scenach mruczy coś pod nosem (co często mu się zdarza) i ciężko go zrozumieć. Zabrakło jakiegoś wyraźnego finału. 4/6

 

Bez wstydu - cholera, ten film miał taki potencjał... Niestety wyszło średnio, IMO przez scenariusz. Zagrany dobrze, aktorzy dobrani dobrze, ale mamy tutaj dwa trochę niechlujnie połączone wątki i pewne zastanawiające mnie niedomówienia (ciekawe, czy celowo). Wyszło tak sobie a mogło wyjść naprawdę dobrze (zwłaszcza z tymi aktorami). 3/6 (duża w tym zasługa mojej sympatii do Agnieszki Grochowskiej)

 

Karate po polsku - właściwie nie wiem dlaczego to obejrzałem. Wpadło mi w ręce a kojarzyłem ten film piąte przez dziesiąte z dzieciństwa, więc postanowiłem go sobie odświeżyć. Rozczarowałem się niestety. Karate brak, słaba gra Edwarda Żentary i bardzo słabe dialogi. Banda złych typów przerysowana tak bardzo, jak tylko się da. Dobrą grą wybijają się Zbigniew Buczkowski i Jerzy Trela, urodą Dorota Kamińska (Dołączona grafika). Może nie potrafię filmu ocenić przez pryzmat czasów, w jakich powstał, ale znam lepiej zrealizowane polskie filmy z tamtego okresu. 2/6

Edited by wayne

Share this post


Link to post
Share on other sites
Skyfall - 7.0 - byłoby 8 gdyby nie nerdowaty do bólu nowy Q i infantylna końcówka. Jakoś odmłodzenie cyklu nie przypadło mi specjalnie do gustu, ot wychowałem się na "starych" Bondach. Ale mimo wszystko trzymam kciuki za 007, oby nie zrobili z niego Nathana Hunta...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Władca pierścieni: drużyna pierścienia wersja reżyserska:

 

Podchodziłem do tego filmu chyba ze 3 razy, ale teraz postanowiłem najpierw przeczytać książkę, a później obejrzeć film i to był strzał w dziesiątkę! Film pomimo 3 godzin nie znużył mnie, co miało miejsce przy poprzednich podejściach. Brakowało sporo wątków z książki, więc jeśli miał by być dokładną adaptacją, to musiałby trwać z 6 godzin chyba. Film oceniam 8,5/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Otóż to. I nie tylko nie trzyma do końca się książki, ale wiele rzeczy zostało albo dołożonych z kolejnych tomów lub przełożonych. Pewnie na potrzeby filmu.

Np śmierć Boromira była opisana na początku 2 tomu Władcy pierścieni. A tu w filmie ją pokazali na sam koniec w Drużynie Pierścienia Z kolei walka pod Helmowym Jarem została mocno wydłużona, w książce była opisana tylko na kilkanaście stron, i było parę rzeczy innych. Jestem dopiero w połowie 2 tomu i dziwie się że dopiero teraz wziąłem się za czytanie. Nie wiem jak będzie dalej, ale skoro walka pod Helmowym Jarem to dopiero połowa książki to aż ciekaw jestem co będzie dalej skoro w filmie obraz walki został pokazany tak od połowy filmu aż do samego końca

 

 

Ale wiadomo to jest film i nie da się tak tego przełożyć z książki jakby zapewne chciał Tolkien. W grobie raczej się nie przewraca, bo mimo paru zmian cała trylogia wypadła znakomicie. Obejrzałem tą trylogię wieeeelee razy w różnej jakości i oczywiście w kinie oprócz Drużyny Pierścienia na który jakoś nawet nie pamiętam czemu się nie wybrałem. Ostatnio był maraton w Heliosie ze wszystkimi częściami i to w wersji rozszerzonej. Ale pomyślałem że 12 godzin w kinie to już nie dla mnie. No chyba że wziął bym sporą dawkę amfetaminy lub koki Dołączona grafika

Edited by Devil

Share this post


Link to post
Share on other sites

Love to jakaś psychodela i to przez duże P, ledwo dociągnąłem do końca nawet z przerwami. Gigantyczne WTF mi świeciło nad głową jak to coś oglądałem.

A z Moon to ma chyba tyle wspólnego, że jest "zagubiony" kosmonauta i stacja kosmiczna w Moon była baza, ale shiz.

 

Jak dla mnie rewelacja. Film calkowicie oderwany od wiekszosci tego co mozna obejrzec. W sumie zamiast "filmu" mozna nazwac to bardziej przekazem, ktory moze wprowadzic w niecodzienny nastroj. Swietny soundtrack

Edited by Carson

Share this post


Link to post
Share on other sites

No coz wlasnie zamierzam sie zabrac za ogladanie Love, dzieki wczesniejszym postom w tym temacie. Po seansie o ile bede w stanie opisze swoje odczucia:)

 

 

Sent from my iPhone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łowcy głów (Hodejegerne) - film mi się podobał, chociaż był trochę nierówny. Jest to kino sensacyjne, najpierw lekkie, z nutką humoru, później, kiedy zawiązuje się akcja staje się poważne i w miarę realistyczne a na końcu znowu lekkość i happy end. Tak jakby twórcy nie mogli się do końca zdecydować jak chcą zrobić ten film. Na szczęście nie razi to ani nie przeszkadza jakoś bardzo. 4/6

 

Jeźdźcy Apokalipsy (Horsemen) - film stara się być ponury i mocny a wyszedł po prostu słaby. 2/6

 

Nainwiacy (Muži v naději) - czeska komedia obyczajowa o małżeństwie i zdradach. Raczej wywołująca uśmiech niż śmieszna, choć jedna akcja pod koniec była dobra. 4/6

 

Nie mów nikomu (Ne le dis a personne) - ciekawa historia, ale oglądało się to jakoś nijak. Można obejrzeć, ale nie wciąga. 3/6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cela 2 - Chyba jedyny film o którym nic nie napiszę - 2/10 ... i nie radzę sprawdzać dlaczego Dołączona grafika

 

IMMORTALS - Bogowie i Herosi - lubie klimaty mitologiczne i tylko dlatego ten film obejrzałem. Zdrowe efekty walki coś a`la 300. W sumie można się odmóżdżyć - 6/10

 

Dreamgirls - dobry musical z jedną z najlepszych ścieżek dźwiękowych jakie słyszałem w tego typu produkcjach - 7,5/10

 

Opowieści z Narni - Podróż wędrowca do świtu - nie zepsuli kolejnej części. Mojemu synkowi się bardzo podobało, a i ja się nie nudziłem - 6/10

Edited by Kaeres

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mission Impossible - Ghost Protocol - możliwe, że mój próg tolerancji się obniżył albo ten film na prawdę jest OK. Sądziłem, że temat Ethana Hawka się przejadł ale siedziałem na filmie jak na szpilkach. Trochę więcej gagów do pośmiania się oraz sporo nowinek gadżeciarskich

Dubaj rządził - 7,5/10

Edited by Kaeres

Share this post


Link to post
Share on other sites

MI: Ghost Recon? A nie przypadkiem MI: Ghost Protocol...

Bo jeśli to ten sam film, to podtytuł i fabuła sprowadza się wg mnie do największego debilizmu:

 

Dochodzi do kryzysu z Rosją spowodowanego domniemaną wpadką CIA i co robią amerykańce? Zamykają/likwidują CIA!

KURDE CZY TEN/CI CO TO WYMYŚLILI MAJĄ MÓZGI (bo o użycie tych narządów nawet nie pytam)?!

 

 

A tak poza tym to niezła część trzymająca akcję na poziomie, ale na 3,5/6 góra.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście Ghost Protocol (z grą pomyliłem).

Chyba przespałem ale co zamykają ?

CIA ?

Ja myślałem że IMF.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Halo 4: Forward Unto Dawn odbierałem pierwsze 2/3 filmu jako klip reklamowy us-army zajmującego się rekrutacją młodych hamburgerów(mowa w nim o honorze, walce i braterstwie bla bla bla...)

 

Dopiero jak rozwalają tą "windę orbitalną" to zaczyna się coś dziać.

Jak ktoś nie jest fanem Halo to dużo mu umyka bo masa jest takich rzeczy nie wiadomo co z czego i do czego służy(choć by ta "winda orbitalna", skąd się obcy wzięli, czym są Master Chief-y, co to za świat i ten zamarznięty statek itp. itd. o tej wstawce z Cortaną to już w ogóle wywijas)

 

Jak by od początku była młócka to mogło by być fajnie a tak po prostu nie bardzo wiem wft się tam działo i po co to, jeszcze jak tą "snajperkę" na sam koniec zabili lol a już myślałem że będzie love stroy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tam chodziło o CIA, ale jak zwał tak zwał. Rozmowa w aucie na ulicach Rosji i tak kładzie całą logikę tutaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Królewna Śnieżka i Łowca kawał dobrej baśni, sceptyczny byłem co do filmu bo myślałem że to taki Once upon a time ale miło się rozczarowałem.

Fajne efekty i krajobrazy(widać kaski nie pożałowali), do tego główna bohaterka gdzie miała być przerażona to była itp. itd. ładnie jej gra nastrojami wychodziła na twarzy no i sama całkiem ładna zresztą w końcu najładniejsza panna w królestwie :P

 

 

Dla mnie bomba, no dobra nie bomba ale się przyjemnie się oglądało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wrota do piekieł (Drag Me to Hell) - komedia-horror, na której się uśmiałem, co w przypadku dzisiejszych komedii nie jest wcale takie oczywiste Dołączona grafika5/6

Share this post


Link to post
Share on other sites
Django unchained - 8.5/10 - Tarantino plus western plus dobre aktorstwo i czarny humor - to musiało wypalić :) Ciut przydługi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Królewna Śnieżka i Łowca kawał dobrej baśni, sceptyczny byłem co do filmu bo myślałem że to taki Once upon a time ale miło się rozczarowałem.

Fajne efekty i krajobrazy(widać kaski nie pożałowali), do tego główna bohaterka gdzie miała być przerażona to była itp. itd. ładnie jej gra nastrojami wychodziła na twarzy no i sama całkiem ładna zresztą w końcu najładniejsza panna w królestwie Dołączona grafika

 

 

Dla mnie bomba, no dobra nie bomba ale się przyjemnie się oglądało.

 

Film bardzo fajny, też sceptycznie podchodziłem, ale moja druga polówka chciała i nie żałuję, jedynie co to właśnie główna bohaterka mi nie pasowała, straszne drewno, urody też niespecjalnej, zapewne osadzona w roli ze względu na jej popularność (saga zmierz specjalnie z małej litery :) ) Za to Charlize Theron zagrała bardzo dobrze nie widziałem dużo filmów z jej udziałem ale chyba nadrobię

Share this post


Link to post
Share on other sites
Get The Gringo - Ledwo Gibson uratowal ten film :) Fabula z [gluteus maximus], ogolny klimat filmu to jakas totalna abstrakcja. Na dodatek film nakrecony dziwnym sposobem przez co wygladal jak dokument z tv (podobnie jak "Wrogowie publiczni")

Share this post


Link to post
Share on other sites

django - genialny Waltz, momentami wiadomo czego się spodziewać (w końcu to Tarantino), ogólnie bardzo trzymający się konwencji absurdu i pomimo mojej niechęci do westernów jestem zadowolony... 7+/10

Share this post


Link to post
Share on other sites
Iron Lady - Meryl Streep w swojej jak zwykle doskonałej formie aktorskiej. Pani Thatcher ani jej dokonań bliżej nie znałem, a film nie jest usypiającym dokumentem z monotonnie szemrzącym ciepłym barytonem lektora w tle, więc po ściślejsze informacje lepiej udać się gdzie indziej. Każdy, kto gnębi socjalistów i lewactwo zabierając im koryto, wydaje mi się sympatyczny, ta twarda baba miała wizję i myślała dalej niż następna kadencja, a o tym, że postępowała słusznie, najlepiej świadczy teraz fakt, że to Polacy wyjeżdżają do Brytyjczyków za pracą, a nie odwrotnie. Jakąś polską Małgorzatę Strzecharz życzyłbym sobie i współplemieńcom. 8/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moonrise Kingdom - Ciekawa obsada do tego typu filmu, Willis, Norton, Murray, wszyscy chyba pierwszy raz w tak łagodnych rolach. Film bez krwi, bez przemocy, efektów specjalnych (poza jedną sceną, ale zrobili ją chyba w Paint by MS więc się nie liczy). Ciężko mi opisać jak dobry jest bez zdradzania fabuły, a ta się fajnie przed nami odsłania w czasie trwania pierwszych kilkunastu minut, wiec lepiej zamilknę. W każdym razie chyba można polecić. Wstawiony na jakąś listę the best of 2012 w/g filmweb (choć dziwnie ułożona, brakło m.in. avengersów i batmana). Subiektywne 5/6 choć raczej nie jest to film dla każdego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.