Skocz do zawartości
Macho

Jakim wozem jeździsz? - motoryzacja

Rekomendowane odpowiedzi

stary kadecik z c16nz bez problemowo odpalil :) problem tylko byl jak chcialem bieg zmienic, bo cos z oporami biegi wchodzily ;) ale po przejechaniu kilku km zadnych problemow :] ale widzialem wiele aut unieruchomionych... dziwne ze wiekszosc z nich byla zdecydowanie nowsza od mojego 16 (!!) letniego kadetta...

 

ps. samochodzik naturlanie pod chmurka :)

Edytowane przez qbusek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zmieniajac troche temat, jak Wam dzisiaj samochodziki odpalaly ?

O 7.30 rano bez większego problemu. Nieogrzewany garaż i właśnie mnie dziwi to, że stara escorcina sobie radzi bez jąknięcia z samego rana przy tak dużym mrozie.

Jak miałem Fiate Tempre jeździł wyłącznie na gazie przez ponad rok. Wiem, że to głupie, ale jakoś nigdy nie bo problemu z odpaleniem. W sumie to byłem zdziwiony, bo była tam założona najtańsza instalacja gazowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zmieniajac troche temat, jak Wam dzisiaj samochodziki odpalaly ?

poldek na gazie zapewne nawet by nie pierdnął ; ]

audi na dotyk, benzynka ; ]

odwalacz śniegu, ursus (diesel jakby co:P ) lepiej niż audi ; ] 33s grzania świecami, no i moożna jeździć bez płynu w chłodnicy ;]

temp ~-18

 

że tak zapytam, widział ktoś kiedyś tłok do diesla(starego) bez kanalików odprowadzajacych olej?

silnik pada(jego moc) po niedługim czasie ; ]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak mówiłem daje zdjęcie bo PASZCZU tak się nie może doczekać zrobione to zdjęcie było w sierpniu 2005 r. na wakacjach .

 

BTW ALE z ciebi cfaniak :blink:

 

1895985[/snapback]

zmieniajac troche temat, jak Wam dzisiaj samochodziki odpalaly ?
Nie powiem, z samego rana przy -15 za pierwszym razem nie odpalił, pomimo dwukrotnego grzania świec. Cóż, diesel - nienajmłodszy już z resztą. Generalnie w drodze do pracy ulice były puste - szroty chyba ludziom nie poodpalały, a malucha (jadącego) widziałem tylko jednego :lol2:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1.9D, -17C, garaż nie ogrzewany i strasznie duuuuuży (na 3 samochody) i najmniejszych problemów nie było. Fakt że biegi w 2 osoby trzeba było zmieniać i wszystko się trząsło w środku ale zapalił bez problemu (2x świece podgrzewałem). Później stał na zewnątrz ~3h (-14C) i też nie było problemów :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Maluch, około -15 stopni, pod chmurką, godzina 5:40: mrugnięcie światłami, aby obudzić akumulator, kilka obrotów i już sobie silnik kaszlał. Biegi opornie chodziły ale poza tym dojechał gdzie trzeba.

 

Uno 1.0 benzynka, pod chmurką, godzina 7:40 - chyba zapalił od razu, bo mama się nie skarżyła. Pomijając gnijące drzwi, to zima jakoś nie daje mu się we znaki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mercedes ML 270 cdi 2003

peugot 206 cc cabriolet 2.0benzyna 2005

ford transit 1992

ford MUSTANG (cobra) V8 5.0 1995 standardowo 270 Km teraz około 550 km

pewnie ci co jeżdża na zloty amerykańskich nie tylko w polsce ale też w niemczech francji ostatnio w czechach go znają

 

PS. 550 km na benzynie 98 a nie sportowej :D

PS.2 to jest COBRA a nie jakieś tam GT co ma 230km

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Cóż ja na to poradze że ty jesteś taki i***** :lol:

 

Mam to gdzieś czy mi wierzysz czy nie , bo i tak nie jeździsz takim samochodem i to moze ci żal du** ściska :lol2:

 

EOT

Edytowane przez kamilo23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mercedes ML 270 cdi 2003

peugot 206 cc cabriolet 2.0benzyna 2005

ford transit 1992

ford MUSTANG (cobra) V8 5.0 1995 standardowo 270 Km teraz około 550 km

pewnie ci co jeżdża na zloty amerykańskich nie tylko w polsce ale też w niemczech francji ostatnio w czechach go znają

 

PS. 550 km na benzynie 98 a nie sportowej :D

PS.2 to jest COBRA a nie jakieś tam GT co ma 230km

Masz moze jakies foty tego cuda ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze, i jeszcze ta precyzja "16V"... 1.2 16V też jest równie elastyczny?

 

Przez długi okres czas (2 lata) jeździłem mondeo 2.5V6 (24V, nie 16V, może dlatego :lol: ) i nie był on elastyczniejszy od 2.0 TDCi, a przecież o tym Kwiecień pisał. Może ten jego colt to jakiś prototyp, co naście lat temu się uchował w japońskiej fabryce, z napędem jak Enterpise. KRS, osiągasz już WARP 4?

Przepraszam za nieprecyzyjne okreslenia. Faktycznie jezeli ktos wszedl pierwszy raz w dyskusje to nie zrozumie o czym mowie, wrecz mnie wysmieje.

Powiedzmy np. o 1.6 16V - to taki silnik o pojemnosci 1.6 litra, 16 zaworowy z jednym walkiem rozrzadu, ktory montuje sie chociazby w Mitsubishi Coltach w rocznikach od 91-96

Ten silnik mialem na mysli.

Nastepnym razem bede precyzowal zeby nie wyjsc na durnia przy kolegach z forum..

 

Co do Mondeo 24V i jego elastycznosci to sprecyzuj teraz Ty bo nieporozumienie wyszlo.

Ja mowilem o redukcji do biegu 3 (slownie trzeciego - miedzy dwojka a czworka) przy predkosci 80 km/h (kilometers per hour - za ang. kilometry na godzine) do predkosci 120 km/h (kilometers per hour - za ang. kilometry na godzine) w samochodzie Mitsubishi Colt 92r. z silnikiem o pojemnosci 1.6 litra, 16 zaworowy z jednym walkiem rozrzadu, twierdzac, ze jest w stanie szybciej osiagnac ten cel ( 80-120) niz takie wlasnie 2.0 TDi powiedzmy standardowy 110KM (koni mechanicznych) czy nawet 130KM (koni mechanicznych) na jakimkolwiek biegu.

I sadze...ba... jestem pewien, ze ten 170 konny Mondeo bedzie w stanie rowniez osiagnac ten cel (80-120) szybciej niz 130 konny diesel z turbodoladowaniem i intercoolerem.

Uff, kto nie paniał ? (paniał - z rus. pojął, zrozumiał)

 

draak, to nie osobiste tylko dla potomnych.

 

 

U nas na slasku narazie temperatury w okolicach 0`C (zero stopni celcjusza - Celcjusz, wymyslil znana nam dzis skale mierzenia temperatury dlugo po Faraday`u) wiec problemow z odpalaniem nie ma.

Na slask te niskie temp. dopiero dojda w niedziele (podobno). Do pracy nie trzeba jechac wiec jakos przetrzymamy. Bardziej boje sie poniedzialku.

 

 

A ma ktoś z was tutaj merca 190 z silnikiem 2.0D????Jestem ciekaw co do niezawodności tego silnika bo wszyscy chwalą ze sie nie da go zajeździć.

Znajomy posiada takiego.

Dobry akumulator i mowi, ze mu odpala bez wiekszych problemow (mrozy w okolicach -10`C na poczatku stycznia).

Co do eksploatacji to rowniez nie narzeka bo nic sie nie psuje. Dowiem sie dokladnie rocznik i przebieg bo oczywiscie z takimi onformacjami nie jestem na bierzaco (chyba, ze chcesz orientacyjnie rocznik - okolo `88).

Sadze, ze mercedesowkie stare diesle sa faktycznie nie do zajechania. Do mnie po lozyska przyjezdzaja mechanicy i o dziwo wiekszosc z nich ma 124 z 2.0 lub 2.5 litrowymi dieslami tak utrzymane, ze po prostu milo sie na nie patrzy. Przebiegi po pol miliona bez kapy(kapitalny remont :P ).

Edytowane przez Kaeres

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe włąsnie o takie roczniki mi chodzi bo to jest że tak powiem ten przedział cenowy:P Ale sie zastanawiam czy dać mniej kasy na takiego merca starego i sie nim dobrze nauczyć jeździć bo jeszcze nie mam praktyki dużej,czy lepiej sie szarpnąć na takiego colta jak ty masz bo mi sie strasznie podobaja te wozy i z wyglądu i z technicznego pkt widzenia(choc merc napewno mniej spali ropy/opału:P)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KAMILcom, sorry za osobiste pytanie ale Wy spicie na kasie i to sa powaznie wozy rodzicow/ojca ?

Fater jakims maniakiem mustangow jest ? (bo posiadanie ponad 500 konnej fury to na pewno nie przypadek).

Chyba, ze w USA mieszkacie wtedy mozna lac za mniej niz w PL wode mozna kupic.

Edytowane przez Kaeres

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak nie urok to sraczka. -15 stopni stał na mrozie, odpalił z kluczyka tradycyjnie zresztą, turbina była w miare nagrzana...start z miejsca do 6500 obrotów a później po heblach - zaśmierdziało spaloną gumą, pomijając fakt, że turbo timer szaleje jak dziki pyłga i nie wiem co się dzieje. Jakieś pomysły ?

 

edit : sprzęgło ?

Edytowane przez Seentag

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Całkiem ciekawy Mustang. Jakby tylko był trochę ładniejszy... :)

Domyślam się, iż przy takiej mocy w zimie to auto nie ma prawa bytu na drodze. Przy deszczu już pewnie nie bardzo da się prowadzić. Mam rację, czy przesadzam?

Moja ciotka miała kilkanaście lat temu Camaro - po deszczu zakręty bokami brała :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u nas jest plac manewrowy to sie czasmi jeździ dla frajdy ogólnie samochodem sie wyjerzdża raz na miesiąc niestety tylko przez to że nie mam prawa jazdy

mogli by wprowadzic od 16 lat a tak to już raz miałem przypał u starego że piepszony foto radar był u mnie w mieście i niestety ograniczenie do 50 taki ładny nowy kawałek prostej a na liczniku 140 (tylko) i stary ma chyba 12 czy 14 pkt i sprawe w sądzie bo samochód na firme a chyba miesiąc dochodzili kto był za kółkiem (oczywiście on:D)

 

zresztą to już nie pierwszy mój przypał z samochodem mimo młodego wieku 16lat :D

Edytowane przez KAMILcom

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak nie urok to sraczka. -15 stopni stał na mrozie, odpalił z kluczyka tradycyjnie zresztą, turbina była w miare nagrzana...start z miejsca do 6500 obrotów a później po heblach - zaśmierdziało spaloną gumą, pomijając fakt, że turbo timer szaleje jak dziki pyłga i nie wiem co się dzieje. Jakieś pomysły ?

 

edit : sprzęgło ?

Gratulowac... <_< Znaczy sie postawiles furke, wskoczyles gdziestam na kilkanascie minut, wrociles i zarznales turbine? Chyba ze po drodze jakas uszczelka poszla... Ale watpie

 

Cudowne warunki drogowe ;] Wczoraj tylko 5h jezdzilem po sniegu...znaczy sie drogach lokalnych i krajowych. Jestem z siebie dumny ze nie zostawilem po drodze kawalka lakieru/zderzaka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratulowac... <_< Znaczy sie postawiles furke, wskoczyles gdziestam na kilkanascie minut, wrociles i zarznales turbine? Chyba ze po drodze jakas uszczelka poszla... Ale watpie

Teraz jestem pewny, że to nie turbina tymbardziej, że była rozgrzana. Widocznie skończyło się sprzęgło, oznaki walenia podczas ruszania..Dodam jeszcze, że wcześniej ślizgałem się jednak ręcznego używałem wraz ze sprzęgłem. Chociaż kiedyś już tez miałem takie akcje, rozłączając napęd uszkodziłem centralny dyferencjał, nieszczęsna centralna wiskoza w WRX-ach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...