Witam wszystkich. Mam na imię Janusz. Jestem początkujący w tej materii ( WI-Fi)Mam problem. Jnstalowałem net w sieci WI- fi 2,4 GHz, na antence Yagi i karcie D-link DWL 520. System Win XP. Odległość od nadajnika w lini prostej ok 2km.
Problem w tym że nadajnik jest umieszczony na wieży kościoła i jest to najwyższy punkt w okolicy. Siła sygnału jest znakomita , a pingi sa kiepskie, straty ok 70-80 %- czyli klapa.Admin już zmienił kanał, zmniejszył wielkośc pakietów. Kościół leży w dolinie. Kontakt wzrokowy wieża - odbiornik dobry. Dziwna sprawa , konkurencyjna firma ma zainstalowane swoje antenki na 4-ro pietrowym bloku, zupełnie niewidoczne z tego miejsca gdzie jest odbiornik ( dolina, i wokoło lasy ), a sygnał maja o wiele lepszy i silniejszy. Anteny ich i nasze to Vektor, Sprawdzałem , nie mają nigdzie mostków ( zresztą i gdzie na drzewach ???). Więc pytanie moje - ki diabeł???? mają jakieś dopałki czy jak?.Fale sie załamują.....?? Instalowałem tez neta 13 km od nadajnika i podobna sytuacja. Nie jest to regułą, bo są miejsca gdzie na takie odległości net hula aż miło ( w tej sieci oczywiście ). Dziękuję z góry za pomoc i pozdrawiam . Janusz