Jump to content
ducat

Motocykle - rady, opinie, ciekawostki

Recommended Posts

Co do kosztow rejestracji.. nie znam sie w tej kwesti.

1. Przytarta owiewka to pikus.. jak nie jest polamana to mozna na tym jezdzic... przewaznie koszta lakierowania i naprawy takich rzeczy sa stosunkowo duze... w serwisach 200+ zl bys spokojnie za ta beknal. Tylna owiewka... jezeli sa wszystkie elementy to idzie to zespawac.. jak by co to moge Ci dac kontakt do osoby ktora by Ci to dobrze zrobila jezeli by miala chwile czasu. Podejrzewam ze za niewielkie pieniadze. Kierunkow nie kleic tylko kupic nowe.. koszt jednego to kilkanascie zl. Dekiel jest drogi... ale to na motobajzlu mozna wylukac... a jezeli nie jest polamany to mozna jezdzic. Ogolnie po zdjeciach ciezko okreslic.. zdjecia kiepskie i malo wyrazne.

 

2. Szczerze wydaje mi sie ze to bylo w streecie\stuncie katowane... samo to ze zostala zmieniona przednia lampa... i zmieniona kierownica na prosta. Kolejna sprawa jest to ze osobiscie odradzam motocykl z taka moca bez owiewek. Naprawde ciezko leciec na nakedzie 120-130 km/h w trasie przez np 2 czy 3 h... Trzeba obejrzec... mi sie wydaje podejrzane.

 

3. Przednia owiewka juz byla lakierowana. Ogolnie to chyba najlepiej wyglada po zdjeciach z tych co wymieniles. Lampy droga sprawa a ta widac jest zaparowana od srodka (albo mi sie wydaje?) Przecieranie sie tych kanap jest rzecza normalna.

 

Trzeba pamietac by motocykle z angli dobrze obejrzec pod wzgledem rdzy... rzecza wiadoma jest to ze motocykle sprowadzane z tego kraju czesto lapia rude ze wzgledu na klimat jaki tam panuje.

W sobote popoludniu bym troche czasu ogarnal jak bys chcial to moglbym sie ruszyc i polukac z Toba :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W markach masz moto-szklarnie :) Rozne opinie widzialem.. rozne opinie czytalem... do poki sam nie pojedziesz i nie obejrzysz to ciezko powiedziec. Raz czytalem ze wciskaja zlom.. a raz ze ludzie jezdza sprzetami po kilkanascie tys km i problemow zero :)

To co znalazles baardzo ladne po zdjeciach... pamietaj tylko ze spalic tym 8 litrow wcale nie bedzie jakims wielkiem problemem :)

 

edit: swoja droga.. nie myslales o jakiejs hondzie vfr 800? :) Pol turystyk pol scigacz... chodz troche ciezkawy :) Niby wyglada jak scigacz.. ale pozycje masz wyprostowana... do tego 110 konia z 800cm3 z silnika w ukladzie V... dzwiek piekny... jak jezdzisz do 6 tys obrotow to spali minimalne ilosci paliwa... a jak przycisniesz to 8 lyknie bez wahania gdy sie dodatkowe zawory "odpalaja" (uklad zmiennych faz rozrzadu)... do tego kola zebate i odpada wymiana lancucha rozrzadu... niestety w takiej cenie to modele z roku 98-99.. i ogolnie ciezko znalezc :)

Edited by Neo_x

Share this post


Link to post
Share on other sites

klejenie plastików jest tanie gorzej jak trzeba wymienić jakiś plastik to już większy koszt co do malowania to podejrzewam że tak jak części samochodowe 200-300 zł element rejestracja 500 zł aha i musisz pamiętać że jeśli moto z Angli to na przeglądzie mogą się doczepić lampy przedniej

Share this post


Link to post
Share on other sites

to zalezy jakie piekniecie :) jezeli jest to 2-3 cm to groszowa sprawa... ale jak tutaj plastik jest w paru elementach i do klejenia lacznie ze 40 cm do tego trudnym spawem to bedzie to kosztowac :) A pamietac trzeba ze plastik po spawaniu trzeba polakierowac :)

Edited by Neo_x

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatni post w tym temacie z sierpnia, więc pora na lekkie wznowienie. Aktualnie przymierzam się do zakupu mojego 1-go motocykla. Minęło 6 lat od kiedy zrobiłem prawko kat. A i sporo się w tym okresie działo - rodzina, praca, stabilizacja, mozolne zbieranie kasy :D Teraz pora na odważne decyzje. Poza sezonem (choć dziś śmigało kilku gości po Ursynowie), poszukuję motocykla. Plan jest taki - kupuje jedynie słuszną sztukę, zimuję, mentalnie przygotowuję się do sezonu, na wiosnę jakieś jazdy doszkalające i JAZDA!!! Pytanie tylko, czy honda hornet jest właściwym wyborem???? Jest sztuka do zobaczenia w Wa-wie, ale wiadomo - 100 koni, nie za ciężki, z mojej strony pełen respekt! Warto pakować się w horneta, co proponujecie? Budżet do 20 tysi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

łohoho 20 tys to juz spora suma. Powiadasz ze chcesz cos na miasto... Pytanie tylko czy to ma zapierd*lac czy po prostu jezdzic ;) Skoro hornet to widze ze celujesz w turystyka wiec ma jezdzic ;) Horneta z osobistych przezyc na tym motocyklu raczej bym nie polecil... nie dlatego ze oblednie wyglada.. lecz dlatego ze po prostu nie ma owiewek. Przy 120km/h bedziesz plakal na bolace ramiona.

Zerkales na yamahe fazer fz6? Za takie pieniadze mozesz miec rocznik 2007-2008... Motocykl szalenie wygodny... troche ponad 100 konia. Stosunkowo oszczedny. Baardzo popularny wiec setki ludzi nie moga sie mylic ;) Zreszta jeden z popularniejszych motocykli w polsce. Wygodny dla 2 osob jezeli masz w tylu kufer o ktory mozna sie oprzec i chcesz zone\kochanke wozic ;)

Moze cos co bardziej wyglada na scigacza ale masz pozycje jak na turystyku? Honda VFR 800 V-tec... tyle ze za takie pieniadze dostaniesz gdzies 2004 rok. Silnik w ukladzie V ciagnie od niskich obrotow. MAx obroty tez stosunkowo niskie bo do 13tys... ale te silniki wiecej nie potrzebuja a i tak w granicy 3sek do 100. One maja 110 koni. Osobiscie poluje na vfrke gdzies 98-01 rocznik poniewaz rozrzad jest na kolach zebatych wiec niezniszczalny. Do tego stara wersja mi sie duzo bardziej podoba niz ta nowa (a nowa juz jest niestety na lancuchu rozrzadu). No i zmiana oleju 2 razy zadziej niz w innych motocyklach. Oszczedne w jezdzie do 6 tys obrotow... pozniej zmienne fazy sie zalaczaja i potrafi to spalic i 10 litrow jak bedziesz cisnal. A jak Ci malo to kupujesz power commandera... spala 2 litry wiecej ale ma 10 koni do pchania na plusie ;)

 

I szczerze to chyba tyle Ci moge polecic... niestety nie ma tak duzego wyboru jak wsrod samochodow ;)

Co do jazd... mysle ze bez sensu brac... przejedziesz sie ze 3 razy i ogarniesz temat. Rok czasu bedziesz mial respekt do maszyny bo wiesz ze nie zawsze jest ona do okielznania... ale pozniej podlapiesz i bedzie git. Zobaczysz jak wyglada jazda moto po warszawie :) Po miesiacu przywykniesz ze co 2 samochodziasz nie widzi Cie w lusterku i zajezdza Ci droge ;) Skoro piszesz ze masz rodzine to wychodze z zalozenia ze nie bedziesz wykorzystywal w pelni mocy ponad 100 koni i ze nie masz juz 18 lat ;)

Aha.. jeszcze jedno... pamietaj do kosztow motocykla takze doliczyc koszt ubrania sie... musisz liczyc na to w granicy 2tys zl jezeli nie bedziesz szalal z markami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

łohoho 20 tys to juz spora suma. Powiadasz ze chcesz cos na miasto... Pytanie tylko czy to ma zapierd*lac czy po prostu jezdzic ;) Skoro hornet to widze ze celujesz w turystyka wiec ma jezdzic ;) Horneta z osobistych przezyc na tym motocyklu raczej bym nie polecil... nie dlatego ze oblednie wyglada.. lecz dlatego ze po prostu nie ma owiewek. Przy 120km/h bedziesz plakal na bolace ramiona.

Zerkales na yamahe fazer fz6? Za takie pieniadze mozesz miec rocznik 2007-2008... Motocykl szalenie wygodny... troche ponad 100 konia. Stosunkowo oszczedny. Baardzo popularny wiec setki ludzi nie moga sie mylic ;) Zreszta jeden z popularniejszych motocykli w polsce. Wygodny dla 2 osob jezeli masz w tylu kufer o ktory mozna sie oprzec i chcesz zone\kochanke wozic ;)

Moze cos co bardziej wyglada na scigacza ale masz pozycje jak na turystyku? Honda VFR 800 V-tec... tyle ze za takie pieniadze dostaniesz gdzies 2004 rok. Silnik w ukladzie V ciagnie od niskich obrotow. MAx obroty tez stosunkowo niskie bo do 13tys... ale te silniki wiecej nie potrzebuja a i tak w granicy 3sek do 100. One maja 110 koni. Osobiscie poluje na vfrke gdzies 98-01 rocznik poniewaz rozrzad jest na kolach zebatych wiec niezniszczalny. Do tego stara wersja mi sie duzo bardziej podoba niz ta nowa (a nowa juz jest niestety na lancuchu rozrzadu). No i zmiana oleju 2 razy zadziej niz w innych motocyklach. Oszczedne w jezdzie do 6 tys obrotow... pozniej zmienne fazy sie zalaczaja i potrafi to spalic i 10 litrow jak bedziesz cisnal. A jak Ci malo to kupujesz power commandera... spala 2 litry wiecej ale ma 10 koni do pchania na plusie ;)

 

I szczerze to chyba tyle Ci moge polecic... niestety nie ma tak duzego wyboru jak wsrod samochodow ;)

Co do jazd... mysle ze bez sensu brac... przejedziesz sie ze 3 razy i ogarniesz temat. Rok czasu bedziesz mial respekt do maszyny bo wiesz ze nie zawsze jest ona do okielznania... ale pozniej podlapiesz i bedzie git. Zobaczysz jak wyglada jazda moto po warszawie :) Po miesiacu przywykniesz ze co 2 samochodziasz nie widzi Cie w lusterku i zajezdza Ci droge ;) Skoro piszesz ze masz rodzine to wychodze z zalozenia ze nie bedziesz wykorzystywal w pelni mocy ponad 100 koni i ze nie masz juz 18 lat ;)

Aha.. jeszcze jedno... pamietaj do kosztow motocykla takze doliczyc koszt ubrania sie... musisz liczyc na to w granicy 2tys zl jezeli nie bedziesz szalal z markami.

18 już dawno stuknęła, pojawia się na horyzoncie wiek Chrystusowy :rolleyes: No nic, wracając do tematu - moto ma być głównie do miasta - 90% spędzonego czasu. Celuję w jakiegoś golasa, właśnie aby poczuć pęd powietrza, co ostudzi emocje i podniecenie :lol2: Śmigam puszką od hondy (kat. B od 97 roku) i dlatego pomysł na horneta od 2007 roku w górę. A Fazer to też niezły pomysł, pasuje mi - 184cm, 87kg. Dotychczas miałem na oku 4 różne ofery=4 złomy/miny, a miały być bezwypadki, dziady i oszuści.

 

łohoho 20 tys to juz spora suma. Powiadasz ze chcesz cos na miasto... Pytanie tylko czy to ma zapierd*lac czy po prostu jezdzic ;) Skoro hornet to widze ze celujesz w turystyka wiec ma jezdzic ;) Horneta z osobistych przezyc na tym motocyklu raczej bym nie polecil... nie dlatego ze oblednie wyglada.. lecz dlatego ze po prostu nie ma owiewek. Przy 120km/h bedziesz plakal na bolace ramiona.

Zerkales na yamahe fazer fz6? Za takie pieniadze mozesz miec rocznik 2007-2008... Motocykl szalenie wygodny... troche ponad 100 konia. Stosunkowo oszczedny. Baardzo popularny wiec setki ludzi nie moga sie mylic ;) Zreszta jeden z popularniejszych motocykli w polsce. Wygodny dla 2 osob jezeli masz w tylu kufer o ktory mozna sie oprzec i chcesz zone\kochanke wozic ;)

Moze cos co bardziej wyglada na scigacza ale masz pozycje jak na turystyku? Honda VFR 800 V-tec... tyle ze za takie pieniadze dostaniesz gdzies 2004 rok. Silnik w ukladzie V ciagnie od niskich obrotow. MAx obroty tez stosunkowo niskie bo do 13tys... ale te silniki wiecej nie potrzebuja a i tak w granicy 3sek do 100. One maja 110 koni. Osobiscie poluje na vfrke gdzies 98-01 rocznik poniewaz rozrzad jest na kolach zebatych wiec niezniszczalny. Do tego stara wersja mi sie duzo bardziej podoba niz ta nowa (a nowa juz jest niestety na lancuchu rozrzadu). No i zmiana oleju 2 razy zadziej niz w innych motocyklach. Oszczedne w jezdzie do 6 tys obrotow... pozniej zmienne fazy sie zalaczaja i potrafi to spalic i 10 litrow jak bedziesz cisnal. A jak Ci malo to kupujesz power commandera... spala 2 litry wiecej ale ma 10 koni do pchania na plusie ;)

 

I szczerze to chyba tyle Ci moge polecic... niestety nie ma tak duzego wyboru jak wsrod samochodow ;)

Co do jazd... mysle ze bez sensu brac... przejedziesz sie ze 3 razy i ogarniesz temat. Rok czasu bedziesz mial respekt do maszyny bo wiesz ze nie zawsze jest ona do okielznania... ale pozniej podlapiesz i bedzie git. Zobaczysz jak wyglada jazda moto po warszawie :) Po miesiacu przywykniesz ze co 2 samochodziasz nie widzi Cie w lusterku i zajezdza Ci droge ;) Skoro piszesz ze masz rodzine to wychodze z zalozenia ze nie bedziesz wykorzystywal w pelni mocy ponad 100 koni i ze nie masz juz 18 lat ;)

Aha.. jeszcze jedno... pamietaj do kosztow motocykla takze doliczyc koszt ubrania sie... musisz liczyc na to w granicy 2tys zl jezeli nie bedziesz szalal z markami.

18 już dawno stuknęła, pojawia się na horyzoncie wiek Chrystusowy :rolleyes: No nic, wracając do tematu - moto ma być głównie do miasta - 90% spędzonego czasu. Celuję w jakiegoś golasa, właśnie aby poczuć pęd powietrza, co ostudzi emocje i podniecenie :lol2: Śmigam puszką od hondy (kat. B od 97 roku) i dlatego pomysł na horneta od 2007 roku w górę. A Fazer to też niezły pomysł, pasuje mi - 184cm, 87kg. Dotychczas miałem na oku 4 różne ofery=4 złomy/miny, a miały być bezwypadki, dziady i oszuści. A i zapomniałem dodać, ubiór już mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no to z nakedow pozostaje Ci aprilka shiver... ducati monster (troche malo mocy)... kawasaki z750... suzuki sv650 (Tyle ze on nie ma 80 koni).. ewentualnie v-strom ktory juz pod enduro podchodzi... no i tak jak wspominalem fz6 od yamahy :)

Edited by Neo_x

Share this post


Link to post
Share on other sites

Neo_x, wcale nie jest tak źle jak Ci się wydaje...

Nie wieje tak bardzo na Hornecie. Po prostu po pewnym czasie się przyzwyczajasz [;

 

Mam Horneta z 2001r. z mojej strony mogę go całkowicie polecić, naprawdę świetnie się jeździ.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak się zastanawiam, czy warto pakować się na "tak mocnego" sprzęta na początek. Sąsiad, bliżej 40 niż 30, kupił sobie Z750 na pierwsze moto. Przez dwa miesiące banan nie schodził mu z gęby i tylko mówił: "tym nie da się wolno jeździć" (wersja bez owiewki, podobno powyżej 120 już pizga mocno, z perspektywy czasu mówi, że wolałby owiewkowany) - w sensie te 100 koników mocno kusi. No i pewnego dnia przeholował - na jego szczęście skończyło się tylko na siniakach, plastikach, lusterkach itd.

Tak, więc mówi się, że własny rozum człowiek ma, ale jak pod rączką ma się duży zapasik mocy to może kusić. Ale widzę, że już podjąłeś decyzje o czymś mocniejszym więc... za 20 koła to albo Fazer, albo Monster B-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czemu odrzucacie horneta? Przecież fazer zf6 ma też 100KM (więc mowa że hornet za mocny traci sens) oraz też występuje w wersji N, bez owiewki. A monster specyficznie wygląda - albo się komuś podoba albo jest paskudny.

 

@flood skoro szukasz golasa na miasto to HORNET 600! Świetnie wyglądający motocykl miejski o dobrych osiągach! możesz poczytać więcej na www.honda-hornet.pl. Sam szukam takiego, tylko że mam mniejszy wybór, bo fundusz prawie dwa razy mniejszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak się zastanawiam, czy warto pakować się na "tak mocnego" sprzęta na początek. Sąsiad, bliżej 40 niż 30, kupił sobie Z750 na pierwsze moto. Przez dwa miesiące banan nie schodził mu z gęby i tylko mówił: "tym nie da się wolno jeździć" (wersja bez owiewki, podobno powyżej 120 już pizga mocno, z perspektywy czasu mówi, że wolałby owiewkowany) - w sensie te 100 koników mocno kusi. No i pewnego dnia przeholował - na jego szczęście skończyło się tylko na siniakach, plastikach, lusterkach itd.

Tak, więc mówi się, że własny rozum człowiek ma, ale jak pod rączką ma się duży zapasik mocy to może kusić. Ale widzę, że już podjąłeś decyzje o czymś mocniejszym więc... za 20 koła to albo Fazer, albo Monster B-)

Do Kawy Z750 też się przymierzałem (wygląd mnie powala i siedzi się wygodnie), ale odpada - jak dla mnie zdecydowanie za mocny sprzęt. Ducati też miałem na tapecie, model 696, ale cena zaporowa. Pozostają: hornet (mój faworyt), suzuki gsr i fazer/fz6. No i głos rozsądku nakazuje zerknąć na coś słabszego, czyli nową yamahę xj6. Same golasy, a że wieje, to dobrze, będę miał świadomość, że pora zwolnić :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli będzie ci doskwierać wiaterek (co nie jest pewne) to można zamontować akcesoryjną szybkę (są różne wielkości i modele) i jest znacznie lepiej. Wg mnie zainwestuj kasę w porządny (używany) sprzęt typu honnet, fazer. Kupisz nową xj6, zaraz zabraknie ci mocy i trzeba będzie sprzedać i będziesz parę tysięcy w plecy bo używany nawet minimalnie traci sporo na wartości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Primo - 20 tysi to za mało na nową XJtkę, a wszystko co jest w tej cenie to sprzęty po leżakowaniu

Secundo - nie potrafie sobie wyobrazić jak sprzęt 80 konny może być za słaby. Przecież 90% jeżdzących nie potrafi wykorzystać pewnie i nawet połowy możliwości swoich motocykli. No, ale cóż wypowiadam się jako motocyklista teoretyk (zdane A), a nie praktyk (pierwsze moto kiedyś...), więc może o czymś nie wiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

taki Fazer nie jest taki straszny trzeba tylko nie przekraczać 6 tyś. i wtedy to prawdziwy muł :wink: a zarazem bardzo ekonomiczny :wink: poszukaj Fazera bez owiewki chociaż ja wole z owiewką znacznie ciszej i przyjemniej się jedzie szczególnie 150+ ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poszukaj sobie FJR-a od RP08 w górę, albo Gold Winga. Bynajmniej ja będąc trochę w podobnej sytuacji kupiłem na 1 własne moto FJR 2005 rocznik i zrobiłem w tym sezonie od kwietnia już ponad 12000 km :) Mógłby być ze 2 razy większy i bym nie narzekał - ale jazda po mieście w korkach zadecydowała o wyborze :|.Tylko uważaj- można w pewnym momencie przerobić swój motocykl w choinkę (w zimie będę miał co majstrować) :>

Edited by Slayer

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poszukaj sobie FJR-a od RP08 w górę, albo Gold Winga. Bynajmniej ja będąc trochę w podobnej sytuacji kupiłem na 1 własne moto FJR 2005 rocznik i zrobiłem w tym sezonie od kwietnia już ponad 12000 km :)

Nie no, te modele odpadają, bez urazy :wink: Moto ma być do śmigania po mieście, a Ty proponujesz turystyki. BTW, wybór moto to jedno, a zakup używanego to oddzielny temat. Przykładowo, na allegro jest parę hornetów, niby rok produkcji 2009 i super bezwypadek, a na zdjęciach rama srebrna (powinna być czarna), lagi złote (powinny być srebrne). Użytkownik forum horneta dał do sprzedaży moto, że niby jak nowe i okazało się, że po szlifie - nic tylko w mordę lać :angry:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wracajac do tematu, to polecam Fazerke. Bardzo wygodny, malo pali, a i mocy ma w miare ok jezeli sie scigac nie chcesz. 2 lata juz jezdze, i jestem bardzo zadowolony. Z tym ze mam wersje z 2001, i jedyna wada tego modelu sa swiatal, ale w nowszych juz ten problem naprawli.

 

Na codzien do pracy jezdze 35km w jedna strone :) ale ostatnio wybralem sie na wycieczke 450km i jeszcze w miare bylem w stanie chodzic dnia nastepnego :D wiec wygode oceniam 10/10 :)

 

Co do spalania porownywalem na trasie z kolesiem ktory mial fazerke z 2005, i moja spalila duzo mniej, ale tak czy siak spalanie jest bardzo niskie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, a jakie macie zdanie na temat Suzuki GSR? Ceny używek niższe niż porównywalne rocznikowo FZ6/Fazer albo Hornet, moc zbliżona. Konkretnie mam na uwadze ten egzemplarz:

http://www.allegro.pl/item837831676_suzuki...xil_xtreme.html

Moto rocznik 2006 i z przebiegiem 18 tysi, w rozmowie koleś wydaje się nie ściemniać. Moto zmodyfikowane (np. inna kiera, lusterka, hamulce w stalowym oplocie, wydech) i miało przygody- malowany bak, skrzywiona nóżka hamulca nożnego, obtarty crash pad i dekiel. Co sądzicie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie koniecznie... po prostu moze polozyl sie tylko na bok i slizgnal ze2 metry... Niestety do poki sie nie obejrzy to sie nie zobaczy. Trzeba wsiasc.. przejechac sie... zobaczyc czy jedzie prosto... czy biegi nie rzeza, nie wypadaja... tak mozna sobie tylko spekulowac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kopci?! U mnie nigdy nic nie kopcilo.... Woda z tlumikow zaczyna sobie uciekac pod postacia pary jak silnik sie rozgrzeje troche bardziej... Szczerze to nie wiem... nigdy z zegarkiem tego nie mierzylem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie koniecznie... po prostu moze polozyl sie tylko na bok i slizgnal ze2 metry... Niestety do poki sie nie obejrzy to sie nie zobaczy. Trzeba wsiasc.. przejechac sie... zobaczyc czy jedzie prosto... czy biegi nie rzeza, nie wypadaja... tak mozna sobie tylko spekulowac.

Dokładnie, nie ma co się sugerować samymi zdjęciami, więc moto obejrzałem. Było zimno i deszcz ostro pizgał, więc skupiłem się na oględzinach. Sprzedający sam podjechał moto - nie laweta :wink: To co w opisie, to i na żywo, dekiel przerysowany, podobnie prawy crash pad, zespawana nóżka hamulca nożnego - leżał na prawą stronę. Czy to możliwe, by kiera nie była uszkodzona??? W sumie to sprzedawca od razu powiedział co jest nie tak, a wstępne moje oględziny to potwierdziły. Martwi mnie malowany bak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

mogl lezec przy np: 40 km/h... wtedy bak sie wgial... nalozyli troche szpachli i wyrownali... to trzeba by miernikiem sprawdzic. Co do kierownicy mozliwe jezeli mial crashpady.... oparl sie na oponach i crashpadach i tak sobie lecial...Nozke mozna kupic jezeli bedzie Cie to meczylo... tylko ze to wydatek 200-300 zl. Bak natomiast to juz duuzyy wydatek... wiec taniej go zrobic. PRzejechac sie warto... jezeli bedzie jezdzil prosto.. nie ma problemow z silnikiem to jak da dobra cene mysle ze nie bylo by sie co duzo zastanawiac. W koncu w tira nie przywalil...

 

edit: ups.. dopiero w link kliknalem ;) no ale zgadza sie z tym co napisalem ;)

Edited by Neo_x

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.