Witam wszytskich
Jestem nowy i mam malutki problem, a nie chce specjalnie nowego tematu zakladac wiec sie podepne tutaj. Od niedawna jestem "szczesliwym" posiadaczem Semprona 2800+ i nietety mam klopot. Na plycie asusa a7v600-x nie moge go wogole rozruszac nawet do tych 2,0 Ghz jakie powinny byc nie wspominajac o wiecej. Chodzi mi procek na 1,2 ghz i na wiecej nie chce dac sie "namowic". Jesli zmieniam mnoznik w biosie to sytem nie startuje wogole, a jesli zmieniam predkosc powyzej 1,2 ghz np na 1,6 ghz system jesli wogole sie zaladuje to zaraz staje w miejscu. Nie wiesza sie ale staje, myszka nie odpowiada, nic nie idzie poprostu jakby czas sie zatrzymal na kompie i nie chce nic sie ruszyc. Nie jest to wina procesora bo jest to juz drugi porcek gdzie tak sie dzieje. Poprzednio byl Athlon XP 2600+, ale spece w sklepie mi go wymienili(po dluugim oczekiwaniu) na semprona bo stwierdzili ze procesor padł. Pomocy bo nie wiem co robic. Czy to plyta jest trzasnieta, czy wystarcza pewne modyfikacj na plycie i w biosie??
Pozdrawiam