Jump to content
Grzechu

KAWA - jaką pijecie? Jaką polecacie?

Recommended Posts

Jednak temat imho ciekawy ;)

Najlepsza kawa jaką piłem ? Nie mam pojęcia jaka była nazwa, ale piłem ją w belgijskiej restauracji. Niesamowicie mocna, jednak wyjątkowo smaczna. Bez cukru, śmietanki...mniam ;) Z całą pewnością nie było to zwykłe espresso.

Może ktoś wie co to mogło być ?

Edited by rafwlkp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem kawomanem na tyle że muszę łykać magnez dodatkowo, bo piję tyle kawy, że trzęsą mi się ręce ;) próbowałem przeróżnych marek Tchibo Maxwell House Pedros Nescafe Jacobsy rózne... po wielu latach mam faworytkę w postaci

 

Jacobs Kronung nie ma równych nie jest kwaśna i pięknie pachnie na drugim miejscu postawił bym Nescafe Gold ale ta znowu jest zbyt słaba jak dla mnie

 

kawkę piję zawsze rozpuszczalną, bo nie lubię fusów, a nie posiadam ekspresu ;) sypię dwie czubate łyzeczki na ponad półlitrowy kubek ;) bez cukru i bez mleczka uwielbiam tak ;)

piję dziennie około 3/4 kawy z czego ostatnie dwie są słabsze ;) za to ja jestem przesiąknięty na wskroś antyoxydentami hehehe

 

PZDR

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście bez dwóch zdań Jacobs Kronung to najlepsza kawa jaką piłem.

Jednak dla oszczędności przerzuciłem się na rozpuszczalną Taką Czarną - i też nie jest zła, a to do tej pory najtańsza instant jaką widziałem.

Bez cukru, mleka itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jacobs Kronung nie ma równych nie jest kwaśna i pięknie pachnie

 

kawkę piję zawsze rozpuszczalną, bo nie lubię fusów, a nie posiadam ekspresu ;) sypię dwie czubate łyzeczki na ponad półlitrowy kubek ;) bez cukru i bez mleczka uwielbiam tak ;)

piję dziennie około 3/4 kawy z czego ostatnie dwie są słabsze ;) za to ja jestem przesiąknięty na wskroś antyoxydentami hehehe

Piłem jednakze tak kawa nie smakuje mi. równeiż pije 3 kawy dziennie poł litrowy kubek + mleczko lub śmietanka, od podstawówki nie używam cukru :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lavazza Espresso (czarna), może też być Caracas

Dołączona grafika

Mocna kawa z ziemistym (chyba najbardziej takie określenie odpowiada) posmakiem.

 

Swego czasu miałem okazje pić jakąś kawę po 150~160zł za kg ziaren. Świeżo mielona była przepyszna, a zmieszana z Lavazzą... :rolleyes:

Wszystko parzone w kafeterce.

 

A wynalazki typu Tchibo, Jacobs itd. są po prostu niedobre i kwaśne. Jedyne co mogę wypić to Nescafe rozpuszczalną, albo z saszetek z dużą ilością cukru.

Edited by JROX

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety, ale jestem chyba tym z niewielu osób co w wieku 25 lat nie może pić mocniejszej kawy. Wstyd się troszkę przyznać, ale nawet po jednej filiżance robi mi się niedobrze i robię się blady jak ściana. Dlatego od dłuższego czasu jej nie pijam. Żeby nie było prowadzę dość zdrowy tryb życia i jak na razie na nic nie choruje. Sorki za OT.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety, ale jestem chyba tym z niewielu osób co w wieku 25 lat nie może pić mocniejszej kawy. Wstyd się troszkę przyznać, ale nawet po jednej filiżance robi mi się niedobrze i robię się blady jak ściana. Dlatego od dłuższego czasu jej nie pijam. Żeby nie było prowadzę dość zdrowy tryb życia i jak na razie na nic nie choruje. Sorki za OT.

Może za dużo adrenaliny sie wydziela ? czasami tak jest. Na mnie kawa (kofiena) działa jak depresant (nie mylic z depresją) a nie jak stymulant...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak już sobie odkopaliśmy to też się dorzucę.

Jako, że w domu ekspresu się nie dorobiłem i raczej nie dorobię bo musiałbym chyba kuchnie przebudować, żeby zmieścić kolejne urządzenie to o poranku raczę się rozpuszczalnym produktem kawo-podobnym. O dziwo zupełnie niezła okazała się Nescafe Espresso. Smakuje to nawet w sposób zbliżony do kawy, nie jest kwaśne i daje przyjemnego kopa przy zachowaniu odpowiednich proporcji (1,5 łyżeczki na małą filiżankę).

Oczywiście nie jest to to samo co dobra kawa, świeżo zmielona z ekspresu ciśnieniowego, ale w porównaniu do lury serwowanej w większości knajp czy tym co w pracy udaje kawę jest nieźle.

(oczywiście bez cukru i bez mleka/śmietanki).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwykle pykam 2 kawy. Do domu kupuje z przyzwyczajenia tchibo family(zółta), równiez ze wzgledu na relacje cena/jakosc. W pracy pije nescafe (z makro w duzych opakowaniach) ale uwazam ze jest gorsza. Ciagle szukam najlepszej rozpuszczalnej...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piłem jednakze tak kawa nie smakuje mi. równeiż pije 3 kawy dziennie poł litrowy kubek + mleczko lub śmietanka, od podstawówki nie używam cukru :P

3 kawy dziennie? jezu... ja po takim tygodniu picia trzech kaw dziennie moglbym tanczyc elektro bez poruszania sie. Po takich dawkach strasznie mi drgaja miesnie (niedobor magnezu). Uwielbiam kawe ale jedna dziennie to max.

Edited by CarsonPoland

Share this post


Link to post
Share on other sites

@IbanezRG z całym szacunkiem i no offence, ale nazywając się kawomanem, pijąc rozpuszczalną i określając jacobsa jako najlepszą kawę zaprzeczasz nie tylko sam sobie ale i prawom wszelkiego smaku :P

 

Carson, 3 kawki to całkiem mało. Choć zależy ofkors jakie :) Takie polskie zalewajki z których cały czas uwalniają się szkodliwe substancje rzeczywiście mogą zabić. Ale "setka" espresso z mokki x3 to imho standard. Sam bym tak popijał gdyby nie to że w pracy nie mam kuchenki :(

 

I tu porada dla Marco ;) Zainwestuj właśnie w mokke jakąś. Dasz 100 za coś od Bialettiego, młyneczek najtańszy żarnowy (do kafetiery wystarczy cokolwiek, nie jest wybredna), no i jakaś kawka dla przykładu Hausbrandt (ostatnio miałem kilka różnych typów, 100% arabici, 60/40% arabici i robusty lub 80/20. Polecam tą ostatnią. Imho takie mieszanki dużo lepsze niż 100% arabici które tak się w lidlach i biedronkach chwali, jakby to było niewiadomo jakie extra ;]

 

Sam zaopatrzony jestem jeszcze w spieniacz mleka, garnuszek z tłoczkiem i sitkiem. Fajna sprawa bo jak już się człowiek nauczy tego pilnować (odp. temp) to wychodzi świetna gęsta i mocna pianka :) A nie ma to jak porządne latte o poranku :)

 

@Carson możesz mi napisać coś więcej o tych "drgawkach"? Sam tak miałem przez jakiś czas, rzeczywiście po odstawieniu kofeiny na 2tyg. ustało, w sumie teraz się zorientowałem że już mi się tak nie zdarza. Mówisz że niedobór MG? To pewne lekarskie stwierdzenie? Jak można to opanować bez rezygnowania z kawy, bo nie mam zamiaru już więcej :D

No to żem się rozpisał, wybaczcie.

Edited by Havoc

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyrownywanie poziomu magnezu suplementami zapijajac jednoczesnie kawe nie jest latwe. Przez tydzien bralem regularnie najmocniejszy magnez jaki mozna kupic w aptece i nie pilem kawy, po tygodniu zaczalem pic jedna mocna kawe dziennie i dalej bralem magnez w kapsulkach, po dwoch dniach znow zauwazylem ze czasmi drgaja mi miesnie. Tak wiec magnez najlepiej uzupelniac naturalna droga, czyli orzechy, normalne kakao itp. A te drgajace miesnie potrafia byc naprawde upierdliwe, ich najgorszy przejaw to drgajaca powieka podczas rozmowy twarza w twarz :lol: Chociaz wydaje mi sie ze to zalezy od organizmu, no i przede wszystkim od zawartosci magnezu w diecie. A mowi sie ze magnez to pierwiastek zycia i chyba faktycznie tak jest bo przy niedoborze magnezu czuje sie "jak flak", bez sil itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez kilka lat piłem Tchibo Exclusive Mild i Jacobs Kronung ale od kilku tygodni testuję Carte Noir Arome Absolute i Douve Egberts Black. Tchibo wypadła przy nich blado, podobnie jak Jacobs. Carte Noir ma wyraźniejszy smak i jest lepiej palona oraz produkowana z ziaren Arabiki (na opakowaniu nie ma informacji czy to 100% czy mniej ale pewnie mieszanka) - w przypadku Tchibo czuć być było lekką spaleniznę ale nie taką jak w przypadku Nescafe czy Tchibo Family. Douve Egberts ma odrobinę słabszy aromat niż CN ale za to jest trochę tańsza :)

 

Co do niedoboru magnezu to od czasu do czasu gorzka czekolada i nawet powieka nie zadrży :wink:

Edited by Grimlock

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na "drgawki" przepis prost do filiżanki/kubka(zalezy od pory dnia) kawy tabliczka czekolady :wink:

Jak kawa to tylko o mocnym smaku na codzień tchibo family czerwona, kiedyś się nazywała grand mocca. Ten zapach przy otwieraniu nowej paczki :rolleyes:

Czasem robie sobie detoksik i pije rozpuszczalną ale musi być dobra zwykłe neski i jakobsy nie... Gevaluateia jest dobra, Nescafe Espresso, Carte Noir Arome Absolute. Jednak po jakimś czasie zaczyna mi brakować "prawdziwej" kawy.

 

P.S. mleka dodaję tylko do "zwykłych" rozpuszcalnych żeby zabić ich smak.

Edited by oliwer21

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ech, wpadnij do mnie dostaniesz "prawdziwą" kawę ;) Żadne mistrzostwo bo muszę się mielonkami jeszcze zadowolić (młynek musi czekać do nast. wypłaty) ale jak Cię Tchibo zadowala to od mojej jakiegoś orgazmu możesz dostać :D Wiem bo sam to miałem przechodząc wpierw na lavazze z kafetiery a potem na jeszcze lepsze mieszanki. Apetyt niestety rośnie w miarę jedzenia. I jak na Tchibo nie mógłbym spojrzeć to lavazze jeszcze jakoś trawię, musiałem w tym tygodniu się nią zadowolić i ledwo przechodzi, ale jeszcze daje radę. Choć tak jak mówię strasznie się człowiek wybredny po roku picia "lepszych" kaw staje ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ech, wpadnij do mnie dostaniesz "prawdziwą" kawę ;) Żadne mistrzostwo bo muszę się mielonkami jeszcze zadowolić (młynek musi czekać do nast. wypłaty) ale jak Cię Tchibo zadowala to od mojej jakiegoś orgazmu możesz dostać :D Wiem bo sam to miałem przechodząc wpierw na lavazze z kafetiery a potem na jeszcze lepsze mieszanki. Apetyt niestety rośnie w miarę jedzenia. I jak na Tchibo nie mógłbym spojrzeć to lavazze jeszcze jakoś trawię, musiałem w tym tygodniu się nią zadowolić i ledwo przechodzi, ale jeszcze daje radę. Choć tak jak mówię strasznie się człowiek wybredny po roku picia "lepszych" kaw staje ;]

A piłem. Mielona prosto z młynka to inna sprawa :wink: Kiedyś ciotka mi przywioząła z brazyli jakąś dobrą szkoda że niepamiętam nazwy, fajne wynalazki to w Piotr i Paweł można dostać. Edited by oliwer21

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby uzupełnić poziom magnezu to musisz łykać go przez kilka miesięcy. To , że masz poprawe w ciągu dwóch tygodni niczego nie oznacza :wink:

aż tak zaniżonego to nie mam odżywiam się w miarę dobrze :) i nie łoje 5 kaw dziennie tylko 1 max 2 no chyba, że się u Brata przyssę do ekspresu do kawy seico czy jakoś tak i mi zaserwuje jakiś specjał to takich mogę stuknąć kilka bo są pyszne tylko potem oczy jak 5 złotówki :lol2: bo kopią równo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...