Jump to content
Macho

Jakim wozem jeździsz? - motoryzacja

Recommended Posts

Jaki samochód polecacie do 24tys z silniczkiem do 2litrów?? Co sadzicie o Alfie 156??

Ja bym śmiało jakieś BMW brał, oczywiście używany, np. z serii E3x - fajne furki, mnie się takie podobają. I nie kosztują aż 20tys :)

 

 

http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=80841147 :rolleyes:

Edited by ::snoopy::

Share this post


Link to post
Share on other sites

Daewoo odpada, te BMW tez, bo ma az 2,5l i to jeszcze benzyna!! Silnik tak 1,6l-1,8l. Civic tez dobry ale dwodrzwiowy jest za maly a czterodrzwiowy nie podoba mi sie.

Czyli Alfa 156 odpada?!

ale sa i sedany 4 furtkowe i liftbacki 5d widziales i tego i tego ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patryk, gdzie ty pytasz o porade ? wiekszosc ci powie, ze to jego samochod jest najlepszy.

Kup taki, jaki ci sie podoba, jesli alfa 156 przypadla ci do gustu - to ja wybierz. Ja osobiscie gdybym mial 24 tys w gotowce i chcial kupic nowy-uzywany (tzn. nie klasyka) samochod, to bralbym pod uwage rowniez alfe 156.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kaeres: jestes zadowolony ze swojego miska ? ja jak kupowalem fure to byl misiek colt vs honda civic wybralem civica i jestem cholernie zadowolony ale jestem ciekawy Twojej opinii nt miska

Powiem to tak. Samochod jest po prostu swietny ale juz nie dzis.

Jest to 13 latek i jak kazdy stary japonczyk potrafi pokazac ile kosztuje.

Silnik ma nie do zajechania ale...

W ostatnim pol roczu sporo sie w nim zepsulo i troche mnie kosztowal ale to jest tak, ze w zachodnich samochodach wszystko sie psuje do 13 roku zycia, a pozniej to juz tylko sie modlic zeby jezdzilo.

On sie WOGOLE nie psul ale taka japonska precyzja, ze pozniej wsyzstko naraz.

Wiele z tych rzeczy to po prostu eksploatacja:

- rozrzad

- tarcze + klocki

- gumy w wahaczach, tulejki, gumy stabilizatorow (polskie drogi)

 

Czyli generalnie wszystko co w innych samochodach o wiele wczesniej siada. Ja sie z tym liczylem tylko nie myslalem, ze wszystko naraz :)

Ostatnio padl mi juz akumulator, chlodnica sie rozciekla wiec znow po kieszeni dostalem ale zas spokuj na pare lat.

Mechanik rozebral mi silnik to sie pytal czy nie wymienialem na jakis model po 2000 r.

Jak swiece wymienial to powiedzial, ze ciezko znalezc samochod z 220.000 przebiegiem aby tak ladnie mieszanka je wypalila.

113 konny silnik ciagnie jak szalony (mala masa - 950kg).

Zaczal gnic prog i musze sie nim zajac na dniach.

Tak jak mowie, do 200.000 KM nie wiedzialem co to sa koszty samochodu oprocz lania wachy, regularnej wymiany oleju, filtrow, itp.

Bylem na zlocie w Wawie na Bemowie w 2002r.

Kumpel mial identycznego Colta, tylko wrzucony ladny tlumik, wyciagniete fotele i wache V-power.

Czyli poza wyciagnieciem foteli praktycznie niczego nie zmienial aby zwiekszyc osiagi i na moich oczach objezdzil 3 Civici 125 konne.

Gdy kupowalismy Colta (rodzice i ja) to podobala mi sie strasznie Honda dopuki nie wsiadlem do srodka.

To przesadzilo o wyborze.

Edited by Kaeres

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za 24 kawałki to wybór jest bardzo duży.

Osobiście brałbym BMW 525i (E34 - ABS, pełna elektryka, szyberdach) tak powiedzmy do 16K. Reszte przeznaczył na wymianę niektórych części + gaz sekwencyjny. Zyskałbym kilkadziesiąt tysięcy km spokoju.

Mimo opinii niektórych ten model nie jest specjalnie awaryjny (jak zresztą większość BMW).

Jeśli nie chcesz 2.5i to masz jeszcze do wyboru: 1.8 (żadko spotykane), 2.0 (8 i 24 zaworowe) oraz Diesle: 2.4TD oraz 2.5TDS. Opinie o nich można poczytać w sieci. W informatorze o używkach polecali właśnie 2.5i (bo jest mocniejszy od 2.0, przy niewiele większym spalaniu) oraz 2.5TDS (z zaznaczeniem, aby uważać na silnik - nierozważny kierowca łatwo może go przegrzać).

Jeśli zaś któryś z silników Ci pasuje, to możesz wybrać troszkę mniejsze autko z serii 3:

E36 - link kilka postów wyżej

E30 - dość stary model, dużo mniejsze autko (mniejsze spalanie, lepsze osiagi, są wersje 4x4)

 

Tak z nowszych, to masz do wyboru Niemców:

Opel: Vectra B, Astra II, Corsa (jeśli Ci się podoba)

WV: Passat, Polo (także wersja Classic)

Oraz inne:

Seat: Toledo, Cordoba, Ibiza (w dużej części podzespoły te same, co w WV)

Peugeot: 406, 306 (z bogatym wyposażeniem), 206,

Skoda: Octavia (jw.)

Alfa: 156

oraz Japończyki: Accord, Civic itp, itd.

 

Lista jest dość duża. Aby wybrać i nie żałować, polecam poczytać opinię w sieci, popytać znajomych, sąsiadów. Uważać na przesadne zachwalanie samochodu - mógł sie komuś udać egzemplarz i sobie chwali, a pozostałym właścicielom sypią się jak śnieg w zimie. Ta sama uwaga w drugą stronę - przesadne wymienianie wad i usterek. Stan samochodu po kilku - kilkunastu zależy nie tylko od producenta (jak dobrze go wykonał), ale również od użytkownika.

Możnaby coś z za granicy ściągnąć. Ogólnie daje to lepszy samochód, co w tej samej cenie w Polsce. Jeśli za granicę nie chcesz/nie możesz jechać, to już przy samej granicy (zachodniej) ceny samochodów są znacznie niższe niż np u mnie na podkarpaciu.

Rozważ, jakiego rozmiaru samochodu potrzebujesz, z jakim silnikiem, jak będzie on użytkowany oraz jak długo.

Jeśli na jakieś dłuższe trasy i ma jeździć aż padnie, to Diesel będzie dobrym pomysłem. Jeśli ma być oszczędny, to równie dobrze może być coś z gazem.

Czasami też lepiej wziąć starsze auto z topowym wyposażeniem i idealnym stanie, niż nowszy model ze standardem w stanie "dobry+".

Zrób sobie listę minimalnych wymagań, potem pooglądaj Allegro (ceny aut i części) oraz jakieś fora motoryzacyjne (opinie) i coś wybierzesz.

Napisałem to dletego, iż takie "doradzanie", jak już ktoś zauważył, jest bez sensu.

Ode mnie na koniec:

Jeśli podoba Ci się BMW i lubisz dynamiczną jazdę, to bierz bez zastanowienia (o ewentualne koszty będziesz sią martwił później - chociaż na gazie to powinno być nic złego).

Jeśli zaś nie zależy Ci na wyglądzie samochodu i szybkości lecz raczej bezpieczeństwie, wygodzie, niezawodności itd, to jakiś Diesel (np Passat) załatwia sprawę.

Życzę owocnych rozważań.

 

Edit:

Odnośnie spalania, to wczoraj i dziś pobiłem rekord Fiatem Uno 1.0 (45KM). Na trasie 100 km (łącznie w obie strony) + jakieś 15km po mieście wyszło mi ponad 10 litrów na 100km! Biorę jednak poprawkę na:

- 98 tys. km bez żadnych remontów, poprawek itp

- zużyty katalizator oraz sondę lambda (steruje komputerem)

- dziurkę w baku (na wysokości mniej więcej połowy paku - powyżej połowy baku paliwo się wylewa)

- rozgrzewanie samochodu (szyby skute lodem od zewnątrz i od wewnątrz)

- ogrzewanie na full

- dość dynamiczną jazdę (przecież musiałem wyprzedzać :) )

Edited by ULLISSES

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dosc madrze ULLISSES napisal. Mam kilka zastrzezen oraz moze i moje rady sie przydadza.

Za niemieckie samochody placi sie za ich popularnosc. W jedna strone wada bo sa drogie ale przy odsprzedazy rowniez sie zdziwisz jak ladnie jeszcze stoja.

Vectry B nie tknalbym juz kijem. Ojcu w ciagu niecalego roku poszla 2x skrzynia biegow, oleju lyka 1l/5000KM (wyjdzie na to, ze doleje 3l co wymiane - zamierza co 15k) i UWAGA w serwisie powiedzieli, ze miesci sie w normie !

Skandal, bo gdy kupisz noweczke Opla i bedzie tak spalal olej to jest wszystko wporzadku i nie podlega reklamacji

Tempomat mu wysiadl, ABS, to zbiorniczek na plyn chlodzacy sie rozciekl, to cos tam z wycieraczkami. No po prostu jak stare uzywane auto min. 10 letnie (jego Vectra jest z 2001r).

Co do BMW to sie zgadza. Fajne samochody ale dla mnie jzu za popularne.

Wiecej tego niz kiedys maluchow.

No ale za to japonce to sa samochody. Taki Accord, Legend to sa samochody w klasach BMW (np. Legend). Silniki nie do zdarcia, wyposarzenie czesto po prostu szokujace.

Toyoty to boskie samochody - Corolla, z wiekszych to Avensis.

Kupujesz, lejesz wache, sprzedajesz. Zadnych kosztow napraw.

Ekonomiczne i bardzo elastyczne silniczki.

W wybor wchodza preferencje. Albo sie woli niemiecka solidnosc albo japonska bezawaryjnosc. Od Francuzow z daleka chyba ze nowke.

Share this post


Link to post
Share on other sites

5 i 6 rzeczywiście bardzo fajne. Chociaż większość tych z piątej generacji jest obecnie w opłakanym stanie. A te z szóstej są wciąż drogie imho :(

Jednak do tych samochodów się trzeba przyzwyczaić. Zdaża mi się jeździć Civiciem 5 gen. z 94' i pomimo tego, że jest całkiem fajny to uważam że siedzi się nisko jak w gokardzie ;]

 

Ten najnowszy civic to kompletna porażka, szczególnie przód.

 

A to o czym pisze kaeres nt. samochodów: japońskich, francuskich i niemieckich w sporym stopniu jest poprostu stereotypem:>

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dla mnie podstawa jest fotelik i kierownica najnizej jak sie da. Tylko jak sie zapomne ustawic spowrotem to starsza mi suszy glowe ze cos niewygodnie sie jej jechalo :lol2:

narcyz co do tych stereotypow :arrow: siorki firmowa 307 jest witana z otwartymi ramionami w serwisie. Elektryka nagminnie siada. Czasem w cos uderzy i szoruje asfalt kawalkiem plastiku. Dzwigienka kierunkow potrafi miec zwarcie... Ogolnie fajny jest tylko silniczek hdi :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnośnie szukania samochodu do 24k, to dodam jeszcze, że zalecam przeczytanie topika odnośnie stereotypów - bardzo ciekawy i może być pomocny.

 

Osobiście ja nie mogę nisko siedzieć - muszę siedzieć na tyle wysoko, aby widzieć całą maskę auta. Wtedy czuję się bezpieczniej i mogę zdecydowanie szybciej i pewniej jeździć. Do tego liczy się wielkość szyby i przestrzeń. Np braciszka maluchem nie cierpię jeździć, bo ciasno i nisko (foteliki kubełkowe) - może to i fajnie wygląda, ale na trasy powyżej 5km zupełnie się nie sprawdza (przynajmniej dla mnie). Tak samo stresująca jest jazda małymi samochodami - jechałem Fiestą ('89) kumpla i w sumie nadal nie było rewelacji. Chociażby wciskanie 2 pedałów na raz (bo ciasno rozłożone, a buty duże). Już w Unie jest lepiej. Nawet te głupie 50km na uczelnię to najchętniej pokonywałbym dużym, wygodnym sedanem/kombi z slinikiem powyżej 100KM. Nawet niepozorny Polonez Caro bardziej się do tego nadaje. Gdyby jeszcze tak 1.4MPI pod maską albo 2.0.

 

No i nie wiem, co chcecie od tego wnętrza - jest niezłe. Jednak gdybym miał wybór, to wolałbym to z Dacii Logan, czyli w sumie Renówka (Logan to brat modelu Thalia) - skromne, ale ładne bo bez wodotrysków.

 

PS.

Orgiusz, mi też starczy tylko 5 analogów: prędkość, obroty, temperatura, paliwo i.. zegar :D

Edited by ULLISSES

Share this post


Link to post
Share on other sites

JEszcze co do tej wysokosci siedzenia. To teraz w swoim samochodze siedzi sie niby nisko... ale maska tez jest nisko poprowadzona, tak ze widze bardzo dobrze droge zaraz przed soba - ogromnie to poteguje wrazenie predkosci i jadac 100 km/h wydaje mi sie, ze pedze gdzies tak 150. Ciekawy sposob na poprawe bezpieczenstwa na drogach ;) w koncu jak wydaje ci sie, ze jedziesz za szybko to zwolnisz

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to o czym pisze kaeres nt. samochodów: japońskich, francuskich i niemieckich w sporym stopniu jest poprostu stereotypem:>

Stereotypy nie biora sie z powietrza.

 

honda civic 1.6 :>

Opowiedz po krotce o samochodzie.

Kiedy kupowales, za ile czy miales jakis wybor, czy zastanawiales sie nad innymi podobnymi ?

Jak sie sprawuje Twoj egz. (awarie, spalanie, itp.).

Edited by Kaeres

Share this post


Link to post
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.





×
×
  • Create New...