Jump to content
Sign in to follow this  
kucyk

Filmy - co warto obejrzeć?

Recommended Posts

Ale spojler spojler ukryty :D 

Z początku myśałem że to córka Luke'a. Byłem tego pewien.. Tylko kurde z kim ;)

 

 

Bardzo udany film tego roku nie ma co.

Edited by Devil

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym poczekał z tym Kylo do VIII części. Już jestem pewny że ten aktor jest dobrze dobrany do postaci.

Od początku mówię to samo - dajcie mu się pokazać. Ocenianie aktora i postaci po pierwszym filmie, gdzie praktycznie nic nie wiadomo o tle i jego przeszłości jest nadgorliwością. Ja mam podejrzenia, że to właśnie on najbardziej zaskoczy w następnych dwóch filmach zarówno z punktu widzenia aktora jak i Kylo Rena. Bo o Rey nie ma się co martwić - już teraz pozamiatała. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

identycznie tłumaczy się Scott po Prometeuszu (który piszac delikatnie fabularnie był dziurawy do bólu) też wszystko ma sie wyjaśnić w następnych częściach, no cóż, czekamy już 3 lata aż sie wyjaśni :)

na szczęście ocena siódemki na filmwebie spada sukcesywnie od prawie dziewiątki do ledwie ósemki co pokazuje że jest jednak jakieś "przebudzenie myślenia"

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po prostu fanatycy juz oddali swoje glosy i teraz normalni ludzie ida do kina :P Mnie rozwalilo jak ludzie koczowali w ameryce pod kinami, aby lepsze miejsca zajac.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Film zły nie jest ,więc nie ma co tu nawet się zastanawiać. Nie jestem ani fanem gwiezdnych wojen, a tym bardziej fanatykiem. Po prostu lubie SF, a dla mnie Star Warsy to po prostu takie "lekkie" wydanie z tego gatunku. Bardziej taka bajka dla dorosłych i zawsze tak do tego podchodziłem. Co do Amerykanów to kiedyś to oni namioty rozstawiali dzień przed premierą pod kinem. Nie wiem jak teraz ;)

Edited by Devil

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marsjanin (2015) książka fajna, film niestety przefiltrowany przez "holyłudzkie" sito pozbawiony większych emocji, ,a szkoda, bo to mógłbyć kawałek dobrego kina SF, daję 7/10 za super zdjęcia Dariusz Wolskiego

Share this post


Link to post
Share on other sites

Udalo sie! Angole zorganizowali w malym kinie Star Wars bez dubbingu!

Film spoko jak na pozny wieczor po pracy. Nie bede ocenial, ale bawilem sie swietnie. Co lepsze, moja druga polowka roz***** (doslownie) cala sale swoim smiechem. Tego sie po niej nie spodziewalem ze moze tak dobrze i pozytywnie odebrac ten film po ch*** marsjaninie. Sage zna, ale bez przesady.

Edited by Aurora001
  • Upvote 1
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wlasnie wrocilem z Przebudzenia mocy. Film bdb., mimo kilku potkniec. Aktor grajacy Rena pasuje bardzo dobrze wg. mnie. W koncu zly nie jest takim grubaskiem, co to popsytulac na sam widok ;) Co do imaxa, wiem juz zeby nigdy nie brac miejscowki ponizej 10 rzedu - obraz jest u gory szerszy niz u dolu. Co do technicznej sprawy filmu, nie wiem czy mam wade wzroku czy jak, ale postacie przerabiane na 3d jak np. Rey biegnaca przez ekran na 1 planie, klatkuja... To samo w sumie w Avatarze widzialem. Efekty 3d sa widoczne i np. taki krazownik robi wrazenie, ale mimo wszystko wolalbym imaxowe 2d i jakis 12 rzad ;) Dodatkowo nie wiem skad, ale mialem na okularach w prawym i lewym gornym rogu jasne pkt. swietlne co dekoncentrowaly podczas seansu.

 

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie ogladalem SW ani jednej czesci - "nie czułem klimatu" poprostu - jest sens zacząc serie od tego nowego? (z SW wiem tylko kto jest "ojcem" :lol:)


PS
martian 2015 - 9/10 - ale tylko dlatego ze był za krotki, za długi okres czasu uchwycili w tych 2h 20min - jak dla mnie powinien trwac z 3,5-4h :lol:

the walk 2015 - 9/10 dobry - trzymał w napięciu ale tylko dlatego ze nie znalem tej historii i nie wiedzialem jak sie skonczy

the visit 2015 - 1/10 - crap - szkoda czasu, nawet jak macie czas to lepiej pogladac kwejka czy cos 

Edited by Maniakalny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma sensu tym bardziej, że nie czujesz klimatu to po co się zmuszać. Chcesz zabłysnąć w towarzystwie? :)

  • Upvote 1
  • Downvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Maniakalny - dużo osób się film podobał, mimo iż szli jak na skazanie z dzieciakami... to po prostu efektowne kino przygodowe, taki indiana jones w kosmosie, potraktuj to jak każdy inny blockbuster i będzie dobrze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym mimo wszystko obejrzał przynajmniej oryginalną trylogie - w nowej części jest sporo odniesień, że nie wspomnę o samych bohaterach więc żeby czerpać z filmu ile się da to wypadałoby zapoznać się z klasyką. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Duzo nawiazan? Wystarczy mu podstawowa wiedza o Vaderze, Luke'u, Lei, Hanie Solo i o tym, ze Jedi od zawsze bija sie z Sithami (Ci co mordujo w imie pasji).

 

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

  • Downvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedi od zawsze bija sie z Sithami (Ci co mordujo w imie pasji).

 

raczej z pasją mordują w imię potęgi :wink2:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grunt że się mordują, powody to sprawa kosmetyczna.
 
Interstellar - harde SF z wieloma wymiarami, dylatacją czasu, czarną dziurą, robotami, statkami kosmicznymi i całą obowiązkową resztą. Ziemia przestaje nadawać się do zamieszkania, zatem żyjący na niej humanoidzi postanawiają zanieczyścić kolejną nieszczęsną planetę, odkrytą i dostępną dzięki fałdzie czasoprzestrzennej. Nie ma krwi, pościgów, wybuchów, łigadageraryhier, za to w próżni nie słychać niczego, a to już coś, że tak sobie pozwolę na kalambur. Nie było to nędzne, ale żeby przełomowe to też nie. Ładne widoczki. 7/10
 
Blue Ruin - menel-mściciel dowiaduje się, że Zły wychodzi z pierdla i rusza jego śladem, by wywrzeć na nim swą pomstę. I przy okazji na całej rodzinie Złego. Mściciel nieprzekonujący, Zły nieprzekonujący, historyjka opowiadana od środka nieprzekonująca, krew, trupy, nuda. Po godzinie zapomina się, o czym to było. 5/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

The Hateful Eight

Tarantino po raz kolejny udowadnia, że nawet martwym ciałom nie da spokoju i je zmasakruje na wszelkie sposoby. Wszystko na szczęście dawkuje, aż po kulminację na końcu i to w cholernie zimny sposób. Film trochę długi i przypomina z początku jakiś kryminał, gdyby nie te "Tarantinowskie rozdziały". Mocne 5,5/6.
 
Spectre
Jak na Bonda to totalny niewypał. Począwszy od tytułowej piosenki (i wykonawcy), poprzez scenariusz nietrzymający się kupy, a skończywszy na czarnym charakterze - jakiś emeryt/moher beret? Prawie udało mi się zasnąć. 2/6 z sentymentu dla 007.
 

Martian

W skrócie - czekam na wydanie BR i mam nadzieję, że będzie wersja rozszerzona oraz mnóstwo dodatków. 5/6.

Edited by Melampus
  • Upvote 1
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hatefull Eight - troche bez polotu, zbyt jawne i proste "clue" (jak i w trakcie) filmu. 4/6 Jeden ze slabszych filmow Tarantino chyba w moim odczuciu. Po prostu czegos mu brakuje.

Jak mexykanin sieknal glowa w lampe przy drzwiach i syknal "CABROOON" (cabron - esp) mielismy dobry ubaw. Swietnie zagrane

 

Edited by Aurora001
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
 
Spectre
Jak na Bonda to totalny niewypał. Począwszy od tytułowej piosenki (i wykonawcy), poprzez scenariusz nietrzymający się kupy, a skończywszy na czarnym charakterze - jakiś emeryt/moher beret? Prawie udało mi się zasnąć. 2/6 z sentymentu dla 007.

 

 

typowo, taki trochę zlot emerytów zrobili plus słabe kobiety, Bellucci niestety juz najlepsze latka ma za sobą a eteryczna Seydoux jakoś mnie nie pociąga ...

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Meksykanin to w ogóle był taki fajny misio z niezłym akcentem. Niezłego drania zagrał tam M. Madsen.

 

Co do Bellucci to nie tylko ładnie się trzyma pomimo upływu czasu, ale kobieta ma również talent aktorski. Szkoda, że nie dali jej większego pola do popisu w "Bondzie". Z drugiej jednak strony, tego filmu i tak by to nie uratowało. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Martian - 7.5/10 - bez przeczytania książki tracimy jakąś połowę przesłania i klimatu (głównie rozwiązywania problemów). Mimo niewielkiej objętości broszurki (400 stron dużą czcionką) wciśnięcie tego w 2 godzinny film wyszło niespecjalnie. Dużo lepszy byłby serial. Poza tym M.Damon jak dla mnie nijak do roli nie pasuje... No cóż, taka wizja reżysera.

Share this post


Link to post
Share on other sites

The Walk - Solidny dokument/film z przeslaniem. Troche brakuje dynamiki aby urzec widza czyms specjalnym. Zawiodlem sie ze po seansie nie byly pokazywane oryginalne materialy z tamtego momentu. Takie 7+/10.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Melampus

 

Spectre

Jak na Bonda to totalny niewypał. Począwszy od tytułowej piosenki (i wykonawcy), poprzez scenariusz nietrzymający się kupy, a skończywszy na czarnym charakterze - jakiś emeryt/moher beret? Prawie udało mi się zasnąć. 2/6 z sentymentu dla 007.
 
What ?

Piosenka jedna z lepszych. Przynajmniej do zapamiętania. Sprawdź sobie stare bondy oprócz Diamonds Are Forever (bo to akurat najlepszy Bond title song ever). Tam są dopiero liryczne gnioty. Najwyraźniej podjarałeś się Adele z jej Skyfall i od tamtej pory nic nie jest takie samo :)

Czarny charakter - mówisz o Blofeldzie ? Genialna kreacja Waltza prawdziwego sajko, a nie karykatura z lat 60-70-tych.

Powróć no sobie do starych Bondów. Z dzisiejszego pkt widzenia tylko kąciki ust się podnoszą.

 

 

Straight Outta Compton - popierdółka, a nie film biograficzny. Ujęte wszystko i nic. Zlepek wszystkiego i niczego. Typowy popychacz dla biznesu Dr.Dre.

Przy "Boyz n the hood" nie może stawać, a jako biograficzny jest do d***

Na plus zajebista muzyka.

4/10

 

Sekrety morza (Song of the sea) - jedna z najpiękniejszych bajek jakie w życiu oglądałem. Polecam aby razem z dzieckiem to obejrzeć. 9,5/10 w kategorii bajka.

Takie bajki powinny oglądać nasze dzieci, a my sami wyciągniemy z nich więcej niż z niejednego filmu.

Edited by Kaeres
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

The Lobster - Strasznie dziwny film, nie jest to na pewno thriller ani tym bardziej sci-fi(jak twierdzi znany portal) jak już to po prostu dramat. Ot w bliżej nieokreślonej przyszłości , mamy dystopijne społeczeństwo w którym bycie samotnym jest nielegalne. Osobniki bez partnera mają 44 dni w specjalnym hotelu na znalezienie drugiej połówki, inaczej zostaną przemienieni w wybranego osobnika z królestwa zwierząt. Pomysł musiał powstać na niezłych wspomagaczach, ale twór to na pewno ciekawy. Głównie za sprawą specyficznej scenerii(praktycznie brak sztucznego oświetlenia), udźwiękowienia, dosyć specyficznego sposobu wysławiania się bohaterów, no i zadziwiająco dobrej roli Colina Farrella. 7+/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

inside out - perełka, moim zdaniem najlepszy film pixara, pomimo tematyki dziecięcej, nie czuć infantylności, spora szansa na sequel 9/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

The Lobster - Strasznie dziwny film, nie jest to na pewno thriller ani tym bardziej sci-fi(jak twierdzi znany portal) jak już to po prostu dramat. Ot w bliżej nieokreślonej przyszłości , mamy dystopijne społeczeństwo w którym bycie samotnym jest nielegalne. Osobniki bez partnera mają 44 dni w specjalnym hotelu na znalezienie drugiej połówki, inaczej zostaną przemienieni w wybranego osobnika z królestwa zwierząt. Pomysł musiał powstać na niezłych wspomagaczach, ale twór to na pewno ciekawy. Głównie za sprawą specyficznej scenerii(praktycznie brak sztucznego oświetlenia), udźwiękowienia, dosyć specyficznego sposobu wysławiania się bohaterów, no i zadziwiająco dobrej roli Colina Farrella. 7+/10

 

Zachęcony komentarzami i oceną filmu obejrzałem... Po seansie przez dobre pół godziny miałem w głowie totalne WTF?! Chyba jestem zbyt dużym ignorantem kinowym aby docenić ten film. Moja ocena 3/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wizyta (2015). Dwoje dzieciaków jedzie do swoich dziadków, nie widzieli ich wcześniej. Już po kilku dniach okazuje się że dziadkowie są jacyś dziwni. Niby horror robiony na luźno, ale są mocne momenty. Raczej polecam 7/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

What ?

Piosenka jedna z lepszych. Przynajmniej do zapamiętania. Sprawdź sobie stare bondy oprócz Diamonds Are Forever (bo to akurat najlepszy Bond title song ever). Tam są dopiero liryczne gnioty. Najwyraźniej podjarałeś się Adele z jej Skyfall i od tamtej pory nic nie jest takie samo :)

Czarny charakter - mówisz o Blofeldzie ? Genialna kreacja Waltza prawdziwego sajko, a nie karykatura z lat 60-70-tych.

Powróć no sobie do starych Bondów. Z dzisiejszego pkt widzenia tylko kąciki ust się podnoszą.

 

 

 

O gustach podobno się nie dyskutuje, więc nie będę rozwijał wątku czy podoba mi się piosenkarz, którego ktoś ścisnął za jaja podczas wydawania głosu. Jednego jednak w kwestii doboru wykonawcy nie wybaczę: kim on w ogóle jest? Nie jestem fanem popu, niemniej o tym jak mu tam Smith, usłyszałem dopiero jak się dowiedziałem kto będzie wykonywał tytułową piosenkę. Jak dotąd do każdego Bonda wybierano najpopularniejszego wykonawcę z ówczesnych czasów. Sorry, ale Sam Smith - kto to jest? 

Adele ładnie zaśpiewała przyznaję. Wolę jednak kawałek Chris'a Cornell'a.

 

Czarny charakter - przepraszam - stetryczały dziadek z miną a la "drewniany" N. Cage. Co on tam chciał, pieniędzy, władzy - nie: pobawić się w dentystę.

Nie wiem, może mi umknęło, ale ta pustynna lokacja co na końcu w śmieszny sposób wyleciała w powietrze - co to było: gabinet stomatologiczny, obserwatorium, serwerownia (skąd tyle dymu)?

To moja opinia. Nic się kupy nie trzyma w tym filmie. 

Miałem nadzieję, że po zabiciu M ruszą nowy wątek i będzie na kolejne 3 filmy? Już QoS moim zdaniem jest lepsze. 

Edited by Melampus
  • Upvote 1
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

O gustach nie dyskutują Ci którzy go nie mają. To jest najgłupsza linia obrony.

Gust można mieć kiepski lub dobry.

Nie uderzam personalnie w Ciebie tylko ogólnie.

 

Sam Smith jaki jest taki jest. Gej i talent ma. Nie ma co z tym dyskutować.

Chodzi mi o sam utwór bo za pierwszym razem też mi nie siadł ale po kilku razach już go uwielbiam.

A gdy w kinie go słuchałem w pełnej krasie podczas theme song i napisów początkowych ??

Skóra cierpnie na plecach.

 

Nie mów też, że wrażenia nie zrobiło na Tobie posiedzenie Spectre w Rzymie ?

A wejście Blofelda to już w ogóle majstersztyk i ukłon w stronę "starych" Bondów (zaciemniona twarz).

Dopowiedzenie historyjki o "braterstwie" z Bondem, i jego typowo psychopatyczny spokój...tylko Waltz może tak zagrać.

Wiem, że jest teraz na fali ale ma swój czas bo jest póki co genialny.

 

QoS moim zdaniem to najsłabszy Bond z Craigiem, a antybohater to total failer jak i z wyglądu tak i z zachowania poprzez jego hierarchię w Widmo.

Edited by Kaeres
  • Upvote 1
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.