Andrz3j Opublikowano 14 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2003 Jechałem za baka która coś "latała po pasach" i dość niepewnie jechała. Powinienem ją od razu wyprzedzić ale niestety nie zrobiłem tego.. Dojeżdzałem do ronda w Zielonej Górze : trasa pólnocna- ul. sulechowska (Chynów) i przed rondem jadac za babka lewym pasem zauwazyłem że stoi na lewym pasie auto i gośc wymienia chyba koło zacząłem zmieniać pas i wtedy babka poleciala bokiem i zatrzymala się "w miejscu" stając na środku ie dając mi możliwosci zjazdu na bok.. a ja w nią..Okazało się że nie zauwazyła bloku betonowego o wymiarach ok 50x50x10cm i przywaliła w nie kołem także kolo jej się urwało półoś wyrwało ze skrzyni olej się rozlał a jej SC zatrzymało się w miejscu hamując całym podwoziem. Niestety mimo szerokich opon i dobrych hamulców i refleksu nie udało mi się wychamować szybciej niz SC bez koła hamującego całym podwoziem , silnikiem i skrzynią i wycedziłem a że w moim polo mam sportowe zawieszenie Jamexa i do tego przy hamowaniu przód zszedl na dół (a SC wysokie jest) więc uderzenie przyjłąme na maskę, atrape, chłodnice, lampy itd.. ogólnie polo całkiem nieźle się zlożyło.. Przyjechała policja straz pożarna (do usuwania oleju z SC)Oczywiscie moja wina bo nie zachowałem bezpiecznego odstepu i "powienienm wziąśc pod uwagę że w SC może też urwać się koło.. " Moze wrzuce fotki..jak znajde chwilke między naprawa auta.. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ghazi Opublikowano 14 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2003 Sam mam babcie która jeździ nówką Yarisem nie czasami nie może z 1 begu ruszyć. Albo próbuje z 5. na skrzyżowaniu atakować. Szkod słów na babcie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Fraag Opublikowano 14 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2003 albo ''zapomniala'' jak sie jezdzi albo dostala prawo jazdy za $ =/ Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pl00b00 Opublikowano 14 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2003 mialem tez podobna sytuacje. jechalem sobie pewnego jesiennego niedzielnego ranka (troche mokro bylo) z ojcem do dziadka. przed nami jechal jakis pajac uno. ojciec zachowal bezpieczny odstep. mial go wyprzedzic bo jaos koslawo kolo jechal. i w pewnym momencie kolo po hamulcach na pale i staje w miejscu na srodku skrzyzowania (zapomnial, ze mial skrecac :evil: a nie jechac prosto) tatusiek uzyl swego niebywalego refleksu :P, ale slisko bylo, nasz cinkciak wpadl w poslizg i jebud. nie ma calego przodu. przyjechala policja i qwa myslalem, ze goscia zajebie. okazalo sie tez, ze nasza wina bo to czeba takie sytuacje przewidywac, tylko qrcze jak ten debil zapomnial se skreciic i bez poczeby chnowal na pale, na srodku skrzyzowania, a w poblizu 1 km byly tylko nasz 2 auta i zero ludziow.. to prawo jest popieprzone. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Crazy_Ivan Opublikowano 14 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2003 Przykra sprawa, ale zasada jest taka, że wina jest tego co z tyłu :( Dlatego ja zawsze staram się zachwać odstęp (tak ok. dł. jednego auta) tylko że zawsze znajdzie się jakiś pajac co się przedemnie wciska (jak mnie to denerwuje :evil: ) nie ma co jeżdzić "na czyimś zderzeku". Oczywiście sytuacje są różne i nigdy nie wadomo co się wydaży. Np. niedawno (jakaś bacia - znowu) z lewego pasa skręcała w prawo, tuż przed maską mojego auta - dobrze, że wychamowałem :evil: . Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
finalcell Opublikowano 14 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2003 a na mnie sie ostatnio jak jechałem kierwocy wkurzali i pokazywali znaki jechałem 20km/h po pusej drodze a nie wiedzieli że cisto wioze może ten co koślawo jechał miał też niebezpieczny ładunek Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ghazi Opublikowano 14 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2003 to prawo jest popieprzone. To wyobraź sobie, ze ty nagle kota na drodze zobaczyłeś i dałeś odruchowao po hamulach, a gościu ci w d.u.p.e merolem wjechał i mówi, że kot nie warty żeby hamować i musisz mu kaskę oddawać bo bez powodu hamujesz. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Niemiec Opublikowano 14 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2003 to prawo jest popieprzone. To wyobraź sobie, ze ty nagle kota na drodze zobaczyłeś i dałeś odruchowao po hamulach, a gościu ci w d.u.p.e merolem wjechał i mówi, że kot nie warty żeby hamować i musisz mu kaskę oddawać bo bez powodu hamujesz. bo bez powodu hamuje. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
LuKaSeKbP Opublikowano 15 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2003 hyhy ostatnio tez jechale mz tatem byla podobna sytuacja :>> a kartekat po 25minutach przyjechala chyba :> Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
reed Opublikowano 15 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2003 hyhy ostatnio tez jechale mz tatem byla podobna sytuacja :>> a kartekat po 25minutach przyjechala chyba :> Po kota ???? 8O Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
poca Opublikowano 15 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2003 Nie, po kierowce Merola, bo air bag się nie otworzył, albo była dziura w poduszce :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 15 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2003 Moje kondolencje. Sam mialem stluczke na je[ciach!]nych koleinach na trasie do Rzeszowa 3 miechy temu, ale troche nieprzyjemnie sie o tym mysli nawet teraz. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Andrz3j Opublikowano 15 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2003 Najbardziej się wkurzam że nie czuje się winny a jestem jako sprawca wypadku .. Babka mnie przepraszała za całą sytuacje ale co z tego.. Takiej sytacji (ze urwie koło) nie da się przewidzieć. :( Jakby nawet przedemna mercedesm z wszelkimi systemami zahamował na maxa to zatrzymałbym się szybciej a tu doopa... Teraz tylko koszty niepotrzebne itd.. inst. gazowa rozwalona (skraplacz :( ).. częśc czesci juz mam maske, błotnik, (drugi błotnik klepanie). chłodnica, atrapa, lampy.. pas górny jest zmasakrowany i nie moge dostac go :(. i trzeba wyciagac auto dach się zapdł w jednym miejscu a w drugim poszedł do góry . :( ale cały ukłąd jezdny , zawieszenie jest ok na szczęście. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
vespereq Opublikowano 15 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2003 hehe ja kiedys jechalem z tatuskiem naszym nissanem, taki se dostawczak dluzy i wyzszy troche od najwiekszej wersji transita, no isobie tak jechalismy nagle slyszymy jakis zgrzyt jak cos nagle ******** ojciec po hamulcach , a jedziemy sobie dalej do przodu, no to ojciec z 5 na 4 i gaz a ze silnik jest 2.8 to zesmy dali czadu ale jakis opor byl zatrzymalismy sie na boku a tam na haku jakaś blondi w audicy 80 wylazla z autka i powiedziala ze jestesmy ******* bo jezdzimy takim i tu uwaga "TIREM" po drodze zamiast po poboczu, ktos cos kuma??? miala nie wiecej jak 20 lat i byla chyba naturalna blondynką, ale potem jej przeszlo zadzwonila po lawete i pojechala wpizdu Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pl00b00 Opublikowano 15 Sierpnia 2003 Zgłoś Opublikowano 15 Sierpnia 2003 to prawo jest popieprzone. To wyobraź sobie, ze ty nagle kota na drodze zobaczyłeś i dałeś odruchowao po hamulach, a gościu ci w d.u.p.e merolem wjechał i mówi, że kot nie warty żeby hamować i musisz mu kaskę oddawać bo bez powodu hamujesz. no fcet kota to bym jezzce zrozumial, ale ten kolo jak sie sam przyznal zachamowal bo chcial cofnac bo zapomnial skrecic grrr :evil: Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...