Skocz do zawartości

Aktualności

Artykuły

Może Cię zainteresować

Lutowanie kolanek dla początkujących

Rozpoczęty przez nazir123, maj 25 2004 18:10

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1

nazir123
  • nazir123
  • Uczestnik
  • Stały użytkownik
  • 667 postów
  • Skąd:Kraków

Witam!
Oto kolejny poradnik z serii "... dla początkujących".

Po złożeniu swojego układu WC okazało się, że odległość pomiędzy
blokami jest tak mała, że nie ma możliwości nie użycia kolanek. To co
widac na poniższym zdjęciu to jedna wielka prowizorka:
Dołączona grafika

Postanowiłem więc zastosować kolanka 45* o średnicy zewn. 15mm. Dwa
takie połączone kolanka stwarzają mniejszy opór wody niż kolanko 90*.
Zakupiłem je w sklepie z armaturą po 50gr za sztukę.
Dołączona grafika

No i tu pojawił sie problem. Jakoś te kolanka trzeba ze sobą połączyć tak
aby uzyskać 90*. Są dwa sposoby:
- połączenie klejone (nie mam jakoś zaufania do kleju w takich sprawach)
- połączenie lutowane

Zdecydowałem się na ten drugi sposób. I tu pojawia się kolejny problem.
Jak to zlutować? Cały problem w tym, że takie kolanka (niezależnie czy z
miedzi czy z mosiądzu) bardzo szybko odbierają ciepło i rozprowadzają
po swojej powierzchni. Jak wiadomo niektórym osobom, które miały
styczność z lutowaniem: brak odpowiedniej temperatury podczas
lutowania może powodowac powstawanie tzw. zimnych lutów czyli bardzo
nietrwałych połączeń.
Rozwiązaniem jest albo użycie lutownicy gazowej (która w najprostszej
formie kosztuje paręnaście złotych) albo użycie lutownicy
transformatorowej (kolbowa też powinna się nadać) i odpowiednie
rozgrzanie kolanek.

Ja do swojego lutowania użyłem transformatorówki 100W o temperaturze
grotu 450*C (grot z grubego drutu). Podejrzewam, że lutownica o
mniejszej mocy także wystarczy - dłużej będzie tylko trwało nagrzanie
kolanek. Do połączenia posłużyło spoiwo lutownicze (popularnie
zwane "cyną") z topnikiem o średnicy 0,56 mm.
Dołączona grafika

Można zastosować nieco grubsze spoiwo (np. 1mm) ale im grubsze tym
trudniej zrobić ładne połączenie a przecież o estetykę także nam chodzi.
Połączone ze sobą dwa kolanka umieszczamy w jakimś uchwycie. Ja
zastosowałem tzw. "trzecią rękę" - zdjęcie powie więcej. Nadmienię tylko,
że kolanko musi być umieszczone tak, żeby cyna spływała podczas
lutowania pomiędzy łączone kolanka (patrz zdjęcie):
Dołączona grafika

Zastosowanie "trzeciej ręki" ma jeszcze jedna zaletę: kolanko jest
przytrzymywane przez "krokodylka", który mając małą powierzchnię
styku z kolankami sam nie będzie odbierał od nich ciepła :!:

I zaczynynamy. Przykładamy grot lutownicy do miejsca łączenia i
rozgrzewamy kolanka. W moim przypadku trwało to ok 1min. Gdy
kolanka są już rozgrzane do odpowiedniej temperatury przykładamy w
miejsce łączenia cynę i lutujemy kolanka. Cyny nie należy żałować (w
końcu połączenie ma być szczelne i solidne) ale też nie przesadzać aby
cyna nie zaczęła spływać po kolankach. Lutujemy wokół kolanka
wypełniająć cyną przestrzeń pomiędzy kolankami. Temperatura kolanek
jest w pewnym momencie taka, że cyna topi się sama przy zetknięciu z
nimi (nawet bez udziału lutownicy). Jeszcze jedna uwaga co do lutowania:
nie należy nakładać cyny na grot i dopiero puźniej rozprowadzać po
łączonych elementach :!: Cyna taka zawiera topnik (kalafonię), która
pomaga w przywieraniu cyny do miedzianego podłoża ale bardzo szybko
się ulatnia. Cynę należy "kłaść" pomiędzy kolanka a grot lutownicy.

Tak wygląda zalutowane kolanko jeszcze przed wyczyszczeniem:
Dołączona grafika

Jak widać jedyne zabrudzenia pozostają właśnie z kalafoni i usunięcie ich
można przeprowadzić nawet paznokciem :)
Dołączona grafika

A oto zalutowane kolanko. Kolanka połączone w ten sposób są estetyczne
i co najważniejsze szczelne i trwale połączone.
Dołączona grafika

I to wszystko. Zalutowałem w ten sposób na razie dwie pary kolanek.
Planuję następne. Jak wszystko będzie gotowe i włączone w układ
zaktualizuję zdjęcia.

PS: UWAGA! po zakończeniu lutowania należy schłodzić kolanka (np.
dmuchając na nie) ponieważ ich temperatura jest bardzo wysoka :!: Nie
polecam wody - mogą powstać przebarwienia.

PS II: Nie odpowiadam za żadne szkody spowodowane niepoprawnym
posługiwaniem się powyżej wymienionymi narzędziami. Jeżeli nie wiesz
jak z nich korzystać skontaktuj się z lepiej doświadczonym kolegą.
  • 0
Mobo: Gigabyte GA-965P-DQ6CPU: C2D E6300 @ 2,8GHzRAM: Patriot Dual 2x512 MB 800MHz DDR2 LLKGrafa: Sapphire X1950 Pro Ultimate 256MBHDD: 0,64TBH2O inside

#2

nazir123
  • nazir123
  • Uczestnik
  • Stały użytkownik
  • 667 postów
  • Skąd:Kraków

Dodatkowy update!

Metoda opisana powyżej jest skuteczna tylko i wyłącznie przy lutowniu
niewielkich miedzianych elementów (tak jak właśnie wspomniane dwa
kolanka). Podczas próby lutowania kawałka rurki miedzianej z takim
kolankiem problemem jest za szybkie "odbieranie" ciepła z grotu
lutownicy oraz zbyd duże jego rozpraszanie. Rozwiązaniem jest stara
dobra kuchenka gazowa :)
Bierzemy oczyszczone (papier ścierny) kolanka i rurki łączymy ze sobą
(węższą część jednego do "kielicha" drugiego), następnie chwytamy w
kombinerki i podgrzewamy na wolnym ogniu. Należy trzymać elementy
tak, jak na powyższych zdjęciach, aby roztopiona cyna wpływała
pomiędzy elementy. Po chwili nagrzewania cyna pięknie topi się po
zetknięciu z powierzchnią elementów. Nie należy przejmować
się "przekolorowaniami" miedzianych kolanek - można je usunąć
papierem ściernym (600 a potem 1000).

Tak połączone elementy mogą wyglądać jeszcze bardziej estetycznie niż
w przypadku użycia lutownicy!!!
  • 0
Mobo: Gigabyte GA-965P-DQ6CPU: C2D E6300 @ 2,8GHzRAM: Patriot Dual 2x512 MB 800MHz DDR2 LLKGrafa: Sapphire X1950 Pro Ultimate 256MBHDD: 0,64TBH2O inside
  • Do góry
  • Napisano 21 czerwiec 2004 - 16:36

#3

Niemiec
  • Niemiec
  • Uczestnik
  • Stały użytkownik
  • 14109 postów
  • Płeć:Mężczyzna

ja u siebie kleilem kolanka za pomoca super glue i bylo to bardzo skuteczne rozwiazanie. najpierw nakladamy klej na ta czesc kolanka, ktora bedziemy wkladac w kielich i czekamy z 5 minut, pozniej znow nakladamy kleju, nie nalezy oszczedzac. jak wyplynie to nic sie nei stanie. po wyschnieciu ( u mnie zajelo to z 10-15minut) mozna poprawic jeszcze zewnetrzna spoine odrobina kleju. calosc jest szczelna i wyglada estetycznie.
na tym zdjeciu widac element sklejany w ten sposob, jest to ten dewajs przy wlocie do pompy:

Dołączona grafika
  • 0
Triathlete - A person who doesn't understand that one sport is hard enough!

 

  • Do góry
  • Napisano 21 czerwiec 2004 - 23:44