ridczak Opublikowano 8 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2006 No dobrze spoko, jeden lubi to drugi lubi tamto :) Dla malo osobowej rodziny lub rodziny w ktorej juz dzieci maja swoje auta:), rodziny w której tylko ojciec jeżdzi samochodem i chce byc bardzo oszczedny to takie Lupo jest strzalem w dziesiatke... Wiadomo przeciez ze jak ma sie wieksza rodzine to sie takiego małego czegos nie kupi A moze Skoda Fabia 1.4TDI 75KM (3 cylindry)? Widzialem test gdzies w necie i na troche ponad 800km (wiekszosc trasa jak pamietam) wyszlo im 2.7l/100km :blink: , a autko juz nie takie male jak Lupo :) Top speed 165km/h, przyspieszenie kolo 14-15s, ale jak komus sie nie spieszy, to ekonomika jazdy naprawde niezla. Sam na razie pomykam juz od ponad 100.000km i 5lat Vectra B 2.0 DTI 100KM i jakos dalej sie toczy, a co najwazniejsze w trasie ponizej 6 sie spokojnie zawsze mieszcze (raczej 5.5 - 5.8 w zimie i kolo 5.0 - 5.2 teraz latem) - rekord 4.7 na trasie Wroclaw-Warszawa-Wroclaw latem 2 osoby i nie wiecej niz 90 - 100km/h prawie zawsze 5 bieg ;). Tylko troche mulowaty niestety ten silnik. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fipa Opublikowano 8 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2006 O prawie jazdy jest masa tematów, także prosze nie robić takiego OT. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 8 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2006 (edytowane) imo silniki z nieparzysta liczba cylindrow to jakas pomylka jest:P jakies takie dziwne sa:> nie zebym sie znal czy cos ale to moje osobiste odczucie:P Edytowane 8 Maja 2006 przez Gość Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fipa Opublikowano 8 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2006 Tak sądzisz? Ja tam do nich nic nie mam, pod warunkiem liczby cylindrów > 4 :) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wamak Opublikowano 8 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2006 5 cylindrowe silniki Audi były bardzo udane, a 3 cylindry to po prostu za mało do odpowiedniej kultury pracy silnika. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fipa Opublikowano 8 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2006 O ile pamietam Volvo tez robilo takie silniki.. Choc moge sie mylić. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wamak Opublikowano 8 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2006 O ile pamietam Volvo tez robilo takie silniki.. Choc moge sie mylić.Zgadza się, mercedes 300D W123 też jest 5 cylindrowy, a auto nie do zajeżdżenia. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ULLISSES Opublikowano 8 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Maja 2006 Co do niezajeżdżenia, to ilość cylindrów nie ma większego znaczenia - większość starszych silników Merca jest niemal niezniszczalna. Dobry taksówkarz wykręci na nich 1 mln. km bez remontu - widziałem kiedyś reportaż o tym. W tych 3 cylindrach to rzeczywiście jest problem z kulturą pracy. Wystarczy obejrzeć test dowolnego samochodu z takim silnikiem - prawie każdy na to narzeka. Jeśli jednak ktoś nie jest "księciem" i wie, że nie można mieć wszystkiego, to niskie spalanie wynagrodzi mu dyskomfort akustyczny. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P@weł m Opublikowano 10 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2006 Wytłumaczcie mi jedną rzecz- Renualt Espace. Ceny takie niewysokie jak na vana-KLIK. Teoretycznie w tej samej cenie można dostać Chryslera Voyagera lub Pontiaca Trans Sporta ale młodszego i z mniejszym przebiegiem. Czy z np. tym autem może być coś nie tak? Czy taką furę ciężko sprzedać? A przeglądam sobie ogłoszenia na mobile.de i widzę że niektórzy puszczają te Espace'y za grosze. Może w nich być coś nie halo? Ile mogą kosztować części? Piszcie o co w tym chodzi. POZDRO!!! P.S: Te Espace'y mają brzydki desing :-| Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
narcyz Opublikowano 10 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2006 Stary francuz. Więc wielu ludzi podchodzi sceptycznie do tego. Cena wcale nie musi sugerować, że jest z nim coś nie halo. Czy trudno sprzedać? Raczej tak. Bo coraz mniej ludzi kupuje stare samochody, a nawet jeśli kupują to częściej są to zwykłe osobówki. Nie ma chyba zbyt wielu amatorów starych vanów. Jeździłem takim wynalazkiem, ale miał automatyczną skrzynię i kierownicę po prawej stronie. Nawet nie potrafiłem się skupić na wrażeniach, jedyne co mnie interesowało to ruch lewostronny i żeby nie zaliczyć żadengo dzwona;] Jedyne co mi utkwiło to śmieszne lusterko nad tylnia szybą, która pozwala parkować na milimetry nawet nie będąc przyzwyczajonym do samochodu;] Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wamak Opublikowano 10 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2006 (edytowane) Duże stare auta sa nieekonomiczne, dodatkowo takie espace kiepsko wypada w rankingach awaryjności. Ceną auta dyktuje rynek, kogo stać tylko na stary samochód, to zwykle nie stać go na wysokie koszty utrzymania, stąd mały popyt na duże stare samochody. Swoją drogą 9400 PLN to wcale nie jest mało za auto z 92 roku. Edytowane 10 Maja 2006 przez WDK Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mlun Opublikowano 10 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2006 Takie samochody to są dobre dla rodziny ze 2-3 dzieci bo latwo sie zapakowac. A dla normalnycj ludzi to nie widze sensu,no chyba że ktoś lubi samochody takiej klasy. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ULLISSES Opublikowano 10 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2006 Odnośnie tej Renówki, to rzuć okiem na 4 obrazek - jak ładnie wilgoć wyłazi wokół uszczelek okna oraz na łączeniu płytek, którymi obłożony jest samochód. Autko ma swoje lata, a przebieg co najmniej śmieszny - kompaktami ludzie kręcą nawet 2 razy tyle. To by jednak wyjaśniało te przecieki - większość swojego życia samochód prawdopodobnie spędził na parkingu, pod gołym niebem. Silnik nie jest specjalnie duży - przy tym wozie to można nawet powiedzieć mały. Oznacza do dość konkretne spalanie, bo trzeba będzie nieźle deptać, aby ten samochód chciał się rozpędzić. Stosunek pojemności do masy samochodu podobny jak w moim Uno. Rezultat: po mieście da się jeździć, ale na trasie to trzeba deptać, aby nie jechać jak przedsiębiorca pogrzebowy. Jeśli doliczymy sobie wyprzedzanie, to o taniej jeździe nie ma mowy. Co do amerykańskiej konkurencji, to ich cenami rządzą ceny części, a jeszcze bardziej ich dostępność. Miałem okazję towarzyszyć kumlowi, gdy szukał felg do Voyagera - dobrze, że w tym wypadku czas to nie pieniądz. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Swatkat Opublikowano 10 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2006 Był to model 123 chyba ;) Zajebiste bryki :P Za ten 1 000 000 dostał najnowszego merca na tamte czasy chyba ;) Nie wiem co zajebistego jest w tych kredensach? Chyba to że byle maluch z ze zrobioną głowicą i sportowym wałkiem rozrządu jeździ dookoła Ciebie jak chce. A poza tym taksiarze jeżdżą 40km/h przy 2k rpm to się nie dziwię że moga zrobić 1mln km. Jak dla mnie taksiarskie merole 123 to lipa i traktory w obudowie samochodu. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fipa Opublikowano 10 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2006 Masz błedną opinię o taksówkarzach.. O traktorach w obudowie samochodu zresztą też - takie teksty mozesz wciskać w swoim otoczeniu, ale nie tu.. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RaDZioS2k Opublikowano 11 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2006 1998 Subaru Impreza 2.5RS w najrzadszym seryjnym kolorze dla coupe(300 sztuk wyprodukowanych). La Lista: - 2005 US STi EJ257 Silnik (300km/300TQ - seria) - 2005 US STi skrzynia 6-speed(wytrzymala do okolo 700 koni) - 2004 JDM STi spec C wzmocniony dyfer, poloski, driveshaft, brembos - Klocki Endless - Felgi w zaleznosci od sezonu to BBS RGR 17x7.5 lub jakies tam Rota 17(na fotkach) - Waga auto to troszke ponad 2600 funtow(ok 1180 kg) Samochod budowany jest z mysla o torach z zakretami, jako ze to jest moja pasja, moim poprzednim autem(Honda s2000) przez cztery lata sie scigalem, teraz sie przesaiadlaem na tego krokodyla, lista modow jest spora, ale zamiszczac jeje nie bede, jak skoncze to sie pochwale, czas z moca 300km na 1/4 mili to 12.68 z 60"1.99, wiec moze byc szybciej. Waga czyni cuda :) Poprzednie auto: :-P Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Swatkat Opublikowano 11 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2006 Masz błedną opinię o taksówkarzach.. O traktorach w obudowie samochodu zresztą też - takie teksty mozesz wciskać w swoim otoczeniu, ale nie tu.. Tak faktycznie taki 200D to kultura pracy japońskiego VVT-i. A o taksówkarzach mogę jeszcze dodać że jeżdżą jakby byli panami szos, nie mówię wszyscy ale większość należy do najbardziej chamskich kierowców jakich można spotkać. A teksty mogę se wciskać gdzie chce i nic CI do tego, wolność jest :P Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fipa Opublikowano 11 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2006 Tak faktycznie taki 200D to kultura pracy japońskiego VVT-i. A o taksówkarzach mogę jeszcze dodać że jeżdżą jakby byli panami szos, nie mówię wszyscy ale większość należy do najbardziej chamskich kierowców jakich można spotkać. A teksty mogę se wciskać gdzie chce i nic CI do tego, wolność jest :PZbłaźniłes sie w moich oczach tym porównaniem. A o taksówkarzach mogę jeszcze dodać że jeżdżą jakby byli panami szos, nie mówię wszyscy ale większość należy do najbardziej chamskich kierowców jakich można spotkać.Panami szos są kierowcy tirów, a nie taksówkarze. Jesli nie potrafisz sie zachowac na drodze i kilka razy Ciebie wytrąbiono to już Twoj problem.A teksty mogę se wciskać gdzie chce i nic CI do tego, wolność jest :PA uwierz, ze jednak troche do tego mam... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P@weł m Opublikowano 11 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2006 Co do amerykańskiej konkurencji, to ich cenami rządzą ceny części, a jeszcze bardziej ich dostępność. Miałem okazję towarzyszyć kumlowi, gdy szukał felg do Voyagera - dobrze, że w tym wypadku czas to nie pieniądz.To więce lepiej bedzie <span style='color: red;'>ORT: wziąść</span> w tej samej cenie Chryslera Voyagera? W cenie do 10000 zł spokojnie można wyrwać Voyagerka w naprawdę niezłym stanie ~93-95r. A po czym poznać że licznik był cofany? Słyszałem że jak się ma elektroniczny wyświetlacz z przbiegiem to cyferki się nierówno układają? A jak z normalnym? Czy książka serwisowa to podstawa(o ile może być taką podstawą org. przbiegu) orginalnego przbiegu? co sądzicie o TYM? POZDRO Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 11 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2006 (edytowane) zgadzam se ze swatkatem narazie to ja wytrambiam taksiazy. zjezdzanie drogi u nich jest na pozadku dziennym. bardziej szanuje kierowcow tirow poprostu przy wspoluzydkowaniu drogi trzeba wzasc poprawke ze samochod wiozacy 30ton nie jest tak dynamiczny jak moj wazacy w porywach 1.5t. czesto terminy maja napiete i zdaza sie ze musi gnac z gazem wdpenietym w podloge. na ogol szanuje ich bardziej niz taksowkarzy. co do silnika. 2.0d kiedys ojciec mial opla kadetta 200k przebiegu na 100% mial cofany licznik. kultura pracy troche lepsza niz stary autosan zapeszke z tylu tak samo a jak sie depnelo gazu to dym lecial jak ze starego caterpillara. jest to jeden z silnikow ktory cenie ze wzgledu na niezawodnosc imo powinny byc uzywane tam gdzie ich wady nie sa problemem. w generatorach np. Edytowane 11 Maja 2006 przez Gość Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
narcyz Opublikowano 11 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2006 Co do kierowców tirów-> Używam CB, wieć w sumie często można zamienić z nimi kilka słów, bądź poprosić o kawałek asfaltu do wyprzedzania. Tak jak napisał Arnie- ich zachowanie na drodze bardzo często wymuszone jest ciężarem samochodu, a nie myśleniem "duży może więcej". Znam gościa, który dowozi paliwo cysterną na stacje benzynową. Z tego co on mówi jak są często traktowani, to niestety zadowolonym być nie można. Tam zawsze trzeba się spieszyć, żeby tylko zdąrzyć, bo przecież wiecznie jakieś podwyżki paliw, więc czysty zarobek dla stacji, jeśli kupi zapas paliwa dzień wcześniej. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P@weł m Opublikowano 11 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2006 Używam CB, wieć w sumie często można zamienić z nimi kilka słów, bądź poprosić o kawałek asfaltu do wyprzedzania. Tak jak napisał Arnie- ich zachowanie na drodze bardzo często wymuszone jest ciężarem samochodu, a nie myśleniem "duży może więcej". Znam gościa, który dowozi paliwo cysterną na stacje benzynową. Z tego co on mówi jak są często traktowani, to niestety zadowolonym być nie można. Tam zawsze trzeba się spieszyć, żeby tylko zdąrzyć, bo przecież wiecznie jakieś podwyżki paliw, więc czysty zarobek dla stacji, jeśli kupi zapas paliwa dzień wcześniej. Dobry wynalazek. Wg. mnie z tirem nie wygrasz... (bez urazy dla kierowców tirów) bo co z tego jeżeli ty mu zajedziesz drogę. A pomyśl co się stanie jeżeli taki tir przed tobą nie wychamuje. Znam kierowcę tira. Sam mówił że nie dośc że pędzą sporo to jeszcze musisz zdążyć na czas że o limicie paliwa nie wspomnę...POZDRO!!! P.S: Czy ktoś wie ile moze kosztowac prawko chyba kat. "B" czyli takie na jakim można jeździć z lawetą 2-osiową a nawet 3-osoiową? Czy na takim prawku będzie można jechać Starem? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
hinco Opublikowano 11 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2006 Dobry wynalazek. Wg. mnie z tirem nie wygrasz... (bez urazy dla kierowców tirów) bo co z tego jeżeli ty mu zajedziesz drogę. A pomyśl co się stanie jeżeli taki tir przed tobą nie wychamuje. Znam kierowcę tira. Sam mówił że nie dośc że pędzą sporo to jeszcze musisz zdążyć na czas że o limicie paliwa nie wspomnę...POZDRO!!! P.S: Czy ktoś wie ile moze kosztowac prawko chyba kat. "B" czyli takie na jakim można jeździć z lawetą 2-osiową a nawet 3-osoiową? Czy na takim prawku będzie można jechać Starem? na kat B nie pojedizesz starem, trzeba C :] ja za B płace 1100 zł, do tego egzamin 130 zł (za 3 razem powinienem zdać) i wychodzi razem 1500 ; ] kolega A+B razem ma zniżke i 1500 płacił a C nie wiem.. dużo zależy od miejsca zaimeszkania, ja mam do wyboru egzamin Tarnów i Kraków, wziałem Tarnów bo jedno rondo i łątwiej go poznam i czeka sie na egzamin 2-3 tyg, w kraku ponad miesiac nawet i wiecej sie płaci, za to w Kraku nie oblewają tak bardzo ; ] Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 11 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2006 zeby duza przyczepke targac to do B musisz E dorobic wtedy mozesz wziac jakis wozek do 3,5tony przyczepke 1,5 tony i masz namiastke tira:> wracajac jeszcze do tirow znam potwierdzona historie gdzie na takiego naczepe o udzwigu 30ton przewoznik wrzucil 70t Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P@weł m Opublikowano 11 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Maja 2006 (edytowane) zeby duza przyczepke targac to do B musisz E dorobic wtedy mozesz wziac jakis wozek do 3,5tony przyczepke 1,5 tony i masz namiastke tira:>Po co mi namiastka tira. Chodziło mi o to żeby na np. na TAKI SPRZĘT wrzucić furę albo dwie(jak się da) i do tego TAKĄ lawetę B) . A teraz powaga- Samochód w/w(JESZCZE LEPSZY) i jakaś mniejsza laweta(ponad 2t udźwigu). A czy jeżeli jeżdżę sobie zwykłym samochodem dostawczy- Sprinter, T4 z lawetą to potrzebuję "B"? Czy tak? na kat B nie pojedizesz starem, trzeba C :] ja za B płace 1100 zł, do tego egzamin 130 zł (za 3 razem powinienem zdać) i wychodzi razem 1500 ; ] kolega A+B razem ma zniżke i 1500 płacił a C nie wiem.. Czy na to- w/w jazda autem albo typowym lepszym-laweta czy zwykłym dostawczym typu Sprinter+laweta 2-osiowa, 3-osoiwa wystarczy zwykła kat. "B" czy trzeba się męczyć z "C"? POZDRO!!! Edytowane 11 Maja 2006 przez P@weł m Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Varrol Opublikowano 13 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2006 Na TVN-Turbo w zakupie kontrolowany pojawiła się BMW trójka - taka jak fipa kupił... ehh tylko mnie denerwują... Z silniczkiem 2 litrowym i pełna opcja. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Grzechu_1990 Opublikowano 13 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2006 ehh tylko mnie denerwująPrzestań ładować kase w kompa :lol: Kiedy i o której będzie powtórka to obejrze sobie ;] Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Varrol Opublikowano 13 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2006 Przestań ładować kase w kompa :lol: Kiedy i o której będzie powtórka to obejrze sobie ;] Nie w kompa, tylko w rower - komp jak widać w podpisie od ponad 2 lat ten sam... A laptopa i tak musiałem kupić. No nic... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ULLISSES Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 (edytowane) ehh tylko mnie denerwują...Dzisiaj kumlowi jakiś tam jego znajomy sprowadził Astrę F 1.6 5d. Generalnie dużo znajomych zmienia wozy. Jak nie zmienię Una na Astrę przed końcem wakacji, to oszaleję. :| To więce lepiej bedzie <span style='color: red;'>ORT: wziąść</span> w tej samej cenie Chryslera Voyagera? W cenie do 10000 zł spokojnie można wyrwać Voyagerka w naprawdę niezłym stanie ~93-95r. A po czym poznać że licznik był cofany? Słyszałem że jak się ma elektroniczny wyświetlacz z przbiegiem to cyferki się nierówno układają? A jak z normalnym? Czy książka serwisowa to podstawa(o ile może być taką podstawą org. przbiegu) orginalnego przbiegu?Z samochodami tej klasy to generalnie jest ciężko. Każdy z nich ma jakieś plusy i minusy. Francuskie mogą być awaryjne, amerykańskie to problem z częściami (chociaż ostatnio trochę więcej tego jeździ po naszych drogach), a niemieckie (np VW Sharan) drogie. Nie orientuję się w tym segmencie, ale powiem tak: nie znam nikogo, kto ma samochód tego segmentu wyprodukowany we Francji. Jeden kumpel natomiast miał Voygara w Dieslu i nie narzekał. Jechałem tym kilka razy i ogólnie bardzo fajna bryka - przede wszystkim wyposażeniem biło na głowę europejskie odpowiedniki z tych lat. Obecnie ma nadal Voyagera, ale nowszego (gdzieś pomiędzy '96 i '99). To właśnie do niego szukał felg. Znalazł jakieś wypasione, czyli nie jest jeszcze tak źle. Samochodem tym jeździ do Włoch, więc gdyby był awaryjny, to już by go dawno sprzedał - awaria na takiej trasie to kiepska zabawa. Zanim jednak wybierzesz cokolwiek, to poczytaj opinie użytkowników na forach typowo motoryzacyjnych. Edytowane 16 Maja 2006 przez ULLISSES Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kaeres Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 (edytowane) Zrobilem blachare w moim Miśku :D Jak nowka wyglada. Moze ktos chce go kupic ? Update. Zdjecia beda pozniej. Edytowane 17 Maja 2006 przez Kaeres Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...