Nie przepisałem. Miałem i mam takie samo zdanie [tu małe sprostowanie - na niektóre] sprawy, jakie wygłosili obecni w studiu, patrząc na to z innego, "trzeźwiego" punktu widzenia. Bardzo rzadko używam takich określeń w stosunku do ludzi, jak król, geniusz, itp., ale MJ jest królem POPu, i nikt mu tego nie odbierze.