Witam wszystkich!
Dzis kupielm sobie pamiec ram Hynix D43 512 Mb. Do tej pory mialem rowniez Hynixa D43 ale 256 Mb.
Zadowolny z zakupu przyszedlem do domu i zamontowalem nowa pamiec. Wlaczam kompa i... nic. Nie startuje, brak ekranu bootowania, komputer nie wydaje z siebe zadnych dzwiekow. Sprawdzilem czy dobrze wsadzilem pamiec i sprobowalem znowu, dalej nic. Wyciagnolem nowy ram i wlaczylem kompa- ruszylo wszystko pieknie jak dotychczas. Postanowilem sprawdzic, moze tamten slot byl uszkodzony, przelozylem do drugiego- to samo, czyli nic sie nie dzieje. Zdenerwowany, wyciagnolem stara kosc ramu i na jej miejsce wsadzilem nowa, wlaczylem- wszystko sie bez problemow uruchomilo. Powsadzalem kosci do roznych slotow i wychodzi, ze wszystko dziala tylko wtedy gdy jest jedna kosc, wsadzona do trzeciego slotu pamieci. I moje pytanie- czy to wina pamieci czy plyty glowne, uszkodzone sloty, ramj?
Dodam, ze plyta glowna to Asus A7N8X Deluxe 2.0, bios- Uber bios 1007, procesor Athlon Barton 2500+@3200+ (11x200), zasilacz- Tagan TG-380, timingi- 2,5-3-3-8.
PS: Prosil bym, zeby niebylo komentarzy w rodzaju, ze zle wsadzam pamieci, zaslabo dociskam, badz wsadzam do gory nogami- co jak co ale jeszcze tyle potrafie zeby wsadzic dobrze kosc ramu.