Skocz do zawartości
Macho

Jakim wozem jeździsz? - motoryzacja

Rekomendowane odpowiedzi

Stycznosc z autem mialem przejechalem juz jakies 900 mil (trzy tankowania wszystkie od 1/4 baku). Szkoda ze nie mam dzialajacej cyfrowki bo bym zalaczyl w charakterze materialu dowodowego. Dane z poprzedniego posta wziolem z komputera pokladowego (czy jak to tam sie nazywa). Obecnie jest troche gorzej bo 8.7 l/100. Ale samochod byl uzywany w miescie.

 

Arnie

Jak dlugo musi sie czekac zanim ta turbina ostygnie bo w instrukcji nie podaja konkretnego czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ech.. prawda jest taka ze nie ma co sluchac opinii dot. spalania od innych osob. Wiadomo jak jest, kazdy chwali swoje, albo boi sie pogodzic z rzeczywistoscia. Niedlugo dojdzie do tego ze auta zamiast spalac benzyne, to zaczna ja produkowac :]

A te niecale 9L/100km przy silniku ponad 200KM to hmmm.. fajnie ;) tyle mam do powiedzenia..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

_Borys

Zalezy jak bardzo katowales to turbo. Jezeli normalna jazda miejska ( czytaj do 3-3,5k RPM ) to 2 minutki na jalowym biegu dla smarowania. Jezeli podchodziles pod 6k to juz 5 jest wymagane.

BTW. Przy jakich obrotach zalacza sie to malenstwo? 2,5k?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ Lord_Shiva

Nie wiem czemu nikt mi nie chce uwierzyc. Chyba bede musial zalatwic cyfrowke bo widze ze na slowo to mi tu nikt nie uwierzy.

 

@ Orgiusz

Dzieki za odpowiedz na moje pytanie. Bede musial sie zastosowac bo szczerze mowiac to do tej pory czekalem jakies 30s do 1 min.

 

Co do Twojego pytania:

Szczerze poweim ze nie wiem bo wyglada to tak jakby turbo chodzilo czaly czas, tzn przy obrotach mniejszych niz 1000 obr/min wskazowka od turbo jest na 2 albo 3 kresce a pozniej wraz z obrotami rosnie.

Edytowane przez _Borys

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cos mi sie nie chce wierzyc.. (no offence)

Moj iksem (tez 3.0V6 24V 200KM wiec silniki w miare podobne) pali w miescie w zimie 17-19 benzyny, bo gazu nie mam..

Mondeo kumpla 2.5V6 24V na sekwencji w miescie przy spokojnej jezdzie pali 14L co uwazam za naprawde dobry wynik.

Audi 100 2.3 drugiego kolegi, pali 13-15 gazu w miescie. Nie wspominajac o lanosie 1.5 - ok 10L.

Wiec jakim cudem Tobie udaje sie zejsc do 13L??? Oddam wszystko za tak duze auto z 200-tu konnym silnikiem i takim spalaniem :]

 

Naucz sie jezdzic ekonomicznie po miescie. Nie moja wina ze Tobie pali 17-19 beny. Senator 3.0 24V w miescie przy normalnej jezdzie spali gora 13L. A poza miastem zejdziesz nawet do 9L. I niemow mi, ze to nie mozliwe bo ostatnio ze starym mielismy 3 dni takiego Senatora. Niby niedlugo, ale caly czas nim jezdzilem, bo starym mi go zalatwil, zeby zobaczyl jak tym sie jezdzi. Bo chce sobie takiego sprawic. I nie powiem, ale jak mu sie docisnie pedal to pewnie, ze zje Ci wiecej beny. Ale normalnie w miescie to gora 13L.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do swojego obecnego sztrucla na codzień leję 95. Paliwa 98 nie powinno się stosować w jeździe miejskiej bo nie następuje pełne spalanie. Paliwa o zwiększonej liczbie oktanowej najlepiej sprawdzają się w trasach - wtedy widać, że auto pali takiego paliwa mniej.

Bez obrazy ,ale to co wyzej to wierutne bzdury. Jezeli spotkales sie z przykladem niepelnego spalania podawanego paliwa to poprostu miales przelewany silnik przez zastowone mapy ,tudziez zle ustawiony kat zaplonu i nie ma to nic wspolnego z jazda miejska lub na trasie. Paliwa wysoko oktanowe stosuje sie z reguly przy silnikach wysilonych ,w ktorych istnieje ryzyko spalania stukowego. Co do spalania mniejsze ilosci takiego paliwa w trasie, zwiazane moze byc to z tym ,ze Pb 98 jest zadzej podawane popularnemu u nas procesowi "chrzczenia" ;)

,przez co masz wieksza pewnosc co do jego wartosci energetycznej - jezeli Pb 95 i Pb 98 pochodza z tej samej rafinerii i masz pewnosc ,ze dystrybucja nie maczala palcow w ich "uszlachetnianiu" to powinienes (przy zachowaniu podobnych warunkow i stylu jazdy) pokonac podobny dystans. Ciekawostka jest fakt ,ze przez wieksza gwaltownosc spalania paliwa o nizszej oktanowosci ,uzyskamy na takim samym silniku kosmetycznie wyzsza moc niz na paliwie wysokooktanowym (zakladajac ,ze nie poplyna nam tloki ;) ).

 

Jakis tydzien temu kupilem wreszcie samochod. Wybor padl na 2004 Saab 9-3 2.0T 210KM. 45000 mil na liczniku ma przejechane.

Mam tylko nadzieje ze sie nie bedzie psol.

Aha na marginesie autko pozwala przejechac 29 mil z galona czyli srednie spalanie na poziomie 8.1 l/100 Km. Jezdzi na Shell V-power albo BP Ultimate obie 93 oktany ( ale liczba oktanow liczona wedlog innej normy).

Mam pytanie dotyczace tego samochodu. Czy przez ostre przyspieszanie nie zespsoje sprzezarki? Chodzi mi o to czy Saab ma jakis mechanizm zapobiegajacy przekreceniu tuba????

Nie gniewaj sie ,ale to spalanie jest za niskie jak na samochod z takim silnikiem. Nieporozumieniem moze byc fakt co Ty rozumiesz przez jazde miejska. Jazda w miescie to najczesciej poruszanie na krotkich dystansach (kiedy to silnik nie zawsze jest w stanie osiagnac optymalna temperature pracy przez co silnik dostaje dodatkowa porcje paliwa na automatycznym ssaniu) ,z czestym zatrzymywaniem sie i przyspieszaniem ( wlasnie podczas ktorego chwilowe zuzycie paliwa potrafi osiagnac gigantyczne wartosci rzedu 30-50 l/100km).

Nie sa to przemyslenia wziete z kosmosu ,poniewaz mialem okazje jezdzic tym autkiem i srednie spalanie oscylowalo w okolicach 13 l przy dosc dynamicznym przyspieszaniu (z poszanowaniem przepisow ;) ), mozliwe jest uzyskanie sredniego spalania na poziomie ok. 10 l ciezko jednak czerpac rownoczesnie przyjemnosc z jazdy (no chyba ,ze jestesmy emertem :D ). Tak na marginesie najlepsza metoda okreslenia sredniego spalania jest zatankowanie auta "pod korek" (przydaje sie to rowniez do prawidlowego odpowietrzenia zbiornika paliwa) i przejechanie 200- 400 km (pamietajac jaki mielismy przebieg w chwili tankowania lub przy uzyciu licznika z dziennym przebiegiem) i ponowne zatankowanie na tej samej stacji "pod korek" i za pomoca prostego wzoru matematycznego: (ilosc potrzebnego paliwa do przebycia okreslonego dystansu) / [(ilosc przejechanych kilometrow) / ( 100 )] otrzymujemy srednie spalanie na 100 przejechanych kilometrow, eliminujac mozliwe bledne wskazania komputera pokladowego.

Na koniec kilka rad eksplatacyjnych .Jesli to jeszcze nie nastapilo zacznij powoli rozwazac wymiane rozrzadu przy okazji zmien rowniez olej na MOTULA np 300V - zima mozesz zastosowac inny o nizszej klasie lepkosci (choc nie jest to konieczne).Mimo zalecen serwisu polecam jego zmiane co 10000 km. Warto rowniez udac sie na hamownie w celu okreslenia parametrow silnika - dowiesz sie dokladnie w jakim zakresie obrotow osiaga maksymalny moment obrotowy i maksymalna moc - te dwa parametry sa kluczowe by dowiedziec sie w jakim zakresie obrotowym przyspieszanie bedzie najefektywniejsze ,w silnikach Turbo nie ma sensu ciagnac auta do odciecia (np 7000 obr/min) jesli maksmalna moc jest osiagana przy nizszych obrotach (np 5800 obr/min).

 

_Borys

Zalezy jak bardzo katowales to turbo. Jezeli normalna jazda miejska ( czytaj do 3-3,5k RPM ) to 2 minutki na jalowym biegu dla smarowania. Jezeli podchodziles pod 6k to juz 5 jest wymagane.

BTW. Przy jakich obrotach zalacza sie to malenstwo? 2,5k?

Male sprostowanie do Twojej wypowiedzi. Ze zjawiskiem smarowania (ale i takze chlodzenia) mamy doczynienia od chwili uruchomienia silnika ,a w rzeczonym oczekiwaniu po zakonczonej jezdzie chodzi o wychlodzenie turbosprezarki (istnieje bowiem ryzyko zapieczenia oleju przez rozgrzana turbosprezarke i jej uszkodzenia) i nie jest to uzaleznione od predkosci obrotowej sinika ,a jego wczesniejszego obciazenia. Jesli poruszales sie po miescie ,bez efektownych strzalow ze sprzegla i badania czy przy predkosci powyzej 200 lapie Cie jeszcze fotoradar ;) to 2 minuty spokojnie wystarcza , wiecej czasu trzeba poswiecic po dlugiej jezdzie w trasie lub po ostrym badaniu przyspieszenia na kazdych swiatlach ;). Bardzo przydatnym gadzetem jest turbotimer ,ktory sam zadba o jej wychlodzenie, a Ty w tym czasie mozesz udac sie do domu.Pytasz sie przy jakich obrotach zalacza sie turbo - jednak efektu takiego nie ma. Turbosrezarka napedzana jest spalinami (stad tez jej wysoka temperetatura - czesci goracej - dochodzaca nawet do 900 stopni C) i dziala od momentu uruchomienia silnika. Miales zapewne na mysli to przy jakich obrotach osiaga maksymalne doladowanie i z 2,5 tysiacem obrotow nie byles daleki od prawdy. Pelne obroty (czyli ok 120000 obr/min) turbosprezarka taka jaka ma _Borys osiaga w okolicach 2000 obr/min silnika (inaczej ma sie sprawa z tymi wielkosci wiadra ;) ) ,nieco pozniej nastepuje jej maksymalne doladowanie (uzaleznione w duzym stopniu od zastosowanych map) i przypada pewnie w okolicach 3000 obr/min silnika...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kompresor podobnie jak pompa wody ,wspomagania ,sprezarka klimatyzacji itp. itd. napedzana jest paskiem. Jest to o tyle ciekawe ,ze powoduje to spadek mocy przenoszonej na kola ;) co oczywiscie rekompensowane jest dostarczanym przez kompresor dodatkowym powietrzem do silnika. Kompresor tak jak i turbosprezarka korzysta jednak z podobnego ukladu dolotowego najczesciej wyposazonego w intercooler.

Przyznam ,ze sama konstrukcja kompresora wydaje sie byc na pozycji przegranej gdyby miala byc porownana z podobnej wydajnosci turbosprezarka (dochodzi do tego jeszcze aspekt dzwiekowy w postaci charakterystycznego syku, sapniecia bov'a - za co tak wielka rzesza kocha turbiny :) ,kompresor wydaje dzwiek podobny do gwizdu ,tez calkie mily dla ucha) ma jednak tez swoje plusy ,poniewaz kompresor jest napedzany paskiem osiaga nizsze obroty, uzaleznione od wielkosci kol pasowych (wymieniajac je mozemy zyskac dodatkowa moc) i nie wystepuje efekt laga ,ktory czesto towarzyszy wiekszej turbinie. Ponadto jego montaz nie musi wiazac sie ze zmiana kolektora wydechowego, co ma czesto miejsce przy modyfikacjach silnikow wolnossacych na turbodoladowane (soft turbo), badz zmianie turbiny na wieksza. Sama instalacja wydaje sie byc czystsza i chlodniejsza (odpada problem schladzania kompresora ).

Generalnie kompresor znajduje zastosowanie w duzych silnikach w ktorych z racji konstrukcji - uklad V, W nalezaloby zastosowac 2 i wiecej turbin ,stad tyle kompresorow wspolpracujacych z amerykanskimi small ,mid i big block'ami.

Edytowane przez Cobra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.

 

Zakupuje autko, u Gebelsów (wybieram sie ze znajomym sprowadzajacym auta), mam dylemat odnosnie tego co kupic. Czytalem sobie i zadawalem pytania na forach motoryzacyjnych, ale nie zaszkodzi jeszcze zasiegnac rady Tweakowcow:

 

Planuje zakup Bmw E36, rocznik od 93r., badz tez Vw Golf 3 jakiegos lepszego rocznika i wersji. Kwota w jakiej musze sie zmiescic z samym kupnem auta (bez oplat) to 10000PLN. Co mozecie napisac o tym wyborze aut, ich typowych usterkach i przykladowych cenach eksploatacji oraz serwisowania? A moze moznaby wybrac cos lepszego? (nie ukrywam ze faworyzuje E36 mimo ze wiele ludzi BARDZO sceptycznie podchodzi do tego modelu jak i firmy BMW)

 

Dzieki za wszelkie rady i sugestie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cobra dzieki za wyczerpujacy opis sytuacji. Jezeli chodzilo o olej do silnika to wymienilem w servisie (Mobil 1 0W40). Rozrzad wymienie jak dojedzie do 60000 Mil. Wedlug tego co podaje komputer w chwili obecnej mam spalanie na poziomie 8.8 l/100km. Nie rozumiem dlaczego komputer mialby sie mylic. No ale nie warzne. Jezeli chodzi o charakterystyke to usredniona przedkosc w miescie to jakies 60-70 km/h a poza miastem 90-120 km/h. Dodatkowo dodam ze przez miasto nie mam na mysli miast typu Warszawy i Krakowa, ale raczej zageszczenie swiatel z ktorych wiekszosc jest zsynchronizowania. Dodam jeszcze ze nie cisne auta na maxa bo mi szkoda, ale z drugiej strony nie jezdze jak emeryt. Co do chamowni, to po peirwsze nie wiem gdzie moge cos takiego znalesc w okolicy w ktorej mieszkam, nie mam czasu szukac a poztym szczerze mowiac to mnie interesuje zeby auto sie nie psulo i w miare jezdzilo bo na Mlodocianych Zagniewanych za stary jestem.

 

PS: jak dorwe jakiegos cyfraka to dam zdjecia.

PSII Cobra mozesz napisac jeszce co to jest ten Turbotimer.

Edytowane przez _Borys

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NIE dla VW Golfa Mk3. Blacharka jest porazka. Ale e-36? Nie lepiej Audi 80 b-4? [;

Wlasnie. Duzo osob pisalo o blacharce trójki, i duzo tez polecalo B4 (wzglednie tanie czesci). Ciekawi mnie jak sie to ma do awaryjnosci i kosztow najczestszych usterek E36. Nie ukrywam ze z wygladu E36 odpowiada mi bardziej, ale przeciez nie chodzi tu tylko o wyglad (np. z wygladu b. podoba mi sie Calibra, ale jak do tej pory WSZYSCY odradzali :) ). Jakies inne argumenty B4 vs E36? A moze opinie uzytkownikow E36 lub B4?

Edytowane przez lukecz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

turbotimer to malutki ukladzic elektroniczny ktory trzyma wlaczony silnik po wyjeciu kluczyka i zamknieciu samochodu przez okreslony czas az turbosprezarka ostygnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Grzechu_1990

Ja polece Golfa 3 :] Zajefajne autko, bardzo dobre ogrzewanie ma i można trafić bardzo fajne sztuki, łatwo też o cześci które są tanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

COBRA -> Co do niepełnego spalania to nie ukrywam, że mogę się mylić. Jednak przy zachowaniu takiego samego (na tyle na ile jest to oczywiście możliwe) stylu jazdy, przy tym samym obciążeniu, i warunkach drogowych zauważyłem, że spalanie na 98 jest ok 0.5 - 0.6 l/100km mniejsze niż przy 95. Może to zbieg okoliczności ale gdy tylko najdzie mnie na taki eksperyment to się potwierdza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@lukecz

 

Z aut jakie wymieniles wybralbym bez wachania E-36 i jesli jest taka mozliwosc to w wersji Coupe. Moja decyzja jest podyktowana zamilowaniem do aut tylnionapedowych ( choc sam poruszam sie przednionapedowa A3 :D ) w ktorych w/w BMW wiedzie prym. Auta tej marki slyna wlasnie z doskonalego klasycznego napedu ,idealnego rozlozenia masy przod-tyl (czesto 50%-50%) co pozwala zachowac neutralna charakterystyke jazdy i wspaniale brzmiacych 6 cylindrowych rzedowek. Nie wiem czy w kwocie o ktorej mowa uda Ci sie kupic 325 ,ale jest to auto ktore mozna polecic z czystym sumieniem -bardzo dobra dostepnosc czesci jak i calych silnikow (gdyby cos poszlo nie tak ;) ). Warto rozejrzec sie za egzemplarzem z M-Pakietem podnoszacym wlasciwosci jezdne (zmodyfikowane zawieszenie) i estetyke.

Nie wiem jakie masz doswiadczenie za kolkiem, tym bardzej prowadzac auta tynionapedowe, dlatego uczulam, ze w starszych egzemplarzach moze nie byc kontroli trakcji (DSC) i w zimie czy na wilgotnej nawierzchni musisz uwazac .

Orgiusz wspomnial o Audi 80 b-4 ,co tez wydaje sie byc ciekawym rozwiazaniem. Na uwage zasluguje fakt calkowicie ocynkowanego nadwozia jak i dobrej jakosci tworzywa zastosowane we wnetrzu. Jesli ten model przypadl by Ci do gustu, to nie zapominaj o wersji Quattro ;) .

Wspominasz o tym ,ze wiele osob sceptycznie podchodzi do pomyslu zakupu BMW (co na dobra sprawe nie dziwi, spora czesc posiadajacych te auta zasugerowala sie pewnie sportowymi aspiracjami BMW i uwazaja ja za doskonale uzupelnienie ich sportowego stylu noszenia sie - dresy :lol: ), no coz musisz poprostu zdecydowac co TY chcesz i kierowac sie sercem (jak to kupuje sie Alfy ;) ) w wiekszym stopniu niz rozsadkiem :D

 

@_Borys

 

Tak jak powiedzialem wczesniej ,mozemy inaczej interpretowac "jazde miejska" i w tym przypadku mozesz miec duzo nizsze spalanie. Ja dla przykladu (ze wzgledu na panujacy ruch) mialbym problem uskutecznienia dziennego testu na spalanie w trasie przy stalej predkosci ;). Co do oleju nie najgorszy wybor ,choc do turbo benzyny polecalbym (jesli chcesz byc wierny marce Mobil) Mobil 1 Rally Formula 5W50 ten ktory zalales zalecany jest do turbo diesli. W Polsce dochodzi problem ,ze oleje tej marki sa u nas rozlewane i w bardzo latwy sposob mozesz kupic prawieMobil ,a jak wiemy prawie robi wielka roznice .

Wracajac do turbotimer'a to jest to elekroniczne urzadzenie, ktore odpowiednio zainstalowane zwalnia Cie z obowiazku oczekiwania na ostygniecie turbosprezarki (potrafi ono oszacowac czas jaki na to potrzebuje). Wrzucasz na luz ,zaciagasz reczny, wyciagasz kluczyk ze stacyjki i zamykasz auto. Po wystudzeniu silnik sie wylacza. Godnym polecenia jest produkt firmy Greddy w cenie ok. 85 $ posiadajacy jeszcze kilka funkcji jak np mierzenie czasu okrazenia, badz jak wolisz czasu powrotu z pracy do domu ;).

 

@Mutos

 

Problem polega na tym ,ze bardzo ciezko byloby wykonac taki test w warunkach drogowych ,bowiem na spalanie ma wplyw zbyt wiele czynnikow np. temperatura, wilgotnosc, opory powietrza itp. Przy spalaniu jakie serwuje moje auto roznica 0,5-0,6 l jest w tolerancji bledu pomiarowego ;)

Edytowane przez Cobra

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy prędkościach 60-70 i 90-120 poza miastem to może palić w okolicach 8,5L przecież w końcu nie wykorzystuje całej mocy silnika. Mi np samochód który ma 131KM pali ok 15L LPG (13Pb) tyle że troche szybciej jeżdże i wysoko go wkręcam.

Borys do Twojej jazdy lepszy byłby jakiś turbo diesel, nie kupuje sie araba za 200tys dolarów żeby orać nim pole. Turbotimer sobie odpuść, Twój silnik nie jest aż tak wysilony żeby stosować takie zabawki. Pamiętaj tylko o prawidłowej eksploatacji samochodu, czyli przed pałowaniem najpierw rozgrzej silnik i po wściekaniu się odczekaj z minute niech się wychłodzi. A przy jeździe takiej jak opisujesz nawet sie nie zastanawiaj tylko gaś kiedy Ci pasuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem co inni ale ja wybrałbym tylko i wyłącznie 1.9TDi.

TD to starsza konstrukcja, inna pompa wtryski i głowica i 75KM czyli stanowczo za mało. 1.9TDi zaczynają sie od 90KM, literka i oznacza wtrysk bezpośredni sterowany nowszym typem komputera. Co do wytrzymałości to faktycznie TD może dłużej pojeździć ale TDI wytrzymują przebiegi rzędu 500tys km i jeżdżą. Samochodu nie kupuje się na wietrzność:) Olny TDI.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, o to mi chodzilo.

 

Wracajac do stwierdzenia, ze 75KM to za malo - co jaka powiedziec uzytkownicy wersji B3 1.6D (55KM)? Wiadomo, bedzie to chodzic wieki, palic tyle, co kot naplakal, a wszelkie naprawy wykonasz sam (baaardzo prosta budowa)..

 

Nie, zebym robil z tego silnika perpetum mobile, ale sa ludzie, ktorym to wystarcza..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi Ci o dieslowski "klekot" to tak, im starsza konstrukcja (gorsze wtryski) tym mniejsza kultura pracy.

Samych wtryskow do tego bym nie mieszal. Halas jaki do nas dociera uzalezniony jest od metody wtryskiwania. Ta realizowana za pomoca pompy wtryskowej czy tez nowszej opartej na pompowtryskiwaczach raczy nas charakterystycznym klekotem ,w chwili obecnej najwysza kultura ceciach!e sie silniki zbudowane w oparciu o technike wspolnej szyny wtryskowej Common-Rail.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet te nowe TDI VW lekko klekoczą a to wszystko przez pompowtryskiwacze a nie jak teraz u konkurencji system comonrail.No ale to wkoncu stara i nie zaowdna konstrukcja.

Edytowane przez mlun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Grzechu_1990

Co do silników diesla to mi sie podobały te z mercedasa 115 i 123, to brzemienie :) [łezka_w_oku] I te samochody :) [/łezka_w_oku] ;]

Edytowane przez Grzechu_1990

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet te nowe TDI VW lekko klekoczą a to wszystko przez pompowtryskiwacze a nie jak teraz u konkurencji system comonrail.No ale to wkoncu stara i nie zaowdna konstrukcja.

Pompowtryski to nie tak stara konstrukcja jak wydawac by sie moglo - po raz pierwszy zastosowana w autach w 1998 roku (Common-Rail zostal zastosowany rok wczesniej w Alfie JTD) .Ciekawostka jest fakt ,ze mimo duzej efektywnosci pompowtryskow (po czesci wynikajacej z wysokiego cisnienia wtryskiwanego paliwa dochodzacego do 2000 barow - Common-Rail III generacji 1600 barow) koncern VAG powoli bedzie z nich rezygnowal przynajmniej z tych o wyzszych pojemnosciach i wiekszej liczbie cylindrow (z powodu wysokich kosztow produkcji) na rzecz konkurencyjnego rozwiazania Fiata. Pierwsze silniki juz powstaly np. 3.0 TDI i 4.2 TDI.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem co inni ale ja wybrałbym tylko i wyłącznie 1.9TDi.

TD to starsza konstrukcja, inna pompa wtryski i głowica i 75KM czyli stanowczo za mało. 1.9TDi zaczynają sie od 90KM, literka i oznacza wtrysk bezpośredni sterowany nowszym typem komputera. Co do wytrzymałości to faktycznie TD może dłużej pojeździć ale TDI wytrzymują przebiegi rzędu 500tys km i jeżdżą. Samochodu nie kupuje się na wietrzność:) Olny TDI.

Myslalem, ze "i" przy TDi oznacza intercooler.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

D = Diesel

TD = Turbodiesel

TDI = Turbodiesel Direct Injection

SDI = Saugdiesel Direct Injection

IC = Intercooler

PD = Pumpe-Düse - czyli pompowtryskiwacz

 

Tak sobie wymyslil koncern VAG zastrzegajac swoj skrot w kilku krajach. Niemniej wiele osob tlumaczy sobie literke "I" ze skrotu jako Intercooler - mi osobiscie to nie przeszkadza ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.



×
×
  • Dodaj nową pozycję...