Witam.
Na samym początku chce przeprosić za to, że moim pierwszym postem jest problem, z którym się borykam, ale sam nie potrafię sobie z nim poradzić.
Więc mój problem wygląda następująco. Podczas włączenia komputera następuje test POST, po którym powinien uruchomić się komputer, ale u mnie w miejscu gdzie powinien wyskoczyć komunikat, że aktualny, bootowany dysku jest "ok", widnieje tylko migający kursor. Komp całkowicie się wiesza (nie reaguje klawiatura, przycisk, power), pozostaje reset. I musze kilka razy go restartować by ruszył dalej. Pytałem się mojego nauczyciela o ten problem. Powiedział ze problem może być w sektorze MBR (spróbowałem go naprawić przy pomocy konsoli odzyskiwanie i komendzie fixmbr, ale nic się nie zmieniło). Potem zrobiłem mały test i odpiąłem dyski i napęd (nic z tych urządzeń nie zostało) i uruchomiłem komputer ponownie. Problem jak był tak jest. Dopiero po którymś restarcie wyskakuje komunikat o braku dysku Wiec to raczej nie jest problem z MBR'em. Ja nie mam pojęcia, co jest nie tak, ale może ktoś ma pojęcia, co jest nie tak. Będę wdzięczny za każdą pomoc,