witam
zakupilem niedawno nowy komputer , tzn nowy , odwiezylem go troche.
Kupilem plyte Asus K8N4-E Deluxe , Gf 6600 gigabyte z pasywnym chlodzeniem , Amd sempron 3000+ i kingstone 512 ram.
Juz na samym poczatku mialem problemy , pierwszy byl procesor sempron 2600+ i byl problem bo bios go nie widzial.. nie bylo jak uaktualnic to wymienilem na sempa 3000+ ktorego wykryl juz bez problemow. Rozochocony ze wreszczie sprawdze na co go stac , wlaczylem. Wszystko pieknie , windows sie laduje , wskakuje pierwszy ekran z choragiewka i komp umiera. Nie wiem co jest. Tryb awaryjny chodzi , a na normalnym po prostu nie chce. Kombinowalem , szukalem , przestawialem ustawienia w biosie i nic nie pomoglo. Uaktualnilem bios do wersji 1010 i tez nic nie pomoglo , potem zgralem jeszce inna wersje (1007) i sflashowalem , problemu nie rozwiazalo. W koncu zrobilem format partycji na ktorej mialem windowsa, a nastepnie zainstalowalem system na nowo.. i lipa, jak to sie mowi. Nie mam pojecia jak sie z tym uporac , nasuwa sie mysl ze plyta jest skopana no ale mysle ze tak latwo sie nie poddam poki nie bede wiedzial z czym mam do czynienia. Jezeli moglby mi ktos pomoc to bardzo prosze ;/ komputer mial chodzic juz na mikolaja ale sie troche to przeciaglo. Z gory dzieki za pomoc.