Skocz do zawartości
f-lexa

Czy przy zmianie proca zawsze niezbedna jest instalacja OS?

Rekomendowane odpowiedzi

Przy kolejnej juz wymiana proca (Duron1200>Xp1800>Barton2500+) przyszlo mi do glowy tytulowe pytanie.Wymiana procesora na nowszy sama w sobie niestety nie daje spodziewanego przyrostu mocy obliczeniowej :( .Dopiero "format" :evil: i instalacja systemu od nowa likwiduje problem. Czy zawsze musi tak byc? Byc moze zna ktos rozwiazanie inne niz intalka? Prosze o podpowiedzi ,gdyz nie chce mi sie kolejny raz siedziec kilka godzin przy kompie przy instalacji systemu i innego niezbednego oprogramowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja zmieniłem proca, płytę, pamięci, zasilacz i mój XP nie wstał :(  Konieczna była reinstalka.

To wcale dziwne nie jest. Jak zmieniasz płytę to musisz przeinstalować system coby ci dobrze chodził. Ale tak jak w pierwszym poście - jak zmienisz samego proca to windows powinien bez problemu chodzić.

Co do wymiany procka na innych systemach niż XP - wymieniałem procesor na win 2000 i też obyło się bez reinstalki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przecież podkręcenie procka np. z 1466 MHz na 2200 MHz to dla komputera jak zmiana procka na szybszy. a nikt nie zmienia systemu po podkręceniu.

TYLKO przy wymianie mobo trzeba robić reinstalkę (dziesiątki urządzeń na mobo muszą mieć sterowniki niezbędne do działania kompa). o ile win 98 musiał tylko dorzucić nowe stery i chodziłdalej to xp/2000 pokaże blue screena.

 

a instalki robić nie trzeba, wystarczy zrobić re-install istniejącego systemu z płyty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To fakt,ze po wymianie proca system wstaje.Ja jednak zauwazylem,ze wydajnosc systemu nie jest adekwatna do wstawianego proca.Dopiero po czystej instalacji osiagi sa wlasciwe.Szczrze mowiac nie jestem juz pewien ,czy po prostu przesladuje mnie jakis "sprzetowy" niefart, czy tez testy wydajnosciowe klamia (bo na nich opieram moje wnioski).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

f-lexa- Na win 98SE nie trzeba niczego przeinstalowywać, na innych systemach też. Bo czy np. podkręcając proca też robisz reinstal systemu za każdym razem? A to co opisujesz, że dopiero format dał ci większą wydajność mogło wiązać się z maxymalnie zaśmieconym Windowsem i skrzaczonymi rejestrami. Co innego wymiana mobo - nowe urządzenia i reinstal systemu KONIECZNY!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy wymianie procesora na 100% nie trzeba robic reinastalki. Jesli zauwazyles spadek wyadjnosci to albo jest to twoje subiektywne odczucie, albo sproboj zainstalowac zaktualizowany driver do procesorow AMD (jest na Windows Update) - chociaz u mnie nie zmienil on niczego.

Z moich obserwacji wynika, ze 95% przypadkow zmiany plyty pod Windowsami linii domowej (95/98/Me ale juz nie XP Home) nie wymaga reinstalacji systemu (aczkolwiek jest zalecane - po takim czyms moze znacznie spac wydajnosc calosci), natomiast w 95% przypadkow zmiany plyty glownej pod Windowsami linii NT (NT/2000/XP/2003) powoduje nawet niemoznosc wystartowania windowsa (po prostu partycja ROOT laduje na innym kontrolerze IDE i Windows ma problemy bo probuje zaladowac sterownik IDE z ustawieniami starej plyty no i nie znajduje partycji i wywala sie BSODem przy starcie) - nie jest to jednak regula - zdarzylo mi sie pare instalacji, gdzie po podmiance plyty windows ruszyl bez problemu. W kazdym natomiast przypadku nie trzeba reinstalowac od zera systemu - w kazdym Widnowsie w programie instalacyjnym (tym na CD tekstowym co startuje system) jest opcja naprawy systemu - po takiej operacji Windows wstaje i zaczyna normalnie dzialac (przestestowane przeze mnie wielkrotnie na duzej ilosci systemow).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taaak. Oczywiście wszystkim OS kojarzy sie tylko i wyłącznie z Windowsami... brrr... prawda jest taka ze na Linuxie (ani na innym Unixie) zadnych formatów i reinstallek nie trzeba robic. Pakujesz nowe urządzenie (np proca) .. rekompilacja jądra (2minutki) i wszystko dziala tak jak po formacie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taaak. Oczywiście wszystkim OS kojarzy sie tylko i wyłącznie z Windowsami... brrr... prawda jest taka ze na Linuxie (ani na innym Unixie) zadnych formatów i reinstallek nie trzeba robic. Pakujesz nowe urządzenie (np proca) .. rekompilacja jądra (2minutki) i wszystko dziala tak jak po formacie.

No rekompilacja jadra to nie takie 2 minutki, poza tym tez nie jest tak do konca jak mowisz - w przypadku zmiany procesora komputer w stanie, w przypadku jednak zmiany np plyty glownej moze juz nie byc tak rozowo (znowu sie klania dysk na ktorym jest ROOT Filesystem - moze sie okazac pojawi sie sliczniutki komunikat Unable to mount root file system).

Nalezy wowczas recznie w programie butujacym (LILO lub GRUB) wskazac przy starcie parametry dysku i partcji z root filesystemem (np root=/dev/hda1) i dopiero potem zabrac sie za rekompilacje kernela. Tak wiec nie jest tez to takie hop siup - poczatkujacy uzytkownik tak latwo sie w tym nie polapie - wiec nie siej zametu :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...