Jump to content

Ravn7

Użytkownik
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Warszawa
  • Zainteresowania
    Astronomia, Biologia, Psychologia, IT

Ravn7's Achievements

Rookie

Rookie (2/14)

  • Collaborator Rare
  • First Post Rare
  • Conversation Starter Rare
  • Week One Done Rare
  • One Month Later Rare

Recent Badges

0

Reputation

  1. Odinstalowałem Virtualbox. Chociaż jego usługa była nieaktywna. Ale zobaczymy. To jest ten laptop, tylko rozbudowany o pamięć i dysk https://support.hp.com/pl-pl/product/omen-15-en0000-laptop-pc-series/32827270/model/38492028/product-info?sku=21N81EA
  2. Nie ma niczego wspólnego w tych komputerach. Tylko producent karty graficznej, czyli Nvidia. Ale tamta była GeForce MX 960, tu jest 1660Ti, więc to zupełnie inna architektura. Poza tym 5 lat różnicy, tam był Intel, a tu AMD, pamięć tam chyba jeszcze DDR3 wtedy. Wspólne może być tylko oprogramowanie. Generalnie miałem zamiar zainstalować Windows 11 zupełnie na świeżo, ale chciałbym poczekać aż go trochę usprawnią, czy też raczej przywrócą pewne podstawowe funkcje.
  3. Nie mam przy sobie pendriva. Sprawdzę w domu. Trudno mi jednak podejrzewać usterkę pamięci, skoro problem występuje na dwóch zupełnie różnych komputerach.
  4. Witajcie, Mam pewien problem i nie wiem, z której strony go ugryźć. Próbowałem szukać w Internecie, ale nie udało mi się nic znaleźć. Chodzi o to, że pomimo 32 GB pamięci, nawet przy niewielu włączonych programach, zaczynają one wieszać się i wyłączać z komunikatami o braku pamięci. Albo nawet znikać z ekranu bez żadnego komunikatu. Przy czym krótko po resecie wszystko działa lepiej i mogę np. uruchomić maszynę wirtualną z 12 GB RAM, a po całym dniu staje się to w ogóle niemożliwe, ponieważ znowu wyrzuca komunikat o braku pamięci. Z grami sytuacja jest podobna, tylko te moje nie wymagają tyle RAM. Kluczowy jest tutaj fakt, że analogiczna sytuacja występuje już na drugim moim laptopie. Poprzedni miał 20 GB RAM. Wydawało mi się, że zidentyfikowałem program, który to powodował i go odinstalowałem. Ale, jak widać, nic z tego. Ciekawi mnie też, że używam komputerów PC od wielu lat i pamiętam, jak przy pierwszym Unreal wychodziło się z gry bite 5 minut zanim pojawił się pulpit, bo widocznie tak duża część systemu trafiała do pamięci wirtualnej, ale nic się nie wyłączało tak po prostu. Stąd mam wrażenie, że jest jakiś problem z obsługą pamięci wirtualnej. Menedżer Zadań nie pokazuje nic, co miałoby zająć pamięć pod korek. Choć wydaje się, że na zakładce Wydajność zajęte jest zbyt dużo, ale równie dużo pozostaje wolnego . Zauważam też, że uruchomione maszyny wirtualne w Virtualbox nie są uwzględnione na liście procesów, więc pewnie inne rzeczy też mogą nie być. Może macie sugestie, co można zrobić, aby dojść do tego, co jest przyczyną tej sytuacji? I może jakieś programy do testowania pamięci? Załączam dwa screenshoty task menagera po dobie pracy. Nie działa żadna maszyna wirtualna.
  5. To byłoby ciekawe, bo nic szczególnego nie robiłem. Jedyne zdrożne rzeczy, jakie robię, to ściąganie torrentów przez proxy za pomocą programu Tribler. Ale to nie w tym miesiącu. Poza tym najwyżej muzyka z YouTube gra godzinami.
  6. Nie wiem, dlaczego, ale nagle, po tych kilku dniach, Internet znowu zaczął działać. Wszystkie parametry sieci są bez zmian z wyjątkiem adresu MAC, ale jak wyłączyłem losowe przydzielanie i zresetowałem połączenie, to adres wrócił poprzedni, a nadal działa. W takim razie może jednak był to jakiś problem po ich stronie, który dotykał tylko nielicznych urządzeń. Trudno powiedzieć. Dzięki za zainteresowanie i pomoc. PS. Ile lat trzeba spędzić na tym forum, aby przestać dwukrotnie naciskać Enter? 😉
  7. Dzięki. Poprosiłem moderatora o przeniesienie wątku. To mała sieć. Jest otwarta, hasło znane. Ustawienie jako prywatna/publiczna nic nie zmienia. Losowe adresy sprzętowe wyłączone, ustawienie jako taryfowa wyłączone, przypisanie adresu przez DHCP. Identyfikator SSID: Konstancja Protokół: Wi-Fi 5 (802.11ac) Typ zabezpieczeń: WPA2-Personal Pasmo sieci: 5 GHz Kanał sieci: 116 Szybkość łącza (odbieranie/przesyłanie): 780/390 (Mbps) Adres IPv6 połączenia lokalnego: fe80::7dfc:d78a:f1a3:21e5%8 Adres IPv4: 10.255.255.43 Serwery DNS IPv4: 8.8.8.8 8.8.4.4 Producent: Intel Corporation Opis: Intel(R) Wi-Fi 6 AX200 160MHz Wersja sterownika: 22.60.0.6 Adres fizyczny (MAC): 08-5B-D6-ED-EA-F9 I tak, do samej sieci łączy się bez problemu, tylko nie wychodzi na zewnątrz. Połączenie z hotspotem routera mobilnego (stary chiński złom) działa bez zarzutu. W Ustawieniach Windows rzekomo połączenie z Internetem jest, ale przeglądarki, komunikatory, program pocztowy i Pogoda® twierdzą, że nie ma.
  8. Witajcie, Mam dość dziwny problem i nie bardzo wiem, od której strony go ugryźć. Otóż osiedlowe WiFi przestało działać. Myślałem, że to jakiś standardowy chwilowy problem i przesiadłem się na Internet mobilny, który działa bez problemu. Następnego dnia postanowiłem jednak sprawdzić, czy na telefonie też nie działa Internet z sieci osiedlowej. I okazało się, że działa zupełnie normalnie... Podobnie jak na innym laptopie i jeszcze jednym telefonie oraz u innych użytkowników. Podsumowując, Internet nie działa tylko na jednym laptopie i tylko w jednej sieci WiFi. Zainstalowałem najnowszy sterownik do karty sieciowej i wszystkie inne najnowsze sterowniki do komputera. Mój laptop to model HP Omen sprzed dwóch lat, więc raczej są one w miarę aktualne. Uruchomiłem też automatyczną diagnostykę sieci Windows (10 Pro), która zwróciła mi tylko jeden niezwykle odkrywczy komunikat: "Serwer DNS nie odpowiada" i poszła na piwo. W międzyczasie nic nie robiłem w systemie. Nie stało się to też bezpośrednio po aktualizacji Windows. W Internecie nie znalazłem nic na temat tak zawężonego problemu. Niestety nie mam żadnych punktów przywracania, bo kiedyś chciałem zwiększyć ich częstotliwość, więc zmieniłem jeden wpis w rejestrze, a teraz widzę, że nie ma żadnych punktów w ogóle... Oczywiście wolałbym nie reinstalować systemu. Szczególnie, że nie wiem, czy to pomoże. Nie bardzo mam pomysł, co jeszcze mógłbym zrobić. Może Wy macie jakieś pomysły? Pozdrawiam, Ravn
  9. Witam Jak w temacie. Logo Win i wskaźnik ładowania widnieje na ekranie przez 5 minut. Wszystkie sterowniki do płyty głównej i bios są najnowsze. Czy macie pomysł, w jaki sposób sprawdzić, który program lub sterownik to powoduje? Podgląd podaje ostrzeżenie z jakimś "Devi" albo kiedy indziej samo "De" z adnotacją o spowolnieniu rozruchu przez aplikację. Zainstalowałem jakiś program BootRacer, który zmierzył czas rozruchu na 289s ale total start up time programów pokazuje jako w sumie tylko 10s. Kiedyś było takie narzędzie bootvis ale nie ma go na Win10. Czy znacie coś odpowiedniego o podobnej funkcji? Zrobiłem też raport powercfg - energy i wyszła w nim cała masa błędów ale wiem, co konkretnie ma z tego wynikać. Dołączam go tutaj, choć jest przydługi:
×
×
  • Create New...