sharki9 Opublikowano 22 Września 2002 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2002 mialem pewien okres ze mi sie komp zacinal , musialem go resetowac i mam teraz uszkodzone klastry ale robilem juz scandiski nawet nortonem utilitis i dalej sa zrobilem nawet low level format :( wiec chyba to jest uszkodzony fizyczny obszar dysku czy zna ktos jakis fajny program albo link, ktory by sprawdzil dokladnie co to za badziew ewentualnie zabezpieczyl to jakos zeby sie dalej nie sypalo :( Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
punek Opublikowano 22 Września 2002 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2002 Mam dziwne przeczucie,że ten topic powinien być na SOFTWARE Pozdrawiam Punek Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sharki9 Opublikowano 22 Września 2002 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2002 Mam dziwne przeczucie,że ten topic powinien być na SOFTWARE Pozdrawiam Punek ale w sumie dotyczy tez sprzetu "HDD" :lol: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
punek Opublikowano 22 Września 2002 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2002 Niedawno mój post dotyczył w 50% proca i też poleciał na SOFTWARE! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Uzurpator Opublikowano 22 Września 2002 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2002 1. Jeżeli na dysiu powstały bad sectory to niestety jezeli po sformatowaniu dysku dalej będą występować to będa tam już na stałe. W 90% przypadków bad sector to albo niespoistość materiału magnetycznego dysku, albo fizyczne jego uszkodzenie. Na pocieszenie dodam, że tydzień po kupnie mojego dysku powstał tam bad sector. I od tego czasu siedzi tam nie wadząc nikomu... od 1997 roku... bo mówię o moim seagaciku 4.3 gb :) 2. Jeżeli sformatowałeś dysk nisko to możesz się spodziewać coraz gorszej jego pracy i pada w najbliższym czasie gdyż wątpię czy robileś tenże format fabrycznym oprogramoaniem producenta przeznaczonym dla tego konkretnego modelu dysku... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sharki9 Opublikowano 22 Września 2002 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2002 2. Jeżeli sformatowałeś dysk nisko to możesz się spodziewać coraz gorszej jego pracy i pada w najbliższym czasie gdyż wątpię czy robileś tenże format fabrycznym oprogramoaniem producenta przeznaczonym dla tego konkretnego modelu dysku... pada to znaczy ze zaniedlugo calkiem siadzie?? dostalem taki programik od kumpla ze sklepu ktorego uzywaja w serwisie :) wiec watpie zeby kazdemu co robia law level format tym programem padaly dyski ?? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sharki9 Opublikowano 22 Września 2002 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2002 pozatym taki programik do low level format mam z CD z plyty glownej ABITA wiec watpie zeby to mialo jakies znaczenie ze robisz taki foramt innym programem i zeby dysk padal :?: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Uzurpator Opublikowano 22 Września 2002 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2002 Operacja niskiego formatowania polega na utworzeniu od początku struktury dysku - tzn scieżek i sektorów. Ze względu jednak na fakt, że nośnik magnetyczny nie jest spoisty - tzn nie ma takich samych właściwości magnetycznych na całej powierzchni dysku - to tylko niektóre partie dysku nadają się do składowania danych. Obszary wadliwe są zapisywane w specjalnej tablicy na sektorach o ujemnych numerach (sektory te są niedostępne z poziomu komputera, po prostu nie da się ich zaadresować). Podczas pracy dysku jeżeli jakiś obszar z jakiejkolwiek przyczyny przestaje być dostatecznie dobry do składowania danych (zużycie dysku) to logika dysku przenosi dane z niego do specjalnego obszaru zarezerowanego jako zapas "dobrych sektorów", uszkodzony sektor jest zapisywany do wspomianej wcześniej tablicy a nowy sektor dostaje adresy starego - cała operacja jest dla użytkownika niewidoczna. Jeżeli logika dysku jednak nie może już odczytać danych lub nie ma już miejsca w tabeli to jest feralny sektor jest ustawiany jako zły. Tyle teorii. Teraz praktyka. Ponieważ tylko producent dysku wie jakie parametry wewnętrzne ma dana seria dysków (np z 40 gb z siódmego tygodnia 2002) toteż tylko on może sobie pozwolić na żmudny proces testowania dysku i nanoszenia jego struktury gdyż po prostu może oszacować jakej stopy błędów można się spodzewać po danym dysku. W teorii mając program z danymi o wszystkich dyskach możnaby spróbować nisko foratować dany dysk, ale taka baza danych miałaby parę gigabajtów... Dysk IDE sformatowany nisko będzie: - pracować wolniej niż powinien gdyż logika dysku będzie spędzać więcej czasu na korekcji błędów gdyż nie będzie można przenosić danych z niepwenych obszarów. Czasem nie będzie potrafił skorygować błędów więc będą błędy odczytu. - będzie cały czas łapać bad-sectory gdyż prawdopodobnie zamazana została tablica uszkodzonych obszarów dysku naniesiona przez producenta, a ponieważ z poziomu komputera nie mozna zaadresować ujemnych sektorów (firmware producenta przez interfejsy na elektronice dysku to potrafi....) to program nie stworzy miejsca na tablicę którą tworzyłaby logika dysku starając się korzystać z mechanizmu przenoszenia danych na dobre sektory (ten niewidczny dla uzytkownika) - w ekstremalnych przypadkach nawet fdisk nie będzie potrafił odczytać informacji o dysku... reasumując - niskie formatowanie w domu = zły pomysł. BTW - napisać program do niskiego formatowania to jest gdzieś godzinka w assemblerze. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sharki9 Opublikowano 23 Września 2002 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2002 ...nie mozna zaadresować ujemnych sektorów (firmware producenta przez interfejsy na elektronice dysku to potrafi....) to program nie stworzy miejsca na tablicę którą tworzyłaby logika dysku starając się korzystać z mechanizmu przenoszenia danych na dobre sektory ... wymazalem sporo bo duzo tego bylo :) mam takie pytanko czy moge drugi raz zrobic low level format ale programem producente czy to cos zmieni?? czy moge tylko pogorszyc sprawe sciaglem tez w nocy programik producenta do sprawdzania dysku zalaczylem go na noc i co sie okazalo ze wypisal mi ze nia ma zadnych bledow ?? czy to moze byc wina tego ze robilem ten low level format i teraz nie wykrywa tych uszkodzonych sektorow ale za to w noton utilitys je wykrywa juz nie umie sie polapac :( a i jezeli ten programik producenta do niskiego formatowania mialby cos zmienic to czy niewiecie skad moge go sciagnac bo na stronie seagate.com nie widzialem do niskiego formatowania programow :( moj model to st320423a numer seryjny bo tam mnie tez o to pytal jak sciagalem program do testowania to 5ej0b639 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
IGI Opublikowano 23 Września 2002 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2002 Operacja niskiego formatowania polega na utworzeniu od początku struktury dysku - tzn scieżek i sektorów. Ze względu jednak na fakt, że nośnik magnetyczny nie jest spoisty - tzn nie ma takich samych właściwości magnetycznych na całej powierzchni dysku - to tylko niektóre partie dysku nadają się do składowania danych. Obszary wadliwe są zapisywane w specjalnej tablicy na sektorach o ujemnych numerach (sektory te są niedostępne z poziomu komputera, po prostu nie da się ich zaadresować). Podczas pracy dysku jeżeli jakiś obszar z jakiejkolwiek przyczyny przestaje być dostatecznie dobry do składowania danych (zużycie dysku) to logika dysku przenosi dane z niego do specjalnego obszaru zarezerowanego jako zapas "dobrych sektorów", uszkodzony sektor jest zapisywany do wspomianej wcześniej tablicy a nowy sektor dostaje adresy starego - cała operacja jest dla użytkownika niewidoczna. Jeżeli logika dysku jednak nie może już odczytać danych lub nie ma już miejsca w tabeli to jest feralny sektor jest ustawiany jako zły. Tyle teorii. Teraz praktyka. Ponieważ tylko producent dysku wie jakie parametry wewnętrzne ma dana seria dysków (np z 40 gb z siódmego tygodnia 2002) toteż tylko on może sobie pozwolić na żmudny proces testowania dysku i nanoszenia jego struktury gdyż po prostu może oszacować jakej stopy błędów można się spodzewać po danym dysku. W teorii mając program z danymi o wszystkich dyskach możnaby spróbować nisko foratować dany dysk, ale taka baza danych miałaby parę gigabajtów... Dysk IDE sformatowany nisko będzie: - pracować wolniej niż powinien gdyż logika dysku będzie spędzać więcej czasu na korekcji błędów gdyż nie będzie można przenosić danych z niepwenych obszarów. Czasem nie będzie potrafił skorygować błędów więc będą błędy odczytu. - będzie cały czas łapać bad-sectory gdyż prawdopodobnie zamazana została tablica uszkodzonych obszarów dysku naniesiona przez producenta, a ponieważ z poziomu komputera nie mozna zaadresować ujemnych sektorów (firmware producenta przez interfejsy na elektronice dysku to potrafi....) to program nie stworzy miejsca na tablicę którą tworzyłaby logika dysku starając się korzystać z mechanizmu przenoszenia danych na dobre sektory (ten niewidczny dla uzytkownika) - w ekstremalnych przypadkach nawet fdisk nie będzie potrafił odczytać informacji o dysku... reasumując - niskie formatowanie w domu = zły pomysł. BTW - napisać program do niskiego formatowania to jest gdzieś godzinka w assemblerze. hmmm to co napisales to moze w teorii sie sprawdza ale w praktyce .... Nie moge sie z toba zgodzic i mysle ze nawet w teorii sie to nie sprawdza :) Po pierwsze dyski po low level format pracuja szybciej ciszej znikaja bady Po drugie z tego co mi wiadomo tylko jedna stara seria samsungow odmawiala posluszenstwa po low Po trzecie jesli bady sa fizyczne to zaden low nie pomoze Po czwarte low usuwa tylko bady logiczne czy jak je tam zwal :) a zwykly format tego nie potrafi gdyz nie interesuje sie tym czy ten bad to na pewno bad :) Pod linuxa jest taki programik tylko nie pamietam nazwy ktory sloozy do naprawiania dyskoof i daje lepsze rezultaty /podobne do tego co daje low format - on po prostu skanuje jeszce raz bady i probooje je naprawic :) tzn jezeli sa dobre to odznacza ze sa zle Po czwarte zaden program nie naprawi fizycznie uszkodzonego dysku Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
boss Opublikowano 23 Września 2002 Zgłoś Opublikowano 23 Września 2002 pytanie do Uzurpatora: widze, ze masz obszerna wiedze w tej dziedzinie, co sie chwali! :D Czy masz moze jakies linki do stron, gdzie moglbym poszerzyc swoje wiadomosci, bo temat mnie zainteresowal :wink: Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Uzurpator Opublikowano 24 Września 2002 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2002 boss: znalazłem coś takiego - http://www.pcguide.com/ref/hdd/geom/index.htm - po angielskawemu :) Osobiście dokształcałem się z takiej książeczki "Anatomia PC" - ale teraz to kosztuje ona (wydanie V czy nawet VI) 150 zyla, ale moim zdaniem warto :) IGI: niskie formatowanie zawsze robi więcej szkody niż pożytku. natomiast to o czym mówisz to prawdopodobnie formatowanie "średnie" czyli nie są wytyczane sektory, ale już istniejące są po kolei odświeżane i czyszczone - w przeciwienstwie do formatowania normalnego które tylko czyści sektory. sharki9: jezeli zrobileś "niski" format to dyskowi już nic nie pomoże poza chyba kosztowną wizytą w serwisie producenta. Jeżeli natomiast zrobiłeś format "niski - ale średni" jak opisywałem wyżej to prawdopodobnie żadna wazna informacja na dysku nie została zamazana więc nie masz się czym martwić. Sprawdź co dokładnie robi program który użyłeś i popracuj jakiś czas na tym dysku - jeżeli nie będą się dziać żadne cuda to prawdopodobnie dysk ma się dobrze :) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slayne Opublikowano 24 Września 2002 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2002 z tego co wiem istnieje jeszcze cos takiego jak Zefo filling drive przynajmniej tak sie nazywa w optogramowaniu seagate'a i mysle ze to jest tan sredni niski format o ktorym mowi Uzurpator to chyba sprawdza kazdy sektor i zapisuje w nim zera Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sharki9 Opublikowano 24 Września 2002 Zgłoś Opublikowano 24 Września 2002 boss: znalazłem coś takiego - http://www.pcguide.com/ref/hdd/geom/index.htm - po angielskawemu :) Osobiście dokształcałem się z takiej książeczki "Anatomia PC" - ale teraz to kosztuje ona (wydanie V czy nawet VI) 150 zyla, ale moim zdaniem warto :) IGI: niskie formatowanie zawsze robi więcej szkody niż pożytku. natomiast to o czym mówisz to prawdopodobnie formatowanie "średnie" czyli nie są wytyczane sektory, ale już istniejące są po kolei odświeżane i czyszczone - w przeciwienstwie do formatowania normalnego które tylko czyści sektory. sharki9: jezeli zrobileś "niski" format to dyskowi już nic nie pomoże poza chyba kosztowną wizytą w serwisie producenta. Jeżeli natomiast zrobiłeś format "niski - ale średni" jak opisywałem wyżej to prawdopodobnie żadna wazna informacja na dysku nie została zamazana więc nie masz się czym martwić. Sprawdź co dokładnie robi program który użyłeś i popracuj jakiś czas na tym dysku - jeżeli nie będą się dziać żadne cuda to prawdopodobnie dysk ma się dobrze :) hmmm robie juz na tym dysku ponad tydzien, po tym low level formacie nic nie zniklo :) ale mam taki bajer ze te bad blocki dalej sa i jak zrobie scandoska z opcja zeby naprawial bledy to czasami mi cos z dysku zniknie np dzisiaj po scandisku mi amba mi wpie******* zainstalowana gre :( i nie wiem co jest grane bo to juz nie pierwszy raz :( HELP bo cos mnie strzeli :) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...