naxt Opublikowano 1 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2007 (edytowane) Problem jest nastepujacy.Ok rok temu w apollo kupiłem LG 900P,niestety monitor padł pare dni temu.Nie mam paragonu(zgubił sie :mur: ) za to mam karte gwarancyjna z pieczatka i podpisem pracownika apollo.Czy w ten sposob utraciłem prawo do naprawy lub wymiany gwarancyjnej?,z tylu monitora wybity jest rok 2006 czyli wiadomo ze gwara obowiazuje do 2009 .Monitor kupiony byl za 666zł rok temu,ktos juz byl w podobnej sytuacji ?,czekam na opinie.I ten pracownik z apollo nie wypełnil pola z data sprzedazy a w gwarancji jak byk napisane jest ze jest obowiazkowe :mur:.No to po gwarancji-w karcie wymagaja dowodu zakupu :-| Edytowane 1 Grudnia 2007 przez naxt Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
akodo Opublikowano 1 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2007 Problem jest nastepujacy.Ok rok temu w apollo kupiłem LG 900P,niestety monitor padł pare dni temu.Nie mam paragonu(zgubił sie :mur: ) za to mam karte gwarancyjna z pieczatka i podpisem pracownika apollo.Czy w ten sposob utraciłem prawo do naprawy lub wymiany gwarancyjnej?,z tylu monitora wybity jest rok 2006 czyli wiadomo ze gwara obowiazuje do 2009 .Monitor kupiony byl za 666zł rok temu,ktos juz byl w podobnej sytuacji ?,czekam na opinie.I ten pracownik z apollo nie wypełnil pola z data sprzedazy a w gwarancji jak byk napisane jest ze jest obowiazkowe :mur:.No to po gwarancji-w karcie wymagaja dowodu zakupu :-| No dowód zakupu jest podstawą dochodzenia swoich praw, możesz nie mieć karty gwarancyjnej ale musisz udokumentować że faktycznie kupiłeś ten monitor. Zwróć sie do Apollo o duplikat dokumentu, mogą Ci wydrukować kopię paragonu chyba. Lepiej zawsze brać fakturę, przynajmniej nie zblaknie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
naxt Opublikowano 1 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2007 (edytowane) No dowód zakupu jest podstawą dochodzenia swoich praw, możesz nie mieć karty gwarancyjnej ale musisz udokumentować że faktycznie kupiłeś ten monitor. Zwróć sie do Apollo o duplikat dokumentu, mogą Ci wydrukować kopię paragonu chyba. Lepiej zawsze brać fakturę, przynajmniej nie zblaknie.a czy sprzedawca mnie nie wysmieje,bo chyba takiej mozliwosci nie ma choc zapytac warto.Ale czy data wybita z tylu monitora(2006) i karta gwarancyjna nie sa dowodem zakupu?.To jasno wskazuje ze monitor jest na gwarancji do 2009 i kupiony zostal w apollo ale pewnie bez głupiego paragonu nic nie zdzialam niestety :-| .Ale czy sklepy przypadkiem nie maja obowiazku przechowywac kopi paragonów przez okreslony czas tak mi sie obiło o uszy Edytowane 1 Grudnia 2007 przez naxt Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gmfriend Opublikowano 1 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2007 a czy sprzedawca mnie nie wysmieje,bo chyba takiej mozliwosci nie ma choc zapytac warto.Ale czy data wybita z tylu monitora(2006) i karta gwarancyjna nie sa dowodem zakupu?.To jasno wskazuje ze monitor jest na gwarancji do 2009 i kupiony zostal w apollo ale pewnie bez głupiego paragonu nic nie zdzialam niestety :-| w apollo naklejają stickery tam jest data ... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
naxt Opublikowano 1 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2007 (edytowane) w apollo naklejają stickery tam jest data ...u mnie brak strickera jest z tyłu data JANUARY 2006(data produkcji),na pudełku sa jakies kody kreskowe Edytowane 1 Grudnia 2007 przez naxt Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
akodo Opublikowano 3 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2007 Stickerów nie nakleja się na sprzęcie który ma gwarancje zewnętrzną (producenta) bo i po co? Naxt - karta gwarancyjna to karta gwarancyjna a nie dowód zakupu, kartę możesz dostać albo i nie (jeśli się na to zgodzisz) możesz ją zgubić albo może ją zjeść pies. Jeśli zgubisz kartę gwarancyjną, swoich praw możesz dochodzić u sprzedawcy ale musi on mieć dowód, że u niego dokonałeś zakupu. Dowód zakupu (paragon czy faktura) musisz dostać przy sprzedaży, bo wymaga tego prawo, tak samo jak prawo obliguje prowadzących działalność gospodarczą do ewidencjonowania sprzedaży czyli np. przechowywania paragonów. Niemniej te kopie nie są przeznaczone dla Ciebie ale na wypadek kontroli z US :) Tak czy inaczej zapytać warto bo duplikat dokumentu wystawić można (na 100% faktury) ale czy paragonu to już nie wiem. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aldam Opublikowano 3 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2007 Musisz miec dowód , z którego wynika że u nich nabyłeś ten sprzęt. imo karte gwarancyjna z pieczatka i podpisem pracownika apollo powinna wystarczyć. I z tym bym się do nich udał. Jeżeli nie wystarczy to delikatnie poproś o przyjęcie towaru mimo braku paragonu. Wszyscy wiemy co się dzieje z paragonami po kilku miesiącach. Powiedz , że miałeś paragon i wyblakł i napiszesz pisemne oświadczenie w tej sprawie. W ostateczności powiedz , ze udasz się do rzecznika konsumentów oraz inspekcji handlowej i kategorycznie zażądaj pisemnej odmowy przyjęcia towaru z uzasadnieniem. do poczytania http://www.federacja-konsumentow.org.pl/ Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
naxt Opublikowano 3 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Grudnia 2007 (edytowane) Musisz miec dowód , z którego wynika że u nich nabyłeś ten sprzęt. imo karte gwarancyjna z pieczatka i podpisem pracownika apollo powinna wystarczyć. I z tym bym się do nich udał. Jeżeli nie wystarczy to delikatnie poproś o przyjęcie towaru mimo braku paragonu. Wszyscy wiemy co się dzieje z paragonami po kilku miesiącach. Powiedz , że miałeś paragon i wyblakł i napiszesz pisemne oświadczenie w tej sprawie. W ostateczności powiedz , ze udasz się do rzecznika konsumentów oraz inspekcji handlowej i kategorycznie zażądaj pisemnej odmowy przyjęcia towaru z uzasadnieniem. do poczytania http://www.federacja-konsumentow.org.pl/ tylko ze ja chyba musze to wysłac do serwisu LG czy moze lepiej najpierw w apollo sie zapytac? a na karcie gwarancyjnej napisane jest ze wymagany jest dowód zakupu,czyli pewnie paragon ale przeciez podpis i pieczatka pracownika apollo oraz data wybita z tyłu monitora(2006) jasno wskazuje ze monitor zostal zakupiony w apollo i gwarancja obowiazuje do 2009 roku Edytowane 3 Grudnia 2007 przez naxt Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
akodo Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 OK więcej nie piszę bo i tak ignorujesz to co tłumaczę, pieczątka przybita na jakimś świstku (jakim jest dla sklepu karta gwarancyjna) nie jest dowodem zakupu. Bierzesz byle jaki zepsuty monitor do którego kupisz pustą kartę gwarancyjną i obijesz pieczątką a sklep ma go naprawić a jeśli nie da rady ma Ci zwrócić gotówkę. 2834522[/snapback] W ostateczności powiedz , ze udasz się do rzecznika konsumentów oraz inspekcji handlowej i kategorycznie zażądaj pisemnej odmowy przyjęcia towaru z uzasadnieniem. do poczytania http://www.federacja-konsumentow.org.pl/ Wybacz ale to w porządku Twoim zdaniem? Niby czemu ma ich straszyć inspekcjami, czym to uzasadni? Zgubieniem paragonu? Uzasadnienie nie przyjęcia towaru jest proste, klient nie ma dowodu zakupu. I nie ma co straszyć sprzedawców tylko trzeba się dogadać, to też ludzie. Można poprosić o duplikat dokumentu(paragonu) a na przyszłość pilnować takich rzeczy. Przyda się to np. na stacji paliw gdy zalejesz paliwo po którym zepsuje Ci się auto, bez dowodu zakupu każdy Cię wyśmieje więc czasami stawka jest sporo wyższa (np. naprawa wtryskiwaczy 16k zł ) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
aldam Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 OK więcej nie piszę bo i tak ignorujesz to co tłumaczę, pieczątka przybita na jakimś świstku (jakim jest dla sklepu karta gwarancyjna) nie jest dowodem zakupu. Bierzesz byle jaki zepsuty monitor do którego kupisz pustą kartę gwarancyjną i obijesz pieczątką a sklep ma go naprawić a jeśli nie da rady ma Ci zwrócić gotówkę. Tak samo świstkiem jest faktura czy paragon, jeżeli tak do tego podchodzisz. Poza tym w ustawie o sprzedaży konsumenckiej nie ma mowy o paragonie , a jest natomiast o pisemnej gwarancji: Art. 13.1. Udzielenie kupującemu gwarancji następuje bez odrębnej opłaty przez oświadczenie gwaranta, zamieszczone w dokumencie gwarancyjnym lub reklamie, odnoszących się do towaru konsumpcyjnego; określa ono obowiązki gwaranta i uprawnienia kupującego w przypadku, gdy właściwość sprzedanego towaru nie odpowiada właściwości wskazanej w tym oświadczeniu. Nie uważa się za gwarancję oświadczenia, które nie kształtuje obowiązków gwaranta. 2. Sprzedawca udzielający gwarancji wydaje kupującemu wraz z towarem dokument gwarancyjny; powinien także sprawdzić zgodność znajdujących się na towarze oznaczeń z danymi zawartymi w dokumencie gwarancyjnym oraz stan plomb i innych umieszczonych na towarze zabezpieczeń. 3. Oświadczenie gwarancyjne powinno być sformułowane zgodnie z wymaganiami określonymi w art. 3 ust. 1 zdanie pierwsze. Jednakże uchybienie tym wymaganiom pozostaje bez wpływu na ważność gwarancji i nie pozbawia kupującego wynikających z niej uprawnień. 4. W dokumencie gwarancyjnym należy zamieścić podstawowe dane potrzebne do dochodzenia roszczeń z gwarancji, w tym w szczególności nazwę i adres gwaranta lub jego przedstawiciela w Rzeczypospolitej Polskiej, czas trwania i terytorialny zasięg ochrony gwarancyjnej. Ponadto powinno być w nim zawarte stwierdzenie, że gwarancja na sprzedany towar konsumpcyjny nie wyłącza, nie ogranicza ani nie zawiesza uprawnień kupującego wynikających z niezgodności towaru z umową. 2835380[/snapback]Wybacz ale to w porządku Twoim zdaniem? Niby czemu ma ich straszyć inspekcjami, czym to uzasadni? Zgubieniem paragonu? Uzasadnienie nie przyjęcia towaru jest proste, klient nie ma dowodu zakupu. I nie ma co straszyć sprzedawców tylko trzeba się dogadać, to też ludzie. Można poprosić o duplikat dokumentu(paragonu) a na przyszłość pilnować takich rzeczy. Przyda się to np. na stacji paliw gdy zalejesz paliwo po którym zepsuje Ci się auto, bez dowodu zakupu każdy Cię wyśmieje więc czasami stawka jest sporo wyższa (np. naprawa wtryskiwaczy 16k zł ) Zauważ , że napisałem o polubownym (delikatnym) załatwieniu sprawy. Niestety nie zawsze to działa. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
naxt Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 (edytowane) OK więcej nie piszę bo i tak ignorujesz to co tłumaczę, pieczątka przybita na jakimś świstku (jakim jest dla sklepu karta gwarancyjna) nie jest dowodem zakupu. Bierzesz byle jaki zepsuty monitor do którego kupisz pustą kartę gwarancyjną i obijesz pieczątką a sklep ma go naprawić a jeśli nie da rady ma Ci zwrócić gotówkę. ale tam jest takze podpis pracownika apollo,a nie sama pieczatka,zauwaz ze zeby podbic taka gwarancje musisz posiadac paragon!! bo inaczej nikt takiej gwarancji nie podbije,wiec taka podbita gwarancja jest w pewnym sensie dowodem zakupu w sklepie apollo Edytowane 4 Grudnia 2007 przez naxt Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
akodo Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 ale tam jest takze podpis pracownika apollo,a nie sama pieczatka,zauwaz ze zeby podbic taka gwarancje musisz posiadac paragon!! bo inaczej nikt takiej gwarancji nie podbije,wiec taka podbita gwarancja jest w pewnym sensie dowodem zakupu w sklepie apollo Nie wiem jak jeszcze mam Ci to wytłumaczyć. Karta gwarancyjna to świstek, dokumenty takie jak faORT: ORT: ORT: ktury, paragony są zachowywane w 2 kopiach i za ich fałszowanie idzie się siedzieć, nie możesz porównywać umowy między Tobą a sprzedawcą (bo tym w istocie jest gwarancja) z dokumentami sprzedaży z których sprzedawca rozlicza się z US itd. Po co niby paragon żeby podbić pieczątkę bo nie rozumiem? Ty masz podbitą gwarancję a nie masz paragonu. Przecież wysłałem Ci link, pieczątkę kupujesz za 4zł, podpis robi Ci ciocia - po co Ci paragon? Dokumenty sprzedaży jak choćby głupi paragon można sprawdzić w historii sprzedaży, w kopiach itd. a za oszustwo z tymi dokumentami nie dostaniesz bury w sklepie tylko masz sprawę w sądzie. Kartę gwarancyjną łatwo podrobić, producent może dać Ci duplikat, nie ma ewidencji itd. Nie ma o czym dyskutować, bo rozmawiamy o zasadach handlu a nie Twoim przypadku. Zadzwoniłeś choć przez te kilka dni do Apollo aby zapytać co zrobić? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...