Skocz do zawartości
mongothealien

BOKS ULICZNY 8)

Rekomendowane odpowiedzi

Apropo oddziaływania na psychikę. Przyjechał pewego dnia jeden z ich kolegow. Wyglądal bardzo nie pozornie, a ponoć straszny zabijaka. Nie pozorny dopuki sie nie uśmiechmął. Mial srebrną jedynke. Twierdzi ze uwielbia gdy jego rozmówca nie może sie skupic i ciągle patrzy na jego zęby ze strachem w oczach.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widze ze niewiele osob, wiec sprobuje powiedziec jak to wyglada z troszke dluzszego przadzialu czasu-.

Cwicze karate okolo 4 lat, na poczatku z czystej fascynacji potem z wzgledu na poprawe kondycji oraz filozofie karate- to mi odpowiada.

 

Przez ten czas spotkalem wiele osob i widze pewna prawidlowosc:

tak naprawde walke nie wygrywa sie bo ktos zna krav mage, capoeire, karate czy cos innego. Prawdziwa sila tkwi w psychice i tzw. zimnej krwi. W czasie konfliktu bardzo rzadko zdarza ze od razu pada cios z ktorejs strony. Prowadzi do tego zazwyczaj jakas przepychanka slowna, wzrost agresji az do ataku. Gdy potrafisz sie powstrzymac, pokazac ze nie boisz sie napastnika, umiejetnie pokierowac jego agresja aby jej nie wzbudzac wtedy wygrywasz.

Gdy dochodzi do walki jej wynik jest zawsze niewiadoma- tylko naprawde dobrzy goscie potrafia skutecznie sie obronic. Zazwyczaj konczy sie na ogolnym obiciu obu stron konfliktu.

Aby nie byc goloslownym- praktycznie raz w roku ktos probuje mnie tzw. skroic. Nigdy jeszcze nic nie dalem takim typom, Wiec znam te sprawy od strony praktycznej.

 

Trenowanie natomiast daje pewnosc siebie i to pomaga w starciu.

 

Jak mawiaja mistrzowie" Walka ktorej zapobiegles, jest walka wygrana"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak gadasz z kolesiem to patrz mu się prosto w oczy, nie zachowuj się jak byś był przestraszony, mów spokojnie (ale nie listościwie) tak jak by on na Tobie nie robił rzadnego wrażenia, a jak już by miało dojść do walki to pierwsze pierwsze klepnięcie (takie ostrzegawcze) to włóż w nie dużo siły i albo otwatą ręką w bok głowy (tak żeby delikwentowi się w niej zakręciło i ew. się przewrócił), albo w mostek (też z otwartej ręki - coś a'la popchnięcie ale mocno żeby kolesia odrzyciło do tyłu i trochę żeby zmiękł), albo w szyje (nie za mocno i nie za słabo ale żeby na chwile stracił oddech, wtedy będzie bardziej przestraszony). Jak już zastosujesz któryś z tych ciosów (pamiętaj wtedy jak koleś będzie na tyle się rzucał że starcie będzie nie uniknione) to podchodzisz i spokojnie (tak jak by te ciosy na Tobie nie zrobiły rzadnego wrażenia), mówiz żeby się uspokoił bo może w szpitalu skończyć (i takie tam). Ważne jest żebyś nie wpadał w złość, bo wtedy możesz zrobić dużo błędów (i to Ty możesz wtedy w szpitalu wylądować), mów spokojnie, tak jak by on na Tobie nie robił wrazenia, patrz się mu prosto w oczy a nie na nogi czy w niebo, i zawsze pierwsze uderzenie (takie kontrolne) niech należy do Ciebie i włóż w nie na tyle dużo siły żeby koleś zmiękł po tym a Ty nadal spokó i przenikliwe spojrzenie, głos też spokojny. To pomaga.

pozdro 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ćwiecze Judo od roku ale wkręcił mnie w to qumpel który uprawią tą dyscypline olimpijską już 12 lat !!!

Pitbull82 Co do tego patrzenie się w oczy przeciwnikowi to wiem dobrze z maty treningowej. Jak walcze w randori to wszyscy (oprócz trenera i tego mojego qumpla) patrzą mi na nogi i kombinują jak wejść . A ja od samego początku jestem lekko pochylony ale wyprostowany w plecach i moge kontrolować całą sytuacje i cały czas patrze sie na przeciwnika .Jak on się pokapuje że coś jest nie tak i na mnie spojrzy to momentalnie jest kontra i chłopek nawet nie wie co się dzieje.

No ale walka na sali a na ulicy to całkiem inne bajki.

Mam nadzieje że nigdy nie będe musiał kożystać z twoich porad no ale życie jest nieprzewidywalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Generalnie:

Tak jak pisze pitbull82: zimna krew was uratuje:)

Patrzcie sie w oczy BEZ STRACHU!!!

Mowcie wyraznie, powoli, tak jakby nic sie nie dzialo. Zmieniajcie temat rozmowy z tego jaki on narzucil na jakis poboczny. Zazwyczaj nie mowia Ci"dawaj komore" tylko cos w stylu " wlasnie mi sie wyczerpala bateria a mama jest w szpitalu itd" To my wtedy wyrazamy swoje wspolczucie, pytamy sie na co choruje itd. Rownie dobrze moze byc "jakie te rozmowy teraz drogie..."

 

Ale reguly nie ma- mozecie powiedziec jak ktos chce kasy zeby sobie zarobil pracujac uczciwie i sie odwalil bo wkurzaja was nieroby takie jak on. Wszystko zalezy od konkretnej sytuacji, miejsca, waszego wyczucia napastnika.

 

Po drugie- mimo tej rozluzniajacej atmosfery musicie byc maxymalnie skoncentrowani, aby szybko odpowiedziec na ewentualny atak.

Ale napastnik tez wie ze atak to od razu podciaga go pod wyzszy paragraf i rzadko to zrobi.

 

Jesli jednak juz dojdzie do walki a Ty nic nie cwiczysz, lub sytuacja jest nieciekawa staraj sie uwolnic i uciekac w miejsca publiczne- sklepy, hotele. Ucieczka to nic haniebnego, lepiej sobie pobiegac, troche pocierpiec nad urazona meska duma niz lezec w szpitalu, miec piekna blizne na cale zycie lub stracic swe uzebienie.

 

A co bym radzil wiekszosci osob- ruszyc czteey litery sprzed monitorow i zapisac sie na jakas sekcje. Nie ta to inna. Ale dobor to juz inna bajka. Dla jednego bedzie to boks, dla innego karate, kendo czy jeszcze cos innego. Wazne zeby cwiczyc- praktycznie same zalety: poprawiasz swoja kondycje i to naprawde znacznie, nabierasz dobrych nawykow w walce przydatnych, uczysz sie zachowywac tak przez mnie zalecana zimna krew:)

 

Ogolnie to po dwoch treningach w tygodniu po ok. 1.5 h przez jakis rok zauwazysz ze zmieni sie Twoja postawa- zaczniesz schodzic wyprostowany, glowa do gory, barki jakby szersze:) a takich ludzi menty raczej omijaja- wola szukac kogos slabszego od siebie.

 

 

I jeszcze cos na koniec- NOZ !!! Jesli widzisz go u swojego przeciwnika a nie masz w dloni nladowanego pistoletu na ostra amunicje to uciekasz gdzie pieprz rosnie albo oddajesz co on chce. Szansa obrony przed facetem uzbrojonym w noz wynosi 1 %, jak bedziesz jak van Damme albo Bruce Lee to wzrosnie do 50% Jesli jednak facet coskolwiek cwiczyl nozem a nie tylko go kupil szanse masz zerowe, van Damme tez nie wiecej jak pare %

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  Cytat

xantos2001

Fajne rzeczy piszesz dla osoby nic nie cwiczacej to chyba moga byc dosc cenne uwagi. Jakbym mial troszke wiecej sianka to bym sie na bank na cos zapisal

Ja za 4 treningi w tygodniu po 2 godziny dziennie płace 20 zł na miesiąc według mnie to bardzo mało :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  Cytat
  Cytat

xantos2001

Fajne rzeczy piszesz dla osoby nic nie cwiczacej to chyba moga byc dosc cenne uwagi. Jakbym mial troszke wiecej sianka to bym sie na bank na cos zapisal

Ja za 4 treningi w tygodniu po 2 godziny dziennie płace 20 zł na miesiąc według mnie to bardzo mało :D

Po czesci rozumiem janus- w warszawie za 2x po 1 h w tyg. placi sie 60-90zl mies:(

Poszukaj, moze cos znajdziesz- mnie za friko trenowal ksiadz przez 2 lata :) No i na wielu kierunkach na studiach jest judo- tez polecam.

 

Walker- to prawie za darmo masz te treningii!!! Zazdroszcze!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tak dokladnie nie mieszkam w miesiec wiec jesli chcialbym cos cwiczyc to musialbym jeszcze dojechac, a to juz by zwiekszylo nieco koszty kurde a dla biednego bezrobotnewgo studenta to zawsze jest bariera jednak zaa rok koniec (miejmy nadzieje) szkoly jak bedzie praca to sie bankowo na cos zapisze :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  Cytat

Walker- to prawie za darmo masz te treningii!!! Zazdroszcze!

No świetna sprawa , prawie za darmo , świetny klimat w sekcji no i genialny młody trener . Aż się chce na treningi jeździć (chociaż musze jechać autobusem i tranwajem)

 

W odróżnieniu od karate czy innych brazylijskich baletów w Judo podczas treningu czy randori każda grupa mięśni pracuje i jeżeli sie ma naprawde dobrego przeciwnika to te 5 min walki potrafi wykończyć fizycznie .

 

Gorąco polecam tą dyscypline olimpijską.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wczoraj na spotkaniu śląskiego tweaka ( pozdrawiam ) ktoś mi przypomniał o tym topiku.

co do treningów:

zaopatrzyłem sie w ocharaniacz na kły i pomaszerowałem na wojewódzką...

wlazłem, zrobiłem chyba z milion żabek, osiem milionów pompek, popatrzyłem sobie na "karki" i postanowiłem zabrać z tamtąd moje 60kg i 170cm wątłego ciała.

to nie dla mnie.

WYBIERAM PIWO ( jako mój sport. trenuję prawie coddziennie skutecznie nabierając masy rozbudowując głównie mięsień piwny )

8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  Cytat

[...]

WYBIERAM PIWO ( jako mój sport. trenuję prawie coddziennie skutecznie nabierając masy rozbudowując głównie mięsień piwny )

8)

Wyrazaj sie fachowo: BEERCEPS sie mowi :wink: :P :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×
×
  • Dodaj nową pozycję...