sOuL Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Co do spalania. Jak ktoś poszukuje mega oszczędnego wozidełka to polecam volkswagen'a Lupo 3L :) autko w trasie przy predkosiach od 90 do 120 km/h pali ponizej 3litrów (w mieście 3l/100km) :) z ojcem udalo nam sie uzyskac średnie 2,7l/100 km :) autko ma 61 koni mocy i rozpedza sie do 160km/h :) silniczek 1.2 TDI :) naprawde fajny wozik Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
.Melon Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 (edytowane) Co do spalania. Jak ktoś poszukuje mega oszczędnego wozidełka to polecam volkswagen'a Lupo 3L :) autko w trasie przy predkosiach od 90 do 120 km/h pali ponizej 3litrów (w mieście 3l/100km) :) z ojcem udalo nam sie uzyskac średnie 2,7l/100 km :) autko ma 61 koni mocy i rozpedza sie do 160km/h :) silniczek 1.2 TDI :) naprawde fajny wozik I pewnie kosztuje coś powyżej 60.000? Tzn. niezupelnie twierdzę,iż ten samochód tyle kosztuje,w cenach szczególnie nie jestem obeznany,ale z tego co widzialem i czytalem to takie "energooszczędne" auta są dosyć drogie-niby oszczędzamy na eksploatacji,a sam samochód dosyć drogi. To ile kosztuje ten VW? Edytowane 27 Kwietnia 2006 przez melonino Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Witam Kolo Chojnic jest dealer kotry sciaga auta ze stanow po katrinie wszystkie byly SLAVAGE WATER FLOOD (zalane) za marne gorsze nowe :) 1998 roki to 500$ chodzily..... tylko ze transport i te ich SLINIKI! :( ile one pala!!aaa masz moze jakas stronke? bo jak zobaczylem akcje z toyota hilux w topgear to jestem sklonny sie w to pobawic :D Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sOuL Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 I pewnie kosztuje coś powyżej 60.000? Tzn. niezupelnie twierdzę,iż ten samochód tyle kosztuje,w cenach szczególnie nie jestem obeznany,ale z tego co widzialem i czytalem to takie "energooszczędne" auta są dosyć drogie-niby oszczędzamy na eksploatacji,a sam samochód dosyć drogi. To ile kosztuje ten VW? http://moto.allegro.pl/showcat.php?id=1270...d&change_view=1 Najdroższe okolo 27tyś zł, moj egzemplarz kosztowal 21tyś, benzyniaki juz tak nie oszczedne mozna dostac za 15tyś. 3L srednio 22tyś chyba :) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Misiu15go Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 I pewnie kosztuje coś powyżej 60.000? Tzn. niezupelnie twierdzę,iż ten samochód tyle kosztuje,w cenach szczególnie nie jestem obeznany,ale z tego co widzialem i czytalem to takie "energooszczędne" auta są dosyć drogie-niby oszczędzamy na eksploatacji,a sam samochód dosyć drogi. To ile kosztuje ten VW? kosztuje 25-30k za rocznik 2004 a nowy to nie wiem uwazam ze nie opłaca sie kupowac nowych samochodow... melonino -> słyszałem o niskiej kulturze pracy ze wzgledu na 3 gary Ogolnie autko nie zacheca osiagami ale przejechanie 100km za 12zł wydaje sie byc bardzo przyjazne dla naszej kieszeni :rolleyes: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sOuL Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 3gary fakt, pol automat z tiptronikiem, jezdzi sie fajniej i plynniej niz wieloma innymi autami... takze niska kultura pracy o ktorej wspominaszs wg. mnie (posiadacza) takiego łazika :) tutaj nie istnieje :) na zewnatrz jak slychac go jak normalny diesel w srodku jest bardzo cichutko... wiele osob ktore nim wozilem nie zauwazylo w srodku nawet ze to diesel :) panowie od VW postarai sie o bardzo dobre wyciszenia wnętrza :) osiągi... jak na 1.2 to w normie, do 100 w granicach 14,5s ale spowalnia go automat Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ULLISSES Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 (edytowane) 1) Akcja z Toyotą rzeczywiście zachęca - kilka godzin w morkiej wodzie i chodził jak złoto (prawie). 2) Ten Lupo byłby świetny, gdyby nie kilka szczegółów: wygląd (masakra), 3 cylindry + Diesel (kultura pracy), cena (wolę jednak wóz za 10K, a drugie 10K wydać na paliwo), rozmiar (3d jest "be"). 3) VW dawno temu (około '90 roku) wypuścił Polo z silnikiem AFAIK 1.3D. Kumpel w pracy ma. Brzydkie to trochę, ale spalanie ma rewelacyjne - na poziomie 4-6l ropy na 100km. Przy takim starym silniku to można oleju zalać i będzie się kręcić. 4) Co do Skody, to już wolę Fiata 125p lub Lade 2105/2107. Kilka przeróbek przy silniku i samochód prawie lata. 5) Podstawowym sposobem na odróżnienie Diesla od benzyny jest.. obrotomierz. :] Edytowane 27 Kwietnia 2006 przez ULLISSES Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sOuL Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 "5) Podstawowym sposobem na odróżnienie Diesla od benzyny jest.. obrotomierz. :]" 1k rpm w tą czy w tą :) w niektórych przypadkach :) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mlun Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 W niektórych dieslach nie było obrotomierzy,nie wiem jak w nowych czy wszytskie mają:P Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
KaxxL Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Arnie juz daje: Trzeba wejsc w strone www.copart.com potem buton "buyer account" ID:628352 Pass:kontener (nie zmieniac hasla!!) potem search and bid i na kocnu Carfinder - tam wszytsko ustawiamy ogladamy jakby czegos nie bylo widomo to pytac bo sam dosc dlugo ogladalem tam auta acha i jescze od 18:00 sa wirtual sales i mozna zoabczyc po ile tam auta chodza... INFO: www.usacars.otomoto.pl usacars@wp.pl Pzdr moze ktos cos kupi :) heheh Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ULLISSES Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Link: http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=100833398 A teraz pytanko: Kto, jak, gdzie i dlaczego mu to zarejestrował w Polsce? Można tak (z kółkiem po "złej" stronie) zarejestrować? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Orgiusz Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Na podstawie badan diagnosty tak. Stacja diagnostyczna okresla czy pojazd spelnia jakies-tam warunki wymagane od samochodow osobowych i lecimy z koksem. Szczegolow nie znam bo rejestracja to nie moja brocha. :P Badania techniczne ok? To ma pan tablice z PL na niebieskim tle z zoltymi gwiazdeczkami :lol2: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ULLISSES Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Popraw mnie jeśli się mylę... Jadę sobie do UK i przywożę autko za np. 100-200 funtów (takie tam są ceny). Potem przegląd, rejestracja i jeżdżę po kraju? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Remy Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Kiedyś w Auto Świecie czytałem, że w Polsce jest możliwość zarejestrowania jedynie pojazdów zabytkowych z kierownicą po prawej stronie. Resztę trzeba albo przerobić, albo nie zarejestrujesz, ale czy to prawda to nie wiem. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P@weł m Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Ten Lupo byłby świetny, gdyby nie kilka szczegółów: wygląd (masakra), 3 cylindry + Diesel (kultura pracy), cena (wolę jednak wóz za 10K, a drugie 10K wydać na paliwo), rozmiar (3d jest "be").Za tym Lupo przemawiają wyniki. Jak moja 5-osobowa rodzina miała by się zmieścić w to coś(w miarę wygodnie)... Zgadzam się z w/w stwierdzeniem "ULLISSES'a". Za 10k ma pieknego Chryslera Voyagera, Pontiaca Trans Sport(nawet sprowadzadzę i zarejstuję w tej cenie) i reszte wydam na benzyne, gaz(zależy na czym chodzi) i cześci. Zakładam się że w tych finansach znajdziesz silnik 3000cm3 jak nie mocnijszy. I chodź nie wiem ile by palił ten Voyager czy Trans Sport w porównanianu do VW to wolę "amerykańca" za wygodę, przestrzeń i styl takich furek. POZDRO!!! P.S: Sorry ale Lupo nie ma skóry haha a to w dzisiejszych czasach standart.... Ale chociaż klima jest. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mlun Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 (edytowane) Ta skóra wcale taka dobra nie jest zawsze. Edytowane 28 Kwietnia 2006 przez mlun Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sOuL Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Za tym Lupo przemawiają wyniki. Jak moja 5-osobowa rodzina miała by się zmieścić w to coś(w miarę wygodnie)... Zgadzam się z w/w stwierdzeniem "ULLISSES'a". Za 10k ma pieknego Chryslera Voyagera, Pontiaca Trans Sport(nawet sprowadzadzę i zarejstuję w tej cenie) i reszte wydam na benzyne, gaz(zależy na czym chodzi) i cześci. Zakładam się że w tych finansach znajdziesz silnik 3000cm3 jak nie mocnijszy. I chodź nie wiem ile by palił ten Voyager czy Trans Sport w porównanianu do VW to wolę "amerykańca" za wygodę, przestrzeń i styl takich furek. POZDRO!!! P.S: Sorry ale Lupo nie ma skóry haha a to w dzisiejszych czasach standart.... Ale chociaż klima jest. No dobrze spoko, jeden lubi to drugi lubi tamto :) Dla malo osobowej rodziny lub rodziny w ktorej juz dzieci maja swoje auta:), rodziny w której tylko ojciec jeżdzi samochodem i chce byc bardzo oszczedny to takie Lupo jest strzalem w dziesiatke... Wiadomo przeciez ze jak ma sie wieksza rodzine to sie takiego małego czegos nie kupi Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Orgiusz Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2006 ULLISSES Prawie. Tylko ze diagnosta musi stwierdzic ze wozek jest przygotowany do uzytkowania polskich drog. W praktyce bez $_$ nikt sie nie podlozy. Jest jeszcze opcja przekladki ale przy tanich samochodach raczej nieoplacalne - wyjdzie tyle co autko na kontynencie. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Wintereq Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2006 A ja sobie jeżdżę Mitsubishi Lancerem, mnie odpowiada, silnik 1.6, 12-zaworowy :) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2006 @winter z ktorego roku? bo ja tez jezdze lancerem 1.6 :> tylko ze rocznik 2005 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ULLISSES Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2006 1) O przekładce wiem, dlatego właśnie pytałem o opcję bez przekladki. 2) Jaki ma silnik ten Lancer? 3 cylindry czy 6? Bo jakoś mi ta pojemność (1.6) i ilość zaworów nie leży. 3) W poszukiwaniu taniego sposobu na dobre autko zacząłem oglądać uszkodzone. Dość atrakcyjnie wyglądają oferty z uszkodzeniami silnika. Np taka seria 5 - 525i '90, blachy i wygląd ok, przebieg znośny, bogate wyposażenie i.. pęknięta głowica. Kupno głowicy, założenie (mam kumpla od takich rzeczy) i jak by nie liczyć, to jestem na "+" w porównaniu ze sprawnymi samochodami w takim stanie. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2006 moj ma 16 zaworkow (4 gary 4 zaworki na gar). Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ULLISSES Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2006 No i sie zdenerwowałem. Pojechałem do sklepu. Zatrzymałem się, wyłączyłem silnik, pociągnąłem za ręczny i... urwałem linkę! :( Dlaczego? Za bardzo naciągnięta czy jakaś tandetna (AFAIK jeszcze fabryczna)? Można kupić jakąś lepszą, mocniejszą? Jeszcze nie zaglądałem, bo nie mam specjalnie warunków do tego. Jest szansa, że tylko mocowanie puściło? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P@weł m Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2006 W poszukiwaniu taniego sposobu na dobre autko zacząłem oglądać uszkodzone. Dość atrakcyjnie wyglądają oferty z uszkodzeniami silnika. Np taka seria 5 - 525i '90, blachy i wygląd ok, przebieg znośny, bogate wyposażenie i.. pęknięta głowica. Kupno głowicy, założenie (mam kumpla od takich rzeczy) i jak by nie liczyć, to jestem na "+" w porównaniu ze sprawnymi samochodami w takim stanie.Jeżeli za bardzo nie będzie widać że był "robiony" to jak najbardziej. Bo każdy może się do tego przycepić. I nie będzie jeździł "złomem"(sory "ULLISSES" jak obraziłem) po którym widać że był robiony i ma ładny lakier. Tylko nie wiadomo ile taka głowica wytrzyma... POZDRO!!! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ULLISSES Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Z tym robionym to nie do końca tak. Ten samochód ma calutkie blachy. Nie był bity (przynajmniej nic na to nie wskazuje). Po prostu ktoś ostro się zabawiał, przegrzał silnik i głowica padła. Równie dobrze mogła paść chłodnica, a on za wszelką ceną próbował dotrzeć do domu. Poza tym cokolwiek kupię, to w razie najmniejszych wątpliwości lub niezadowolenia z jazdy, samochód przejdzie odpowiedni gruntowny przegląd. Silnik zostanie rozebrany na części i złożony, w razie potrzeby wymienione zostaną wszystkie niepewne elementy decydujące o bezpieczeństwie, wszytko zostanie dokładnie sprawdzone, ustawione itd. Samochodem będę jeździł głównie w trasach (krótkich, ale zawsze) i dlatego wszelkie usterki powodujące zatrzymanie samochodu są niedopuszczalne. Uno ma 8 lat i jeszcze mam do niego zaufanie jeśli chodzi o bezawaryjność. Jeszcze nie zdażyło się, aby zatrzymał się na środku drogi. Kupując samochód 2 razy starszy będę potrzebował tej samej pewności. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin_gps Opublikowano 8 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2006 panowie, pojechalem na VAG'a, okazalo sie ze zaplon mam przestawiony, po ustawieniu nie to auto, wreszcie przestal chodzic jak traktor, az radio wylaczylem bo chcialem ta cisze uslyszec :) i nie ma zadnych szarpniec przy ruszaniu czy dziwnych wibracji przy niskich obrotach... i teraz pytanko, czy aby nie przeplacilem... 130 zl za przestawienie zaplonu...??? ;-O Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mlun Opublikowano 8 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2006 A ja taki maly OT damy:P Jutro mam egazmin na prawko:P Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 8 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2006 (edytowane) staraj sie nie denerwowac i pilnowac kazdej nawet najmniejszej glupoty. to nie prawda ze kazdy za pierwszym razem oblewa:P ja zdalem za 1:D pilnuj dynamicznej jazdy:> tzn przy rozpedzaniu sie daj gaz do oporu gdy bedzie 49km/h to odpusc zeby ogrniczenia nie zlamac:P nie przejmuj sie dziurami chyba ze jest jakas naprawde wielka:> edit: nie cwaniakuj i nie dyskutuj z egzaminatorem on ma zawsze racje. jak chcez popyskowac to zaczekaj az da ci kwitek z przebiegiem egzaminu:> to wszystko wynioslem z doswiadczenia mojego i mojich kumpli:> Edytowane 8 Maja 2006 przez Gość Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tukamon Opublikowano 8 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2006 ja tez za pierwszym razem :P i pamietaj o hamowaniu, tj. nie trzymaj wcisnietego pedalu az sie zatrzymasz tylko przy koncowce hamowania odpusc troche i wtedy lagodnie zatrzymaj, nie szarpnie tak Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Dawidsfuturx Opublikowano 8 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2006 (edytowane) jak już jesteśmy przy prawo jazdy, tez za niedługo wybieram sie na kurs i z czym na egzaminach są najwieksze problemy? chodzi mi o jazdy oczywiscie, wiadomo jakis głupi błąd na miescie labo coś, ale wg moich "umiejętności" to parkowanie tyłem i zatoczka tyłem bedzie problem :D Edytowane 8 Maja 2006 przez Dawidsfuturx Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...