Witam,
Mam pewien problem. Cała historia wyglądała tak, że mam dwa komputery, które stały sobie na strychu. Postanowiłem jeden z nich uruchomić, ale prócz tego, że się włączał, nie wysyłał sygnału budzącego monitor ze stanu hibernacji, a dioda odpowiedzialna za działanie dysku twardego świeciła na czerwono. Domyśliłem się, że pewnie chodzi o zasilacz, więc ściągnąłem ze strychu drugi komputer i wymieniłem zasilacze (Obydwa 230V NTT). Teraz komputer włącza się, wysyła sygnał do monitora, można uruchomić biosa, ale dysk się w pewnych momentach zatrzymuje. Czasem zatrzymuje się podczas ładowania gruba, czasem od razu po wyborze systemu w grubie, czasem w trakcie uruchamiania systemu, w różnych momentach, jednak systemu mi sie jeszcze nie udało uruchomić. To jego zatrzymywanie sie polega na tym, że nagle komputer przerywa prace, tzn zatrzymuje sie na tym co wyświetlił ostatnio i wyświetla cały czas, a dioda odpowiedzialna za działanie dysku zmienia kolor na czerwony. O co może chodzić?
Z góry dzięki za odpowiedź,
Pozdrawiam