Jump to content
fi5h

Z pamiętnika serwisanta [ real story ]

Recommended Posts

Raz na forum pc maniaka umieściłem ogłoszenie , sprzedawałem kilka części na Allegro i chciałem rozreklamować aukcje . I potem patrze i pan Moderator zarzucił mi oszukiwanie w opisie aukcji , co jak co ale jeżeli ja się na czymś nie znam to się nie wypowiadam , a tym bardziej na kogoś z mordą. W sumie wstyd że ktoś taki jest modem na jednym z większych for komputerowych.

 

http://forum.pcmaniak.pl/a33321.html

 

Linki do Allegro już nie działają ale wiadomo co chodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdyby to byla moja firma to ok 10% ludzi odmawaialbym wogole obsluzyc. gdyz jest pewien rodzaj ludzi którzy czy kupią super epoksika czy asrocka - zawsze bedzie sie im cios niepodboać

dostawal bys kary.. jak taki glupek sie uprze moze isc do prokuratury i przysraja ci kare ze nie sprzedales mu czegos co jest na sprzedaz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dostawal bys kary.. jak taki glupek sie uprze moze isc do prokuratury i przysraja ci kare ze nie sprzedales mu czegos co jest na sprzedaz.

tez prawda.

praca jest bardzo miła, ale jak czasem jakis debil przyjdzie...

akcja z soboty :

- typ robi awanturę, że co to jest, że nie może podpisać się za siostrę na umowie kredytowej...

i teraz gadaj z takim :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

- typ robi awanturę, że co to jest, że nie może podpisać się za siostrę na umowie kredytowej...

i teraz gadaj z takim :/

Za falszowanie podpisu jest 5 lat, a ty jako uczciwy milujacy prawo i porzadek obywatel bedziesz musial to zaraz zglosic jesli on sie uprze zeby podpisac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio kumpel kupywal kompa... ja mow mowie, ze jezeli chce to cos na allegro mu poszukam i bedzie mial spoko kompa, to on sie uparl ze pojedzie do sklepu... mowil ze ma 2k razem z monitorem.

Wraca... w kompie karta gf5600 (700?) 256 mb... dobra widze "zestaw multimedialny"... patrze dalej ---> celeron... nie mam nic do Intela ale kazdy wie ze celerony nie sa do gier.

A co w tym jest najlepsze? Poradzilem mu jako grafe gf6600, a jak kumpel sprzedawcy o takiej karcie powiedzial, to ten, ze nie maja takich kart i ze musieliby je sprowadzac z usa, co by sie im nie oplacilo.

n/c. Te sklepy tak zdzieraja, ze masakra... sprzedaja jakies beznadziejne czesci za duzo wieksze pieniadze niz one sa warte. Nie iwem ile dokladnie zaplacil za kompa, ale powiedzial ze szuka zestawu do 2k. No i dostal, w nic sobie nie pogra teraz bo gry chodza na tym koszmarnie (dopalilem most wanted dla testu, nie ma mowy o 20 fpsach ;s).

Jak przyjechalem tam do niego mu winde instalowac itp, byli tez tam jego kumple (nie znalem ich raczej) i jak zobaczyli Celeron 3 ghz to malo sie nie posikali. Wiec sprzedawcy dopieli swego. ;]

Edited by Pioorek

Share this post


Link to post
Share on other sites

mnie też to dziwi O_O

te ceny to oni chyba z kosmosu biorą

u mnie w małym miescie (20k mieszkancow) sa 4 sklepykomputerowe z czego tylko w jednym można kupić w miare dobry sprzet za niezbyt dużą kase

w innych najlepszy zestaw to semp 3000, 512 ddramu i x600 PRO :lol:

a oprócz tego "mocnego" jak na dzisiejsze czasy komputera na wystawie stoją same celerony i stary pentium 4 1,8 ghz :lol:

ale ceny oczywiscie od 1,5 k za jakiegos balerona 2 ghz 512 ramu i zintegrowaną grafe, do 3000 (!) za te "wypasione" zestawy

moim zdaniem to już jest oszukiwanie klienta

Share this post


Link to post
Share on other sites

u mnie w miescie są celeronu P4 :D :D i athlony na s954 i 975 :D no i podobno intel ma nowy s754 :D ktory oni mają mozliwosc sprowadzenia z USA :D sklep o nazwie apollo i vobis..... :D hehe jakies 400m dalej stoi apollo.pl no jedyny sklep nomalny :D , ostatio koleś przyszedł z kompem jak wchodził do sklepu troche go przedmychał wyleciały tumany kurzu ;] pyta sie kolesia bo komp mu niechodzi a zasilacz lerzał na procku i graice....sorx za błedy :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

przed chwilą mailem klienta który uwaza ze wentylator w obudowie dodatkowy (na marginesie zalozylem mu go za 1zł do zestawu) zakluca obiek powietrza w obudowie (radze poczytac standarty thermal chasis).

Ze na fv nie gadza sie nr seryjny windowsa (na fv jest kod produkstu a nie sn windowsa) dodatkowo system nie pokazuje mu 2x512, a 1024 w biosie na starcie więc jest jednak ostka a mialy byc dwie.. lol..

 

Gosc chce zebym na wlasny koszt przyjechal i odebrak komp od niego gdyz jest nie to co zakupil na FV... lol.. wlasnorecznie skladalem tego kompa..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kumpel opowiadał jak pojechał na serwis do apteki i babka do niego truje, że Panie Panie zrób coś bo ja apteki nie mogę zamknąć, klienci czekają. Koleś się głowi bróbuje go bootować -Nic. Babka dzwoni do serwisu, daje kolesia temu kolesiowi co jest przy kompie robi. Koleś z serwisu do Kubusia - "Weźmie pan [ciach!]lnie z lewej potem z prawej" Kubuś- "Panie, ja troche w komuterach siedze, znam sie troche na tym" Serwis -"Pan [ciach!]lnie...". No to Kubuś walnął z lewej, potem z prawej, noi działa :D

Okazało się, że molex wypada, a nikomu nie chce się śróbek odkręcać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ludzie w sklepach tez są często ciekawi ;]

Niedawno chodzilem po sklepach, zeby dowiedziec sie o ceny zestawu (porównać ceny ze sklepów w internecie i innymi z mojego miasta).

Wchodze do któregoś z kolei sklepu, mówie dzień dobry, gruby koleś za biurkiem chyba udawał, że nie słyszy. Pytając o AM2 powiedział, że w Polsce jeszcze nigdzie nie dostane mobo z podstawką AM2 (bo NIKT tego jeszcze do Polski nie sprowadza, choćbym szukał to nigdzie nie znajde - około połtora tygodnia temu).

Ale żeby przestał mi gadać głupie rzeczy ustąpiłem mu i udałem, że wierze w to co mówi... Pokazując mi alternatywne, gotowe zestawy na półce daje mi do ręki karteczke ze spisem części kompa:

Dysk 80GB

Procesor Celeron 3,0 GHz

Grafika Radeon X700 256MB

RAM 512MB

itd...

 

Zapytałem co to za ram, jaki producent, czy dwie kosci, ile mhz itp itd.

Sprzedawca odpowiedział "Ale przecież to nie ma znaczenia, bo i tak jest 512 mega, dlatego nie podajemy modeli. A jaką różnice panu zrobi to, że będzie 266 megaherców czy 333?"

 

Wydaje mi się, że niektórzy sprzedawcy już chyba zgłupieli i ze wszystkimi rozmawiają tak jak z panienkami, którym komputer sie nie włącza ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podziwiam.. na stykach zle połaczonego moleksa pojawia się wtedy duza temp i bedą mieli tak jak mój kolega ostatnio.. płytę główną przytopiona na stałę do zasilacza :)

 

A moja sprawa skonczyla sie tak ze zadzwonilem do Szefa poinformowalem. Kazali mie sie nie przejmowac (łatwo powiedziec) i jakby co właczyc aidę pokazac fizycznie sprzęt i skasować za ekspertyzę 50zł..

Ale stalo sie cos innego czego bym sie nie spodzewal, ten sam facet który mnie wyzywal włąsciwie od złodzeja, przyszedł wczoraj i mnie przeprosił.

To ze mnie blugazją to standart... ale mało jest klientów, którzy przyznają się do błędu..

 

@kenny-f ... czasem tak jest. Niektózy mają cięzki dzień i juz następnego są normalnymi sprzedawcami, ale inni są niezmienni. Sam pracuję w firmie kompuerowej i wiem jak to jest.. jak przyjdzie koleś który przez GODZINĘ truje tylek o wyborze monitora lcd do 900zł 17".. a potem na dowidzenia mói ze on przyjdzie za 3 miesiace to coś wybierze.. to by cie cholera nie strzeliła?

Ja osobiscie uwazam ze by byc dobrym sprzedawcą trzeba by pracowac tydzien i na tydzien urlopu isc..

Sklep komputerowy ma to do siebie.. ze sa ludzie którzy się znają - przychodza zamiajaą to i to i wychodzą, są ludzie od "najtańszy i najlepszy" a są ludzie którzy nic nie wiedzą uwazają ze komputer to co z obsługą na poziomie mikrofalówki.. a wymądrzają się nad stan..

 

gdy idziesz dosklepu z częsciami samochodowymi to pytasz się jak działa silnik czy kupujesz po prostu czesci?

 

Sprzedawanie komputerów to cięzki kawalek chleba, nie z powodu pracy fizycznej czy umyslowej, ale z powodu obciazenia emocjonalnego.

W koncu kazdy tak skączy jak ten koles którego opowidales.. bo albo się zwariuje probojąc odpowiedziec na wszystkie zwariowane teorie klienta (potem cierpiia normalni ludzie tacy jak ty), albo zacznie sie wszystko olewać.

Nie zauwazyliscie jaka jest duza rotacja w sklepach komputerowych?

 

Sam mialem sytuację gdzie w mojej hurtowni skonczyly sie wentyle pod A cooler master cp5 7jdib, takie z chicym wentylem i miedzianą podstawką.. potrzebowalismy 2 sztuki, a mielismy jedną, więc Boss wyslal mnie po miescie bym znalazł taki.. wchodzę do jednego sklepu..

a zza lady wystaje taki własnie zmęczony przez zycie łysiejący juz wieku 30 lat człowieczek... az mi sie go zal zrobilo tak wygłądał.. i pytam ten kod wentyla..

a ten mi wyjechal ze takie cuda to tylko w gazetach... az chcialem wyciągnąc z plecaka i mu to cudo pokazać.. ale mi sie spieszyło... :mur:

Edited by Galago De Codi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podziwiam.. na stykach zle połaczonego moleksa pojawia się wtedy duza temp i bedą mieli tak jak mój kolega ostatnio.. płytę główną przytopiona na stałę do zasilacza :)

 

A moja sprawa skonczyla sie tak ze zadzwonilem do Szefa poinformowalem. Kazali mie sie nie przejmowac (łatwo powiedziec) i jakby co właczyc aidę pokazac fizycznie sprzęt i skasować za ekspertyzę 50zł..

Ale stalo sie cos innego czego bym sie nie spodzewal, ten sam facet który mnie wyzywal włąsciwie od złodzeja, przyszedł wczoraj i mnie przeprosił.

To ze mnie blugazją to standart... ale mało jest klientów, którzy przyznają się do błędu..

 

@kenny-f ... czasem tak jest. Niektózy mają cięzki dzień i juz następnego są normalnymi sprzedawcami, ale inni są niezmienni. Sam pracuję w firmie kompuerowej i wiem jak to jest.. jak przyjdzie koleś który przez GODZINĘ truje tylek o wyborze monitora lcd do 900zł 17".. a potem na dowidzenia mói ze on przyjdzie za 3 miesiace to coś wybierze.. to by cie cholera nie strzeliła?

Ja osobiscie uwazam ze by byc dobrym sprzedawcą trzeba by pracowac tydzien i na tydzien urlopu isc..

Sklep komputerowy ma to do siebie.. ze sa ludzie którzy się znają - przychodza zamiajaą to i to i wychodzą, są ludzie od "najtańszy i najlepszy" a są ludzie którzy nic nie wiedzą uwazają ze komputer to co z obsługą na poziomie mikrofalówki.. a wymądrzają się nad stan..

 

gdy idziesz dosklepu z częsciami samochodowymi to pytasz się jak działa silnik czy kupujesz po prostu czesci?

 

Sprzedawanie komputerów to cięzki kawalek chleba, nie z powodu pracy fizycznej czy umyslowej, ale z powodu obciazenia emocjonalnego.

W koncu kazdy tak skączy jak ten koles którego opowidales.. bo albo się zwariuje probojąc odpowiedziec na wszystkie zwariowane teorie klienta (potem cierpiia normalni ludzie tacy jak ty), albo zacznie sie wszystko olewać.

Nie zauwazyliscie jaka jest duza rotacja w sklepach komputerowych?

 

Sam mialem sytuację gdzie w mojej hurtowni skonczyly sie wentyle pod A cooler master cp5 7jdib, takie z chicym wentylem i miedzianą podstawką.. potrzebowalismy 2 sztuki, a mielismy jedną, więc Boss wyslal mnie po miescie bym znalazł taki.. wchodzę do jednego sklepu..

a zza lady wystaje taki własnie zmęczony przez zycie łysiejący juz wieku 30 lat człowieczek... az mi sie go zal zrobilo tak wygłądał.. i pytam ten kod wentyla..

a ten mi wyjechal ze takie cuda to tylko w gazetach... az chcialem wyciągnąc z plecaka i mu to cudo pokazać.. ale mi sie spieszyło... :mur:

zgadzam się z Tobą.

pracowałem kiedyś w Sferisie w galerii mokotów i powiem wam, ze uciekłem stamtąd. dupna pensja, nonstop spóźniające się dostawy, mały salon, od cholery klientów.

teraz mam luz. spokoju za bardzo nie ma, ale dziuś miałem idealny dzień, zrobiłem 30k sprzedaży, spory zysk, spoko klientela.

 

co do fragmentu z monitorem. to jest najgorsze co moze być. klientowi nie powiesz nie mam czasu panu mówić..a w tym czasie kiedy pokazujesz mu kolejny monitor można sprzedac od cholery innych rzeczy :/ juz abstraciach!e od strat takie w tym momencie ponoszę ja ( prowizje itp )

 

najważniejsze to wczuć się, nie denerwować się, znać KONIECZNIE przepisy np. związane z serwisem i reklamacjami. ludzie np. uważają, że mogę oddac sprzęt i rządać zwrotu kasy. czegoś takiego nie ma w sprzedaży osobistej, ale tylko internetowej ! no i teraz tłumacz człowiekowi, że jak zamawia coś w mojej firmie przez net i odbiera u mnie w salonie to nie ma takiej opcji jak wyżej napisałem...

 

heh a dziś byłem dobrym człowiekiem i klientowi, który znał na pamięć nr. zamówienia interenetowego dałem zniżkę na mx610. 10zł. bo pamiętał ten numer, a mnie wk...a jak mi frajer mówi, że jego to ch obchodzi, bo on tu płaci i on ma to w d.

Share this post


Link to post
Share on other sites

szczerze to wam współczuje :D sam nie raz chodze do sklepów(komputerowych) szczegolnie do tego gdzie sa celerony p4 i maja nowe s, wchodze tam i siedze 1h i sie ptam o to i o to i jak sie dowiem(posmieje z ich głupoty), u nich 6600gt kosztuje 700zł ale musze ja wczesniej sprowadzic z USA czyli beda wieksze koszxty koło 1k :mur: , nielubie taki kolesi ktorzy zdzieraja kase od ludzi np celeron p4 :lol2: 2.53ghz kosztuje 350zł :angry: przegiecie albo asus p5p800se 500zł :mur: naprawde zenada i dziwi mnie to ze znajduja klijentów i co tam zajde to ludzie tam cos kupuja, jak by nie mogli isc 400m dalej do sklepu apollo i kupic za cene połowe mniejsza albo i mniej niz połowe..... :mur:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzwoni kobitaka do mnie do serwisu i mówi, że nie może oglądać filmów na komputerze, bo wyskakuje jej jakieś dziwne okienko z napisem, że nie ma jakiegoś kodeka. Po chwili rozmowy widzę, że opcja pomocy przez słuchawkę odpada, bo klientka nic a nic się nie zna na komputerach. Zakończyłem rozmowę z informacją, aby Pani się zgłosiła do mnie do sklepu a ja już jej zainstaluje te kodeki. Dwie godzinki później przychodzi kobitka, ale bez lapciaka. Pytam się jej „a gdzie komputer”, na co ona ze zdziwieniem na twarzy i wyrzutem odpowiada: „nie powiedział mi Pan, że mam zabrać komputer ze sobą!” Twardy jestem, w pokera gram tak więc ze spokojem jej odpowiedziałem, że nie ma problemu i że nagram jej te kodeki na płytkę i powiem jak zainstalować w domu, ale koledzy i koleżanki o mało nie wpadli pod stół ze śmiechu. Przychodzi za parę dni abym pomógł jej zdjąć hasło, bo założyła (ktoś jej założył na BIOS) i nie może zdjąć jakimś programikiem spod windowsa. Wyciąga komputer a po chwili zasilacz i pyta pokazując na zasilacz –„czy to bateria?”. Po chwili znów męczy mnie z tym hasłem. Oczywiście zdjąłem jej to z poziomu Biosu i oczywiście męczy mnie pytaniami czemu ona nie mogła tego usunąć jakimś durnym programikiem spod windowsa. Tłumacze jej, że hasło miała założone w Biosie, a tamten programik zakłada i zdejmuje hasła w Windowsie (nota bene w ogóle jej nie był potrzebny bo do tego wystarczy panel sterowania i konta użytkowników – tamten program robił dokładnie to samo, tyle że naokoło), a kobitka na to: „a gdzie jest ten BIOS?” i zaczyna oglądać komputer. Uff ja się trochę namęczyłem, ale koledzy mieli ubaw.

 

Inny koleś ostatnio dzwoni, że komputer ma uszkodzony i chce oddać na reklamację bo touchpad mu nie działa. Mówie mu, że touchpad można wyłączyć i proszę go aby sprawdził czy nie ma wyłączonego, na co koles mi przerywa i ze złością stwierdza, że on się zna na komputerach, że poza nim ten komputer oglądał informatyk i że wszystko sprawdzili i na pewno komputer jest uszkodzony. Dobra, jak tak, to mówię aby przyjechał to przyjmę do serwisu. Koleś przyjechał tego samego dnia i oczywiście z buzią że sprzęt jest do d*** i takie tam. Włączyłem kompika, wdusiłem funkcyjny i F9 i już było po usterce. A taki z niego miał być haker. Ale już mu nie dogryzałem, odwróciłem kompika w jego stronę, powiedziałem, że już działa i poszedłem sobie na zaplecze bo nie chciałem mieć z tym typem nic więcej do czynienia.

Edited by Excray

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja zapodam teksty klientów, którzy chcą kupować nietypowe rzeczy, czasem trudno aż się powstrzyamć, ale trzeba kamienną twarz zachować, coby się kleint nie obraził :P

Jeden pan na przykład przyszedł i spytał, czy łechtaczki mamy :blink: po paru minutach (musiałem mieć czas na dojście do siebie) okazało się, że touchpad w lapku mu nawala :P

Z kolei jeden chłopak chciał kupić przejściówkę z usb na.. angielski, z żalem musiałem mu powiedzieć że akurat nie mamy...

Standartowe pytanie, to: "czy jest kabel do komputera?", odpowiedzi na pytania pomocnicze bywają zabójcze, "A do czego konkretnie ten kabel ma być uzywany? - Przecież mówię, że do komputera" a Po 15 minutach rozmowy i telefonie do przyjaciela okazuje się, że chodzi o kabel sygnałowy do monitora... ręce opadają :P

Albo z innej beczki.. Wpada zdezperowana kobita, bo koniecznie faks musi wysłać i ZAPŁACI KAŻDĄ CENĘ, a poczta już zamknięta, jako że uczynny z natury jestem wysyłam jej ten faks, a ona rzuca na stół 50 groszy (na poczcie chyba 2,50 faks kosztuje?), z jakimś tekstem, typu "Tak na szczęście" i wychodzi... i nie wiem, czy się śmiać, czy płakać...

 

A propos wcześniejszych rozmów na temat kompetencji sprzedawców, ja staram się jak najlepiej doradzić i często wychodzę na tym ja Zabłocki na mydle :P ale taka już moja natura, klientowi nie zawsze się chce poczekać jeden dzień za lepszym sprzętem i idzie do konkurencji jakieś gluteus maximus kupić, mimo że ja mówię że takie coś to mu mogę sprzedać od ręki, ale nie polecam. Gdzie indziej mu powiedzą, że to najlepszy sprzęt na świecie i będzie zadowolony :P Ale za to do mnie klienci często wracają, a jak bym kit wciskał, to następnym razem poszliby gdzie indziej i na tym moim zdaniem polega dobra sprzadaż, żeby klient był zadowolony i wracał do mnie, bo więcej firma zarobi, jak klient przyjdzie 5 razy w ciągu rojku i będzie przychodził w nastęnych latach też i kupi sprzęt "niezalegający", niż jak raz wcisnę szrot, na którym marża może jest kosmiczna, ale dany klient da nam zarobić tylko raz... :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

OMG jak czytam te historie to ręce opadają, heh musicie miec panowie stalowe nerwy niema co :lol2: Ale z drugiej strony można sie też uśmiac w takiej robocie zwłaszcza jak przyjdzie jakiś nielada ,,kozak,, i zacznie dyskutowac o sprzęcie

Share this post


Link to post
Share on other sites

A propos wcześniejszych rozmów na temat kompetencji sprzedawców, ja staram się jak najlepiej doradzić i często wychodzę na tym ja Zabłocki na mydle icon_razz.gif ale taka już moja natura, klientowi nie zawsze się chce poczekać jeden dzień za lepszym sprzętem i idzie do konkurencji jakieś gluteus maximus kupić, mimo że ja mówię że takie coś to mu mogę sprzedać od ręki, ale nie polecam. Gdzie indziej mu powiedzą, że to najlepszy sprzęt na świecie i będzie zadowolony icon_razz.gif Ale za to do mnie klienci często wracają, a jak bym kit wciskał, to następnym razem poszliby gdzie indziej i na tym moim zdaniem polega dobra sprzadaż, żeby klient był zadowolony i wracał do mnie, bo więcej firma zarobi, jak klient przyjdzie 5 razy w ciągu rojku i będzie przychodził w nastęnych latach też i kupi sprzęt "niezalegający", niż jak raz wcisnę szrot, na którym marża może jest kosmiczna, ale dany klient da nam zarobić tylko raz... icon_razz.gif

Swięte słowa. Dokładnie mam tak samo. Ale trudno, nie chce mieć lepszy komputer to nie. I tak znaczna większość którzy kupują mówią: "bo mój znajomy tutaj kupował i bardzo Was poleca" - respect

OMG jak czytam te historie to ręce opadają, heh musicie miec panowie stalowe nerwy niema co laugh.gif Ale z drugiej strony można sie też uśmiac w takiej robocie zwłaszcza jak przyjdzie jakiś nielada ,,kozak,, i zacznie dyskutowac o sprzęcie

Na nich też jest metoda. Przychodzi kozak i pyta się czy mam powiedzmy SDRAMy 1GB Hynixa? Odpowiadam mam. To ona na to, że muszą być takie specjalne, z Cl=1, RAS=1 i CAS=1. Odpowiadam, że dokładnie takie mam i są w cenie powiedzmy 500zł (jak na SDRAM do lapciaka o takich wymyslnych parametrach to niezła promocja :) ) i pytam czy kupuje? Gostek pokręci się chwilę i wychodzi z jakąś wymówką, że teraz nie ma pieniędzy ale wróci za godzinkę (oczywiście nigdy już nie wraca)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na nich też jest metoda. Przychodzi kozak i pyta się czy mam powiedzmy SDRAMy 1GB Hynixa? Odpowiadam mam. To ona na to, że muszą być takie specjalne, z Cl=1, RAS=1 i CAS=1. Odpowiadam, że dokładnie takie mam i są w cenie powiedzmy 500zł (jak na SDRAM do lapciaka o takich wymyslnych parametrach to niezła promocja icon_smile3.gif ) i pytam czy kupuje? Gostek pokręci się chwilę i wychodzi z jakąś wymówką, że teraz nie ma pieniędzy ale wróci za godzinkę (oczywiście nigdy już nie wraca)

No niezły sposób na spławienie kolesia :-P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehe no dobre historie.

 

 

Ja dziś byłem w takim jednym sklepie komp po puste płytki DVD i tak stoje w kolejce a przedemną stoi taki koleś (na oko z 15lat) razem z ojcem, i kupywali nowego kompa nie wiem za ile bo nie słuchałem zbytnio tej rozmowy ale troche podsłuchałem i normalnie załamka, chłopak sie pyta '' a czy ta karta co pan mi doradza będzie dobra w grach? i ojciec sie jeszcze odzywa '' bo syn tylko gra''a sprzedawca '' tak tak ten radeon X550 na dzisiejsze czasy sie bardzo dobze sprawdza sam mam i gram w najnowsze gry'' i jaj podkreślił, ''gram PŁYNNIE'' , chłopak sie pyta '' a ta karta ma 128mb ramu?'' a sprzedawca, '' nie tą co ja ci daje ma 256mb'' a chłopach z bananem na twarzy i z usmiechem do ojca '' to fajnie'', az zal sie zorbiło mi tego chłopaka i ojca :sad: :-P i sprzedawca jeszcze '' to tak karta 385zł :mur: ( już chciałem powiedziec na głos za tą kase to ja tobie zamówie na allegro GF7300GT od Galaxy z Zalmanem :D ) , procesor...'' normalnie N/C :lol:. Przynajmniej proca kupił normalnego Pentak 930.

Edited by maruh

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serce się kraje, i nóż w kieszeni się otwiera. Ja pierniczę.

 

BTW miałem dzisiaj klienta któremu na MOBO uwalił się jeden rezystorek. W serwisie mu zaproponowano wymianę MOBO za 3000zł. Wymieniłem dla klienta opora i zażyczyłem sobie za to 200zł. Zbulwersował sie, że tak drogo sobie liczę za wylutowanie jednego rezystorka. Szkoda, że nie widzieliście jego miny jak mu powiedziałem: "Prosze Pana! Opornik wymieniłem dla Pana gratis! 200zł płaci Pan za moją wiedzę odnośnie tego który to był opornik." :)

Edited by Excray

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehe no dobre historie.

Ja dziś byłem w takim jednym sklepie komp po puste płytki DVD i tak stoje w kolejce a przedemną stoi taki koleś (na oko z 15lat) razem z ojcem, i kupywali nowego kompa nie wiem za ile bo nie słuchałem zbytnio tej rozmowy ale troche podsłuchałem i normalnie załamka, chłopak sie pyta '' a czy ta karta co pan mi doradza będzie dobra w grach? i ojciec sie jeszcze odzywa '' bo syn tylko gra''a sprzedawca '' tak tak ten radeon X550 na dzisiejsze czasy sie bardzo dobze sprawdza sam mam i gram w najnowsze gry'' i jaj podkreślił, ''gram PŁYNNIE'' , chłopak sie pyta '' a ta karta ma 128mb ramu?'' a sprzedawca, '' nie tą co ja ci daje ma 256mb'' a chłopach z bananem na twarzy i z usmiechem do ojca '' to fajnie'', az zal sie zorbiło mi tego chłopaka i ojca :sad: :-P i sprzedawca jeszcze '' to tak karta 385zł :mur: ( już chciałem powiedziec na głos za tą kase to ja tobie zamówie na allegro GF7300GT od Galaxy z Zalmanem :D ) , procesor...'' normalnie N/C :lol:. Przynajmniej proca kupił normalnego Pentak 930.

No i trzeba było powiedziec...

W tym problem ze nic nie zrobiłes choc to nie twoja broszka... :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serce się kraje, i nóż w kieszeni się otwiera. Ja pierniczę.

 

BTW miałem dzisiaj klienta któremu na MOBO uwalił się jeden rezystorek. W serwisie mu zaproponowano wymianę MOBO za 3000zł. Wymieniłem dla klienta opora i zażyczyłem sobie za to 200zł. Zbulwersował sie, że tak drogo sobie liczę za wylutowanie jednego rezystorka. Szkoda, że nie widzieliście jego miny jak mu powiedziałem: "Prosze Pana! Opornik wymieniłem dla Pana gratis! 200zł płaci Pan za moją wiedzę odnośnie tego który to był opornik." :)

KE?! :blink: przypadkiem zera ci się nie pomyliły?

 

za 3k zł, to ja mam gotowy zestaw złożony :blink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, nie pomyliły się. Koszt wymiany MOBO w lapie jest zazwyczaj większy aniżeli cena nowego lapka. Dla przykładu, ostatnio za wymianę MOBO w T23 zaproponowano mi 860$ + 200zł za wymianę, tymczasem ten lapek mozna kupić za 1600zł.

Edited by Excray

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, nie pomyliły się. Koszt wymiany MOBO w lapie jest zazwyczaj większy aniżeli cena nowego lapka. Dla przykładu, ostatnio za wymianę MOBO w T23 zaproponowano mi 860$ + 200zł za wymianę, tymczasem ten lapek mozna kupić za 1600zł.

Heh, myślałem, że chodzi o stacjonarnego PC-ta :) Chociaż i tak, IMO chora opcja, zeby taka usługa, tyle kosztowała. No ale na lapkach się nie znam, więc nie będe się tutaj rozpisywał na ten temat :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...





×
×
  • Create New...