-
Postów
832 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Koen
-
Wtopił nie wtopił (wtopił), jeżdżąc tak jak obecnie i ciągle publicznie wytykając błędy swojego teamu, może mieć problemy ze znalezieniem lepszego (obym się mylił). BTW http://www.youtube.com/watch?v=zeuN-lfizws Niewiarygodne jak stoją wszyscy przez 10 sekund jak pachołki czekając aż koło samo sie przyturla :lol2: Ale wtedy jeszcze wyciągali z takich pomyłek wnioski...
-
Tja, Rubens na koniec kariery doczekał się drugiego ferrari, z wszystkimi tego konsekwencjami :lol:
-
Ani jednego wyprzedzenia w normalnych okolicznościach dzisiaj? Jedyny ciekawy moment oprócz startu to wyjazd Hamiltona z boksu na równi z Alonso xD Ferrari to tragedia, powinni zmienić nazwe na Wacky Racers, i to już w zeszłym sezonie. Nie chciałbym być w skórze Massy - ileż to razy team zmarnował już jego wysiłek? A Kimi? Olewka.. ma kontrakt, ma lody i cole... na kwalifikacjach nawet nie chce sie wyjeżdżać na tor. BMW i cała reszta... nie wiem jak wogóle oceniać zespoły po wyścigu na torze na którym trzeba być 5s szybszym żeby móc wyprzedzić A za tydzień znowu procesja...
-
Zdjęcia z przygotowań do jutrzejszych treningów. Niby dużo zmian ale kers sie nie mieści i nadal nie wiedzą jak zbudować DDD żeby przynosił efekty. Pozostaje mieć nadzieje że pozostałe teamy zrobiły mniejsze postępy :rolleyes:
-
Kilka ciekawych rozwiązań od bmw.
-
Balast nie służy tylko do obniżenia środka ciężkości ale tez do jego przesunięcia przód-tył. Teraz taki Kubica, mając z tyłu 30kg baterii, ma problem bo jak wrzuci z przodu z 10kg balastu dla równowagi to będzie miał bolid o 10kg cięższy od innych.
-
Ale jedno trzeba przyznać - kierowcy BMW jechali dzisiaj bardzo równo :smile2: Ps. w chwilach kryzysu polecam ten film o f1: >link<
-
Ale musze przyznać że groteskowo wyglądało bmw z dwoma skrzywionymi nosami :lol2: (w bolidzie i u kierowcy, bez obrazy). Wiadomo wogóle w jaki sposób ten nos się odczepił? Kolejna kolizja czy mechanicy znowu sie popisali?
-
Eh... tak źle chyba jeszcze nie było :blink:
-
BMW już pewnie przerzuciło wszystkie zasoby do przygotowań na sezon 2010 :lol:
-
Poniedziałek to był 13. :razz: Ale fakt, przez to wolne można stracić rachube. Edit: Wg mnie powinni doprecyzować przepis, zabraniając otworów (pseudo szczelin na łaczeniach) w dyfuzorze, wtedy dodatkowe kanały stracą sens. Miało być mniej aerodynamiki więc niech będą konsekwentni.
-
Te na onecie zawsze tak wyglądały :> Najpewniejsze źródło to chyba wywiady - tam, gdzie są bezpośrednie cytaty poszczególnych osób, jest najmniej miejsca na dziennikarskie manipulacje. edit: Felipe baby :lol2: http://www.youtube.com/watch?v=1gj0sph32i8
-
Tak, jakby tak nie było to by oznaczało że niektórzy wiozą po ~150 litrów w baku. 605kg to kierowca + bolid z balastem i płynami (oprócz paliwa), a reszta to paliwo.
-
Lepiej jakby zdelegalizowano :P Bo wtedy to nie BMW będzie miało problem tylko konkurenci, a przy tak ograniczonej liczbie testów opracowanie nowego tyłu w trakcie sezonu to chyba ciężka sprawa.
-
Pos. Driver Car weight 1. Jenson Button 664.5kg 2. Rubens Barrichello 666.5kg 3. Sebastien Vettel 657kg 4. Robert Kubica 650kg 5. Nico Rosberg 657kg 6. Felipe Massa 654kg 7. Kimi Raikkonen 655.5kg 8. Mark Webber 662kg 9. Nick Heidfeld 691.5kg10. Fernando Alonso 680.7kg11. Kazuki Nakajima 680.5kg12. Heikki Kovalainen 690.6kg13. Sebastien Buemi 675.5kg14. Nelson Piquet 694.1kg15. Giancarlo Fisichella 689kg16. Adrian Sutil 684.5kg17. Sebastien Bourdais 662.5kg18. Lewis Hamilton 655kg19. Jarno Trulli 660kg20. Timo Glock 670kg Robert najlżejszy :rolleyes: Brawn GP nie :blink:
-
[ot] podrażać masło tak, ale nie podrażać koszty, nie przyspieszyć prędkość, i nie podwyższyć wysokość ;) [/ot] pozdr edit: Zgodnie z synonimem w podanym przez Ciebie źródle, powiedziałeś coś w stylu "podnieść cenę kosztów" co jest masłem maślanym :)
-
57 słów, 409 znaków, 329 punktów (po polsku) am i geek enuf?
-
W f1 tak mocno ograniczyli stosowanie dyfuzorów bo są po prostu zbyt skuteczne. Oprócz dużo większych prędkości i przeciążeń, dochodzi problem z gwałtowną utratą przyczepności w momencie dobicia podwozia do asfaltu (przerywa się przepływ powietrza pod podwoziem i dyfuzory już go nie "przysysają"). Obecna sytuacja dotyczy tego jak 3 zespoły ominęły przepisy - jest w nich zapisek, który dotyczy maksymalnej wysokości powierzchni za tylną osią, widzianej od spodu bolidu. Konstruktorzy wprowadzili więc jedną powierzchnię która przesłania widok od spodu, a nad nią umieścili drugą, na wysokości większej niż przewidywałby regulamin gdyby była odsłonięta. Nie wczytywałem się w jaki sposób zwiększa to osiągi, ale daje ponoć nawet 0,5s na okrążenie. Ciekawe czy w piątek na treningach ujżymy takie rozwiązania od ferrari, mcl, bmw i innych - w końcu patenty w sporcie nie istnieją :).
-
Z tych w miare rzetelnych polecam autosport.com/f1/ Wiele ciekawych rzeczy można też znaleźć na ich forum, np. o obecnej aferze z dyfuzorami albo planach mclarena i renault do zbojkotowania wyścigu w australii.
-
Tak na podsumowanie, teoria korkowania sie układu nadmiarem wody powraca :lol2:
-
Szkoda że nie wprowadzili zamiast tego pomysłu proponowanego przez fota (12pkt, 9, 7 itd.). Ciekawe też że jakoś bez echa przeszedł drugi dość kontrowersyjny przepis - o publikowaniu masy bolidu po zakończonych kwalifikacjach. Skończą się więc wszelkie domysły i spekulacje, po paru wyścigach będzie można już idealnie wyliczać ile kto zatankował na wyścig... Ja mam mieszane uczucia.
-
Licząc zwycięstwa, tytuł mistrza również rozstrzygnął się w ostatnim wyścigu. Ps: Ja pier :evil: :evil: :evil: w niedziele od 9.00 mam szkolenie :/ Już się cieszyłem że skończy się na styk, dzień przed f1 a tu magiczna zmiana terminu i pooglądane.
-
Tylko czego mają dowodzić takie skrajne przypadki które w rzeczywistości są tak prawdopodobne że aż wcale. Wg mnie kierowca który w każdym wyścigu dojechał na drugim miejscu nie zasługuje na mistrzostwo z prostej przyczyny - w każdym wyścigu znalazł się ktoś lepszy od niego. Też jestem sceptycznie nastawiony do tego nowego przepisu (wolałbym żeby zwiększyć różnice punktową między 1. a 2. miejscem) ale może chociaż raz nowy przepis okaże się dobry w praktyce a nie tylko w teorii.
-
Jak już naciągniemy krawędzie węża na złączke to bardzo pomocne jest trzymanie węża przez coś chropowatego (jakaś ścierka czy skarpeta (czysta :P)), wtedy naciąganie na złączke idzie dużo sprawniej bo nie trzeba tak ściskać węża żeby się nie ślizgał w rękach i przez to dużo łatwiej wchodzi.
-
Jak masz kase to zdecydowanie ten większy - ma grubsze ścianki i mniej się załamuje.
