Jump to content

lafark

Użytkownik
  • Content Count

    6
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutralna

About lafark

  • Rank
    Newbie
  1. Z tym RAM'em trzeba się zastanowić - na ile będziesz sobie sam stawiał całe środowiska wirtualne (więcej niż jedna maszyna, więcej niż jeden kontener)? Jeżeli naprawdę wystarczy Ci 16GB RAM to do niedawna były jeszcze dostępne leżaki magazynowe Latitude 7390 poniżej 3000pln. 2 monitory 4K przy stacji dokującej to nie problem. (oczywiście "normalne", a nie dziwadła typu 2-w-1). Często jednak potrzeba faktycznie 32GB RAM jak uruchamiasz całe środowisko testowo-deweloperskie "na boku". Może Latitude 7400? Bo będzie trudno znaleźć pasującą konfigurację Dell Precision w założonym budżecie. Dopiero wtedy rozważałbym alternatywne marki. Karta graficzna do developmentu jest raczej mało przydatna. Nawet jak masz biblioteki, które deklarują, że są CUDA, będzie Ci bardzo trudno wykorzystać potencjał karty z uwagi na bottlneck'i transmisji danych CPU-GPU.
  2. Może warto wspomnieć, dla tych którzy chcą kupić Ubiquity do domu: Nabyłem Ubiquity UAP AC Long Range i jestem bardziej niż zawiedziony. Jako sprzęt stand-alone zupełnie nie ma to sensu. Moce i zasięgi przez jeden gips-karton + jedna cegła są takie, że Ubiquity pokazuje -70dBm a D-Link DWR116 (czyli router za pięć dych) pokazuje -65dBm. I to maks co wycisnąłem po żonglerce kanałami i max-power na 2.4G. Testów prędkości nie mam jak teraz zrobić, ale z góry widać, że na stabilności nie zyskałem. Jestem bardzo zdziwiony tak szerokim polecaniem Ubiquity jako panaceum na sieć w domu. Ja spróbowałem - i nie warto było. Bez kontrolera i kilku AP w ogóle nie warto w to wchodzić. Cieszę się, że nie kupiłem Lite, tylko LR - spokojnie mogę powiedzieć - nie warto było. A z Lite to bym się jeszcze zastanawiał, czy dołożenie 50 dych zrobi robotę - nie zrobiło.
  3. Zależy mi na tym strychu, bo tylko tam przy minimalnej mocy mogę wszystkie pokoje objąć. Zasilacze są ok.: - Zasilacz od D-Link DWR116, powinno być 5V: 5.07V napięcie jałowe, 4.93V napięcie pracy (z płyty głównej, zdjąłem dziadowi górę, bo i tak nie ma żadnej anteny wbudowanej) - Zasilacze od TP-Linka i Edimaxa (zasilacze 12V): napięcie jałowe 12.53V-12.57V. - Zasilacza od Linksys'a WRT54G2 (zasilacz 12V): napięcie jałowe 12.05V. - reszty nie mogę znaleźć. Temperatura nie powinna być aż tak zabójcza : Formalnie routery budżetowe mają temp. pracy tylko do 40st.C (a taki np. AC-AP-Lite ma oficjalnie pracę do 70st.C). Ale tam nie powinno być dużo goręcej, gdyż dyski 5.25 w obudowach plastikowych przez 3 lata tylko 3 razy zanotowały na smarcie temp. 56st.C (alarmowa 55, chyba, że smart kasuje po jakimś czasie ilość przekroczeń). To temperatura w środku obudowy - i zakładam, że wtedy kiedy się kręcą, a nie wtedy kiedy są w sleep'ie. Nie jestem przekonany ani do teorii o zasilaczach ani o temperaturze. Zresztą zobaczymy co się wydarzy teraz bez upałów. Malinka i rejestrator odpięte już od jakiegoś czasu. Nie namierzyłem innego DHCP w sieci. Kondensatory na płycie głównej bez wybrzuszeń. ---- Edit: Albo inaczej, teoria z temperaturą przekonuje mnie częściowo. Przypomniałem sobie, że mam termometr z opcją "domek". O ile jest miarodajny to temperatura otoczenia 23.1st., a temperatura procka mediateka 41.7st, czyli prawie 20st. więcej od otoczenia. Tylko dlaczego w każdym routerze najpierw pada "wifi" (bo domyślam się, że brak podawania DHCP to może być częściowo wina wifi, po kablu raczej zawsze "coś tam" działa, dopóki nie usmażę flash'a na dobre).
  4. No właśnie z tym centralnym miejscem będzie słabo. Im niżej tym więcej białej cegły i betonu. Alternatywą może być router co daje radę z dwiema ścianami 2x30cm na 20m odległości. Ciekawi mnie, że inne urządzenia raczej wytrzymują te - przyznam - niełatwe - warunki.
  5. 1. Routery, Raspbery (NAS). nagrywarka CCTV od lat pracują na UPS APC (takie stare, z hot-plug'iem na przełączniku fizycznym, żeby były zawsze włączone). Prąd jest raczej dobrej jakości od innogy, UPS usuwa krótkie wyłączenia. 2. Nie mam paneli. 3. Strych jest kluczowy bo dobrze obejmuje najczęściej używane pokoje - max. 10-15 metrów, głównie przez gips-karton i drewno. Na niższych kondygnacjach, pod żelbetem, jest czasem problem z zasięgiem - tam mam skrętkę. 4. Aktualnie pada TP-Link DWR116 - to najtańszy chyba jaki kupiłem. Objawy takie, że urządzenia widzą wifi, ale nie negocjują połączenia, czasem negocjują połączenie, ale z DNS nie dostają adresu. Poprzednio był Huawei B525 - identyczne objawy. Poprzednio reanimowałem na zmianę tp-linka mr3420 i edimaxa 6200n. 5, Po WiFI leci do 3 laptopów dell oraz jeden acer (wszystko w N 2.4/5), czasem hp i asus (tylko na 2.4G); telefony Samsungi, jeden Xiaomi i jeden Iphone; drukarka Brother (o - ta drukarka nigdy przenigdy nie miała problemów z WIFI pomimo "życia w szafce" ale ma stałe IP). Po kablu jest Malinka z dyskami i telewizor na dole. 6. Z logami mam teraz problem fizyczny, ponadto DWR116 ma baaardzo ubogi soft. Generalnie w logach nic nie było widać. Kiedyś miałem watch-dog'a gdzie malinka wyłączała zasilanie od routera na minutę, kiedy przestawały chodzić pingi i wget. Ale to nie pomagało, bo często połączenie po kablu działa, a wifi zachowuje się jak zombie. Sąsiadów nie mam za dużo, oni pracują na kanale 1 i 8, ja mam ustawiony teraz kanał 4. (Potwierdzam zgłaszany często problem "kanału 13" - często nie działa). Ten sprzęt co mam teraz w ogóle nie ma 5G, ale 5G nie pomagało. Malince, Nagrywarce, a nawet 2 z 3 dysków pracujących na strychu - nigdy to nie zaszkodziło. 1800 na router raczej nie wydam. Pierwsze 12 miesięcy jestem raczej zadowolony. To już pewnie będę wolał kupować coś za 200pln i po roku wyrzucać. Już mam duże pudło martwiaków i pół-żywców.
  6. Czy wszystkie routery umierają po ok. dwóch latach? Czy dotyczy to tylko routerów budżetowych (do 300pln), a routery w klasie 300-600 są pozbawione tego problemu? Czy routery 600+ są pozbawione tego problemu? Moje pytanie jest podyktowane czy warto zmieniać klasę kupowanych routerów. W ostatnich 10-15 latach miałem sporo budżetowych routerów: TP-Link: zapomniałem + mr3420 + dwr116 Edimax: 6200n + zapomniałem Linksys: nieudana nowa wersja wrt54 (chyba g2) + 1200ac Huawei: chyba B525 i pewnie coś jeszcze było, tylko już nie pamiętam. Cykl życia wygląda zawsze tak samo: pierwszy rok router chodzi bezproblemowo, potem zaczynają się zwiechy (najczęściej wifi, czasem dns lub obsługa modemu usb), walka z restartowaniem typu power-off (ręcznie albo na watch-dog’u z raspberry), próba wgrania open/dd-wrt, kolejne kilka miesięcy niestabilnej pracy i tak w ciągu 24 +/- 6 miesięcy router dokonuje żywota. Warunki pracy – na strychu w temperaturach od 10 do 50 stopni. No i teraz kolejny już raz stoję przed wyborem wymiany sprzętu. Czy router za 600pln będzie żył 4 razy dłużej niż router za 150pln? Najchętniej z obsługą modemów usb. Ale jak się od Was dowiem, że takich nie ma, to postawię oddzielnie wan na rasbpery + open-wrt, żeby tylko mieć stabilnie działający router. Dodam tylko, że rasberry, nagrywarka cctv, itp. chodzą stabilnie wiele lat w tych samych warunkach na strychu.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.