Witam wszystkich ;-)
zastanawiam się nad kupnem słuchawek nausznych, konkretnie pomiędzy sennheiserami HD 448 i nad Philipsami SHP8900.
Najbardziej zależy mi na PORZĄDNYM wytłumieniu dźwięków otoczenia. Nie chcę nikogo słyszeć podczas odtwarzania muzyki, i nie chcę być jednocześnie uciążliwy dla ludzi np w autobusie. Widziałem kilka sprzecznych opinii dotyczących obu par słuchawek. Jedni pisali że są zamknięte, inni że otwarte, później ktoś wtrącił że philipsy grają za cicho, potem sprzeczali się co do jakości dźwięku itd (jak to pseudo fachowcy).
Czy PRZECIĘTNY człowiek odczuje różnicę pomiędzy złotym a pozłacanym wtykiem? I czy przy korzystaniu z odtwarzacza, rzadziej z komputera, ważna jest wartość impedancji?
Dodam jeszcze że będą głownie współgrać z ipodem touch 2 generacji, i raczej z plikami formatu mp3.
Z góry dziękuję wszystkim za pomoc.
Pozdrawiam, Michał.